11 Kwiecień 2019

Mieszkańcy Powidza, gdzie powstaje magazyn uzbrojenia NATO, skarżą się, że Amerykanie zachowują się jak szarańcza. Wojskowi wycięli wielkie płacie lasu, ciężkie transporty blokują i rozjeżdżają lokalne drogi, podatków nie płacą, a kanalizacja ledwo wytrzymuje napór ścieków.

– Nie ma tygodnia bez awantury, kolizji na drodze, skargi do wójta i złych emocji. Niedawno konwój Amerykanów nie wyrobił się na zakręcie i najechał na płot mieszkańca. Nikt nie powiedział przepraszam. Później nasi dorwali Amerykanina, jak pił piwo w Powidzu, no i… dostał w twarz – relacjonuje pan Łukasz, właściciel domu jeziorem w Powidzu i działacz lokalnej społeczności.

Leżący 50 km od poznania Powidz (woj. wielkopolskie) stał się teraz oczkiem w głowie “natowskich generałów”. Sojusz przeznaczy 260 mln dolarów na budowę magazynu sprzętu wojskowego, stacjonujących w regionie sił amerykańskich. W magazynie mają być przechowywane pojazdy opancerzone, amunicja i broń dla brygady.

Tną, rozjeżdżają, dewastują, podatków nie płacą

Rozmówca WP wylicza klęski, jakie nawiedziły Powidz, odkąd przyjechała ekipa budująca strategiczny magazyn. W grudniu wycięto 38 hektarów lasu sąsiadującego z lotniskiem 33. Bazy Lotnictwa Transportowego. Pod piłę poszło nawet drzewo z gniazdem chronionego bociana czarnego.

Wojskowi planują wyciąć ponad 100 hektarów lasu, częściowo objętego ochroną Natura 2000. Miejscowym żal, bo do tej pory były to tereny rekreacyjne, z których korzystali turyści wypoczywający nad Jeziorem Powidzkim.

Zobacz także: “Putin ma instrument do drażnienia Polaków”. Były ambasador w Rosji o wraku Tu-154

W lokalnych drogach przybywa dziur i kolein, bo wojskowe kolumny z zaopatrzeniem są zbyt ciężkie. Amerykańscy kierowcy mają nie radzić sobie na ciasnych ulicach. A to przejadą po słupie z sygnalizacją, to znów budzą popłoch, jadąc taranem przez rondo.

Amerykanów jest już około tysiąca. Naporu ścieków nie wytrzymuje gminna kanalizacja. Leśnik miał opowiadać, że dwa razy nieczystości były wylewane z szambowozu na polu.

Tu będzie magazyn NATO.Facebook.com

Ruskie trolle wyczuły temat

Z rozczarowania mieszkańców na Facebooku powstała grupa “NIE dla Fort Trump w Powidzu“. Liczy niespełna 300 fanów. Wrzucają tam linki z wypadków drogowych i zdjęcia dokumentujące inwestycję. Aferę dostrzegł już rosyjski portal propagandowy Sputnik News. Artykuł o Powidzu zatytułował w swoim stylu “USA rozprawią się z chronionymi lasami w Polsce”.

– Jak za Sputnikiem o wycince napisał lokalny portal, tekst od razu zaczęły komentować ruskie trolle internetowe – wskazuje publikację pan Tomasz, właściciel gospodarstwa agroturystycznego. – Jesteśmy pogodzeni, że strategiczna sprawa bezpieczeństwa Polski wymaga budowy tej bazy. Amerykanie muszą jednak zainwestować w dobre relacje z nami, inaczej będzie problem – dodaje. I on mówi, że we wsi dochodziło do utarczek z amerykańskimi żołnierzami. Oficer prasowy jednostki nie chciał jednak tego komentować.

Podkreśla, że mieszkańcy liczyli na korzyści ekonomiczne. Na razie zarobiły pensjonaty, goszcząc przez zimę polskie ekipy budowlane, pracujące w bazie. Ponadto przy jednostce powstało pięć barów z amerykańskimi hamburgerami. Zarejestrowano nawet 20 taksówek, których nigdy w Powidzu nie było. Przeważają jednak uciążliwości. Wojskowi zapowiedzieli, że zamkną drogę do Strzałkowa. To popularny skrót do autostrady A2, Poznania i Konina.

Magazyn NATO w Powidzu. Baza rozrasta się w stronę Jeziora Powidzkiegogoogle maps

Wójt czeka na miliony

Jakub Gwit, wójt Powidza chce rekompensat finansowych za prowadzoną inwestycję. Poprosił o 14 mln zł dofinansowania na pilną rozbudowę kanalizacji. Ostrzega, że sieć kanalizacyjna i oczyszczalnia ścieków działają już na maksimum swoich możliwości. Jeśli obsada bazy ma być zwiększona o 2 tys. żołnierzy, trzeba najpierw zwiększyć wydajność urządzeń. W razie awarii nieczystości zapaskudzą najczystsze jezioro w województwie.

– Zależy mi, żeby działania związane z rozwojem bazy były zrównoważone i uwzględniały również obecny przyrodniczo-turystyczny charakter gminy – mówi WP Jakub Gwit.

Denerwuje się, że kilkaset sojuszniczych samochód i ciężarówek jest zwolnionych z opłat transportowej, co wynika z międzynarodowych umów. Tymczasem polskie wojsko przez wiele lat płaciło gminie na korzystanie z lokalnych dróg.

 

Po sygnałach od wójta i mieszkańców sprawą zajęła się Paulina Hennig-Kloska, posłanka Nowoczesnej z Gniezna oraz poseł Paweł Arndt z Platformy Obywatelskiej. Piszą interpelacje i zapytania do Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Ministerstwa Środowiska. Urzędnicy szybko ucinają temat.

– Inwestycja powstanie na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa w Europie, a wynika z obowiązku wypełnienia przez stronę Polską sojuszniczych zobowiązań wobec USA. Planowane działania związane z relokacją wojsk amerykańskich mają charakter nadrzędnego interesu publicznego – odpowiedzieli.