9 Październik 2017

 „Wygrajmy wojnę ze smrodem”

 

Ten smród staje się już nie do zniesienia!

(Z remanentów WPS)

 

kwiecień 2012r.

Gazeta o największym w Polsce nakładzie, chodzi o żydowską Gazetę Wyborczą, najważniejszą spośród wszystkich ukazujących się w Polsce gazet – gazet żydowskich, inne chyba już się nie ukazują -, w swoim piątkowym (13.04.2012) wydaniu doniosła o bardzo nieprzyjemnym wydarzeniu. Mieszkańcy warszawskiego, ekskluzywnego apartamentowca przy ul. Grzybowskiej 4, w centrum miasta, toczą wojnę z koszernym smrodem.

O co chodzi?

Otóż, na parterze apartamentowca funkcjonuje koszerny wyszynk niejakiego Davida Sosnitzky. Lokal obsługuje głównie wycieczki izraelskich uczniów, którzy składają w Polsce, mile przez wszystkich oczekiwane, wizyty przyjaźni śladami swoich przodków – w Polsce mieszkało ich i mieszka prawie zawsze najwięcej. Ministerstwo edukacji Izraela wymaga, żeby młodzież żywiła się koszernie. Smród z koszernej kuchni rozchodzi się na wszystkie mieszkania. Stąd protesty ich lokatorów, którzy pikietują lokal Davida Sosnitzky. Na zamieszczonej przez GW fotografii (poniżej) widać lokatorów trzymających plakaty z napisami: „Dość smrodu…”„Wygrajmy wojnę ze smrodem”.

Sosnitzky twierdzi, że oni – lokatorzy apartamentowca – nie lubią Żydów. Że to hańba, by po warszawskich doświadczeniach nazizmu nie było w Warszawie żadnej koszernej restauracji. Ostrzega, że o wszystkim powiadomi ambasadę Izraela – wydaje się, że to chyba jedyny w Polsce kompetentny organ władny rozwiązać tę zaskakującą i mocno cuchnącą już sprawę.

A sprawa prosta nie jest. Lokatorzy ekskluzywnego apartamentowca, to z całą pewnością zacni Europejczycy, skoro stać ich na bardzo wysoki czynsz – i o ksenofobii nie może być mowy. A już antysemityzm wykluczony jest całkowicie, toż to niemal grzech pierworodny, o czym polskie owieczki uczyć wreszcie zaczyna żydo-katolicki Kościół.

 

Drugi od lewej Lejb Fogelman protestuje wespół z mieszkańcami apartamentowca przeciw koszernemu smrodowi

http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/

 

Sprawę komplikuje dodatkowo fakt, że wśród lokatorów – Europejczyków są także Żydzi. Jako lokator apartamentowca, protestujących wsparł nawet sam Lejb Fogelman, który po 1968 r. z Polski wyemigrował, ale po 1989r. do Polski wrócił i doradzał w wielu procesach prywatyzacyjnych. Wspomagał budowę kapitalizmu w wolnej Polsce – to człowiek na wskroś postępowy, nowoczesny, można rzec międzynarodowy, członek loży B’nai B’rith. Loży tak bliskiej przecież sercu JPII i L.Kaczyńskiego. W imieniu tego ostatniego szczerze i serdecznie witała reaktywację loży B’nai B’rith E.Juńczyk-Zimecka, żydowska sekretarz stanu w kancelarii prezydenta L.Kaczyńskiego. Nie wszyscy pewnie wiedzą, że Lejb Fogelman to licealny i uniwersytecki kolega braci L. i J.Kaczyńskich.

Jednak Lejb Fogelman także nie lubi koszernego smrodu.

Czy, zatem poradzi sobie z tym niełatwym problemem ambasada Izraela? Czy może o radę należałoby prosić zacnych rabinów?

Z pomniejszymi sprawami, póki co, dobrze radzą sobie w Polsce niezawisłe sądy. Wystarczy wspomnieć niemiłe zdarzenie, gdy naczelny rabin RP, poczciwy Michale Schudrich rzucił się był na ulicy  na młodego Polaka i zaczął go szarpać. Polak został oczywiście ukarany. Sąd widać wyszedł ze sprawdzonego już założenia, że z całą pewnością Polak był antysemitą i w momencie zdarzenia musiał popełnić myślo-zbrodnię – bowiem mógł np. pomyśleć: „nie lubię garbatych nosów” i to sądowi już wystarczyło. Chwała Bogu na miejscu był rabin M.Schudrich i niebezpieczeństwo rozprzestrzenienia się antysemityzmu zostało szybko zażegnane.

Niezawisłe sądy w Polsce radzą sobie niezgorzej i w innych sytuacjach, interpretując to samo prawo, ten sam paragraf, na korzyść Żyda, czy żydowskiej organizacji i na niekorzyść Polaka lub polskiej organizacji. Wynika to prawdopodobnie z filozoficzno-religijnej postawy sądów, bo przecież naród wybrany jest tylko jeden i trzeba mu oddać sprawiedliwość.

Musimy przyjąć do wiadomości i pogodzić się z faktem, że naród wybrany, to piekielnie utalentowana nacja. Choć, co prawda, uzdolniona dość jednokierunkowo – zawsze w awangardzie postępu, zawsze wśród inicjatorów rewolucji i przewrotów, wśród animatorów uznania dewiacji seksualnych za normę, to elita światowej finansjery, kapitalizmu, komunizmu, nazizmu, liberalizmu, kosmopolityzmu, globalizmu, a dziś budowniczowie Unii Europejskiej.

To z tej nacji wywodzi się wielu szczodrych filantropów finansujących światowy postęp – a może podstęp – ? – mam niejakie problem z tym słowem – i zawsze bez względu na konsekwencje postępu – podstępu.

Ogólnie rzecz biorąc, jak na razie, sprawy idą w dobrym dla Żydów kierunku. Polacy zaczynają uczyć się żydowskich tańców już w przedszkolu, w myśl starego przysłowia, czym skorupka za młodu nasiąknie, … itd.

Okazuje się, że mamy bardzo zdolnych malców*

https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=SQi1ptw846A

Ach, cóż za wspaniała impreza z okazji Dnia Dziecka – ?*

https://www.youtube.com/watch?time_continue=11&v=Bxw_erRcgF8

Do tańca zapraszam zresztą wszystkich polskich Europejczyków.

Szalom Alejhem Europejczycy

Dariusz Kosiur – także nie znoszę koszernego smrodu.

* Ponieważ zamieszczone przeze mnie filmy z roku 2012 zniknęły z YT, zastąpiłem je podobnymi z roku 2015 i 2016

 ——————————————

Koszerny smród nie może być przeszkodą w dialogu i przyjaźni IIIŻydo-RP z Żydami

https://www.youtube.com/watch?time_continue=79&v=O9wC1AIdY2g

https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=pKSBb7OKSzw

Mieczysław Moczar o żydowskiej sympatii wobec Semitów oraz wobec Polski i Polaków

https://www.youtube.com/watch?v=jc4qM5L8fk4

Za: http://wps.neon24.pl.neon24.pl/post/140492,koszerny-smrod-to-nie-zart-to-sprawa-polityczna

—————————————————————–