16 Lipiec 2017

 Tureckie władze odebrały chrześcijanom syriackim prawa własności do kościołów, domów kultu i cmentarzy, należących do tej istniejącej od ponad 1600 lat wspólnoty – przekazując je w ręce Dyrektoriatu Spraw Religijnych (Diyanet), w ramach procesu likwidacyjnego w prowincji Mardin. Takie wieści pod koniec ubiegłego miesiąca przekazała gazeta „Agos”, związana ze wspólnotą chrześcijan ormiańskich.

Zdobienia nad głównym wejściem do klasztoru Mor Gabriel

Wśród zagrabionych majątków znajdują się także ziemie należące do syriackiego, prawosławnego klasztoru Mor Gabriel – założonego w 397 r. po Chrystusie. Fakt konfiskaty w rozmowie z mediami potwierdził Kuryakos Ergün, zasiadający w radzie Fundacji Klasztoru Mor Gabriel. Dodał on także, iż nadzór nad powiązanymi z nim cmentarzami został przekazany radzie miasta Mardin. Podkreślając, że historia klasztoru sięga końca IV wieku, Ergün zauważył, iż jest to jeden z najstarszych nadal działających klasztorów na świecie. Również sama Fundacja Klasztorna ma bogatą historię: została założona na mocy edyktu sułtana Abdülmecida Hana w roku 1267 wg kalendarza islamskiego (1851/1852 r. według kalendarza gregoriańskiego), a jej status prawny został potwierdzony w czasach Republiki Tureckiej, na mocy art. 2762 Prawa o Fundacjach z 1935 r. Fundacja została zatwierdzona jako należąca do wspólnoty religijnej na mocy prawa z 2002 roku przez Dyrektoriat Generalny ds. Fundacji i została wpisana na listę Fundacji Wspólnot Religijnych w tym samym roku.

Nadal jesteśmy w trakcie sporządzania listy majątku, który został zajęty – powiedział Ergün reporterom „Agos”. – Jak dotąd złożyliśmy do sądu pozwy o zwrot dwudziestu nieruchomości, i zrobimy podobnie w sprawie około trzydziestu kolejnych.

Jak się okazuje, dla potrzeb przejęcia majątków wspólnot chrześcijańskich tureckie władze zastosowały różne nieuczciwe wybiegi prawne: przykładowo, w 2008 roku przy aktualizacji katastru nieruchomości ponad 250 hektarów należących do klasztoru, w tym tereny pod zabudowaniami, zostało zaklasyfikowane jako „lasy” – na podstawie faktu, iż nie było na nich upraw. Odwoływanie się od decyzji władz skutkowało to serią procesów, które chrześcijanie przegrali wszystkie. Za każdym razem sądy przyjmowały absurdalne argumenty obrońców strony rządowej, oskarżających chrześcijan o prozelityzm, a także twierdzących jakoby pod zespołem klasztornym miały się znajdować ruiny starszego odeń meczetu (!) – mimo, że sam klasztor jest starszy niż religia Mahometa.

Ostatecznie majątki wspólnot chrześcijańskich trafiły pod władanie Dinayet – instytucji znanej z kontrowersyjnego i szokującego wielu orzecznictwa w sprawach religijnych.

Głos w sprawie prześladowanych chrześcijan w Turcji zabrał także Europejski Chrześcijański Ruch Polityczny (ECPM), zrzeszający różne partie europejskie, odwołujące się do dziedzictwa chrześcijańskiego:

To skandaliczne i nielegalne, że majątek wspólnoty syriackiej jest przejmowany w ten sposób, włącznie ze starożytnymi kościołami, klasztorami i innymi obiektami, które są integralną częścią dziedzictwa kulturowego, religijnego i historycznego nie tylko dla chrześcijan syriackich, ale także dla wszystkich mieszkańców tego regionu – czytamy w oświadczeniu. – Turcja musi niezwłocznie cofnąć tę decyzję i zwrócić chrześcijanom syriackim ich dziedzictwo – dodało kierownictwo ECPM, razem z Europejską Unią Chrześcijan Syriackich.

————————————————————————————————————————————

Sytuacja chrześcijan w Turcji (stanowiących 0,1% populacji) pogorszyła się bardzo w ciągu ostatnich kilku dekad. Większość z nich należy do wspólnot religijnych bez potwierdzonego statusu prawnego. Traktat z Lozanny (1923 r.), definiując także kwestie mniejszości niemuzułmańskich, uznał tylko mniejszościowe grupy pochodzenia ormiańskiego, greckiego prawosławnego i żydowskiego. Syryjscy chrześcijanie ortodoksyjni (których liczba spadła z 70 000 w latach 70. do około 2000 obecnie) i katolicy rzymskokatoliccy (ok. 10 000 – 15 000) nie zostali w nim uwzględnieni. Na początku ubiegłego stulecia chrześcijanie w Anatolii stanowili 20% populacji – współcześnie Turcję zamieszkuje ok. 80 000 chrześcijan (wszystkich denominacji). Dokonane w 1915 r. przez tzw. młodoturków (zwolenników zniesienia sułtanatu i wprowadzenia świeckiego państwa, opartego na ideologii panturkizmu) ludobójstwo ormiańskie i wygnanie ogromnej liczby prawosławnych Greków na początku lat dwudziestych XX w. w znacznym stopniu zmieniły krajobraz religijny Półwyspu Anatolijskiego.

Chociaż mniejszość chrześcijańska w Turcji nie doświadcza tak wielkich prześladowań co chrześcijanie w Iraku, Syrii czy Egipcie, wielu kapłanów i intelektualistów zostało zamordowanych na przestrzeni ostatnich lat. Wśród tych, o śmierci których usłyszano także poza Turcją znalazł się katolicki duchowny Andrea Santoro (†2006), ormiański dziennikarz Hrant Dink (†2007), oraz Wikariusz Apostolski Anatolii, mgr Luigi Padovese (†2010). Nie trzeba dodawać, że śledztwa nad tymi sprawami nie przyniosły żadnych wyników.

(Na podst. La Croix International, turkeypurge.com, gatestoneinstitute.org)

Za: http://xportal.pl/?p=29902

—————————————————————