9 Maj 2019

Wbrew zafałszowanemu obrazowi kreowanemu w naszym kraju przez reżymowych „dziennikarzy” i komentatorów, poparcie dla rozbójniczych działań USA w Wenezueli i regionie Morza Karaibskiego nie jest jednoznaczne nawet na Zachodzie.

  1. maja wywiadu hiszpańskiej stacji TV Espagnola udzielił minister spraw zagranicznych tego państwa, Josep Borrell. Stwierdził, że Hiszpania zaangażowana jest w wypracowanie „pokojowego, wynegocjowanego i demokratycznego” rozwiązania kryzysu w Wenezueli, „grupa kontaktowa której jesteśmy częścią nie nadaje jednak na tej samej fali co administracja USA, która jest jak kowboj mówiący: spójrz na mnie, pokażę ci jaką mam spluwę”. Niedoszłą rebelię wojskową z 30. kwietnia przeciwko prezydentowi Nicolasowi Maduro hiszpański minister nazwał wprost „próbą zamachu stanu”, dodając że „powinniśmy nazywać rzeczy po imieniu”.J. Borrell skrytykował również stosowanie przez Waszyngton zewnętrznych środków nacisku na Kubę, nazywając je „nadużyciem władzy, któremu się sprzeciwiamy”.

Tego samego dnia, na Konferencji Ameryk w Waszyngtonie, wiceprezydent USA Mike Pence oznajmił o wysłaniu „na Morze Karaibskie, do Ameryki Środkowej i Ameryki Południowej” – mając na myśli boliwariańskie Kubę, Nikaraguę i Wenezuelę – okrętu marynarki wojennej USNS Comfort. M. Pence po raz kolejny zachęcił też wenezuelską armię do buntu przeciw N. Maduro i ogłosił nałożenie sankcji na 25 sędziów Sądu Najwyższego Wenezueli, na co jego prezes Maikel Moreno odpowiedział, że sędziowie Sądu Najwyższego nigdy nie podporządkują się obcemu rządowi i nie sprzeniewierzą suwerenności własnego kraju.

Już 3. kwietnia, podczas spotkania z doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego USA Johnem Boltonem, J. Borrell wyraził w imieniu Hiszpanii sprzeciw wobec stosowania zakazującego i obciążającego karą wymianę handlową z Kubą Tytułu III Ustawy Helms-Burton z 1996 r., uznając takie działania za sprzeczne z prawem międzynarodowym.

(Na podst. Telesur opr. R.L.)
Za: http://xportal.pl/?p=34584
—————————————-