9 Lipiec 2018

„Po stronie polskiej mamy do czynienia z liczbą ofiar szacowaną na około 200 tys. zaś po ukraińskiej kilkanaście tysięcy. Przy czym Polacy walczyli w samoobronie z uzbrojonymi bandami UPA, zaś Ukraińcy mordowali bezbronne kobiety, dzieci i starców w sposób, który literatura i prawo międzynarodowe opisuje jako genocidum atrox (ludobójstwo ze szczególnym okrucieństwem). Ukraińska narracja historyczna stawia znak symetrii sprowadzając ukraińskie ludobójstwo do „wojny”, lub „konfliktu” polsko-ukraińskiego. Przy czym retoryka jaką posługują się Ukraińcy jest „kopią”, „kalką” argumentów polskich historyków ubraną w fałszywe i stworzone na własny użytek, a czasami wręcz rażąco groteskową wersję historii” – pisze dalej Huk.

„Taką też retoryką posługiwali się w Sahryniu przemawiający do zgromadzonych uczestników uroczystości.
Na grobie siostry Longiny i 7 wychowanków Domu Dziecka w Turkowicach (dzieci w wieku 10 – 12 lat) oddalonym od cmentarza w Sahryniu o około 1 km. kwiatów nikt nie złożył. Byłem po uroczystości, zaświadczam zdjęciami. Zestawiam przy tym wieńce złożone przez Ukraińców na cmentarzu w Sahryniu z mogiłą dzieci pomordowanych przez UPA, na której są jedynie kwiatki żywe, naturalne. Widocznie dla ukraińskich oficjeli polskie dzieci to były te gorsze ofiary. A my mamy wierzyć, że przyjechali się pojednać?” – podsumowuje.

Isakowicz-Zaleski@IsakowiczZalesk

Prezydentowi RP @AndrzejDuda na nie towarzyszył żaden oddział WP. Natomiast @poroshenko w Sahryniu kompania ukraińska. Pytanie do @mblaszczak i @jbrudzinski szefów @MON_GOV_PL @MSWiA_GOV_PL: kto ich wpuścił do Polski? Zobacz też relację z prowokacji https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1049369441894423&set=a.1049356201895747.1073742023.100004641309886&type=3 

Za: https://www.magnapolonia.org/kto-wpuscil-ukrainskich-zolnierzy-do-polski/

———————————————————–