10 Październik 2017

 Leonid Sigan

Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z działaczem społecznym i niezależnym publicystą Januszem Niedźwiedzkim.

– Fantazje Antoniego Macierewicza nie znają granic. Według niego Ministerstwo Obrony Narodowej, ale także inne resorty, są celami całych fabryk trolli niemalże każdego dnia. Według szefa MON infekując internet fałszywymi wiadomościami, można manipulować całymi społeczeństwami. I za wszystkim tym stoi między innymi… rosyjski wywiad. Więc resort podjął decyzję o utworzeniu wojsk cybernetycznych. Podatnik polski zapłaci za ten projekt 2 miliardy złotych. To i z Pańskiej kieszeni, Panie Januszu.

— Moim zdaniem pan Antoni Macierewicz regularnie nadużywa takiego zabiegu, to znaczy, żeby zwiększyć wydatki na zbrojenia kolejny raz straszy nas agresją rosyjską w następnej sferze. I co jest znamienne, nie przedstawiając żadnych dowodów na swoje hipotezy. Pomijając jakieś zdawkowe wzmianki w prasie bulwarowej o trollach Putina, nikt nie przedstawił żadnych dowodów na ten temat. Nawet sami Amerykanie mają z tym problem pomimo oficjalnych śledztw, które miałyby wykazać wpływ rosyjskiego wywiadu na amerykańską opinię publiczną.

Idzie to mozolnie i wszystko wskazuje na to, że niezbitych dowodów na to nie ma. Dodatkowo dochodzi kwestia, że jeśli powstaną takie wojska i miałyby się zajmować tym, o czym mowa, to będzie to niebezpieczny precedens zgromadzenia zawodowych propagandzistów, którzy będą mieli kształtować opinię publiczną w sposób niejawny, wedle wytycznych MON-u. To nie jest już nawet kwestia 2 miliardów wyrzuconych w błoto z pieniędzy podatników, ale niebezpieczny precedens uderzający w fundamenty polskiej demokracji. Przecież siły zbrojne będą wykorzystywane do indoktrynacji obywateli własnego kraju.

— Macierewicz przypisuje wręcz nieograniczoną moc Rosjanom. To oni rzekomo wpłynęli na procesy wyborcze w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Francji a ostatnio nawet w Katalonii. To Panu czasem nie przypomina jego fantazji o przekazaniu przez Egipt Rosji francuskich Mistrali za jednego dolara?

— To bardzo przypomina, ponieważ są to tezy niepodparte żadnymi faktami. Pan Macierewicz jest mistrzem w tworzeniu spiskowych historii, bo żadne fakty za nimi nie stoją. Jest w stanie nawet stworzyć komisję tzw. ekspertów, którzy mają uwiarygadniać to. Im dłużej takie historie są snute, tym bardziej one się rozsypują. W tym przypadku sprawa jest o tyle wygodna, że cynicznie wykorzystywana jest historyczna niechęć wobec Rosji. W tej chwili Władimir Putin jest kreowany jako wszechpotężna, niewidzialna zła siła, niemal jak mityczny diabeł w średniowieczu.

Teraz pan Macierewicz powołuje cybernetyczną inkwizycję do walki z tym bliżej nieokreślonym, nie dającym się uchwycić złem. Najsmutniejsze jest to, że chodzi o grube pieniądze z kieszeni polskiego podatnika. Przy cynicznym wykorzystywaniu rusofobii nie ma pogłębionej analizy, co tak naprawdę ma przynieść Polsce utworzenie tego typu wojsk, jak konkretnie będzie wyglądał sposób dowodzenia nimi, kto miałby wyznaczać cele i jaka kalkulacja ekonomiczna za tym stoi. Ja rozumiem, że pan Antoni Macierewicz chciałby zrobić z Polski imperium militarne, ale nie wiem, czy Polacy naprawdę chcieliby aż takiej daleko idącej militaryzacji Polski.

 — I na światło dzienne pojawiła się jeszcze jedna fantazja Antoniego Macierewicza, która zapewne zbulwersuje polską opinię publiczną. Szef MON od lat powtarzał, że oficerowie LWP powinni zostać zdegradowani. I nie tylko jeszcze żywi, ale nieboszczycy też. Dziś Onet ujawnił, że dotarł do projektu ustawy degradacyjnej poufnie już przygotowanej w resorcie obrony pod czujnym okiem Macierewicza. Jak Pan odebrał tę wiadomość?

— Tak zwyczajnie po ludzku uważam, że to jest straszne świństwo. Nie tylko sama instytucja odpowiedzialności zbiorowej i degradowanie ludzi, wobec których nie ma konkretnych zarzutów, nie popełnili żadnego przestępstwa. Przecież działali w zgodzie z obowiązującym prawem, wypełniali swoją przysięgę wobec Polski, a teraz mają zostać zdegradowani. A już propozycja, żeby degradować ludzi pośmiertnie — jest to zwykłe świństwo i zemsta w najgorszym wydaniu.

 Ciężko to komentować. To daleko posunięte antyludzkie i antypolskie działanie mające zaspokoić potrzeby bardzo wąskiej grupy twardego elektoratu popierającego Antoniego Macierewicza, który domaga się rewanżu za własną nieudolność albo niemoc w czasach dawnego ustroju. Polska od 25 lat działa w innym ustroju i teraz po 25 latach, żeby dokonywać czegoś takiego…To niczemu innemu nie służy, jak tylko pogłębianiu podziałów między Polakami.

  Za: https://pl.sputniknews.com/opinie/201710106452133-sputnik-polska-macierewicz-mon/