11 Sierpień 2019

„Rozwój wypadków Wam przyznał rację. Jesteście dla wielu wyrzutem sumienia. Tego Wam nigdy nie wybaczą” (dowódca 1. Polskiej Dywizji Pancernej gen. Stanisław Maczek);

„Jesteście jedynym oddziałem, któremu udało się przejść przez wszystkie trudy i znoje życia żołnierskiego z bronią w ręku. U Amerykanów macie opinię jak najlepszą. Tę opinię zjednaliście sobie swoją postawą żołnierską i swym zachowaniem. Byliście i jesteście żołnierzami polskimi i czyny Wasze przejdą do historii” (emisariusz gen. Władysława Andersa płk Alojzy Mazurkiewicz);

„Brygada Świętokrzyska to jedna z największych formacji partyzanckich działających na ziemiach polskich, której żołnierze walczyli zarówno z okupantem niemieckim i z podziemiem komunistycznym” (Instytut Pamięci Narodowej);

„Brygada Świętokrzyska to była jedyna formacja kolaborancka, jaka w Polsce powstała” (tytuł artykułu Dawida Warszawskiego w „Gazecie Wyborczej” z 5 sierpnia br.);

„Historyk z KUL o Brygadzie Świętokrzyskiej NSZ: Działali jawnie u boku Wermachtu” (tytuł wywiadu z prof. Rafałem Wnukiem opublikowanego w „Gazecie Wyborczej” 9 sierpnia br.);

„Żołnierze Brygady Świętokrzyskiej chwalili mi się, ilu Polaków zabili” (tytuł artykułu Andrzeja Wielowieyskiego w „Gazecie Wyborczej” z 10 sierpnia br.);

„Brygada Świętokrzyska, elita „wyklętych”? Nie obrażajcie bohaterów, którzy zostali w lesie” (tytuł artykułu Mirosława Maciorowskiego w „Gazecie Wyborczej” z 10 sierpnia br.).

Jak widzicie, „Wyborcza” wpadła w amok i publikuje paszkwil za paszkwilem opluwając i szkalując żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej. Kalumnii, jakimi Brygadę obrzucają politycy z Razem, SLD i Wiosny, nie będę cytować, bo po prostu nóż się w kieszeni otwiera. Do tej nagonki spektakularnie przyłączył się naczelny rabin Polski Michael Schudrich, który odesłał zaproszenie na rocznicowe obchody pisząc: „Zorganizowanie tych uroczystości znieważa pamięć wszystkich obywateli Polski poległych w walce z Niemcami. Zaproszenie mnie do wzięcia w nich udziału traktuję jako osobistą zniewagę”.

Nie będę komentować wyczynu rabina Schudricha, bo nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić jego postępowanie. Natomiast pozwolę sobie skomentować wyczyn prezydenta Dudy, który co prawda objął patronatem uroczystości rocznicowe, ale nie raczył się na nich pojawić, ani nawet uhonorować Brygady Świętokrzyskiej okolicznościowym wpisem na Twitterze. To, co zrobił prezydent, jest realizacją zasady „I Panu Bogu świeczkę, i diabłu ogarek”. Oj, żeby od tego kiwania się na bądź bądziu nie porobiły się prezydentowi odciski na sempiternie. Jeśli chodzi o mnie, to dostałam właśnie kolejny sygnał, żeby nie głosować na Andrzeja Dudę w kolejnych wyborach. Nie zamierzam udzielać swojego poparcia osobie urządzającej takie tańce łamańce w sprawie, która powinna być oczywista. Polacy powinni dostać od prezydenta jasny i wyraźny sygnał, że Brygada Świętokrzyska zasługuje na godne uhonorowanie. Zamiast tego poszedł przekaz następujący: „Patronat dałem, ale noga moja nie postanie na tej imprezie”. Dlaczego? Czyżby dla prezydenta Duda opinia rabina Schudricha była ważniejsza niż opinia Instytutu Pamięci Narodowej?

Warto zastanowić się, dlaczego PiS nie lubi Brygady Świętokrzyskiej. Bo nie lubi i to jest widoczne gołym okiem. Dziwne, prawda? Przecież stworzona przez komunistyczną propagandę „czarna legenda” tej jednostki została odkłamana, a w 2017 roku Sejm przyjął uchwałę, w której uznał, że „formacja ta dobrze zasłużyła się Ojczyźnie”.  A jednak PiS nie lubi Brygady. Sprawdziłam, co w związku z rocznicą utworzenia tej jednostki napisano na twitterowym koncie Prawa i Sprawiedliwości. Nie napisano nic! Ani słowa! Nie ma też żadnych wzmianek o tej rocznicy na kontach premiera i marszałków Sejmu i Senatu. Mamy za to informację o wystąpieniu prezesa Jarosława Kaczyńskiego na pikniku rodzinnym w Zbuczynie.

„Trzeba pójść na wybory 13 października i zagłosować na listę Prawa i Sprawiedliwości” – agituje prezes Kaczyński. Trzeba? Naprawdę? A polskich żołnierzy szkalowanych przez żydokomunę nie trzeba godnie uhonorować? Bo co? Bo rabin Schudrich strzelił focha? Rozumiem, że chanukowe świeczki PiS będzie zapalać z przytupem, ale gdy chodzi o polskich żołnierzy, to głowa w piasek i cicho sza. Na obchody wysłano wicemarszałek Małgorzatę Gosiewską, która odczytała list od marszałek Elżbiety Witek. I sprawa odfajkowana. Tak PiS „honoruje” polskich żołnierzy walczących z komuną!

Nie ulega wątpliwości, że Brygada Świętokrzyska jest czarnym snem michnikoidów. Żołnierze NSZ nie dali się ogłupić bredniom o „sojuszniku naszych sojuszników”. Nie dali głowy pod sowiecki topór, jak zrobiła to Armia Krajowa. Michnikoidy nienawidzą Brygady Świętokrzyskiej, ponieważ jest ona symbolem oczywistej oczywistości, czyli tego, że z komunistami się nie negocjuje. Takie negocjacje zawsze kończą się tragicznie, co pokazał los żołnierzy AK biorących udział w akcji „Burza”.

Niestety, III RP jest państwem, w którym komuniści nadal mają się bardzo dobrze i przefarbowani na „demokratów” wyzywają Polaków od faszystów, co przecież jest realizacją zaleceń Józefa Stalina. „Gazeta Wyborcza”, Razem, SLD, Wiosna i rabin Schudrich mówią o Brygadzie Świętokrzyskiej językiem komunistycznej propagandy. A Prawo i Sprawiedliwość w pewnym stopniu legitymizuje tę narrację traktując obchody rocznicy utworzenia Brygady jak piąte koło u wozu. Bo – wicie, rozumicie – w „postępowej” Unii Europejskiej takie celebry są niemile widziane. Tyle właśnie wart jest patriotyzm PiS, którym ta partia wyciera sobie buzię od rana do nocy.

O Brygadzie Świętokrzyskiej powinien powstać wysokobudżetowy serial. Jest nawet gotowy scenariusz do takiego serialu. To książka Elżbiety Cherezińskiej pt. „Legion” napisana w oparciu o dokumenty i rzetelną analizę historyczną. Tej książki nie trzeba przerabiać na język filmowy. Ona jest napisana w taki sposób, że wystarczy przenieść na ekran scenę po scenie i mamy serial, który powinien stać się naszym towarem eksportowym. Światowa opinia publiczna powinna dowiedzieć się prawdy o tamtych czasach, żeby ukrócić antypolską propagandę serwowaną jej przez Niemców i Żydów. W marcu 2016 roku TVP poinformowała, że „Legion” zostanie sfilmowany. I co? I nic. Minęły ponad trzy lata i cisza jak po śmierci organisty. Serialu nie ma. Żadnych informacji o kręceniu serialu też nie ma. Dlaczego? Może Jonny Daniels zabronił, tak jak zabronił przeprowadzenia ekshumacji w Jedwabnem?

Są rzeczy mało ważne, bardzo ważne i arcyważne. Odkłamywanie komunistycznej propagandy uważam za rzecz arcyważną. Ale najwyraźniej Prawo i Sprawiedliwość ma w tej materii inne zdanie i nie czuje potrzeby, aby przeznaczyć publiczne pieniądze na serial pokazujący prawdę o polskich żołnierzach opluwanych przez „Gazetę Wyborczą”, polityków Razem, SLD, Wiosny oraz rabina Schudricha. To jest sygnał bardzo niepokojący. To jest sygnał, że PiS nie jest zainteresowany autentyczną walką z antypolską pedagogiką wstydu. Szkoda.

Za: https://wprawo.pl/2019/08/11/katarzyna-ts-dlaczego-pis-nie-lubi-brygady-swietokrzyskiej/

—————————————————–