20 Kwiecień 2017

Zachodnie media w większości swej nie zechciały skupiać uwagi społeczności na niedawnym ataku chemicznym w Mosulu przeprowadzonym przez terrorystów PI.

Zadziało sie tak częściowo z racji braku danych o ofiarach śmiertelnych, a częściowo dlatego, że zbytnie naświetlenie tego wydarzenia zakwestionowałoby zbudowaną przez Zachód wersję o tym, że terroryści nie dysponują bronią chemiczną, oraz że za wszystkie incydenty z użyciem zakazanych substancji w sąsiedniej Syrii niesie odpowiedzialność prezydent kraju Baszar Asad. RT podjął próbę zrozumienia takiego uprzedzenia ze strony zagranicznych mediów.

Terroryści „Państwa Islamskiego” przeprowadzili atak na bazę rządową w Mosulu, w której na moment ataku przebywali doradcy z USA i Australii. Najprawdopodobniej terroryści użyli broni chemicznej.

Jak informuje CBS, do ataku doszło 16 kwietnia. Po tej agresji pomocy medycznej potrzebowało 25 Irakijczyków. Sześcioro z nich zostało poddanych hospitalizacji. Żaden z zachodnich doradców nie ucierpiał. Substancja trująca nie została jak dotąd zidentyfikowana. Według wstępnych danych, terroryści użyli iperytu.

Nie pierwszy raz islamiści wykorzystują w Iraku substancję zakazaną. Wcześniej pojawiły się doniesienia, że w Mosulu doszło do ataku bronią chemiczną opartą na chlorze. Oficer antyterrorystycznej służby Iraku powiedział, że do ataku doszło w rejonie bazy al-Abara.

Przeprowadzone w lutym 2017 roku ekspertyzy potwierdziły, że terroryści PI produkowały iperyt w budynku mosulskiego uniwersytetu. Z takim oświadczeniem wystąpił rzecznik Pentagonu kapitan Jeff Davis. Były oficer Sił Zbrojnych Wielkiej Brytanii Charles Shoebridge zauważył, że przeprowadzony w Mosulu atak chemiczny nie jest zbyt szeroko omawiany na Zachodzie. Jego zdaniem, przyczyną takiego stanu rzeczy może być zarówno brak ofiar śmiertelnych, jak i fakt, że atak został przeprowadzony przez terrorystów. W danym przypadku Zachód musiałby przyznać, że terroryści dysponują substancjami trującymi.

„Rzecz w tym, że jak na razie nie było informacji o ofiarach w Mosulu, ale prawda jest taka, że atak nie został dostatecznie naświetlony przez Zachód. W pełni możliwe, że terroryści sami produkują broń chemiczną. Mają do swojej dyspozycji sarin (…) To stawia pod wątpliwość oświadczenia o tym, że tylko Asad może produkować broń chemiczną, choć przecież w 2014 roku OPCW informowała, że misja w zakresie likwidacji broni chemicznej dobiegła końca” — powiedział w rozmowie z RT Shoebridge.

Ekspert zwrócił też uwagę na to, że zachodnie media obarczają odpowiedzialnością za atak z użyciem substancji trujących w Idlibie syryjskie władze. Zagraniczni dziennikarze chętnie mówią o tym, że terroryści nie dysponują bronią chemiczną, że jest ona tylko w posiadaniu Baszara Asada.

„W ogóle chlor jest często wykorzystywany przez terrorystów, ale ten fakt rzadko trafia na okładki gazet, bo stoi w sprzeczności z ogólnie przyjętymi tendencjami w naświetlaniu tego problemu. Jeśli teraz przyjąć, że terroryści mogą produkować broń chemiczną, to postawi to pod wątpliwość oświadczenia o tym, że tylko Asad może nieść odpowiedzialność za atak chemiczny w Syrii” — zakończył ekspert.

Za: https://pl.sputniknews.com/opinie/201704205293162-atak-chemiczny-Mosul-PI/

———————————–

Ciekawe jak zareaguje na to prezydent Donald Trump, a też Ivanaka?