16 Maj 2018

krapiec 1_0.jpg
W tym roku mija setna rocznica utworzenia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz dziesiąta rocznica śmierci ojca Mieczysława Alberta Krąpca, rektora KUL- w latach 1970 – 1983. Te dwie rocznice ściśle się ze sobą wiążą.

Z okazji 100-lecia KUL został wydany kalendarz zatytułowany Nauczyciele wolności 1918 – 2018, w którym nie ma jakiejkolwiek wzmianki o o. Krąpcu. Coś niewiarygodnego! Nasuwa się pytanie, o co w tym wszystkim chodzi? Skąd tak kuriozalna decyzja? O roli i zasługach o. Krąpca dla KUL kilkakrotnie już pisałem. Skrótowo przypomnę je raz jeszcze.

Krąpiec – młody trzydziestoletni dominikanin rozpoczął wykłady na wydziale filozofii w 1951 roku. Trzykrotnie, w latach 1958 – 1961, a także 1969 – 1970 pełnił funkcję dziekana Wydziału Filozoficznego. W latach 1970 – 1983 był pięciokrotnie wybierany na stanowisko rektora. Obejmując urząd rektora, zastał KUL w katastrofalnym stanie finansowym: brak pieniędzy, rozpadające się budynki – jednym zdaniem – bieda z nędzą. KUL-owi w każdej chwili groziła likwidacja. Siostra Z. Zdybicka wspomina: „…wydrukowano nowe mapy Lublina, już bez KUL-u”.

Krąpiec wykonał gigantyczną pracę: załatwiał za granicą pieniądze, rozbudował uczelnię, za Jego rektorowania utworzono lub rozbudowano nowe wydziały, między innymi: – zorganizowano Międzynarodowy Zakład Leksykograficzny Redakcji Encyklopedii Katolickiej; – utworzony został w 1972 roku Zakład Duszpasterstwa i Migracji Polonijnej (od 1984 roku Instytut Badań nad Polonią Zagraniczną i Duszpasterstwem Polonijnym); – reaktywowano w 1972 roku Sekcję Filologii Romańskiej i w 1982 roku Sekcję Filologii Angielskiej na Wydziale Nauk Humanistycznych; – reaktywowano w 1981 roku Wydział Nauk Społecznych z sekcjami psychologii, pedagogiki, socjologii; – reaktywowano w 1983 roku sekcję Prawa na Wydziale Prawa Kanonicznego i Nauk Prawnych” [153].

Uczynił z KUL uczelnię na światowym poziomie, zawarł szereg umów o współpracy z wieloma zagranicznymi uniwersytetami. Dbał o rozwój intelektualny i materialny. Zatrudniał wykładowców, przyjmował studentów wyrzuconych z innych uczelni ze względów politycznych.

Profesor Józef Franciszek Fert – były prorektor KUL ds. dydaktyki i wychowania wspominając o. Krąpca podkreśla – „Kolejnym wielkim powodem do dumy z życia księdza Krąpca jest to co zrobił dla uniwersytetu: przejął go w bardzo trudnych czasach – niemal całkowitej jego likwidacji. Podczas moich studiów było już tylko 1500 studentów, polikwidowano wiele kierunków i katedr. Kiedy Ojciec Krąpiec wraz z profesorem Stefanem Sawickim przejęli władzę, rządzili trzynaście lat – to też o czymś świadczy – wielokrotnie byli wybierani powtórnie na to stanowisko i tworzyli znakomity tandem przywracając wiele z utraconych kierunków.

Powstały nowe wydziały, nowe katedry – np. podzielił się Wydział Filozofii Chrześcijańskiej i powstał Wydział Nauk Społecznych, powstał Wydział Filozofii, a w następnym etapie powstał Wydział Matematyczno – Przyrodniczy, a więc był stały rozwój. Powstały nowe zakłady międzywydziałowe, takie chociażby jak Międzywydziałowy Zakład Badań nad Twórczością Cypriana Norwida, który w rankingach ogólnopolskich zajmuje wysokie piąte miejsce; malutki zakład ogromnie wysoko zaszedł…” i dalej „I jeszcze chcę koniecznie powiedzieć, mianowicie od czasów pełnienia przez Ojca Krąpca funkcji rektora uniwersytetu, rozpoczęła się jego rozbudowa. Pamiętam, że uniwersytet właściwie się rozsypywał – to są przecież stare gmachy podominikańskie (to też jest symboliczne: KUL mieści się w dawnym klasztorze dominikańskim).

Otóż Ojciec Krąpiec i Stefan Sawicki rozpoczęli odbudowy i rozbudowy uniwersytetu, który – warto to podkreślić – z 1500 studentów (kiedy ja zacząłem studia w 1964 r.) zwiększył ich liczbę do ponad 20 tysięcy. On właśnie tchnął nowego ducha i nowe życie w ten zamierający uniwersytet (pokreślenie moje-H.D). od jego czasów zaczęły się niełatwe, ale dynamiczne i piękne dni KUL, rozrost ilościowy i jakościowy na wszystkich polach, a także terytorialny, bo przecież mamy i poza Lublinem swoje wydziały zamiejscowe. Nie do przecenienia są więc zasługi Ojca Krąpca dla naszego uniwersytetu” [154].

Kolejne świadectwo o roli Krąpca przekazuje biskup Jan Śrutwa, rektor KUL w latach 1988-1989: „Krąpiec w ciągu 13 lat pełnienia funkcji rektora wykazał się wielką inicjatywą; jego dziełem jest np. obecny wygląd głównego gmachu KUL. Za jego kadencji rozpoczęło się wydawanie pierwszych tomów Encyklopedii Katolickiej” i dalej „Zawsze mówiliśmy, że olbrzymia większość polskiego Episkopatu wywodzi się z absolwentów KUL (80-85%). Było tak, zwłaszcza w czasach kiedy KUL był jedynym uniwersytetem katolickim od Łaby po Władywostok. Kiedy w tamtych czasach – komunistycznych wypadało jechać za granicę, jak choćby do Londynu, i tam szukać wsparcia finansowego u naszej Polonii.

I wtedy najpotężniejszym argumentem było to, że jest to kuźnia kadr dla polskiego Kościoła, dla katolickiej filozofii, dla rzetelnej teologii – kuźnia, która jest nie do zastąpienia od Łaby po Tokio. Potrafił prowadzić niezwykle trudne rozmowy z władzami państwowymi, gdy na czele PZPR stał Edward Gierek. W stanie wojennym, kiedy wszyscy byli przerażeni, Ojciec Krąpiec na posiedzeniu Senatu dał pod głosowanie sprawy odnowienia Wydziału Nauk Społecznych na KUL, zlikwidowanego przez władze komunistyczne w pierwszych latach po II wojnie światowej. Wiedział, że władza, która czuje się bardzo silna, może tutaj ustąpić dla zjednania sobie chociażby takiej instytucji jak KUL – a szerzej Kościół katolicki w Polsce. Więc jako rektor uczelni decydował w sposób bezpośredni i w sposób pośredni o jej rozwoju, a jej rozwój to w efekcie nowe kadry wychodzące z tej uczelni” [155].

Ks. prof. Antoni Dębiński był studentem KUL w czasach rektorowania Krąpca. Studiował, uczestniczył w życiu akademickiej wspólnoty. Musiał widzieć jak uczelnia się rozbudowuje, rozwija. Pewno dostrzegał to jak Krąpiec ze swoimi najbliższymi współpracownikami uczynił z KUL uczelnię o charakterze i zasięgu światowym. Wychodzi jednak na to , iż Dębiński nie jest w stanie zrozumieć i przyjąć do wiadomości tych podstawowych faktów. Nie rozumie, że gdyby nie Krąpiec dawno by już KUL nie było, a tym samym nie byłoby jubileuszu 100-lecia uniwersytetu. I co pewno najważniejsze dla Dębińskiego, nie byłby on rektorem KUL, może byłby rektorem innej uczelni, co jest mało prawdopodobne. Najwyższy czas, aby obecnie urzędujący rektor zrozumiał, że fałszowanie historii, zakłamanie rzeczywistości to droga donikąd.

„Krąpiec całe swoje życie poświęcił filozofii, był myślicielem najwyższego formatu. Nieprzypadkowo jest określany mianem polskiego Arystotelesa” [156]. Jego filozofia jest twórczą kontynuacją filozofii klasycznej. Nawiązał do mistrzów z poprzednich wieków, głównie Arystotelesa i św. Tomasza z Akwinu. Uzupełnił i opracował na nowo szereg zagadnień filozoficznych. Stworzył wraz z innymi profesorami – J. Kalinowskim, St. Kamińskim, M. Kurdziałkiem, S. Świeżawskim, kardynałem K. Wojtyłą lubelską szkołę filozofii chrześcijańskiej. Do jej dorobku nieustannie nawiązywał podczas swego pontyfikatu Ojciec Święty Jan Paweł II. Karol Wojtyła ponad 20 lat wykładał na Wydziale Filozofii KUL.

Można śmiało stwierdzić, iż w lubelskiej uczelni kształtowała się jego formacja intelektualna. Propagował ustalenia tejże szkoły, podkreślał jej znaczenie w czasach zamętu kulturowego, relatywizmu moralnego. Nauczał i postulował powrót do klasycznej, realistycznej filozofii. Zwracał na to uwagę między innymi w encyklice Fides et Ratio – „św. Tomasz ukochał prawdę bezinteresowną miłością” i dalej „Słusznie zatem można go uznać >. Właśnie dlatego, że zmierzał ku prawdzie bez wahania, potrafił w swoim realizmie uznać jej obiektywność. Jego filozofia jest rzeczywiście filozofią bytu, nie zaś filozofią prostego zjawiska” [157].

Vittorio Possenti wspomina: „Nazwisko ojca Krąpca, wówczas rektora w Lublinie, padło podczas długiej rozmowy odbytej z kardynałem Korolem Wojtyłą w maju 1978 roku. Przyjąłem go na lotnisku Milano Linate podczas podróży z Rzymu i towarzyszyłem w drodze na lotnisko Malpensa, skąd z sekretarzem księdzem Stanisławem Dziwiszem poleciał samolotem do Warszawy. Lot był opóźniony, więc rozmowa trwała długo. Wymieniałem nazwisko Krąpca po włosku, kardynał nauczył mnie jego poprawnej wymowy polskiej”158. W swoim tekście Possenti podkreśla: „Już od lat 70 Szkoła Filozoficzna była kojarzona z ojcem prof. Krąpcem ze względu na znaczenie jego badań i przekłady na język angielski” [159].

KUL był w świecie znany i ceniony głownie dzięki filozoficznej szkole lubelskiej. Po wyborze w 1978 roku kardynała Karola Wojtyły na papieża, dzieła Krąpca były coraz bardziej znane w świecie. Wybitny amerykański filozof prof. Peter Redpath podkreśla to, iż „Krąpiec dokonał zwrotu w historii filozofii zachodniej”. I dalej „Polegało to na powrocie do greckiej i średniowiecznej refleksji, w myśl której filozofia i nauka nie są abstrakcyjnymi, oderwanymi od osoby ludzkiej systemami logicznymi, lecz że są to akty realnego człowieka, który poznaje pierwsze zasady”.

Zdaniem Redpatha to właśnie Krąpiec wskazał na źródła szaleństwa współczesnego rozumu, co doprowadziło do powstania totalitarnych systemów politycznych takich jak komunizm, faszyzm, nazizm. W tych systemach odrzucano Boga, pogardzano człowiekiem, dokonano zbrodni ludobójstwa na niespotykaną skalę w historii. „Doszło do tych szaleństw, gdyż odcięto poznanie filozoficzne i naukowe od rzeczywistości” i wobec tego zdaniem Krąpca „…trzeba zrozumieć, że ludzki rozum który nie znajduje swych pierwszych zasad poznania filozoficznego i naukowego, swych pierwszych zasad mądrości, w świecie realnym, poznawczym zmysłowo nie jest w ogóle ludzkim rozumem. Jest szaleństwem” [160].

Inny amerykański filozof Thomas Michaud syntetyzuje dzieło Krąpca: „Filozofia ojca Krąpca ukazuje nam drogę, jak najlepiej poznać i docenić rzeczywistość, która pochodzi od Stwórcy, a także jak brać odpowiedzialność za jej odkrywanie, i jak iść za tym co dobre i słuszne. to właśnie może ofiarować filozofia i to jest największa pochwała jaką może otrzymać” [161].

Uczniowie i współpracownicy o. Krąpca w liście do rektora Dębińskiego decyzję o pominięciu Krąpca określili jako nieuczciwą, nieetyczną i haniebną. Rektor na list nie raczył odpowiedzieć, cedując to na prof. Iwonę Niewiadomską – prorektora ds. nauki i kształcenia. Dlaczego nie odpowiedział bezpośrednio adresat rektor? Nie chciał? Nie mógł? Nie wiedział jak uzasadnić swe kuriozalne decyzje? Odpowiedź Pani prorektor jest zaiste zdumiewająca. Dowiadujemy się, iż „osoba Ojca Profesora Mieczysława A. Krąpca – Dobrego człowieka, Wielkiego Myśliciela i Nieocenionego Rektora KUL pozostaje w pamięci społeczności akademickiej naszego Uniwersytetu” i dalej „Jego sylwetka wraz z krótką notką biograficzną znajdzie się w przygotowywanym obecnie kalendarzu akademickim na rok 2018/2019” i co najważniejsze „znajdzie się na pamiątkowych kartach pocztowych”. Kończąc swą odpowiedź Pni profesor podkreśla – „Jeszcze raz pragnę zapewnić o szacunku dla o. Krąpca i o tym, że historyczne kontrowersje wokół Jego osoby nie mają wpływu na kształt Jubileuszu KUL” [162].

Zaraz, zaraz jakie historyczne kontrowersje? „Wobec tego można postawić pytanie – w czym tak bardzo naraził się tym środowiskom o. Krąpiec? Czy tym, że obronił KUL przed całkowitą likwidacją (fizyczną i naukową) przez władze komunistyczne, a przez to sprawił pośrednio, że KUL stał się jedynym ośrodkiem ochrony opozycjonistów prześladowanych przez system i miejscem formowania się opozycji? Czy może tym, że renoma KUL za o. Krąpca sięgała daleko poza granice Polski i Europy? A może czymś, co uczynił później, a mianowicie, że jako emerytowany profesor włączył się w obronę wartości patriotycznych, narodowych, w obronę polskiej suwerenności ekonomicznej i politycznej popierając Radio Maryja!? Te pytania można mnożyć” [163].

Wydany kalendarz z okazji 100-lecia KUL-u bez Ojca Krąpca – można sobie wyobrazić reakcję i zdziwienie wielu osób i środowisk, które wiedzą jak gigantyczną pracę na rzecz KUL Krąpiec wykonał. Ponadto powszechna jest wiedza o tym, że „Filozofia Krąpca jest zarówno ze względu na swą wszechstronność jak i doniosłość merytoryczną największym dokonaniem filozofii klasycznej w Polsce i świecie XX wieku” [164]. No cóż, decyzja rektora Dębińskiego jest nie tylko haniebna, ale jest ona również groteskowa i co gorsza beznadziejnie głupia.
Magnificencjo! Wstyd, po prostu wstyd.

Cdn.

Henryk Dyrda

[153] Z. J. Zdybicka „Filozof wierny Rzeczywistości” w: Roczniki Filozoficzne Lublin 1991/1992, s. 11
[154] J. F. Fert „Jego zasługi są nie do przecenienia” w: Nasz Dziennik 10 – 11 maja 2008, s. 6
[155] Jan Srutwa „Na wszystko miał odpowiedź” , w: Nasz Dziennik 10 – 11 maja 2008, s. 12
[156] Mieczysław Markowski „Polski Arystoteles XX wieku”. Lublin 2010, s. 23 – 50
[157] Jan Paweł II Encyklika „Fides et ratio o relacjach między wiarą a rozumem” Poznań 1998, s.69
[158] V. Possenti „Niech siła jego myśli pozostanie żywa” w: Nasz Dziennik 16 maja 2008, s. 18
[159] Tamże, s. 18
[160] P. Redpath „Wybitny filozoficzny gigant wraca do domu Ojca” w: Nasz Dziennik 13 maja 2008, s. 17
[161] T. Michaud „Ukazywał jak ważny jest realizm w katolickiej tradycji intelektualnej”, tamże, s. 17
[162] I. Niewiadomska w : List do prof. Andrzeja Maryniarczyka
[163] A. Maryniarczyk w: List – protest do Pawła Kozackiego Prowincjała Ojców Dominikanów, Lublin 2017, s. 4
[164] W. Chudy w. Encyklopedia Filozofii Polskiej, tom I, s. 770

Za: http://www.mysl-polska.pl/1562

————————————————————-