8 Marzec 2019

Biały Dom pracuje nad systemem, zgodnie z którym każdy kraj, na terytorium którego stacjonują żołnierze USA, będzie musiał zapłacić co najmniej 150 proc. kosztów ich utrzymania – podaje agencja Bloomberg, powołując się na swoje źródła w administracji USA. Państwa prowadzące politykę zbieżną z interesami USA mogłyby liczyć na zniżki.

Administracja USA pod kierunkiem Białego Domu pracuje nad tym, by wyegzekwować od Niemiec, Japonii, a w końcu od każdego kraju, w którym stacjonują amerykańscy żołnierze, pokrycia pełnych kosztów ich bazowania na swoim terytorium, plus płacenia co najmniej 50 proc. dodatkowo, „za przywilej goszczenia ich” – podaje w piątek Bloomberg. Agencja ta powołuje się na kilkanaście źródeł w administracji USA.

„Przez lata prezydent Donald Trump narzekał, że kraje goszczące amerykańskich żołnierzy nie płacą wystarczająco. Teraz chce chce wyrównać rachunki, a potem zarobić” – pisze agencja Bloomberg.

Co więcej, w niektórych przypadkach kraje, które mają u siebie amerykańskie bazy wojskowe, miałyby zostać poproszone, by płacić pięć, a nawet sześć razy więcej niż obecnie, w formule „Koszt plus 50 [procent]”. Według Bloomberga Trump na tyle mocno akcentuje tę kwestię, że niedawno o mało nie doprowadziło to do „wykolejenia” rozmów z Koreą Południową w sprawie statusu stacjonującego tam amerykańskiego kontyngentu liczącego 28 tys. żołnierzy. W notatce do swojego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona jasno stwierdził, że oczekuje płacenia według formuły „Koszt plus 50”. Zdaniem otoczenia prezydenta USA, takie podejście miałoby dodatkowo zdopingować sojuszników w ramach NATO, by rzetelnie wywiązywali się ze swoich zobowiązań i przyspieszyli zwiększanie wydatków na obronność.

Zdaniem części oficjeli z Pentagonu czy Departamentu Stanu USA, takie stawianie sprawy może być uznane za afront przez niektórych sojuszników Waszyngtonu w Azji i w Europie, którzy już teraz kwestionują stopień zaangażowania Trumpa na ich rzecz. Pojawiają się też przypuszczenia, że może to podsycić trwające w niektórych krajach dysputy o tym, czy amerykańscy żołnierze w ogóle powinni w nich stacjonować. Bloomberg zwraca uwagę, że choć część krajów, jak Polska, otwarcie chce u siebie amerykańskich baz wojskowych, to w innych, jak Niemcy czy Japonia, część społeczeństwa od lat sprzeciwia się obecności na swoim terytorium żołnierzy USA. Teraz, w obliczu czegoś w rodzaju ultimatum ze strony Waszyngtonu, atak opozycja może zyskać na sile.

Ambasador USA przy Unii Europejskiej, Gordon Sondland odmówił odpowiedzi na pytanie, których krajów europejskich miałaby dotyczyć nowa polityka. Nie chciał też komentować samej formuły „Koszt plus 50”.

Zdaniem oficjeli znających kulisy sprawy, opracowywanie programu jest już bardziej zaawansowane, niż to publicznie wiadomo. Waszyngton chce w ten sposób nie tylko dostać więcej pieniędzy, ale także „wykorzystać to jako środek wywierania nacisku na kraje, by robiły to, czego za granicą domagają się USA”.

Według źródeł Bloomberga, urzędnikom Pentagonu polecono skalkulowanie dwóch formuł. Pierwsza ma ustalić, ile takie kraje jak Niemcy powinny płacić za obecność baz wojskowych USA. Druga ma wykazać, na jakie „rabaty” mogłyby liczyć dane kraje, gdyby zaczęły prowadzić politykę bliską oczekiwaniom Stanów Zjednoczonych.

Przeczytaj: USA warunkują powstanie bazy w Polsce od wypchnięcia chińskiego koncernu
Czytaj również: „Rzeczpospolita”: Polska wesprze USA wobec Rosji, Iranu i Chin za większą obecność wojskową

Obecnie, Niemcy pokrywają około 28 procent kosztów bazowania sił USA, co w skali roku wynosi miliard dolarów – tak wynika z wyliczeń ekspertów z Rand Corp. W przypadku wprowadzenia formuły „Koszt plus 50”, koszty te drastycznie by wzrosły, do poziomu kilku miliardów dolarów rocznie.

Przeczytaj: Gen. Skrzypczak: stawianie wyłącznie na sojusz z USA to błąd

Przypomnijmy, że jak dowiedział się dziennik „Rzeczpospolita”, Amerykanie szykują dla Polski propozycję zwiększenia obecności wojskowej USA w Polsce. Nie będzie to „Fort Trump”, jednak amerykańskich żołnierzy ma być więcej i mają oni pozostać u nas dłużej, niż zakładano do tej pory. Jednocześnie źródła gazety mówią o tym, że rząd RP jest gotów przeznaczyć na amerykańskie bazy więcej niż 2 mld dolarów, włącznie z opcją opłacania kosztów pobytu Amerykanów w Polsce.

CZYTAJ TAKŻE: Gen. Skrzypczak: jeśli mamy być quasi-sojusznikiem USA, to Fort nie powinien powstać
Bloomberg.com / Kresy.pl
Za: https://kresy.pl/wydarzenia/bezpieczenstwo-i-obrona/bazy-usa-moga-slono-kosztowac-bialy-dom-chcialby-zwrotu-kosztow-z-nawiazka/
——————————————