7 Październik 2018 

Jeśli ktoś wciąż wierzy PiSowi to poniżej zamieszczam krótki tekst z dzisiejszego wydania „Warszawskiej Gazety”. Jak dla mnie jest on wielce wymowny i wskazuje, że wojna PiSu i tzw. totalnej opozycji to wszystko ustawka dla zmylenia przeciwnika, czyli polskiego narodu. Pora się obudzić. Poniżej tekst Andrzeja Lei:

„Czy rzeczywiście w Polsce na serio toczy się zasadniczy spór o Polskę i o to, czyja ma być Polska i kto w tym sporze ma rację, czy też gramy w Sejmie i podczas politycznych debat jakieś udawane spektakle dla gawiedzi, a po ich zakończeniu udajemy się np. ze Szczerbą na piwo, a z Misiłą na wspólne kopanie gały, vulgo: kumplujemy się z politykami, którzy nas opluwają? Pytam w związku z informacją, że posłowie PiS (m.in. minister Kownacki) grali razem z posłem Misiłą i innymi szkodnikami w gałę. Nie uchodzi grać w jednej drużynie z kimś, kto nas nieustannie próbuje poniżać, łże na nasz temat i donosi na Polskę, szkodząc jej na każdym kroku. Takim typom nie podaje się ręki, więc nie wyobrażam sobie radosnej piłki nożnej wspólnie z Misiłą czy innym Kierwińskim, tak jak nie wyobrażam sobie wspólnej zabawy z Lisem i C(z)uchnowskim na dziennikarskich balach”.

To niby niewinne zdarzenie o niczym nie świadczące. Jednak jest ono symboliczne i układa się dobrze w logiczną całość z innymi wydarzeniami o jakich nie mówią nam media tzw. głównego nurtu (a raczej ścieku). Jednym z nich było głosowanie w Sejmie w 2014 r. nad ustawą przyznającą comiesięczne renty w wysokości 100 euro dla ofiar niemieckich (!!) obozów koncentracyjnych w Polsce. Za tą ustawą głosował niemal cały Sejm – całe PO (nie licząc nieobecnych), niemal cały PiS (z wyjątkiem jednego posła bodajże nazwiskiem Szarama), SLD, Palikot. Przeciw oprócz jednego posła z PiS był też jeden niezrzeszony.  Reszta jak jeden mąż bez względu na to po której stronie sceny politycznej się plasuje zagłosowali za. Tak patrioci z PiS jak i zdrajcy z PO (o innych partiach nie wspominam, bo oni teraz stanowią polityczny margines). I od 2016 r. płacimy z naszych podatków więźniom m.in. Auschwitz około 250 mln zł rocznie! Taką to „wspaniałą” antypolską ustawę upichcili nam w Sejmie do spółki PiS z PO.
Wyniki głosowania można znaleźć na stronie Sejmu. Dla ułatwienia podaję je tutaj:

http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=7&NrPosiedzenia=59&NrGlosowania=79

W sprawach żydowskich wszyscy nasi politycy są zgodni i działają zawsze tak samo, czyli w interesie Żydów, a nie Polaków i polskiego narodu. Przykładów można podać bez liku, więc podam tylko kilka z ostatniego czasu. Za rządów PO-PSL powstało w Warszawie muzeum Żydów polskich Polin. Pieniądze na jego budowę wyłożyli polscy podatnicy,  a grunt dało państwo. Dziś w tym muzeum odbywają się antypolskie sabaty, a samo muzeum przedstawia historię polskich Żydów bardzo wybiórczo pomijając niewygodne fakty np. relację Szmula Wassersteina odnośnie pogromu Żydów w Białymstoku w 1906 roku czy tego jak wielu Żydów było w UB po wojnie (żeby wymienić tylko kilka niesławnych nazwisk jak Luna Brystygierowa, Józef Różański wł. Goldberg czy Adam Humer).
Teraz zaś mamy rządy rzekomo patriotów i co mamy? Muzeum Polin działa sobie w najlepsze i dalej na nas pluje za nasze pieniądze(!), bo minister Gliński je finansuje. Do tego pan Gliński wymyślił, że będzie budowane muzeum getta warszawskiego. Ciekawe czego się w nim dowiemy. Obstawiam, że tego iż Polacy to zoologiczni antysemici i podczas powstania bawili się pod murami getta szczęśliwi, że Żydzi giną. Jak by tego było mało to ministerstwo kultury dało wiele mln zł na remont kamienicy i budowę teatru żydowskiego w Warszawie oraz 100 mln zł na renowacje cmentarzy żydowskich. Zaś np. na muzeum Kresów jakoś nie możemy się od lat doczekać.

Także jeśli spojrzymy na kierunki polityki zagranicznej to zauważymy wyraźną prawidłowość. Jedni (PO) wieszają się u klamki w Berlinie (PO), drudzy zaś u klamki w Waszyngtonie, a może raczej w Tel Awiwie (PiS). Jeśli zaś chodzi o politykę wschodnią to jedni i drudzy działają tak samo – mówiąc w uproszczeniu są antywschodni, probanderowscy i działają sprzecznie z polską racją stanu skłócając nas np. z bratnim słowiańskim narodem białoruskim m.in. poprzez serwującą zachodnią propagandę demokratyczną TV Biełsat z “panią” Romaszewską-Guzy na czele…

Wszystko to wskazuje, że Polską nie rządzą Polacy, ale osoby polskojęzyczne, które rozkazy odbierają z zewnątrz i odgrywają przed nami teatr polityczny. Jesteśmy pod syjonistyczną okupacją. Pora to wreszcie dostrzec.

Za: https://wolnislowianie.wordpress.com/page/1/?wref=bif