3 Maj 2018

Najsłynniejszą polską rzeźbą od czasu zamachu na World Trade Center jest pomnik katyński dłuta Andrzeja Pityńskiego, stojący naprzeciw Manhattanu w Jersey City. W dniu zamachu świat obiegły zdjęcia z pomnikiem i dymiącymi wieżami WTC w tle. Nie tylko dlatego uważam dzieło Pityńskiego za wybitne. Jednej z jego rzeźb już przed laty broniłem. W parku w Bostonie stała rzeźba “Partyzanci”. Władze Bostonu chciały ją usunąć, ponieważ ponoć straszyła dzieci. Usunąć znaczyło zdemontować i schować w jakimś magazynie. Zaczęły się protesty polonii i Polaków. Miałem w tym drobny udział. Napisałem do burmistrz Bostonu, żeby nie wyrzucali “Partyzantów”. Jeżeli tak im przeszkadza ta rzeźba, to nasze miasto na swój koszt przetransportuje ją do Polski i ustawi w godnym miejscu w Stalowej Woli. Pani burmistrz nie była uprzejma odpisać. Jednak dla “Partyzantów” znaleziono inną i nawet lepszą lokalizację . Jaki los czeka pomnik katyński? Obawiam się, że sprawa będzie trudniejsza niż z “Partyzantami”.

To dobrze, że w tej sprawie protestuje ambasada. To dobrze, że protestują polonijne organizacje i indywidualne osoby. Obawiam się jednak, że to może nie wystarczyć. W Ameryce narasta, podsycana przez środowiska żydowskie, atmosfera do przedstawiania roli Polaków w II wojnie światowej jako sprawców, a nie ofiary. Pomnik katyński w bardzo wymownej formie temu przeczy. W tych okolicznościach zastanawiam się po co jest Fundacja Narodowa? Przecież dysponując bardzo dużymi środkami powinna już opłacać w Ameryce lobbing z jednej strony broniący pomnika, a z drugiej atakujący pomysłodawców jego usunięcia. Pewnie niczego takiego nie będzie i te pieniądze nadal będą trwonione pod patronatem wicepremiera Piotra Glińskiego.

Co innego gdyby chodziło o jakiś żydowski cmentarz. Przy tej okazji koniecznie trzeba powiedzieć, że szlag człowieka trafia, jak słyszy i widzi, że bezcenne dla polskiej historii i kultury zabytki na dawnych kresach popadają w ruinę, a idioci ze wspomnianej fundacji chcą wydawać dziesiątki milionów złotych na jakieś rejsy jachtów. Ten sam szlag człowieka trafia, gdy słyszy, że setki milionów złotych idą na żydowskie cmentarze i kolejne żydowskie muzea. I po raz trzeci szlag człowieka trafia, gdy wie, że rząd PiS-u daje miliardy Ukrainie i nie postawi warunku, żeby za te pieniądze polskie zabytki były utrzymywane w należytym stanie.

Pewnie w obronie pomnika katyńskiego nie będzie listu protestacyjnego różnych polityków, aktorów, pisarzy i innych celebrytów. Nie będzie takich gestów tym bardziej, że jeden “ekspert” od sztuki z tygodnika “Polityka” uznał twórczość Pityńskiego za kicz. Pewnie dlatego, że to rzeźby figuratywne, monumentalne i odwołujące się do historii Polski, a sam Pityński nie odżegnuje się od swoich endeckich tradycji rodzinnych. Ta sytuacja pokazuje, że niemoc w sprawie skutecznej już nawet nie promocji, ale obrony wizerunku Polski i Polaków trwa. Najgorsze, że mamy sytuację, w której po stronie rządu i opozycji są z jednej strony tacy, którzy nie chcą i tacy, którym to odpowiada.

A Państwo uważacie, że to partactwo czy sabotaż?

Andrzej Ślęzak

Za: http://www.prawica.net/10237

——————————————————————