W ramach kontry do ostatniego Marszu Niepodległości środowiska lewicowe zorganizowały demonstrację antyfaszystowską. Chciałbym tylko zauważyć, że przygotowująca to wydarzenie Koalicja Antyfaszystowska, wpisująca się w ogólny nurt zwany Antifą, to – w sensie ideologicznym – bezpośrednia kontynuacja Akcji Antyfaszystowskiej. O co chodzi? Już wyjaśniam.

Akcja Antyfaszystowska (niem. Antifaschistische Aktion) to organizacja bojówkarska powołana w 1932 roku przez Komunistyczną Partię Niemiec. Zasilili ją zwłaszcza działacze podległej partii grupy paramilitarnej Roter Frontkämpferbund (Czerwony Związek Bojowników Frontowych). Jej zadaniem było głównie ochranianie komunistycznych związków robotniczych oraz zwalczanie Oddziałów Szturmowych NSDAP, czyli narodowych socjalistów (wbrew mylącej nazwie byli to po prostu zwolennicy szowinistycznego i antychrześcijańskiego pangermanizmu). Charakterystyczne dwie flagi Antify (czerwona socjalistyczna i czarna anarchistyczna) w oryginale obie były czerwone i odnosiły się do Komunistycznej Partii Niemiec oraz Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (ugrupowania zwalczane przez nazistów). Dlaczego? Otóż od lat 30. KPD planowała wejść w sojusz z SPD i wspólnie zwalczać nazistów. Z tego też powodu poprzednio wspomniane dwie flagi Antify na plakatach propagandowych początkowo pojawiały się w tej samej kolorystyce. Symbol miał zjednoczyć komunistów i socjaldemokratów przeciwko wspólnemu wrogowi. Już od lat 20 w propagandzie Kominternu (międzynarodówka podległa ZSRR) obowiązywały wytyczne co do nazywania wszystkich wrogów komunizmu faszystami. Co ciekawe, w 1926 roku VII Plenum Komitetu Wykonawczego nawet socjaldemokratów uznało za faszystów, a właściwie socjalfaszystów, ponieważ przekabacali oni na swoją stronę robotników i odwodzili ich od idei rewolucji zbrojnej.

Trzy Strzały natomiast to bezpośredni symbol Frontu Żelaznego, powołanego w 1931 roku przez Socjaldemokratyczną Partię Niemiec. Ugrupowanie wskazało 3 głównych wrogów: monarchistów (niemieccy konserwatyści), faszystów (NSDAP) oraz komunistów (KPD). W ich propagandzie naziści zostali uznani za szeroko rozumianych faszystów, natomiast faszyzm zakwalifikowano jako ideologię skrajnej prawicy. Nie dość, że nazizm nie jest faszyzmem, ponieważ ma inne korzenie ideologiczne, to również nie jest skrajną prawicą (podobnie zresztą jak faszyzm). Pomijając pejoratywne zabarwienie określenia „skrajna”, jako prawicę należałoby wskazać – zgodnie z historią – tradycjonalistów katolickich, czyli monarchistów. Zarówno naziści, jak i faszyści co prawda są w pewnym sensie nacjonalistami (odwołanie do ludu), chociaż w swojej istocie dla tych pierwszych absolutem jest etnos (rasa germańska), a dla drugich państwo (statolatria, czyli parareligijny kult). Socjaldemokraci zwalczali komunistów, ponieważ Komunistyczna Partia Niemiec w tamtym okresie miała poparcie krajowe na poziomie około 20% i jawnie przygotowywała grunt pod internacjonalistyczną rewolucję (de facto wkroczenie Armii Czerwonej z ZSRR). Socjaldemokracja jako nurt marksizmu jest co do zasady propaństwowa, więc również wrogo nastawiona do komunistów. Chciałbym jeszcze w tym miejscu podkreślić jeden fakt. Otóż wspomniana we wstępie Koalicja Antyfaszystowska, która organizuje obecnie w Polsce rozmaite wydarzenia, za symbol obrała właśnie Trzy Strzały. Rozumiem, że ze względów wizerunkowych jest to lepsze posunięcie, które przeciętnym ludziom, niezorientowanym w kwestiach historycznych, może zamydlić oczy, jednak nawet odwołanie się wyłącznie do socjaldemokracji nie czyni z owych antyfaszystów pokojowych trybunów sprawy robotniczej. Tak się składa, że ugrupowania komunistyczne wyłoniły się z ruchów socjaldemokratycznych, a nie odwrotnie. Przypominam, że KPD powstała ze Związku Spartakusa, czyli rewolucyjnego skrzydła SPD odpowiedzialnego za jeden z krwawych epizodów rewolucji listopadowej w Niemczech. Ba, Lenin i jego bolszewicka ekipa również do pewnego etapu współtworzyli Socjaldemokratyczną Partię Robotniczą Rosji. To samo źródło. To samo.

Dopiero w 1935 zarządzono oficjalnie Front Ludowy, czyli sojusz komunistów i socjalfaszystów (socjaldemokratów) przeciwko faszystom, czyli reszcie. Zmiana taktyki była spowodowana zbyt gwałtownym wzrostem poparcia dla nazistów. Jednak decyzja została podjęta zbyt późno. W rezultacie władzę w Niemczech objęli naziści, natomiast członkowie ruchu socjaldemokratycznego i komunistycznego albo trafili do więzień i obozów koncentracyjnych, albo po prostu dołączyli do wiodącej partii politycznej. Nie było to szczególnie trudne, ponieważ w NSDAP działały rozmaite skrzydła, np. środowiska skupione niegdyś wokół braci Strasserów (strasseryzm). Front Ludowy utrzymał się dłużej w Hiszpanii, gdzie strona republikańska do 1938 roku walczyła z siłami generała Franco. Co warto odnotować, hiszpańscy rojaliści, nacjonaliści i konserwatyści również zostali uznani w propagandzie za faszystów.

Jakby ktoś zastanawiał się, skąd wzięła się taka antyżydowska nagonka w retoryce III Rzeszy, to wyjaśniam krótko. Otóż obiektywnie rzecz biorąc, w ruchu socjaldemokratycznym i komunistycznym istniała spora nadreprezentacja osób pochodzenia żydowskiego. To fakt, któremu nie da się zaprzeczyć. Główni reprezentanci niemieckiej socjaldemokracji, czyli Ferdinand Lassalle, Róża Luksemburg, Eduard Bernstein czy Karl Kautsky, byli Żydami. Co nawet ważniejsze, liderzy rewolucji październikowej i przywódcy ZSRR również, co by tu dużo mówić, byli Żydami: Włodzimierz Lenin (pierwszy przywódca Rosji radzieckiej), Lew Trocki (jeden z twórców Armii Czerwonej), Grigorij Zinowjew (przewodniczący Komitetu Wykonawczego Kominternu), Lew Kamieniew (przewodniczący rady miejskiej Moskwy), Jakow Swierdłow (przewodniczący Wszechrosyjskiego Centralnego Komitetu Wykonawczego), Łazar Szackin (jeden z przywódców komunistycznej młodzieżówki, czyli Komsomołu), Karol Radek (wsparcie kadrowe Niemieckiej Partii Komunistycznej), Sołomon Łozowski (organizator Profinternu) czy Rozalija Ziemlaczka (realizatorka czerwonego terroru na Krymie). Zresztą sam twórca marksizmu (komunizmu) Karol Marks, który notabene cierpiał na kompleks związany ze swoim pochodzeniem, był synem rabina. Stąd też w jego pismach można znaleźć liczne wątki antyżydowskie. Myślę, że Freud miałby na ten temat wiele do powiedzenia.

Jakub Zgierski (Młot na marksizm)
Więcej na ten temat można przeczytać między innymi w publikacjach prof. Jacka Bartyzela: http://www.legitymizm.org/faszyzm-antyfaszyzm
Zdjęcie: cantfightthetendies, CC BY 2.0)
Za: http://narodowcy.net/zgierski-czym-tak-naprawde-jest-antifa-czyli-za-wolnosc-wasza-i-nasza/
——————————————————–