22 Sierpień 2019

Komentarz SOTT: Część trzecia dogłębnego expose Whitney Webb o kilkudziesięcioletniej historii kariery Jeffreya Epsteina.
Część 1: How 1920s prohibition gave rise to the likes of Jeffrey Epstein
Część 2: Jeffrey Epstein, Trump’s mentor and the dark secrets of the Reagan era: Governing by blackmail

Komentarz Pracowni: W międzyczasie życie Jeffreya Epsteina na tym świecie skończyło się. Epstein nie żyje. Czy podobny los spotka niezliczone kryminalne wątki, jakie zaczęły wychodzić na światło dzienne, kiedy alternatywne media wzięły się za ich odkopywanie i wiązanie ze sobą nawzajem, dopiero się okaże.

Kiedy miliarder, pedofil i domniemany handlarz usługami seksualnymi Jeffrey Epstein siedzi w więzieniu, wciąż pojawiają się nowe doniesienia o jego prawdopodobnych powiązaniach z wywiadem, powiązaniach finansowych z pewnymi firmami i fundacjami „charytatywnymi”, oraz o jego przyjaźni z bogatymi i potężnymi ludźmi i z politykami wysokiego szczebla.

Podczas gdy pierwsze dwie części tego cyklu „The Jeffrey Epstein Scandal: Too Big to Fail” [Skandal z Jeffreyem Epsteinem. Zbyt wielki, by upaść] skupiały się na powszechności operacji szantażu seksualnego w najnowszej historii Ameryki oraz powiązaniach takich operacji z wyżynami amerykańskiej władzy politycznej i społeczności wywiadowczej USA, jednym z kluczowych aspektów prowadzonej przez Epsteina operacji handlu seksem i szantażu, który domaga się zbadania, są jego powiązania z izraelskim wywiadem i z „nieformalną” proizraelską frakcją filantropijną, znaną jako „Mega Group”.

Rola Mega Group w sprawie Epsteina przyciągnęła trochę uwagi, ponieważ główny patron finansowy Epsteina od dziesięcioleci, miliarder Leslie Wexner, był współzałożycielem tej grupy, która łączy kilku znanych biznesmenów z zamiłowaniem do proizraelskiej i etno- filantropii (tj. filantropii skierowanej do jednej grupy etnicznej lub etniczno-religijnej). Jednak, jak pokaże ten raport, kolejnym czynnikiem, jednoczącym członków Mega Group, są głębokie powiązania z przestępczością zorganizowaną, a w szczególności z przestępczą siecią omówioną w części I tego cyklu, której w dużej mierze przywodził znany amerykański gangster Meyer Lansky.

Z racji tego, że liczni członkowie Mega Group wspierali swoimi dotacjami polityków zarówno w USA, jak i w Izraelu, najznamienitsi z nich mają bliskie powiązania z rządami obu tych krajów, a także z ich wywiadami. Jak pokaże ten i następny raport, Mega Group miała również bliskie powiązania z dwoma biznesmenami, którzy pracowali dla izraelskiego Mosadu – Robertem Maxwellem i Markiem Richem – a także z czołowymi politykami Izraela, w tym z byłym i z obecnym premierem, silnie powiązanymi z izraelskim wywiadem.

Jeden z tych biznesmenów pracujących dla Mosadu, Robert Maxwell, zostanie szczegółowo omówiony w tym raporcie. Maxwell, który był partnerem biznesowym współzałożyciela Mega Group Charlesa Bronfmana, miał udział w udanym spisku Mosadu, polegającym na umieszczeniu tylnego wejścia w amerykańskim oprogramowaniu śledzącym [Promis, Prosecutors Management Information Systems], które następnie było sprzedawane rządom i firmom na całym świecie. Swój sukces spisek zawdzięczał głównie roli, jaką w nim odegrali bliski współpracownik ówczesnego prezydenta Ronalda Reagana oraz amerykański polityk z kręgu Maxwella, który później pomógł Reaganowi w zatuszowaniu skandalu Iran Contra.

Wiele lat później córka Maxwella, Ghislaine Maxwell, dołączyła do „wewnętrznego kręgu” Jeffreya Epsteina – a stało się to w czasie, kiedy Epstein finansował podobne oprogramowanie, które jest obecnie reklamowane w USA i zagranicą jako kluczowa infrastruktura elektroniczna. Jego producent ma ścisłe i niepokojące powiązania z izraelskim wywiadem wojskowym, współpracownikami administracji Trumpa i z Mega Group.

Wiele rzeczy wskazuje na to, że Epstein ma powiązania z izraelskim wywiadem; ma też dobrze udokumentowane powiązania z wpływowymi politykami izraelskimi i Mega Group. Jednak podmioty te nie są izolowane, ponieważ wiele z nich łączy się również z siecią przestępczości zorganizowanej i z wpływowymi ludźmi oskarżanymi o pedofilię, co zostało omówione w poprzednich odcinkach tego cyklu.

Być może najlepszą ilustrację tego, jak powiązania między wieloma z tych graczy często się zazębiają, można zobaczyć na przykładzie Ronalda Laudera – członka Mega Group, byłego członka administracji Reagana, długoletniego donatora na rzecz premiera Izraela Benjamina Netanyahu i izraelskiej partii Likud, a także wieloletniego przyjaciela Donalda Trumpa i Roya Cohna.

Od spadkobiercy marki kosmetyków do gracza politycznego

Często pomijanym, ale znanym klientem i przyjacielem Roya Cohna, jest miliarder i dziedzic fortuny związanej z marką kosmetyków Estee Lauder, Ronald Lauder. Prasa często przedstawia Laudera jako „wiodącego żydowskiego filantropa”; jest on także przewodniczącym Światowego Kongresu Żydów, jednak media zwykle pomijają jego wysoce polityczną przeszłość.

W oświadczeniu przekazanym w 2018 r. reporterce New York Timesa Maggie Haberman spadkobierca marki kosmetycznej przyznał, że zna Trumpa od ponad 50 lat, co najmniej od wczesnych lat siedemdziesiątych. Według Laudera jego znajomość z Trumpem zawiązała się, gdy Trump był studentem w Wharton School na University of Pennsylvania, gdzie studiował również Lauder.

© Evan Vucci / Associated Press — Prezydent elekt Trump z Ronaldem Lauderem po spotkaniu w klubie Mar-a-Lago, 28 grudnia 2016 r., Palm Beach, Floryda

Chociaż charakter ich przyjaźni w jej początkowej fazie nie jest jasny, oczywistym jest, że łączyły ich powiązania z tymi samymi ludźmi, w tym z Royem Cohnem, który później zaliczał ich do grona swoich klientów. Chociaż wiele powiedziano o powiązaniach między Cohnem i Trumpem, szczególnie zażyła była relacja Cohna z matką Laudera, Estee Lauder (ur. jako Josephine Mentzer). Estee była nawet wymieniona wśród najznamienitszych przyjaciół Cohna w jego nekrologu opublikowanym przez New York Timesa.

Drobny, przelotny wgląd w relację Lauder-Cohn dał artykuł Politico z 2016 roku o przyjęciu, jakie odbyło się w domu weekendowym Cohna w Greenwich, w stanie Connecticut, w 1981 roku. Wzięli w nim udział rodzice Ronalda Laudera, Estee i Joe, a także Trump i jego ówczesna żona Ivana, którzy mieli dom weekendowy zaledwie cztery kilometry dalej. Przyjęcie odbyło się wkrótce po tym, jak Cohn pomógł zapewnić prezydenturę Reaganowi i osiągnął szczyt wpływów politycznych. Na przyjęciu Cohn wzniósł toast na cześć Reagana i ówczesnego senatora nowojorskiego Alfonse’a D’Amato, który później namawiał Ronalda Laudera do ubiegania się o urząd polityczny.

Dwa lata później, w 1983 r., Ronald Lauder – którego jedynym doświadczeniem zawodowym w tym czasie była praca w firmie kosmetycznej rodzicówzostał powołany na stanowisko zastępcy asystenta sekretarza obrony USA ds. Europy i NATO.

Wkrótce po nominacji wszedł w skład Dinner Tribute Committee na okoliczność kolacji wystawionej na cześć Roya Cohna przez żydowską braterską i zdecydowanie proizraelską organizację B’nai B’rith, organizację-matkę kontrowersyjnej Ligi przeciwko Zniesławieniom (ADL). Wpływowy ojciec Cohna, Albert Cohn, był przez wiele lat prezydentem potężnego oddziału B’nai B’rith w Nowej Anglii i Nowym Jorku, a sam Roy Cohn był członkiem Loży Bankowo-Finansowej B’nai B’rith.

W szczególności, kolacja miała na celu uhonorowanie Cohna za jego proizraelskie orędownictwo i wysiłki na rzecz „wzmocnienia” gospodarki Izraela, a jej honorowymi przewodniczącymi byli potentat medialny Rupert Murdoch, Donald Trump i ówczesny szef banku inwestycyjnego Bear Stearns, Alan Greenberg – wszyscy powiązani z Jeffreyem Epsteinem.

W czasie obejmowania stanowiska zastępcy asystenta sekretarza obrony Lauder był również bardzo aktywny w polityce Izraela i już wtedy stał się sprzymierzeńcem ówczesnego izraelskiego przedstawiciela przy ONZ i przyszłego premiera Izraela, Benjamina Netanjahu. Lauder stał się jedną z najważniejszych osób zaangażowanych w dojście Netanjahu do władzy, szczególnie podczas jego nerwowego zwycięstwa w 1996 r., i głównym donatorem izraelskiej prawicowej partii Likud.

W 1986 roku, w którym zmarł Roy Cohn, Lauder zrezygnował ze stanowiska w Pentagonie i został ambasadorem USA w Austrii, gdzie jego kadencję ukształtowała konfrontacja z ówczesnym prezydentem Austrii i byłym nazistowskim kolaborantem Kurtem Waldheimem. Zainteresowanie Laudera polityką austriacką utrzymywało się do niedawna, czego kulminacją były oskarżenia, że w 2012 roku próbował manipulować wyborami w Austrii.

Komentarz SOTT: Można się zastanawiać, czy ta sama sitwa stała za ostatnią ingerencją w austriacką politykę, która obaliła rząd Kurza-Strachego. W naszym artykule na ten temat analizowaliśmy wydarzenie na przemian z punktu widzenia interesów Izraela i „NATO” (USA). Jeśli, jak zasugerowano powyżej, istnieje ścisłe wzajemne powiązanie pomiędzy obydwoma, umożliwiające służenie interesom obu jednocześnie, być może nie jest to sytuacja typu albo-albo…
NATO ‚Deep State’ and Israeli interests both served by the collapse of the Austrian government (Joe Quinn i Niall Bradley)

Po rezygnacji z funkcji ambasadora Lauder założył w 1987 r. fundację Ronald S. Lauder Foundation, a następnie, w 1989 r., kandydował na burmistrza Nowego Jorku, mając za kontrkandydata Rudy’ego Giulianiego. Do startu w wyborachzachęcił go ówczesny senator Alfonse D’Amato, który był blisko związany z Royem Cohnem i jego wieloletnim partnerem prawnym Tomem Bolanem, doradcą D’Amato. Podczas wspomnianej kolacji Loży B’nai B’rith w 1983 r. na cześć Cohna D’Amato był głównym mówcą.

Prawdopodobnie powodem zachęty było to, że Giuliani, choć kiedyś sojusznik „machiny Roya Cohna”, był w tym czasie zdecydowanie nielubiany przez współpracowników zmarłego Cohna za ściganie byłego partnera prawnego Cohna,Stanleya Friedmana, pod zarzutem m.in. wymuszania haraczy i spiskowania. Giulianiemu zdarzały się również burzliwe nieporozumienia z D’Amato. Kampania wyborcza Laudera, choć nieudana, została zauważona ze względu na jej bezwzględność i koszt, pochłonęła bowiem ponad 13 milionów dolarów.

Kilka lat później, na początku lat 90., Lauder dołączył do nowo utworzonej grupy, która od dawna unika zainteresowania ze strony mediów, ale ostatnio przyciągnęła ich uwagę swoim powiązaniem ze skandalem z Jeffreyem Epsteinem. ToMega Group.

Lauder, Epstein i tajemniczy austriacki paszport

Zanim zajmiemy się Mega Group, warto odnotować jedno konkretne działanie, jakie najwyraźniej podjął Lauder, będąc ambasadorem USA w Austrii, które niedawno wyszło na jaw w związku z aresztowaniem Jeffreya Epsteina na początku lipca – o czym po raz pierwszy doniósł dziennikarz Edward Szall. Kiedy po wtargnięciu do rezydencji Epsteina na Manhattanie policja znalazła austriacki paszport z jego zdjęciem, wystawiony na fałszywe nazwisko, media zajęły się poszukiwaniem źródła i celu wydania owego paszportu.

Według Associated Press adwokaci Epsteina twierdzili, że „dał mu go przyjaciel w latach 80., w okresie, kiedy bardziej powszechne były uprowadzenia samolotów i niektórym amerykańskim żydom, wybierającym się w podróż zagraniczną, nieformalnie zalecono legitymowanie się dokumentem zawierającym nieżydowskie imię i nazwisko”. Wydaje się mieć to związek z obawami, jakie zrodziły się po porwaniu Air France Flight 139 w 1976 r., kiedy izraelscy i żydowscy zakładnicy zostali oddzieleni od pozostałych w oparciu w dużej mierze na posiadanych przez nich paszportach.

Biorąc pod uwagę, że Epstein nie kwalifikował się do otrzymania austriackiego paszportu – m.in. nie mógł wykazać się długoterminowym pobytem w Austrii (w paszporcie figuruje jako rezydent Arabii Saudyjskiej) i płynną znajomością języka niemieckiego – wydaje się, że jedynym sposobem na uzyskanie austriackiego paszportu była droga niekonwencjonalna, co oznaczało pomoc dobrze powiązanego urzędnika austriackiego albo zagranicznego dyplomaty z wpływami w Austrii.

© Martin Gnedt / Associated Press — Ronald Lauder, po prawej, i kanclerz Austrii Viktor Klima pozują z uczennicami szkoły Lauder Chabad School w Wiedniu w 1999 roku.

Lauder, ówczesny ambasador w Austrii z administracji Reagana, byłby wystarczająco ustosunkowany do uzyskania takiego paszportu, szczególnie pod pretekstem przywołanym przez adwokatów Epsteina, że Amerykanie żydowskiego pochodzenia mogą stać się celem ataku podczas podróży, oraz w świetle publicznie znanych obaw Laudera co do zagrożeń czyhających na Żydów ze strony pewnych ugrupowań terrorystycznych. No i paszport został wydany w 1987 r., kiedy Lauder wciąż pełnił funkcję ambasadora.

Ponadto Lauder był dobrze powiązany z byłym mocodawcą Epsteina – byłym szefem banku inwestycyjnego Bear Stearns, Alanem Greenbergiem, który zatrudnił Epsteina w późnych latach siedemdziesiątych, kiedy ten stracił pracę w nowojorskiej Dalton School – oraz Donaldem Trumpem, kolejnym przyjacielem Laudera i Greenberga, którego przyjaźń z Epsteinem nawiązała się w 1987 roku, tym samym, w którym wydano fałszywy paszport austriacki. W 1987 r. Epstein rozpoczął także współpracę ze swoim głównym sponsorem, Leslie Wexnerem, który jest również blisko związany z Lauderem (choć według niektórych źródeł Epstein i Wexner poznali się dwa lata wcześniej, ale ich silne relacje biznesowe zostały zawiązane dopiero w 1987 r.).

Chociaż obrońca Epsteina odmówił ujawnienia tożsamości „przyjaciela”, który załatwił mu fałszywy paszport austriacki, Lauder był zarówno na tyle dobrze ustosunkowany, by móc zdobyć go w Austrii, jak i ściśle powiązany z Mega Group, której jednym z założycieli był patron Epsteina, Leslie Wexner, z którym Epstein ma wiele powiązań. Te powiązania zarówno z rządem austriackim, jak i z mentorem Epsteina, wskazują, że Lauder jest najbardziej prawdopodobną osobą, która pozyskała dokument dla Epsteina.

Ponadto powiązania Epsteina i Mega Group z izraelską agencją wywiadowczą Mosad również sugerują, że Lauder był zaangażowany w uzyskanie paszportu w świetle jego bliskich powiązań z rządem Izraela i faktu, że znane są przypadki wykorzystywania przez Mosad ambasadorów zagranicą do pozyskiwania fałszywych zagranicznych paszportów dla swoich agentów.

Nawet sam Lauder ma podobno powiązania z Mosadem –od dawna jest sponsorem IDC Herzliya, izraelskiego uniwersytetu ściśle powiązanego z Mosadem i jego werbownikami – oraz z izraelskim wywiadem wojskowym. Lauder założyłnawet przy IDCH wydział kształcenia przyszłych przywódców, Lauder School of Government, Diplomacy and Strategy.

Lauder jest też współzałożycielem wschodnioeuropejskiej sieci nadawczej CETV z Markiem Palmerem, byłym dyplomatą USA, doradcą Kissingera i autorem przemówień Reagana. Mark Palmer jest bardziej znany z tego, że jest współzałożycielem National Endowment for Democracy (NED) [Narodowy Fundusz na rzecz Demokracji], organizacji często opisywanej jako dopełnienie amerykańskiego wywiadu, i której pierwszy prezes wyznał Washington Post, że „wiele z tego, co robimy obecnie, 25 lat temu robiła potajemnie CIA”. Nigel Rosser w artykule opublikowanym w Evening Standard w 2001 r. wspomniał, że Epstein kiedyś twierdził, że w latach 80. pracował dla CIA, później jednak temu zapezeczał.

Komentarz Pracowni: To ten sam Ronald Lauder, który zasiada w Międzynarodowej Radzie Oświęcimskiej (20012-2018) i który skrytykował wypowiedź premiera Morawieckiego na temat ewentualnych odszkodowań. Poświęcony mu wpis na polskiej Wiki jest bardzo koszerny.

Początki mafii Mega Group

Mega Group – skryta grupa miliarderów, do której należy Lauder – została założona w 1991 roku przez Charlesa Bronfmana i Lesliego Wexnera, przy czym ten drugi skupił na sobie uwagę mediów po lipcowym aresztowaniu jego byłego protegowanego Jeffreya Epsteina. Media przedstawiają grupę jako „luźno zorganizowany klub 20 najbogatszych i najbardziej wpływowych żydowskich biznesmenów”, skupiający się na „filantropii i żydowskości”, z rocznymi opłatami członkowskimi od 30 000  dolarów w górę. Jednak kilku jego najbardziej prominentnych członków ma powiązania z przestępczością zorganizowaną.

Członkowie Mega Group założyli (lub są blisko z nimi związani) parę najbardziej znanych organizacji proizraelskich. Na przykład Charles Bronfman i Michael Steinhardt utworzyli Birthright Taglit [która m.in. walczy przeciwko asymilacji Żydów w USA], przy wsparciu ówczesnego i obecnego premiera Benjamina Netanjahu. Steinhardt, ateista, powiedział, że do udziału w założeniu Taglit motywowała go potrzeba dania wyrazu swojemu przekonaniu, że oddanie państwu Izrael i wiara weń powinny stać się „substytutem [żydowskiej] teologii”.

Komentarz SOTT: Dokładnie to stało się w ciągu ostatniego półwiecza: Izrael jako byt polityczny jest promowany jako nowa „świecka religia” Żydów, w całej pełni, tzn. wraz z mitem założycielskim „ziemia bez ludu dla ludu bez ziemi”.

Inne znane ugrupowania powiązane z Mega Group to Światowy Kongres Żydów – którego były prezydent Edgar Bronfman i obecny prezydent Ronald Lauder są członkami Mega Group – i Loża B’nai B’rith, a zwłaszcza wydzielona z niej Liga przeciw Zniesławieniom (ADL). Bracia Bronfman byli głównymi darczyńcami na rzecz ADL, a Edgar Bronfman był przez kilka lat honorowym krajowym wiceprzewodniczącym ADL.

© David Karp / AP — Były prezydent Izraela Szimon Peres, drugi od lewej, słucha Edgara Bronfmana podczas obiadu wydanego w 1995 r. na cześć Peresa. Od lewej: Laurence Tisch, przewodniczący, prezes i dyrektor generalny CBS; Peres; ambasador Izraela w USA Itamar Rabinowitz; i Bronfman.

Kiedy w 2013 roku zmarł Edgar Bronfman, długoletni dyrektor ADL Abe Foxman powiedział: „Edgar był przez wiele lat prezesem naszego działu przemysłu monopolowego, przywodził pozyskiwaniu funduszy w Nowym Jorku w ramach NewYork Appeal i był jednym z naszych najważniejszych darczyńców”. Wśród członków Mega Group, którzy zaznaczyli się finansowaniem i wspieraniem ADL, są Ronald Lauder, Michael Steinhardt i nieżyjący już Max Fisher. Jak wcześniej wspomniano, ojciec Roya Cohna był przez wiele lat liderem wpływowego oddziału B’nai B’rith w Nowej Anglii i Nowym Jorku, a Cohn był później znamienitym członkiem loży bankowej i finansowej tego oddziału.

Członkowie Mega Group są od lat również kluczowymi graczami w proizraelskim lobby w Stanach Zjednoczonych. Na przykład Max Fisher z Mega Group założył National Jewish Coalition (Narodową Koalicję Żydowską), proizraelski neokonserwatywny front polityczny, występujący teraz pod nazwą Republican Jewish Coalition (RJC) i będący główną grupą lobbystów, znaną ze wspierania jastrzębiej polityki [USA] i której obecni główni patroni, Sheldon Adelson i Bernard Marcus należą do najszczodrzejszych donatorów Donalda Trumpa.

Chociaż Mega Group oficjalnie istnieje dopiero od 1991 roku, używanie „filantropii” jako przykrywki dla bardziej niegodziwego lobbingu, czy też działalności biznesowej, zaczął kilkadziesiąt lat wcześniej Sam Bronfman,ojciec członków Mega Group Edgara i Charlesa Bronfmanów. Podczas gdy inne elity Ameryki Północnej, takie jak J. D. Rockefeller, już wcześniej wykorzystywały filantropię jako środek do wybielania swojej reputacji, podejście Bronfmana do filantropii było wyjątkowe, ponieważ koncentrowało się na przekazywaniu dotacji tylko tym, którzy dzielili z nim to samo etniczno-religijne pochodzenie.

Samuel Bronfman, jak szczegółowo przedstawiono w części I tego cyklu, miał długotrwałe i głębokie powiązania z przestępczością zorganizowaną, w szczególności z syndykatem przestępczości zorganizowanej Meyera Lansky’ego. Jednak według bliskich Bronfmanowi ludzi, jego osobistą ambicją było stanie się szanowanym członkiem wyższych sfer. Dlatego też Bronfman ciężko pracował, żeby usunąć plamę, którą jego związki z mafią pozostawiły na jego reputacji w Kanadzie i zagranicą. Osiągnął to, stając się liderem kanadyjskiego ruchu syjonistycznego, a pod koniec lat 30. XX wieku był prezesem Kanadyjskiego Kongresu Żydów i zaczął wyrabiać sobie markę filantropa na rzecz spraw żydowskich.

Jednak nawet część aktywizmu i filantropii Bronfmana nosiła ślady gangsterstwa, które tak usilnie starał się wymazać. Na przykład Bronfman był aktywnie zaangażowany w nielegalną wysyłkę broni do syjonistycznych bojówek paramilitarnych w Palestynie przed 1948 r., a dokładnie mówiąc, jako współzałożyciel National Conference for Israeli and Jewish Rehabilitation, która przemycała broń dla paramilitarnego ugrupowania „Hagana”.

Kiedy Bronfman współuczestniczył w nielegalnym przemycie broni dla Hagany, to samo robili jego kompani w podziemiu przestępczym. Po II wojnie światowej bliscy współpracownicy Dawida Ben-Guriona, który później został pierwszym premierem Izraela i odegrał kluczową rolę w założeniu Mosadu, nawiązali zażyłe stosunki z Meyerem Lanskym, Benjaminem „Bugsy” Siegelem, Mickey Cohenem i innymi żydowskimi gangsterami tego okresu. Wykorzystywali swoje tajne kontakty do ustanowienia rozległej siatki przemytu broni między Stanami Zjednoczonymi a osadami syjonistycznymi w Palestynie, uzbrajając zarówno Haganę, jak i paramilitarne grupy Irgun. Kiedy gangsterzy pomagali w nielegalnym zbrojeniu syjonistycznych ugrupowań paramilitarnych, jednocześnie zacieśniali swoje powiązania z wywiadem USA (por. cz. I cyklu), który formalnie (choć po cichu) został ustanowiony podczas II wojny światowej.

Kiedy zostało ustanowione państwo Izrael, Sam Bronfman pracował z przyszłym premierem Izraela Szimonem Peresem nad negocjacjami w sprawie sprzedaży za pół ceny kanadyjskiego uzbrojenia do Izraela, a zakup broni po okazyjnych cenach został w całości opłacony ze składek zebranych na kolacji wystawionej na tę okoliczność przez Bronfmana i jego żonę. Wiele lat później Peres przedstawił kolejnego przyszłego premiera Izraela, Ehuda Baraka, Jeffreyowi Epsteinowi.

Dalszą część marszu rodziny Bronfmanów w „drodze do poważania” przejęły dzieci Bronfmana, które wżeniły się w arystokratyczne rodziny, takie jak europejscy Rotszyldowie i „dynastie” Wall Street Lehmanów i Loebów.

Pozyskanie sobie poważania przez Bronfmanów nie oznaczało bynajmniej zerwania więzi z przestępczym imperium Lansky’ego. Rzeczywiście, w latach 60. i 70. prominentni członkowie dynastii Seagram [koncern monopolowy Bronfmanów] znaleźli się pod ostrzałem ze względu na bliskie powiązania z Williem „Obie” Obrontem, ważną postacią w kanadyjskiej przestępczości zorganizowanej, którego kanadyjski profesor Stephen Schneider nazwał kanadyjskim Meyerem Lanskym.

Jednak Edgar i Charles Bronfmanowie nie byli jedynymi członkami Mega Group z głębokimi i utrzymującymi się przez długie lata powiązaniami z Syndykatem Lansky’ego (tzw. National Crime Syndicate). Jeden z ważniejszych członków grupy, menadżer funduszów hedgingowych Michael Steinhardt, otworzył się na temat swoich powiązań rodzinnych z Lanskym w swojej autobiografii No Bull: My Life in and out the Markets [Bez owijania. Moje życie na rynkach i poza nimi], gdzie odnotował, że jego ojciec, Sol „Red McGee” Steinhardt, był ulubionym paserem biżuterii Lansky’ego i ważnym graczem w kryminalnym podziemiu Nowego Jorku. Sol Steinhardt był także pierwszym klientem swojego syna na Wall Street i pomógł mu rozpocząć karierę finansową.

Więzi pomiędzy Mega Group a National Crime Syndicate na tym się nie kończą. Innym ważnym członkiem Mega Group, powiązanym z tą samą siecią przestępczą, jest Max Fisher, który był przedstawiany jako mentor Wexnera i podobnowspółpracował z „Purpurowym Gangiem” z Detroit podczas prohibicji i po jej zniesieniu. Purpurowy Gang był ogniwem siatki, która podczas prohibicji przemycała alkohol Bronfmana z Kanady do Stanów Zjednoczonych, a jeden z jego założycieli, Abe Bernstein, był bliskim współpracownikiem zarówno Meyera Lansky’ego, jak i Moe Dalitza. Fisher był głównym doradcą kilku prezydentów USA, począwszy od Dwighta D. Eisenhowera, a także Henry Kissingera.

© Henry Burroughs / Associated Press — Max Fisher (w środku) i Henry Kissinger (po prawej) na spotkaniu z liderami organizacji żydowskich przed podróżą Kissingera w 1975 roku na Bliski Wschód.

Oprócz Fishera z Royem Cohnem i Tomem Bolanem powiązany był inny członek Mega Group, Ronald Lauder. Z kolei Cohn i Bolan mieli powiązania z tą samą siecią przestępczą Lansky’ego (patrz Część I i Część II) i regularnie reprezentowali wielkich mafiozo w sądzie. Co więcej, inny członek Mega Group, reżyser Steven Spielberg, jest znanym protegowanym Lwa Wassermana, potentata medialnego i wieloletniego sponsora filmów Ronalda Reagana i jego późniejszej kariery politycznej, omówionej w części II tego cyklu.

Zaskakująca jest znajomość z Cohnem Lestera Crowna, członka Mega Group oraz byłego prezesa amerykańskiej firmy zbrojeniowej General Dynamics. Szwagrem Crowna jest David Schine – powiernik i, jak wieść niesie, kochanek Cohna w okresie przesłuchań McCarthy’ego i którego związek z Cohnem przyczynił się do upadku maccartyzmu.

Kolejnym wartym uwagi członkiem Mega Group jest Laurence Tisch, który przez kilka lat był właścicielem CBS News i założył Loews Corporation. Tisch jest znany z pracy w agencji wywiadowczej Office of Strategic Services (OSS), poprzedniczce CIA, gdzie służył również Donald Barr [ojciec obecnego prokuratora generalnego USA], który zatrudnił Epsteina w Dalton School. Podczas II wojny światowej OSS nawiązało współpracę z kryminalnym imperium Lansky’ego.

Rezydencje Wexnera i zamordowanie Shapiro

Leslie „Les” Wexner, drugi współzałożyciel Mega Group, również ma powiązania z przestępczością zorganizowaną. Po aresztowaniu Jeffreya Epsteina w lipcu, pod lupę wzięto jego powiązania z Wexnerem, ponieważ Wexner był jedynym publicznie znanym klientem podejrzanego funduszu hedgingowego Epsteina, źródłem znacznej części jego bogactwa i poprzednim właścicielem rezydencji Epsteina na Manhattanie, wartej 56 milionów dolarów, którą Wexner wniósł do firmy kontrolowanej przez Epsteina za darmo.

Zanim Epstein otrzymał kamienicę, Wexner, jak się wydaje, wykorzystywał ją do niekonwencjonalnych celów – New York Times w artykule z 1996 r. wspomniał, że mieściła się w niej „łazienka rodem z filmów o Jamesie Bondzie:ukryta pod schodami , wyłożona ołowiem, aby zapewnić schronienie w razie ataku, i wyposażona w ekrany telewizji przemysłowej i telefon, ukryte w szafce pod umywalką”. Times nie spekulował na temat przeznaczenia tego sprzętu, chociaż aluzja o słynnym fikcyjnym superszpiegu sugeruje, że mógł on być używany do szpiegowania gości lub prowadzenia elektronicznego nasłuchu.

Z artykułu z 1996 roku dowiadujemy się również, że po zakupieniu rezydencji za 13,2 miliona dolarów w 1989 roku Wexner wydał kolejne miliony na jej renowację, dekorowanie i wyposażenie, w tym na dodanie sprzętu elektronicznego w łazience „Jamesa Bonda”, ale najwyraźniej nigdy w niej nie zamieszkał. Times, który do swego artykułu przeprowadził też wywiad z Epsteinem, zacytował go, pisząc, że „Les nigdy nie spędził tam więcej niż dwa miesiące”. Epstein, przedstawiony w gazecie jako „protegowany Wexnera i jeden z jego doradców finansowych”, powiedział Timesowi, że „w tej chwili dom należy już do niego”.

W tym samym roku Epstein zamawiał dzieła sztuki do rezydencji Wexnera w Ohio. W swoim lipcowym artykule Times zauważył, że:

Latem 1996 roku Maria Farmer pracowała nad projektem artystycznym dla pana Epsteina w rezydencji pana Wexnera w Ohio. Zgodnie z oświadczeniem złożonym przez panią Farmer w tym roku w sądzie federalnym na Manhattanie, pan Epstein dokonał na nią napaści seksualnej, kiedy przebywała w rezydencji. Powiedziała, że uciekła z pokoju i zawiadomiła policję, ale pracownicy ochrony pana Wexnera przez 12 godzin odmawiali wypuszczenia jej.

Biorąc pod uwagę zachowanie służby ochroniarskiej Wexnera w jego rezydencji po rzekomym ataku Epsteina na p. Farmer, relacja Farmer silnie sugeruje, że Wexner doskonale zdawał sobie sprawę z tendencji Epsteina do wykorzystywania młodych kobiet. Sprawę pogarsza wypowiedź Alana Dershowitza – byłego prawnika i przyjaciela Epsteina, też oskarżanego kiedyś o gwałcenie nieletnich dziewcząt – że Wexner został również oskarżony o zgwałcenie nieletnich dziewcząt, wykorzystywanych przez Epsteina, w co najmniej siedmiu przypadkach.

Obecność sprzętu elektronicznego w łazience jego domu, inne osobliwości związane z kamienicą, a także aspekty powiązań między Epsteinem i Wexnerem sugerują, że nie wszystko jeszcze wiadomo o Wexnerze, któremu – podobnie jak wielu innym członkom Mega Group – udało się wypracować sobie wizerunek szanowanego biznesmena i filantropa.

© Jay LaPrete / Associated Press — Leslie Wexner z żoną Abigail na wystawie „Transfiguracje” w Wexner Center for the Arts.

Chociaż od czasu do czasu wypływały na światło dzienne fragmenty prywatnych sekretów Wexnera, szybko były tuszowane z obawy o „zniesławienie” potężnego i dobrze ustosunkowanego miliardera-„filantropa”.

W 1985 r. w Columbus (stan Ohio) w biały dzień, strzałem z bliska został zamordowany prawnik Arthur Shapiro; atak ten dość powszechnie nazywano „morderstwem w stylu mafijnym”. Zbrodnia wciąż pozostaje zagadką, prawdopodobnie dlatego, że ówczesny szef policji w Columbus James Jackson nakazał zniszczenie kluczowych dokumentów śledztwa jego departamentu w tej sprawie.

Polecenie wydane przez Jacksona wyszło na jaw po wielu latach, w 1996 r., kiedy przeciw niemu samemu toczyło się śledztwo w sprawie korupcji. Według Columbus Dispatch Jackson uzasadniał zniszczenie „realnego i wartościowego” raportu, tym, że „był on tak pełen dzikich spekulacji na temat prominentnych przedsiębiorców, że mógł być zniesławiający”. Tymi „dzikimi spekulacjami” były „powiązania przedsiębiorców-milionerów z Columbus i Youngstown z „morderstwem w stylu mafijnym”.

Chociaż starania Jacksona miały usunąć ten „zniesławiający” raport z przestrzni publicznej, został on w końcu pozyskany przez Boba Fitrakisa – prawnika, dziennikarza i dyrektora Columbus Institute for Contemporary Journalism – kiedy „przypadkowo” przysłano mu kopię tego raportu z 1998 r. w odpowiedzi na jego prośbę o dostęp do dokumentu z rejestrów publicznych.

Raport zatytułowany „Shapiro Homicide Investigation: Analysis and Hypothesis” (Śledztwo w sprawie morderstwa Shapiro – analiza i hipoteza) wymienia Leslie Wexnera jako powiązanego „ze wspólnikami, o których domniemywa się, że są postaciami ze świata przestępczości zorganizowanej”, wymienia także nazwiska biznesmena Jacka Kesslera; byłego przewodniczącego Rady Miasta Columbus i współpracownika Wexnera, Jerry Hammonda; oraz byłego radnego miasta Columbus Lesa Wrighta jako również zaangażowanych w zamordowanie Shapiro.

W raporcie odnotowano, że kancelaria prawna Arthura Shapiro – Schwarz, Shapiro, Kelm & Warren – reprezentowała firmę Wexnera, The Limited, i że „przed śmiercią Arthur Shapiro zarządzał tym kontem [The Limited] z ramienia kancelarii prawnej”. W raporcie stwierdza się także, że w chwili śmierci Shapiro „był przedmiotem dochodzenia prowadzonego przez Urząd Skarbowy, ponieważ nie składał deklaracji podatkowych przez siedem lat poprzedzających jego śmierć i zaangażował się w podejrzane uniki podatkowe”. Stwierdził również, że jego śmierć uniemożliwiła złożenie zeznań przed wielkim sądem przysięgłych na temat jego „podejrzanych uników podatkowych”.

Jeśli chodzi o możliwe powiązania Wexnera z przestępczością zorganizowaną, raport koncentruje się na bliskich relacjach biznesowych między The Limited Wexnera i Francisem Walshem, którego firma transportowa „[wykonała] ponad 90 procent zleceń transportowych Limited w okresie bliskim daty morderstwa Shapiro”. Walsh został wymieniony w akcie oskarżenia w 1988 r. jako „współspiskowiec” szefa mafii rodzinnej Genovese, Anthony’ego „Grubego Tony” Salerno, którego prawnikiem był przez wiele lat Roy Cohn; a raport o morderstwie Shapiro stwierdzał, że Walsh był „wciąż uważany za pracującego dla mafii Genovese / LaRocca i wciąż zapewnia transport ciężarowy dla The Limited”.

Rodzina Genovese od dawna jest kluczowym członkiem National Crime Syndicate, ponieważ jej były szef Charles „Szczęściarz” Luciano był, wraz ze swoim bliskim przyjacielem Meyerem Lanskym, współtwórcą tej organizacji przestępczej. Po uwięzieniu Luciano i późniejszej deportacji [1946] ze Stanów Zjednoczonych amerykańskie operacje Syndykatu przejął Lansky, a jego związek z następcami Luciano trwał aż do śmierci Lansky’ego w 1983 roku.

Zagadkowy „Mega” i Mosad

W maju 1997 r. Washington Post opublikował sensacyjną historię – teraz już dawno zapomnianą – na podstawie przechwyconej rozmowy telefonicznej między urzędnikiem Mosadu w USA i jego przełożonym w Tel Awiwie, która dotyczyła starań Mosadu o uzyskanie tajnego dokumentu rządu USA. Według WP urzędnik Mosadu powiedział w trakcie rozmowy, że „ambasador Izraela [w USA] Elijjahu Ben Elisar zapytał go, czy może otrzymać kopię listu przekazanego [przywódcy palestyńskiemu Jaserowi] Arafatowi przez [ówczesnego sekretarza stanu Warrena] Christophera 16 stycznia, dzień po podpisaniu przez Arafata i premiera Izraela Benjamina Netanjahu porozumienia w sprawie [wycofania izraelskich oddziałów wojskowych z] Hebronu”.

Artykuł kontynuuje:

Według pewnego źródła, które przejrzało znajdujący się w zasobach NSA egzemplarz zapisu rozmowy, oficer wywiadu powiedział po hebrajsku: „Ambasador chce, żebym zwrócił się do Mega po kopię tego listu”. Źródło dodało, że przełożony w Tel Awiwie odrzucił ten pomysł, mówiąc: „To nie do takich rzeczy używamy Mega”.

Wyciek rozmowy spowodował wszczęcie dochodzenia, które miało na celu zidentyfikowanie osoby o kryptonimie „Mega”, o której Post napisał: „może to być ktoś w rządzie USA, kto w przeszłości przekazywał informacje Izraelczykom”, co sprowadziło dochodzenie FBI na manowce. Później Mosad twierdził, że „Mega” było jedynie kryptonimem dla CIA, ale nie przekonało to FBI i NSA, które nadal uważały, że chodziło o wysokiego rangą urzędnika rządowego USA, który mógł kiedyś współpracować z Jonathanem Pollardem, byłym analitykiem wywiadu marynarki wojennej USA, skazanym później za szpiegostwo na rzecz Mosadu.

Prawie dokładnie rok po wybuchu skandalu szpiegowskiego z „Mega” Wall Street Journal jako pierwszy napisał o istnieniu mało znanej organizacji miliarderów, „nieformalnie” zwanej Mega Group, która została założona kilka lat wcześniej, w 1991 r. WSJ nie wspomniał o skandalu szpiegowskim, który zaledwie rok wcześniej wywołał powszechne obawy o izraelskie szpiegostwo w USA. Jednak charakterystyczna „nieformalna” nazwa grupy i powiązania jej członków z Mosadem i wysokimi rangą izraelskimi politykami, w tym premierami, pozwalają przypuszczać, że ów „Mega” nie był osobą, jak wierzyły FBI i NSA, ale pewną grupą.

Kiedy w 1997 r. wybuchł skandal szpiegowski z „Mega”, Netanjahu był świeżo upieczonym premierem Izraela po trudnym zwycięstwie, które w znacznej mierze przypisano jednemu, konkretnemu i dobrze ustosunkowanemu stronnikowi Netanjahu, Ronaldowi Lauderowi. Lauder nie tylko był głównym donatorem, ale i wciągnął do kampanii Netanjahu w 1996 roku Arthura Finklesteina, którego strategiom przypisano niespodziewaną wygraną Netanjahu. Netanjahu był na tyle blisko z Lauderem, że osobiście wyznaczył Laudera i George’a Nadera na swoich wysłanników pokojowych w Syrii.

© Reuters — Benjamin Netanyahu z żoną Sarą i Ronaldem Lauderem w 1997 roku.

Nader – który był związany z kampanią wyborczą Trumpa w 2016 r. oraz z sojusznikiem Trumpa i założycielem Blackwater, Erikiem Princem – doczekał się w zeszłym miesiącu zarzutów federalnych o handel dziećmi w celu wykorzystywania seksualnego –  wkrótce po tym, jak pod podobnymi zarzutami został aresztowany Jeffrey Epstein. Już w czasie, kiedy Nader został wybrany do współpracy z Lauderem na rzecz Netanjahu, miał na swoim koncie przyłapanie na posiadaniu dużej ilości pornografii dziecięcej – i to dwukrotnie, najpierw w 1984 r. a później w 1990 r.

To silne powiązanie między Netanjahu i Lauderem w czasie skandalu szpiegowskiego z „Mega” w 1997 r. jest istotne, zważywszy na to, że Mosad odpowiada bezpośrednio przed premierem Izraela.

Na kolejne połączenie między Mega Group a Mosadem wskazuje powiązanie Mega Group z siecią przestępczą Meyera Lansky’ego. Jak szczegółowo opisano w Części I, po II wojnie światowej Lansky nawiązał głębokie relacje z wywiadem USA, miał także powiązania z Mosadem poprzez jego agenta Tibora Rosenbauma, którego bank był często wykorzystywany przez Lansky’ego do prania brudnych pieniędzy. Ponadto Lansky co najmniej raz współpracował z niesławnym „superszpiegiem” Mosadu Rafi Eitanem, któremu pomógł zdobyć sprzęt elektroniczny specjalnego przeznaczenia, posiadany tylko przez CIA, a pożądany przez izraelski wywiad. Eitan jest najbardziej znany w USA jako oficer prowadzący Jonathana Pollarda z ramienia Mosadu.

© Yoav Lemmer-Pool/Getty Images — Rafi Eitan na posiedzeniu izraelskiego rządu w 2006 r

W szczególności Eitan był głównym źródłem zapewnienia, że kryptonim „Mega”, użyty przez Mosad w 1997 r., odnosił się do CIA, a nie do potencjalnego źródła w rządzie USA, które kiedyś było powiązane z działalnością szpiegowską Pollarda, a jego wyjaśnienie prawdziwego znaczenia tego terminu budziło wątpliwości.

Biorąc pod uwagę, że sieć przestępczości zorganizowanej powiązana z Mega Group miała powiązania zarówno z wywiadem amerykańskim, jak i izraelskim, kod „Mega” mógł prawdopodobnie odnosić się do tej skrytej grupy miliarderów. Teorię tę dodatkowo potwierdzałby fakt, że członkowie Mega Group byli partnerami biznesowymi agentów Mosadu, w tym potentata medialnego Roberta Maxwella i handlowca Marka Richa.

Tajemniczy Maxwellowie

Rodziną Maxwellów media, nie po raz pierwszy, zainteresowały się po aresztowaniu Jeffreya Epsteina – Brytyjka Ghislaine Maxwell była od dawna przedstawiana w mediach jako „osoba z towarzystwa” i była znana jako dziewczyna Epsteina, a ofiary Epsteina, jak również byłe żony przyjaciół Epsteina, twierdziły, że Maxwell była „sutenerką” Epsteina i dostarczała mu nieletnie dziewczynki, wykorzystywane w jego operacji szantażu seksualnego. Ghislaine Maxwellpodobno brała udział w gwałtach na dziewczynkach, które pozyskiwała dla Epsteina, i wykorzystywała je do produkcji pornografii dziecięcej.

Ghislaine była ulubioną i najmłodszą córką potentata medialnego Roberta Maxwella. Maxwell, urodzony jako Jan Ludvick Hoch, wstąpił do armii brytyjskiej podczas II wojny światowej. Następnie, według Johna Loftusa i Marka Aaronsa,wywarł ogromny wpływ na podjęcie przez rząd Czechosłowacji decyzji o uzbrojeniu syjonistycznych bojówek paramilitarnych w czasie wojny w 1948 r., która doprowadziła do powstania państwa Izrael, a sam Maxwell był zaangażowany w przemyt części do samolotów do Izraela.

Mniej więcej w tym czasie z Maxwellem skontaktowała się brytyjska agencja wywiadowcza MI6 z ofertą pracy, którą Maxwell ostatecznie odrzucił. MI6 zaklasyfikowała go wtedy jako „syjonistę – lojalnego tylko wobec Izraela”, którego należy obserwować. Według niektórych opracowań, np. książki ,,Robert Maxwell: Israel Superspy” Gordona Thomasa i Martina Villona, Maxwell później został agentem Mosadu. Seymour Hersh w książce The Samson Option: Israel’s Nuclear Arsenal and American Foreign Policy przypisuje Maxwellowi [jedynie] powiązania z izraelskim wywiadem.

Według Victora Ostrovsky’ego, byłego oficera operacyjnego Mosadu:

„Mosad finansował wiele swoich operacji w Europie z pieniędzy skradzionych z funduszu emerytalnego gazet Maxwella. Zagarnęli je niemal natychmiast, gdy Maxwell kupił Mirror Newspaper Group za pieniądze pożyczone mu przez Mosad”.

W zamian za jego usługi Mosad pomógł Maxwellowi zaspokajać apetyt seksualny podczas wizyt w Izraelu, zapewniając mu prostytutki, „usługi utrzymywane dla celów szantażu”. Później ujawniono, że hotel, w którym zatrzymywał się będąc w Izraelu, był naszpikowany kamerami, dzięki czemu Mosad zgromadził „małą bibliotekę nagrań wideo Maxwella w kompromitujących sytuacjach seksualnych”. Podobnie jak w przypadku CIA, szantażowanie przez Mosad zarówno przyjaciół, jak i wrogów jest dobrze udokumentowane i znane ze stosowania go na szeroką skalę.

Maxwell był także bliskim współpracownikiem i przyjacielem izraelskiego „superszpiega” Rafiego Eitana, który – jak wcześniej wspomniano – był agentem prowadzącym Jonathana Pollarda i wcześniej pracował bezpośrednio z Meyerem Lanskym. Eitan dowiedział się o nowym, rewolucyjnym oprogramowaniu „Promis”, używanym przez rząd USA, od Earla Briana, długoletniego współpracownika i doradcy Ronalda Reagana. Promis jest często uważany za prekursora oprogramowania „Prism”, używanego dziś przez agencje szpiegowskie, i został opracowany przez Williama Hamiltona, który w 1982 roku wydzierżawił oprogramowanie rządowi USA za pośrednictwem swojej firmy Inslaw.

© Associated Press — Ariel Sharon (z prawej) z Robertem Maxwellem w Jerozolimie 20 lutego 1990 r

Według pisarza i byłego dziennikarza śledczego BBC Gordona Thomasa Brian był zły, że Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych z powodzeniem wykorzystuje Promis do ścigania przestępczości zorganizowanej i działalności prania brudnych pieniędzy, a Eitan uważał, że program może pomóc Izraelowi. W tym czasie Eitan był dyrektorem nieistniejącej już izraelskiej agencji wywiadu wojskowego Lekem, która zbierała informacje naukowe i techniczne zagranicą, zarówno ze źródeł publicznych, jak i tajnych, zwłaszcza mających związek z izraelskim programem broni jądrowej .

Opracowano plan zainstalowania „tylnego wejścia” w oprogramowaniu, a następnie wprowadzenia Promis na światowy rynek, co zapewniłoby Mosadowi nieocenione informacje na temat działań jego wrogów i sojuszników, jednocześnie napełniając kieszenie Eitana i Briana. Według zeznań byłego pracownika Mosadu Ari Bena-Menashe’a Brian dostarczył kopię Promisa wywiadowi wojskowemu Izraela, który skontaktował się z izraelsko-amerykańskim programistą mieszkającym w Kalifornii, a ten następnie umieścił „furtkę” w oprogramowaniu. Później mówiono, że CIA zainstalowała w oprogramowaniu własną wtyczkę, ale nie wiadomo, czy zrobili to z już ,,zapluskwioną” wersją oprogramowania i jak szeroko stosowano go w porównaniu z wersją zapluskwioną przez izraelski wywiad.

Po zainstalowaniu tylnych drzwi problemem stało się sprzedawanie tej wersji oprogramowania rządom i prywatnym firmom na całym świecie, szczególnie tym pozostającym w obszarze zainteresowania. Brian najpierw próbował wykupić Inslaw i Promis, by następnie wykorzystać firmę do sprzedaży zapluskwionej wersji.

Kiedy zakup się nie powiódł, Brian zwrócił się do swojego bliskiego przyjaciela, ówczesnego prokuratora generalnego Eda Meese’a, którego Departament Sprawiedliwości nagle odmówił dokonania wymaganych kontraktem płatności na rzecz Inslaw, zasadniczo używając oprogramowanie za darmo, co Inslaw nazwał złodziejstwem. Niektórzy spekulowali, że rolę Meese’a w tej decyzji ukształtowała nie tylko jego przyjaźń z Brianem, ale także fakt, że jego żona była dużym inwestorem w przedsięwzięciach biznesowych Briana. Meese został później doradcą Donalda Trumpa, gdy ten był prezydentem elektem.

W rezultacie działań Meese’a Inslaw musiał ogłosić bankructwo i pozwał Departament Sprawiedliwości. Sąd później ustalił, że departament Meese’a „wziął, zmienił i ukradł” oprogramowanie, wykorzystując „podstęp, matactwo i oszustwo” (trickery, fraud and deceit).

Pozbywszy się Inslaw, Brian sprzedawał oprogramowanie na całym świecie. Później Eitan zwerbował Roberta Maxwella na kolejnego sprzedawcę Promis, z czego ten świetnie się wywiązał, sprzedając je nawet radzieckiemu wywiadowi ispiskując z republikańskim senatorem z Teksasu Johnem Towerem, żeby oprogramowanie zostało przyjęte przez amerykańskie laboratorium rządowe w Los Alamos. Z oprogramowania korzystały dziesiątki krajów na swoich najbardziej strzeżonych systemach komputerowych, nie wiedząc, że Mosad ma teraz dostęp do wszystkiego, czego dotknął Promis.

© John Duricka/Associated Press — John Tower, 1989.

Podczas gdy dawniej w gromadzeniu danych wywiadowczych Mosad opierał się na tej samej taktyce, jaką stosowały jego odpowiedniki w Stanach Zjednoczonych i innych krajach, powszechne przyjęcie oprogramowania Promis, głównie dzięki działaniom Earla Briana i Roberta Maxwella, zapewniło Mosadowi nie tylko możliwość gromadzenia cennych danych kontrwywiadowczych, ale także stosowania szantażu wobec innych agencji wywiadowczych i potężnych postaci.

Rzeczywiście, tylne drzwi i używanie Promis przez agencje wywiadowcze na całym świecie zasadniczo dały Mosadowi dostęp do skarbów przydatnych do szantażu, które CIA i FBI zdobyły na swoich przyjaciół i wrogów w ciągu ponad pół wieku. Co dziwne, w ostatnich latach FBI próbowało ukryć informacje na temat powiązań Roberta Maxwella ze skandalem wokół Promis.

Komentarz SOTT: I tak Mosad „rządzi kurnikiem”. Nie tylko infiltruje osoby publiczne – infiltruje wszystkich infiltrantów!

Komentarz Pracowni: W 2004 roku magazyn „Wprost” zamieścił tłumaczenie fragmentu tekstu Gordona Thomasa, dotyczącego polskiego wątku w aferze z Promis. „I Polacy, i Stasi mieli własne kopie oprogramowania Promis sprzedane im przez Roberta Maxwella”. I jeszcze: „Dokumenty te informują nie tylko o tym, jak Robert Maxwell sprzedał Promis SB i wywiadowi wojskowemu PRL, lecz także o tym, w jaki sposób służby te w rewanżu umożliwiły Mosadowi kradzież sowieckiego samolotu Mig-29. Ari Ben-Menashe, były doradca ds. bezpieczeństwa premiera Icchaka Szamira, który potem pracował dla Maxwella, twierdzi, że polski generał „blisko związany z szefem WSI” otrzymał [od Izraela] milion dolarów za zgodę na skreślenie nowego samolotu Mig-29 ze stanu sprzętu bojowego (jako rzekomo nie nadającego się do lotów)” Kiedy wskutek interwencji ZSRR samolot wrócił do Gdańska, „polski generał, który kierował całą operacją, mieszkał już w Ameryce”.

Według dziennikarza Roberta Fiska Maxwell był także zamieszany w porwanie przez Mosad izraelskiego naukowca Mordechaja Vanunu, który ujawnił sekrety izraelskiej broni jądrowej. Vanunu próbował przekazać mediom informacje na temat rozmiaru izraelskiego programu broni jądrowej, które ostatecznie zostały opublikowane w wydaniu Sunday Times. Jednak Vanunu zwrócił się z informacjami także do Daily Mirror, tymczasem właścicielem Mirror był Maxwell, a redaktorem zagranicznym – bliski współpracownik Maxwella i prawdopodobnie agent Mosadu, Nicholas Davies. Dziennikarz Seymour Hersh twierdził, że Davies był również zaangażowany w izraelski handel bronią.

Według Fiska to Maxwell skontaktował się z ambasadą Izraela w Londynie i poinformował ją o działaniach Vanunu. Doprowadziło to do schwytania Vanunu w operacji z udziałem agentki Mosadu, która uwiodła go, wciągając w sexpułapkę, w efekcie czego został porwany, a następnie osadzony w więzieniu w Izraelu, gdzie odbył 18-letni wyrok, z czego 12 lat w izolatce.

Jest jeszcze kwestia śmierci Maxwella, przeważnie określanej przez media – zarówno głównego nurtu, jak i niezależne – jako podejrzana i prawdopodobnie będąca wynikiem morderstwa. Według Gordona Thomasa i Martina Dillona Maxwell przypieczętował swój los, gdy próbował zagrozić wierchuszce Mosadu ujawnieniem niektórych operacji, jeśli nie pomogą mu wyciągnąć jego imperium medialnego z porażających długów i problemów finansowych. Liczni wierzycieleMaxwella, coraz bardziej niezadowoleni z medialnego potentata, byli Izraelczykami, a część z nich miała powiązania z Mosadem.

Thomas i Dillon w biografii Maxwella argumentują, że Maxwell stał się dla Mosadu bardziej problemem niż pożytkiem, więc zabili go na jego jachcie trzy miesiące po tym, jak zażądał wyratowania. Z drugiej strony są teorie, według których Maxwell popełnił samobójstwo z powodu trudności finansowych, przed którymi stanęło jego imperium.

© Heribert Proepper / Associated Press — Ghislaine Maxwell (z prawej), córka Roberta Maxwella przy wyładowywaniu trumny ojca z samolotu w Jerozolimie, 8 listopada 1991 r.

Niektórzy przyjęli pogrzeb Maxwella, który odbył się w Izraelu, jako „oficjalne” potwierdzenie służby Maxwella dla Mosadu, wyglądał bowiem jak pogrzeb państwowy i uczestniczyło w nim aż sześciu aktualnych i byłych szefów izraelskiego wywiadu. Podczas pogrzebu w Jerozolimie premier Izraela Icchak Szamir wychwalał go, mówiąc: „Zrobił dla Izraela więcej, niż można dziś powiedzieć”. Peany wygłosili także przyszli premierzy Ehud Olmert (wówczas minister zdrowia) i Szimon Peres, który wychwalał również „usługi” Maxwella wykonywane w imieniu Izraela.

Pływanie w tym samym bagnie

Kiedy Maxwell budował swoje imperium biznesowe – a nawet został członkiem Parlamentu – jednocześnie pracował dla izraelskiego wywiadu, jako że kilka izraelskich firm, w które zainwestował, stało się przykrywką dla Mosadu. Ponadto, kiedy stał się potentatem medialnym, podjął zaciekłą rywalizację z Rupertem Murdochem, bliskim przyjacielem Roya Cohna i wpływową postacią w amerykańskich i brytyjskich mediach.

Maxwell współpracował również z braćmi Bronfman, Edgarem i Charlesem – kluczowymi postaciami w Mega Group. W 1989 roku Maxwell i Charles Bronfman połączyli siły, żeby przebić oferty na zakup „Jerusalem Post”, a Post opisał ich jako „dwóch spośród wiodących żydowskich finansistów na świecie”, a ich zainteresowanie inwestycją jako: „rozbudowywanie Jerusalem Post i rozszerzanie jego wpływów w świecie żydowskim”. Rok wcześniej Maxwell i Bronfman zostaligłównymi udziałowcami w izraelskiej firmie farmaceutycznej Teva.

Pod koniec lat 80. Maxwell współpracował również z bratem Charlesa Bronfmana, Edgarem, starając się przekonać Związek Radziecki, żeby pozwolił radzieckim Żydom na emigrację do Izraela. Wysiłki Edgara w tym zakresie przyciągnęły sporo uwagi, ponieważ był to decydujący moment jego kilkudziesięcioletniego przewodnictwa w Światowym Kongresie Żydowskim, którego prezydentem jest obecnie Ronald Lauder. Jednak Maxwell też intensywnie wykorzystywał swoje kontakty w rządzie radzieckim.

Maxwell obracał się również w kręgach siatki opisanej w częściach I i II tego cyklu. Kluczowym tego przykładem jest przyjęcie Maxwella z maja 1989 r. na jego jachcie „Lady Ghislaine” – nazwanym tak od imienia jego najmłodszej córki i przyszłej „dziewczyny” Epsteina. Wśród uczestników imprezy znaleźli się m.in. protegowany Roya Cohna Donald Trump i jego wieloletni partner prawny Tom Bolan. Obecny był także bliski przyjaciel Nancy Reagan, dziennikarz Mike Wallace, oraz agent literacki Mort Janklow, który reprezentował Ronalda Reagana i dwóch najbliższych przyjaciół Cohna: dziennikarzy Williama Safire’a i Barbarę Walters.

Na to ekskluzywne wydarzenie został również zaproszony Steve Ross, dyrektor generalny firmy, która wkrótce miała przekształcić się w Time Warner [obecnie WarnerMedia]. Obecność Rossa jest godna uwagi, ponieważ zbudował on swoje imperium biznesowe w dużej mierze dzięki znajomości z nowojorskimi mafiozami Manny Kimmelem i Abnerem „Longy” Zwillmanem. Zwillman był bliskim przyjacielem Meyera Lansky’ego, Sola Franka Steinharda (ojca Michaela Steinhardta) oraz Sama Bronfmana (ojca Edgara i Charlesa Bronfmanów).

Innym gościem na jachcie Maxwella był były sekretarz Marynarki Wojennej i były członek personelu Henry Kissingera – John [Francis] Lehman, który później związał się z kontrowersyjnym neokonserwatywnym think tankiem Project for the New American Century [Projekt dla Nowego Amerykańskiego Stulecia]. Lehman, zanim został sekretarzem Marynarki Wojennej, był prezesem firmy konsultingowej Abington Corporation, która zatrudniła arcy-neokona Richarda Perlego do zarządzania portfolio izraelskich handlarzy bronią Szlomo Zabludowicza i jego syna Chaima, którzy płacili firmie Abington 10 000 dolarów miesięcznie. Skandal wybuchł, kiedy płatności te utrzymywały się po tym, jak zarówno Lehman, jak i Perle, dołączyli do Departamentu Obrony Reagana i Perle starał się przekonać Pentagon do kupowania broni od firm powiązanych z Zabludowiczem. Perle był członkiem zespołu przejściowego Reagana wraz z wieloletnim przyjacielem i partnerem prawnym Roya Cohna, Tomem Bolanem (kolejnym gościem na jachcie Maxwella).

Oprócz Lehmana na przyjęciu jachtowym Maxwella był też inny były członek personelu Kissingera, Thomas Pickering. Pickering odegrał niewielką rolę w aferze Iran-Contra, a w czasie, kiedy odbyło się przyjęcie na jachcie Maxwella, był ambasadorem USA w Izraelu. Obecny był także senator John Tower (republikanin z Teksasu), który podobno spiskował z Maxwellem w zapluskwieniu przez Mosad oprogramowania Promis w laboratoriach Los Alamos. Tower zginął kilka miesięcy przed Maxwellem w podejrzanej katastrofie lotniczej.

Ghislaine Maxwell również była na tym dość znaczącym wydarzeniu. Po tajemniczej śmierci ojca i domniemanym morderstwie w 1991 roku na tym samym jachcie, który nosi jej imię, szybko spakowała walizki i przeprowadziła się do Nowego Jorku. Tam wkrótce poznała Jeffreya Epsteina, a kilka lat później nawiązała bliskie stosunki z rodziną Clintonów, o czym będzie mowa w kolejnej części tego cyklu.

Jeffrey Epstein i nowy „Promis”

Po tym, jak ujawniono, że Epstein uniknął surowszego wyroku w 2008 r. ze względu na jego powiązania z „wywiadem”, to powiązania ojca Ghislaine Maxwell z Mosadem skłoniły wielu do spekulacji, że operacja szantażu seksualnego prowadzona przez Epsteina polegała na dzieleniu się obciążającymi informacjami z Mosadem. Były producent wykonawczy CBS, a obecnie dziennikarz publikujący na swojej stronie internetowej Narativ, Zev Shalev, od tego czasuutrzymywał, że niezależnie potwierdził bezpośrednie związki Epsteina z Mosadem.

© Davidoff Studios — Donald i Melania Trump z Jeffreyem Epsteinem i Ghislaine Maxwell w klubie Mar-a-Lago w Palm Beach, na Florydzie, w 2000 roku.

Epstein był przez wiele lat przyjacielem byłego premiera Izraela Ehuda Baraka, który od dawna i głęboko związany jest z izraelską społecznością wywiadowczą. Ich wieloletnia przyjaźń była ostatnio przedmiotem ataków politycznych na Baraka, który bierze udział w tegorocznych wyborach w Izraelu przeciwko obecnemu premierowi Netanjahu.

(Po lewej) Zamaskowany Ehud Barak wchodzi do apartamentu Epsteina w Nowym Jorku. (Po prawej) Ehud Barak bez zasłoniętej twarzy.

Barak jest także blisko związany z głównym patronem Epsteina i członkiem Mega Group, Leslie Wexnerem, którego organizacja Wexner Foundation w 2004 r. przekazała Barakowi 2 miliony dolarów na wciąż nieokreślony program badawczy. Według Baraka został on przedstawiony Epsteinowi przez byłego premiera Izraela Szimona Peresa, który wychwalał Roberta Maxwella na jego pogrzebie i miał wieloletnie związki z rodziną Bronfmanów, sięgające wczesnych lat pięćdziesiątych. Peres był także częstym gościem w programach finansowanych przez Leslie Wexnera w Izraelu i przez dziesięciolecia ściśle współpracował z Mosadem.

W 2015 r., kilka lat po zwolnieniu Epsteina z więzienia, po tym jak został skazany za zmuszenie nieletniej do uprawiania seksu w 2008 r., Barak założył z Epsteinem firmę, której głównym celem było inwestowanie w izraelskie przedsiębiorstwo typu startup, znane wówczas pod nazwą Reporty. Ta firma, obecnie funkcjonująca jako Carbyne, produkuje oprogramowanie do identyfikacji tożsamości dzwoniącego i sprzedaje je centrom telefonicznym numerów alarmowych i dostawcom usług ratunkowych. Oprogramowanie jest także dostępne dla konsumentów jako aplikacja zapewniająca służbom ratunkowym dostęp do kamery i lokalizacji osoby dzwoniącej. Określa ono tożsamość każdego dzwoniącego za pośrednictwem dowolnej powiązanej z rządem bazy danych. Zostało wprowadzone na rynek przez samą firmę jak i prasę izraelską specyficznie jakorozwiązanie dla problemu masowych strzelanin w Stanach Zjednoczonych i jest już używane w USA przez co najmniej dwa hrabstwa.

Komentarz SOTT: Pięknie. Z pewnością ma tu zastosowanie schemat „problem-reakcja-rozwiązanie”.

Izraelskie media podały, że Epstein i Barak byli jednymi z największych inwestorów firmy. Barak przelewał do firmy miliony, a Haaretz niedawno poinformował, że znaczna część wszystkich inwestycji Baraka w Carbyne została sfinansowana przez Epsteina, co czyni go „de facto partnerem” w firmie. Barak jest teraz prezesem Carbyne.

Zarząd firmy w całości składa się z byłych członków różnych rodzajów wywiadu izraelskiego, w tym elitarnej jednostki wywiadu wojskowego i Jednostki 8200 (Unit 8200), specjalizującej się w wywiadzie elektronicznym i będącej bliskim odpowiednikiem amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA). Obecny dyrektor generalny i założyciel Carbyne, Amir Elichai, który służył w elitarnej jednostce wywiadu wojskowego, funkcję dyrektora firmy i członkostwo w zarządzie powierzył byłemu dowódcy Jednostki 8200 i byłemu dowódcy jednostki operacyjnej IDF Pinchasowi Buchrisowi. Lital Leshem, współzałożycielka firmy, również służyła w Jednostce 8200, a później pracowała w izraelskiej prywatnej firmie szpiegowskiej Black Cube. Obecnie Leshem pracuje (jako dyrektor wykonawczy) w firmie Frontier Resource Group, której założycielem i szefem jest Erik Prince, która według niezależnego magazynu medialnego Narativ jest spółką zależną firmy Erika Prince’a, Frontier Services Group,.

Istnieje kilka ogniw łączących firmę Carbyne z administracją Trumpa, np. założyciel startupu Palantir [zob. tutaj, pl] i sojusznik Trumpa Peter Thiel jest jednym z inwestorów w Carbyne. W skład rady doradczej Carbyne wchodzi były pracownik Palantir, Trae Stephens, który był członkiem zespołu przejściowego Trumpa, a także były sekretarz Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA Michael Chertoff. Poza Ehudem Barakiem i Pinchasem Buchrisem, członkiemzarządu Carbyne jest również donator Trumpa i nowojorski deweloper Eliot Tawill.

Narativ, który jako pierwszy pisał o Carbyne po aresztowaniu Epsteina, zauważył, że chiński rząd wśród swoich narzędzi do masowego monitoringu używa aplikacji na smartfona bardzo podobnej do aplikacji Carbyne, mimo że pierwotnym celem tej aplikacji była poprawa sprawności zgłaszania nagłych wypadków. Według Narativ chiński odpowiednik Carbyne „monitoruje każdy aspekt życia użytkownika, w tym prywatne rozmowy, zużycie energii i przemieszczanie się użytkownika”.

Biorąc pod uwagę udział Roberta Maxwella – ojca długoletniej „dziewczyny” Epsteina i stręczycielki, Ghislaine Maxwell – w promowaniu sprzedaży zmodyfikowanego oprogramowania Promis firmy Carbyne, oferowanego również jako narzędzie do podniesienia skuteczności działań rządów, podczas gdy w rzeczywistości było narzędziem masowej inwigilacji na rzecz izraelskiego wywiadu, zazębianie się Carbyne i Promis jest niepokojące i domaga się dalszego zbadania.

Warto również zauważyć, że powiązane z Jednostką 8200 technologiczne startupy stanowią sporą część amerykańskich firm i wypracowały sobie bliskie powiązania z amerykańskim kompleksem wojskowo-przemysłowym, a Carbyne jest tylko jednym z przykładów tego trendu.

Jak wcześniej informował MintPress, jedna z powiązanych z Jednostką 8200 firm, Team8 – kuźnia specjalistów w sektorze cyberbezpieczeństwa – zatrudniła niedawno byłego dyrektora Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) Mike’a Rogersa jako starszego doradcę i pozyskała wybitne postacie z Doliny Krzemowej, w tym byłego dyrektora generalnego Google Erica Schmidta, jako kluczowych inwestorów. Wiele amerykańskich gigantów technologicznych, od Intela przez Google po Microsoft, połączyło się w ostatnich latach z kilkoma powiązanymi z Jednostką 8200 startupami [kupując je za setki milionów dolarów] i przenosi wiele kluczowych zadań i operacji do Izraela, dzięki wsparciu kluczowych republikańskich donatorów, jak choćby Paul Singer. Wiele z nich, a w szczególności Google i Microsoft, są również ważnymi kontrahentami amerykańskiego rządu.

Dla kogo tak naprawdę pracował Epstein?

Choć wyglada na to, że Jeffrey Epstein miał powiązania z Mosadem, niniejszy cykl pokazał, że sieci, z którymi Epstein był połączony, nie były związane wyłącznie z Mosadem, ponieważ wiele osób z kręgu Epsteina – na przykład Leslie Wexner – należało do klasy oligarchów, mających głębokie powiązania zarówno z USA, jak i z Izraelem. Jak omówiono w części I tego cyklu, dzielenie się „informacjami wywiadowczymi” (tzn. szantażem) między agencjami wywiadowczymi i tą samą siecią przestępczości zorganizowanej, powiązaną z Mega Group, trwa od dziesięcioleci. Jeśli Leslie Wexner jest przede wszystkim członkiem Mega Group i głównym patronem Epsteina, a w mniejszym stopniu finansistą, mającym bezpośrednie powiązania z Mosadem, podobny związek jest całkiem możliwy w przypadku prowadzonej przez Epsteina operacji szantażu seksualnego.

Wziąwszy pod uwagę, że agencje wywiadowcze zarówno w USA, jak i w innych krajach, przeprowadzają tajne operacje na rzecz oligarchów i dużych korporacji, a nie w „interesie bezpieczeństwa narodowego”, powiązania Epsteina z Mega Group sugerują, że grupa ta ma wyjątkowy status i wpływy zarówno w rządzie Stanów Zjednoczonych, jak i Izraela, a także innych krajów (np. Rosji), czym nie zajmowano się w tym raporcie. Wynika to z ich roli jako kluczowych donatorów politycznych w obu krajach, a także z faktu, że kilku z nich posiada potężne firmy lub instytucje finansowe w obu krajach. Rzeczywiście, wielu członków Mega Group ma głębokie powiązania z klasą polityczną Izraela, w tym z Netanjahu i Ehudem Barakiem (a także miało z nieżyjącymi już postaciami, jak Szymon Peres), oraz z członkami amerykańskiej klasy politycznej.

W końcowym rezultacie, obraz, który wyłania się z zebranych dowodów, nie przedstawia bezpośredniego powiązania z jedną agencją wywiadowczą, ale całą sieć, łączącą w sobie kluczowych członków Mega Group, polityków i urzędników w USA i Izraelu oraz sieć przestępczości zorganizowanej mającej głębokie powiązania z biznesem i agencjami wywiadowczymi w obydwu krajach.

Komentarz SOTT: Agencja wywiadowcza, sieć przestępczości zorganizowanej… Jak zwał, tak zwał, na jedno wychodzi.

Chociaż jak dotąd cykl ten koncentrował się na powiązaniach tej sieci z głównymi podmiotami powiązanymi z Partią Republikańską, kolejny i ostatni odcinek ujawni związki między tą siecią a Clintonami. Jak wykażę, pomimo gotowości Clintonów do korzystania z korupcyjnych układów w okresie ich kariery politycznej, dzięki utrzymywaniu w przeważającej mierze przyjaznych stosunków z tą siecią wykorzystywali siłę szantażu seksualnego do uzyskania pewnych decyzji politycznych, które były korzystne dla ich osobistych i finansowych interesów, ale nie dla politycznej reputacji lub oficjalnego programu Clintonów.

O Autorce
Whitney Webb jest dziennikarką MintPress News, mieszkającą w Chile. Pisała dla kilku niezależnych mediów, m.in. dla Global Research, EcoWatch, Ron Paul Institute i 21st Century Wire. Kilkakrotnie wystąpiła w programach radiowych i telewizyjnych, a w 2019 roku została laureatką Nagrody im. Sereny Shim za najwyższą uczciwość dziennikarską.
Tłumaczenie: PRACowniA (z pomocą Czytelnika)
Artykuł na SOTT: Mega Group, Maxwells And Mossad: The Spy Story at The Heart of The Jeffrey Epstein Pedo Scandal
Za: https://pracownia4.wordpress.com/2019/08/20/mega-group-maxwellowie-i-mosad-historia-szpiegowska-w-sercu-skandalu-z-epsteinem/#more-10536
———————————————————–