12 Sierpień 2017

 Masa faktów potwierdza, że ambasady USA w różnych krajach kierują działaniami lokalnych opozycji – powiedział szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow, przemawiając podczas forum „Terytorium Znaczeń”.

— Wszędzie, w każdym kraju – w Europie Wschodniej, w Europie Środkowej – istnieje masa faktów potwierdzających, że amerykańskie ambasady dosłownie kierowały procesami, m.in. działaniami opozycji – podkreślił Ławrow.

 Jak dodał, bardzo wielu rosyjskich obywateli pracuje w amerykańskich ambasadach jako zatrudnieni na miejscu. – Zgodnie z Konwencją Wiedeńską, jeśli zatrudnia się pracowników w kraju, w którym masz ambasadę, mogą oni być tylko personelem technicznym – kierowcami, maszynistkami, stenopistkami. Nie mają prawa zajmować się działalnością dyplomatyczną, w tym aspektami politycznymi – wyjaśnił rosyjski minister.

Jednak – według niego – strona rosyjska wielokrotnie wyjawiała przypadki, gdy pracownicy ambasady USA spośród zatrudnionych na miejscu jeździli po kraju, pytając ludzi, jaki mają stosunek do gubernatora lub ośrodka federalnego.

— W takich przypadkach uprzejmie prosimy naszych amerykańskich kolegów, aby z tymi ludźmi rozwiązali stosunki służbowe. Sądzę, że (Amerykanie) sami nie uważają tego za ingerencję, bo po pierwsze – mogą wszystko, a po drugie – mają to we krwi – powiedział Ławrow.

Jego zdaniem, ani jedna kolorowa rewolucja nie poprawiła życia na lepsze.

— Mam nadzieję, że nie – powiedział minister, pytany o to, czy należy oczekiwać kolejnej kolorowej rewolucji na terytorium byłego Związku Radzieckiego.

— Bo nie było ani jednej tzw. kolorowej rewolucji, która poprawiłaby standard życia. Nie tylko w krajach byłego Związku Radzieckiego, ale i w innych częściach świata, gdzie z zewnątrz próbują zmieniać rządy i wspierają opozycję. Moim zdaniem doświadczenie ostatniej dekady, 15 lat pokazuje, że wszyscy coraz bardziej zaczynają to rozumieć. Też same narody, które stają się, za przeproszeniem, królikami doświadczalnymi w tych planach – wyjaśnił.

Minister powiedział również, że z tych planów nadal nie rezygnują. – Mówiłem już o tym, że amerykańska ambasada w każdym kraju próbuje w aktywny sposób wpływać przede wszystkim na opozycję. Amerykanie mają taką filozofię: nawet jeśli rząd uważają za legitymny i nie mają wobec  niego szczególnych roszczeń, należy cały czas trzymać go w napięciu, pokazując, że działają też z opozycją. To w miniaturze teoria kontrolowanego chaosu – im bardziej będzie wrzeć, tym lepiej patrzeć na ten rosół i przyprawiać go w taki sposób, jaki uważają za stosowny – podkreślił szef rosyjskiego MSZ. 

Za: https://pl.sputniknews.com/polityka/201708116068807-sputnik-lawrow-rosja-usa/

—————————————————-