11 Lipiec 2018

Znany kompozytor Krzesimir Dębski uważa, że rządzący Ukrainą gloryfikując zbrodniarzy z UPA przejmują odpowiedzialność za ich zbrodnie.

W poniedziałek, w przeddzień 75. rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu, na antenie TVP Info gościł Krzesimir Dębski, znany kompozytor, autor książki „Nic nie jest w porządku. Wołyń – moja rodzinna historia”, którego rodzina pochodzi z Wołynia. Jego rodzice poznali się podczas ataku UPA na kościół w rodzinnym Kisielinie 11 lipca 1943 roku.

Podczas rozmowy kompozytor odniósł się m.in. do słów prezesa Towarzystwa Ukraińskiego Grzegorza Kuprianowicza, który podczas wizyty prezydenta Ukrainy w Sahryniu, w czasie, gdy prezydent Andrzej Duda oddawał hołd Polakom pomordowanym podczas ludobójstwa na Wołyniu, powiedział, że w Sahryniu doszło zbrodni przeciwko ludzkości, popełnionej przez żołnierzy polskiego podziemia.

„Ta zbrodnia przeciwko ludzkości popełniona została przez członków narodu polskiego – partyzantów Armii Krajowej będących żołnierzami podziemnego państwa polskiego” – mówił Kuprianowicz.

Dębski nie ukrywał, że tego typu kłamliwe wypowiedzi bulwersują go. – To jest fałszowanie historii – powiedział.

Artysta odniósł się również do gloryfikowania zbrodniarzy z OUN – UPA przez ukraińskie władze. Jego zdaniem, rządzący Ukrainą swoim zachowaniem biorą odpowiedzialność za rzeź wołyńską:

– Obecne państwo, gloryfikując tych zbrodniarzy, którzy byli autorami radykalnego nacjonalizmu, który miał na celu wymordowanie wszystkich obcych na ziemi ukraińskiej, to przejmuje odpowiedzialność za tę całą zbrodnię.

Przeczytaj: Krzesimir Dębski: Ukraińcy sami się podkładają rosyjskiej propagandzie szerząc kult UPA

Wcześniej Dębski zwrócił uwagę, że na początku 1944 roku UPA liczyło, według różnych źródeł, 60–100 tysięcy żołnierzy i był to „mały procent narodu ukraińskiego”. Jednak mimo to, Ukraina oficjalnie uznaje ich dziś za bohaterów.

Czytaj także: Krzesimir Dębski: „Zbrodnie popełnione przez UPA na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej są spychane do kąta niepamięci”

Głos zabrała także Ewa Siemaszko, badaczka zbrodni ludobójstwa wołyńskiego. Podkreśliła, że Petro Poroszenko podczas wizyty w Sahryniu zapowiedział, że będą ekshumacje szczątków Polaków na Ukrainie, ale zajmą się nimi ukraińscy specjaliści. Jej zdaniem, chodzi o wyeliminowanie Polaków z tego procesu.

Przypomnijmy, że w niedzielę, w czasie gdy prezydent Andrzej Duda przebywał na Wołyniu oddając hołd ofiarom banderowskiego ludobójstwa, prezydent Poroszenko ostentacyjnie przyjechał do Sahrynia, gdzie w marcu 1944 roku oddziały polskiego podziemia zabiły co najmniej 200 Ukraińców i odsłonił pomnik ofiar wzniesiony w tym miejscu 10 lat temu. Towarzyszyły mu tłumy Ukraińców przywiezionych autokarami przez granicę oraz przedstawiciele mniejszości ukraińskiej w Polsce. W trakcie uroczystości kilkukrotnie wznoszono banderowskie pozdrowienie „Sława Ukrajini – herojam sława!” (Chwała Ukrainie – chwała bohaterom).

Na nagraniach z niedzielnych ukraińskich uroczystości w Sahryniu na Lubelszczyźnie, po oficjalnej części uroczystości Poroszenko wmieszał się w tłum uczestników zgromadzenia i rozmawiał m.in. z Kuprianowiczem i prezesem Związku Ukraińców w Polsce Piotrem Tymą. Ten ostatni dziękował ukraińskiemu prezydentowi za to, że Ukraina zaczęła prowadzić nową politykę odnośnie historii. „Oczekujemy, że w tej polityce będzie miejsce na tradycję i specyfikę Ukraińców pogranicza” – mówił szef ZUwP wspominając o znanych Ukraińcach wywodzących się z ziemi chełmskiej i przemyskiej. „Jesteśmy gotowi do ofensywy, żeby te sprawy wynieść na wyższy poziom” – zapewniał Poroszenkę Tyma, wymieniając w tym kontekście „sprawy miejsc pochówku żołnierzy URL” oraz miejsca związane z historią XVI-XVII wieku. Ukraiński prezydent odpowiedział, że wydał już w tej prawie odpowiednie polecenia ambasadorowi Ukrainy w Polsce, wicepremierowi Rozence i wiceszefowi swojej kancelarii. „Nic nas więcej nie rozdzieli, żadna granica” – mówił Poroszenko przedstawicielom ukraińskiej mniejszości, zapewniając ją o swoim wsparciu.

Wojewody lubelski Przemysław Czarnek zapowiedział złożenie doniesienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstw znieważenia narodu polskiego oraz zaprzeczania zbrodniom ukraińskich nacjonalistów w trakcie niedzielnej uroczystości przez prezesa Towarzystwa Ukraińskiego. Ukraińska ambasada odrzuca zarzuty wojewody, który uznał niedzielną uroczystość z udziałem prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki w Sahryniu za „prowokację i hucpę”. Oświadcza, że wydarzenie to było uczczeniem pamięci ofiar wojny, spełnieniem chrześcijańskiego obowiązku i jako takie nie może być uważane za prowokację. Nie zgadza się też, by uczestnikom wydarzenia nazywać „ukraińskimi nacjonalistami”. Ambasada Ukrainy nie odniosła się jednak do sedna sprawy, czyli wypowiedzi Kuprianowicza.

TVP.info / Kresy.pl

Za: https://kresy.pl/wydarzenia/krzesimir-debski-panstwo-ukrainskie-gloryfikujac-upa-przejmuje-odpowiedzialnosc-za-rzez-wolynska/?utm_source=notification&utm_medium=browser

————————————————————–