16 Luty 2017

Niewolnictwo, służenie tym samym panom, sprzedanie Polski. Tym razem mamy namacalne dowody w postaci prawa, które wdrożyli.

Aleksander Kwaśniewski, dwukrotny prezydent RP, tylko przez nielicznych doceniany jest za działalność na rzecz Polski. Do dzisiaj obecny rząd nie jest w stanie rozliczyć byłego prezydenta za około 15 milionów dolarów, jakie wraz z Leszkiem Millerem dostali za Kiejkuty.

Co stało się z tymi pieniędzmi?

Powinny być własnością państwa, skoro zgodziliśmy się na przetrzymywanie amerykańskich więźniów w Kiejkutach. Nigdy nie dowiedzielibyśmy się o tym, gdyby nie Obama.

Z Józefem Piłsudskim jest inna sprawa. Wielbiony od prawa do lewa. Noszony na sztandarach prawicy. Służy za wzór męstwa i honoru, walki i nieustępliwości.

Cały czas kłótnia wobec marszałka toczy się o jego przynależność agenturalną. Mowa jest o agenturze kilku państw, w tym Anglii oraz o Bitwie Warszawskiej. Przeciwnicy marszałka argumentują, że całym mózgiem zwycięstwa Polski nad bolszewikami był generał Tadeusz Rozwadowski. Marszałek miał wtedy przebywać na Podkarpaciu w rodzinnych stronach.

Jednak te opinie zostawiam historykom.

Ja mam argumenty z dziedziny gospodarki/ekonomii, których kompletnie nie dotyka prawica. Albo o nich nie wie, albo boi się zrzucić z piedestału „bohatera narodowego”.

Jak Kwaśniewski sprzedał Polskę?

Obaj panowie w ten sam sposób sprzedali Polskę, oddając złotówkę w ręce bankierów/międzynarodowej finansjery.

O Aleksandrze Kwaśniewskim wie bardzo dużo osób. Wiele razy o tym pisałem.

W 1997 roku wpisał do Konstytucji następujący artykuł:

Art. 220.

1. Zwiększenie wydatków lub ograniczenie dochodów planowanych przez Radę Ministrów nie może powodować ustalenia przez Sejm większego deficytu budżetowego niż przewidziany w projekcie ustawy budżetowej.

2. Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa.

W 1997 roku Sejm złamał obowiązującą Konstytucję uchwalając przepis ograniczający suwerenność NBP. Do dzisiaj, centralny bank emisyjny, może emitować tylko znaki pieniężne. Zabroniono mu emisji pieniądza. Są to ewidentne działania przeciwko Polsce. Jest to główna przyczyna olbrzymiego zadłużenia i zwiększonych kosztów obsługi państwa.

NBP zabroniono emisji złotówki na rzecz państwa i gospodarki. Jednak emisji pieniądza może dokonywać bank Japonii, FED, EBC.

Dlaczego my nie możemy?

Dlaczego polskie sprzedawczyki odebrały najważniejsze narzędzie NBP, które umiejętnie stosowane przyczynia się do zasobności Polaków?

Jak Piłsudski sprzedał Polskę?

12-15 maju 1926 roku, Józef Piłsudski dokonał zbrojnego zamachu stanu. Zostało zabitych blisko 400 osób, a tysiąc rannych. Propaganda do dzisiaj mówi o konieczności zamachu, ze względu na pogarszający się stan gospodarki Polski.

Jaka była prawda?

Mieliśmy najlepszy rząd prawdopodobnie w historii Polski. Dzisiejszy rząd PiS nawet nie zbliża się do sukcesów rządu Witosa. Ministrem skarbu był Jerzy Zdziechowski, jeden z najwybitniejszych ekonomistów w historii Polski. Dbał o niezależność Polski względem bankierów. To dlatego w tamtym okresie byliśmy jedną z najbogatszych gospodarek w Europie i na świecie.

Kilka miesięcy po przewrocie majowym 26 października 1926 roku, tamtejszy rząd dokonał zdrady stanu.

Do rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 13 października 1927 r. ,,o planie stabilizacyjnym i zaciągnięciu pożyczki zagranicznej” dołączona została następująca deklaracja rządu:

”Rząd oświadcza, że zgodnie z rozporządzeniem z dnia 26 października 1926 r. zrzekł się prawa emisji biletów bankowych i że nie będzie ich więcej emitował. Bank Polski będzie jedyną instytucją emisyjną. Na mocy obecnego statusu, Bank Polski jako spółka akcyjna jest całkowicie niezależny od rządu. Rząd nie jest upoważniony do uzyskiwania zaliczek od banku, do emisji biletów na pożyczki dla rządu z wyjątkiem tych, które się mieszczą wyraźnie w granicach obecnie dozwolonych przez Status Banku” –  str. 26 Jerzy Zdziechowski – Skarb i pieniądz 1918- 1939, źródło: nikander.neon24.pl.

26 października 1926 roku, utraciliśmy suwerenność monetarną.

Rozporządzenie Marszałka Piłsudskiego o zrzeczeniu się emisji suwerennego pieniądza przez Polski Bank Emisyjny S.A. było zdradą Polski, oddaniem złotówki w ręce bankierów.

Na czym polegała zdrada Kwaśniewskiego i Piłsudskiego?

W gospodarce, najważniejszym wskaźnikiem jest podaż pieniądza, czyli ilość pieniądza w obiegu. Kto ma kontrolę nad tym narzędziem, może wywoływać kryzysy ekonomiczne lub stale utrzymywać niski poziom pieniądza w obiegu. Przez to gospodarka nie jest w stanie naturalnie rosnąć.

Jeżeli państwo samo ustanawia ilość pieniądza w obiegu, to jest w stanie ustalić taką ilość złotówki, która będzie wystarczająca do swobodnego przeprowadzania transakcji handlowych. To jest najlepsza sytuacja rozwoju gospodarki, to jest podstawa reformy monetarnej, powrotu zasobności Polaków.

Obecnie, tak hołubiony wskaźnik jak „wzrost gospodarczy” dokonuje się na sterydach. Jeżeli Polacy/firmy nie będą brali kredytów bankowych, to nie będzie wzrostu gospodarczego. Cała gospodarka Polski i świata oparta jest na długu. Nowy pieniądz dostarczają do gospodarki banki w postaci kredytu.

Ten mechanizm zna każdy ogarnięty ekonomista.

Dlaczego jest ukrywany?

Wielu polityków nie zna tych zależności, a ci którzy znają (Belka, Balcerowicz, Morawiecki i inni) wolą milczeć, ponieważ musieliby przyznać, że najważniejsze narzędzie w gospodarce oddali bankierom, międzynarodowej finansjerze, która zarządza/ma monopol na jedyny system finansowy na świecie.

Zarówno Kwaśniewski, jak i Piłsudski zrobili to samo: oddali kontrolę nad pieniądzem bankierom. Rodzi to całą plagę negatywnych konsekwencji.

Jedną z nich jest zadłużenie narodu. Wynosi kilka bilionów złotych, a obsługa długu kosztuje nas ponad 40 mld złotych rocznie.

Gdyby polski bank NBP mógł finansować wydatki państwa, to rząd nie musiałby pożyczać rocznie ponad 100 mld złotych. Nie płacilibyśmy potężnych odsetek bankowych.

Dla gospodarki nie ma żadnej różnicy czy 100 mld pochodzi z kredytów czy z emisji pieniądza. Jednak dla rządu, dla państwa, dla narodu jest to spora różnica. NBP może pożyczać bezprocentowo, a w danym okresie cały dług anulować.

Myślę drogi czytelniku, że zrozumiałeś czym była zdrada Polski przez Kwaśniewskiego i Piłsudskiego. Pierwszy dokonał tego pokojowo, na barkach czerwonej propagandy. Drugi dokonał siłowo, coś jak grudniowy zamach stanu: Nowoczesnej, PO i KOD-u.

Czy byłbyś zadowolony, gdyby czerwoni siłowo, poprzez morderstwa pokonali rząd PiS i tak jak Piłsudski przejęli rządy w Polsce?

Większość prawicy nie zgodziłaby się na taki przebieg wydarzeń. Doszłoby do wojny domowej.

A co powiesz na to, że rząd Witosa był niezależny od bankierów, realnie walczył o majętność Polaków?

Złotówka była oparta o parytet złota… W takich warunkach niepotrzebne są kredyty od Banku światowego czy MFW. Są to przestępcze instytucje, o których pisał ekonomista, Joseph Stiglitz.

Za każdy przyznany kredyt, politycy podpisywali umowę na około 100 stron, w której zobowiązywali się do sprzedaży danych przedsiębiorstw, branż czy kierunku polityki na arenie międzynarodowej.

Za: http://papug.pl/co-laczy-aleksandra-kwasniewskiego-i-jozefa-pilsudskiego

—————————————