19 Kwiecień 2017

Za atakiem chemicznym w Chan Szajchun najprawdopodobniej stoją siły opozycji; Biały Dom nie ma dowodów na to, że mają z nim związek syryjskie wojska – wynika z raportu profesora Massachusetts Institute of Technology Theodore’a Postola, jak poinformował „International Business Times”.

W odpowiedzi na oficjalne oświadczenie Waszyngtonu, że armia Syrii ponosi winę za atak chemiczny, Postol opublikował swój raport. Doszedł w nim do wniosku, że USA „z pewnością nie mają dowodów” na poparcie tej wersji.

— Główny dowód, na który powołuje się Biały Dom w rzeczywistości wskazuje na to, że atak został przeprowadzony z ziemi – podkreślił ekspert.

Z fotografii wynika, że pocisk został nieznacznie uszkodzony, co nie jest typowe przy upadku z wysokości, twierdzi profesor.

— Materiał wybuchowy zadziałał na rurę jak tępe uderzenie młotem. Wybuch wbił ją w ziemię, tworząc krater – wyjaśnił Postol.

Jego zdaniem wszystko wskazuje na to, że materiał wybuchowy został przyczepiony do pocisku z sarinem, który umieszczono na ziemi. Biorąc to pod uwagę, można wyciągnąć wniosek, że atak terrorystyczny przeprowadzili rebelianci, bo Chan Szajchun położone jest na kontrolowanym przez nich terytorium.

— Ani jeden kompetentny analityk nie przeoczyłby tego, że kanister z sarinem został zgnieciony przez coś z góry, a nie wysadzony przez ładunek od środka – podkreślił Postol.

Profesor wyraził przekonanie, że zdjęcia pocisku z raportu Białego Domu prawdopodobnie są inscenizowane, dlatego nie mogą być uznane za przekonywujący dowód.

Wcześniej Postol pracował jako doradca naukowy w Pentagonie i ujawniał takie rozbieżności w raportach amerykańskiego wywiadu. Po ataku chemicznym w Ghucie w 2013 roku Postol oświadczył, że nie ma dowodów obciążających Damaszek, co później potwierdziło ONZ.

Według niego Biały Dom zajmuje się upolitycznianiem danych wywiadowczych. – Te dyletanckie błędy świadczą o tym, że raport Białego Domu, jak i wcześniejszy raport w sprawie Ghuty, nie był analizowany przez służby specjalne, jak twierdzono. Gdyby analitycy wywiadu zostali właściwie poinformowani o oświadczeniach Białego Domu, nie zatwierdziliby tego raportu – podkreślił naukowiec.

Syryjska opozycja poinformowała 4 kwietnia o 80 ofiarach śmiertelnych i 200 rannych w wyniku ataku chemicznego w mieście Chan Szajchun w syryjskiej prowincji Idlib, oskarżając o jego przeprowadzenie wojska rządowe. Damaszek zdecydowanie odrzucił te oskarżenia i przerzucił odpowiedzialność na rebeliantów i ich zwolenników.

Za: https://pl.sputniknews.com/opinie/201704195279471-sputnik-syria-atak-chemiczny-idlib-usa/

———————————