25 Wrzesień 2017

sptnik.jpg
Mija już 2000 lat, a czas próby wiary rzymsko-katolickiej wciąż trwa. „Innej jednak Ewangelii nie ma; są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty!” (Ga,7-8).

Po wiekach prześladowań, herezji, pseudonaukowych podważań czy zaprzeczeń wiary, przyszedł pod koniec XX wieku czas na manipulację jej zasadami, skierowaną od wnętrza człowieka ku rzeszom ludzi wierzących.

Postchrześcijańska Europa poddała się wezwaniu Centralnych Sił Politycznych do bezwarunkowego przyjmowania muzułmańskich imigrantów z krajów tzw. „Trzeciego Świata”, w imię rzekomej wyższości mieszanek kulturowych nad rodzimymi tradycjami oraz pluralizmu jako zasady, mającej rzekomo chronić narody przed dyktaturami. Narusza więc zarówno przykazanie miłości bliźniego jak i zdrowy rozsądek, ponieważ generuje w ten sposób mieszanki cywilizacyjne, których powszechnym skutkiem jest zamęt publiczny, przemoc, a w konsekwencji zbrodnia i pogwałcenie prawa do bezpiecznego życia człowieka w cywilizacji personalistycznej, w której nie ma urządzeń społecznych, za które by nikt nie odpowiadał.

Osoby z establishmentu Europy Zachodniej, które z zasady nie uznają Kościoła Rzymsko-Katolickiego za prawodawcę ładu moralnego, a w konsekwencji za autorytet wiary i rozumu, nie są w stanie wyjaśnić sobie kapitulacji tamtejszych społeczeństw przed rosnącym horrorem codziennego życia, coraz bardziej przesyconego nachodźcami spod znaku półksiężyca, ani też źródła politycznego tego makabrycznego zjawiska, nieznanego dotąd w nowożytnej historii. Bieżący rozwój wydarzeń w UE oraz być może głębsze przeżycia w czasie pasterskiej wizyty w Kolumbii spowodowały, że Papież zaczął dodawać obligatoryjną uwagę o potrzebie zachowania roztropności w przyjmowaniu imigrantów.

Polska, dzięki życiu pogłębionemu od tysiąca lat zasadami wiary chrześcijańskiej oraz jego bohaterskiej obrony niemal w każdym pokoleniu, odpowiada niezmiennie na szantaż CSP: „katolicki naród, a nie chce pomagać potrzebującym” prosto i logicznie: „my, Polacy pomagamy i będziemy nadal pomagać potrzebującym w ich rodzimych krajach, ale nasza wiara mówi wyraźnie i chcemy zachować swoje życie i bezpieczeństwo”.

Sytuacja nasza jest jednak wciąż skrajnie trudna, ponieważ Totalna Opozycja (TO), pozostająca w ścisłej współpracy z CSP, coraz natarczywiej domaga się wsparcia, także ze strony Kościoła, dla swojej bezpardonowej walki o obalenie legalnego, demokratycznie wybranego rządu. W szczególności próbuje korzystać z wciąż aktualnej po Soborze Watykańskim II praktyki inicjowania przez osoby świeckie akcji duszpasterskich na wielką skalę, zastrzeżonego jeszcze do niedawna dla hierarchów. Taką inicjatywą osób świeckich (tych samych, co akcji „Wielka Pokuta”), zatwierdzoną przez Księży Biskupów, jest obecnie akcja „Różaniec do granic”, polegająca na objęciu modlitwą różańcową fizycznych granic Polski w 100 rocznicę objawień fatimskich.

Po zawierzeniu Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi, dokument fatimski nie zawiera innego, celowego żądania Bożej Matki, a więc możemy i jesteśmy w sumieniu obowiązani, modlić się o konstytucyjnie bezwarunkową ochronę życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci oraz o uratowanie katolickiego narodu polskiego przed samozagładą moralną i fizyczną, jaką jest promocja ideologii gender i zachowań typu LGBT przez ustawicznie „czuwające” nad Kościołem w Polsce „katolickie” środowiska „Tygodnika Powszechnego”, miesięcznika „Znak” oraz kwartalnika „Więź”. Walka o katolicką Polskę nadal trwa, mimo tak zwanego „obalenia komunizmu”; nadal w szkołach jest lekceważona katecheza (namiastka poważnego i szanowanego przedmiotu „religia” z czasów przedsoborowych).

Także nadal musimy walczyć o niedzielę, zawsze wolną od pracy zarobkowej. Trzeba dodać tutaj, że za parawanem wciąż jeszcze potężnej wiary narodu, TO/CSP chcą podstępem osiągnąć to, czego do tej pory im się nie udawało: wyprowadzić miliony naszych ufnych rodaków na ulice bez żadnej prewencji i osłabić jednocześnie szczelność granic, niekiedy na bardzo newralgicznych odcinkach. Na taki rozwój wydarzeń liczy przede wszystkim doskonale pilotowana przez CSP [żydowska – ad] fundacja „Otwarty Dialog”, otwarcie nawołująca do obalenia rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Odpowiedzią dla takich fundacji powinien być konstytucyjny powrót do Godła naszej Ojczyzny sprzed zamachu majowego.

Andrzej J. Horodecki – Myśl Polska, nr 39-40 (24.09-1.10.2017)

Za: http://www.mysl-polska.pl/1354

——————————————————————