12 Lipiec 2018

Obiecałam sobie i innym,że już nie będę używać słownictwa erotycznego, opisując nadstawianie się PiS z drugim policzkiem, po to by Żydzi walili w niego jak w bęben, a PiS udawadnia narodowi mówiąc bezczelnie „Polacy nic się nie stało”, jakby naród polski był ślepy ich durną ślepotą.

Aby nie być gołosłowną, cytuję ponownie prorocze słowa naczelnika czy strategosa, czy jak go tam zwał.

„„…Uważam, że to bardzo ważne i korzystne dla Polski porozumienie. Deklaracja rządów będzie miała duży wpływ na wyciszenie wszelkich wątpliwości wobec Polski, jakie różne środowiska starały się zbudować, wykorzystując nowelizację ustawy o IPN. W tym kontekście to na pewno może osłabić i tak potencjalnie negatywne aspekty tej amerykańskiej ustawy.
I tu mała dygresja. Co do ewentualnego oddziaływania amerykańskiej ustawy zdania są podzielone. Jedni mówią, że pozostanie tylko na papierze, nie będzie miała realnego wpływu na cokolwiek. Inni z kolei obawiają się, że przy mniej przychylnej Polsce administracji może się stać kłopotem…” „…w deklaracji nie ma mowy o sprawach związanych ze zwrotem mienia. Deklaracja nie dotyka tego tematu..” „…Nie mogę zdradzać szczegółów tych uzgodnień, ale to rzeczywiście były inne grupy. Nieliczne. Negocjacje zaczęły się wiele miesięcy temu i najważniejsze elementy wspólnej deklaracji też zostały wypracowane już dość dawno….” „…Nie mam zgody tych osób na wymienienie ich z imienia i nazwiska. To były dwie osoby. Niezwykle sprawne, profesjonalne. Wykonały dla naszej ojczyzny doskonałą robotę. Negocjacje trwały w ciszy, w wielkiej dyskrecji. Wiedziało o nich bardzo ograniczone grono osób…”. [Pierdu, pierdu… – admin]

Zacznjmy może od tych dwóch osób niezwykle sprawnych i profesjonalnych. Strategos nam objaśnił, że nie ma zgody tych dwóch osób na wymienienie ich z imienia i nazwiska. Dla strategosa te osoby wykonały doskonałą robotę. Ale ich nazwiska ujawniła izraelska prasa, zaraz po tym historycznym niemalże pojednaniu w oczach tylko strategosa. A już skubane cwaniaczki pisowskie myślały że się wywiną przed odpowiedzialnością.

Ale o takich śmierdzących sprawach dowiadujemy się nie od naszych wybrańców, tylko od zagranicznej prasy.

Przypominam jak było ze sprawą pieniędzy od CIA, ktore przynieśli naszym chłopcom kontrolujących naszych wybrańców w pudełku po butach, za możliwość torturowania sobie afgańców w Kiejkutach. Kiedy wybuchła afera, nasi wybrańcy musieli trzymać mordę w kubeł, bo jak nie, to seryjny samobójca czuwa całą dobę. Chociaż dla formalności prosiło się zlecić jakieś śledztwo, to jednak magdalenka nie pozwolilła nawet na pozory niezawisłości naszego pańśtwa. O tym fakcie dowiedzieliśmy się z amerykańskiej prasy.

Myślę że postać Ryszarda Legutki jest dla niektórych sporym zaskoczeniem, dla mnie również. Świadczy to tylko o tym, jak dalej potrzebna jest lustracja. Usiłuję sobie przypomnieć, co robił za komuny Pan europoseł na etacie, może był jakąś wtyką esbecką? Bo przeciez do takich negocjacji mocodawcy państwa teoretycznego nie wystawiają byle kogo, tylko takiego na kogo ma się haki, by być pewnym że rzeczony partner w negocjacjach nie zawiedzie i wypełni wszystkie swoje powinności. Tomasz Poręba jest zbyt młody, więc był tylko asystentem niezwykle sprawnego i niezawodnego europosła Legutki.

Osobom związanym z przedsiębiorstwem Holocaust Industry zależało na tym, by nawet nie było złudzeń co do tego, że eliciarstwo patriotycznie inaczej będzie potraktowane jak brudna szmata, którą to nawet sie nie wyciera, tylko patrzy na nią z obrzydzeniem i jak spełni swoje zadania to się jej nawet nie pierze, tylko wyrzuca na śmietnik w rękawiczkach.

Jak ktoś nie wierzy niech sobie popatrzy na portal wpolityce.pl, jak to nam zachwalali jako olbrzymi sukces porozumienie z Izraelem. Tymczasem Izrael potraktował to jako maleński propagandowy kroczek do tyłu, by w nastepny dzień zrobić brutalny krok do przodu.

Postępowanie Izraela wobec Polski magdalenkowej, reprezentowanej w chwili obecnej przez pisowskie eliciarstwo, jest klasycznym przykładem traktowania państwa teoretycznego przez państwo, które się liczy we współczesnym świecie.

Żeby nie wyglądać na prymitywną ruską propagandzistkę, będę trzymała się faktów, które koniecznie trzeba ponownie przywołać. Najpierw przyjeżdża do Polski prezydent Izraela, i w obecności naszego przeydenta Dudy oskarża naród Polski o udział w Holokauście ludności żydowskiej. Na takie dictum nasz prezydent stojący na straży dobrego imienia Polski, odpowiada w stylu Józefa Cyrankiewicza z 1956 roku, że jesli ktokolwiek podniesie swoje brudne antysemickie łapy na Żydów, to ta władza odrąbie mu te łapska.

Dla kontrastu podam przykład państwa Białorusi, z którego pisowskie eliciarstwo zrobiło sobie pole do różnorakich szyderstw, a zwłaszcza jej prezydenta Aleksandra Łukaszenki, jaki to z niego ruski wasal, oraz jak ludność Białorusi jest gnębiona przez satrapę.

Pamiętam sprawę sprzed paru lat, jak jakiś amerykański dziennik naśmiewał się z wyglądu jakiegoś pomnika poświęconego pamięci ofiar II wojny światowej. Przypominam, chodziło tylko o formę pomnika, a nie o szyderstwo z ofiar. Białoruś jako państwo zareagowało natychmiast w najostrzejszej formie, a wiem że ambasada Białorusi wynajęła natychmiast najlepszą kancelarię adwokacką. Redakcja gazety również zareagowała natychmiast, wysyłając przeprosiny, kajając się za swój błąd.

Dlaczego o tym piszę?

By pokazać opgromna przepaść jaka dzieli traktowanie naszych zasrańców, uważających się za elity, które to mają nas prowadzić do świetlanej przyszłości, a traktowane jak pańśtwo teoretyczne, a państwem poważnym, jakim jest Białoruś, które dba o swój narodwy interes i z którym trzeba się liczyć.

Kto wie, czy to nie była próba sondowania Białorusi, tzw. rozpoznanie walką, na poczet kolejnego państwa do wyszlamowania go z pieniędzy przez Holocaust Industry?

Przypominam sobie że za czasów PRL nigdy podczas wizyty przywódców ZSRR w Polsce, z ich ust nie padły słowa o masowym mordowaniu Rosjan przez AK-owskie podziemie. Tymczasem według strategosa miała nastąpić złota era pomiędzy Izraelem a Polską, bo według niego rządy „się dogadały”. Tymczasem po tym dogadaniu i olbrzymim sukcesie, każdego dnia pojawiają się nowe, absurdalne oskarżenia o masowym udziale Polaków w mordowaniu Żydów na terenie okupowanej przez Niemców Polski.

Uważam że punktem przełomowym w stosunku każdej administracji prezydenckiej jak i Kongresu USA, było oznajmienie prezydenta Obamy o polskich obozach koncentracyjnych. Ponieważ nie spotkało sie to z żadną reakcją państwa teoretycznego, bo państwo teoretyczne samo z siebie nigdy nie reaguje na nic, tylko czeka na wytyczne od swoich mocodawców, więc był to sygnał dla Holocaust Industry, by przejść do frontalnego ataku w walce o minimum 65 miliardów USD.

Prezydent Obama musiał przepraszać tylko i wyłącznie na oburzenie Polonii, bo przecież państwa teoretycznego się nigdy nie traktuje poważnie.

Dla kolejnego państwa teoretycznego, jakim jest banderowska Ukraina, również nasze eliciarstwo jest traktowane przez banderowców jak brudna szmata. Mieliśmy być ich adwokatem w Europie, miała zakwitnąć wieczna przyjaźń pomiędzy naszymi bratnimi narodami, tak sobie to wyobrażało nasze magdalenkowe eliciarstwo. Tymczasem banderowcy potraktowali naszych wybrańców identycznie tak samo, jak teraz traktują nas Żydzi. Sprawa ogłoszenia nowelizacji ustawy o IPN w sprawie identycznej jak nowelizacja ustawy o karaniu za głoszenie o odpowiedzialności za holocaust po myśli banderowców jest tylko kwestią czasu, zaś strategos i jego propagandyści odtrąbią to jako dziejowy sukces.

Jedyne wyjście jakie nam pozostało, to tylko przywrócenie wczesnej wersji ustawy o IPN, w której się karze za próbę szkalowania narodu polskiego o masowy udział w mordowaniu ludności żydowskiej. Pierwszy proces jaki powinni wytoczyć polskie władze jest oskarżenie byłego prezydenta Obamy o kłamstwo o polskich obozach koncentracyjnych.

Ale to musiał by być ktoś o autorytecie prezydenta Białorusi, Aleksandra Łukaszenki, a nie prezydenta Dudy, który dowiódł że się kompletnie nie nadaje i że prezydentura go wyraźnie przerasta, podobnie jak jego poprzedników z magdalenkowego nadania.

Identyczne zdanie mam na temat naszego strategosa, z którym się tylko liczą jego własni wasalowie, czyli członkowie i sympatycy PiS.

Za: http://slepamanka.szkolanawigatorow.pl/z-panstwem-teoretycznym-nikt-sie-nie-liczy-widziane-z-usa