31 Sierpień 2019

Kolumna samochodów Sił Zbrojnych Turcji w prowincji Idlib, Syria
 

Rosja zagwarantowała bezpieczeństwo tureckim punktom obserwacyjnym w syryjskim Idlibie – powiedział minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu w czasie wizyty w Norwegii, przekazuje stacja telewizyjna NTV.

Jak podkreślił polityk, Moskwa obiecała, że na punkty nie będą napadać wojska syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada.

Cavusoglu dodał również, że tureckie siły opuszczą Syrię, jeśli zostanie znalezione polityczne rozwiązanie konfliktu w kraju. „Jednak teraz reżim Asada nie wierzy w uregulowanie polityczne” – cytują jego słowa rosyjskie media.

28 sierpnia Rosję i Syrię oskarżono o zaatakowanie tureckich wojsk. Jak poinformowano, lotnictwo dwóch państw przeprowadziło naloty w prowincji Hama i Idlib, atakując między innymi punkt obserwacyjny Turcji.

Następnego dnia prezydent Rosji Władimir Putin po skończeniu negocjacji z tureckim kolegą Recepem Tayyipem Erdoganem powiedział, że należy koniecznie doprowadzić do stabilizacji sytuacji w Syrii.

Po zakończeniu negocjacji w sprawie Syrii w stolicy Kazachstanu 2 sierpnia weszło w życie wstrzymanie ognia w Idlibie. Dowództwo syryjskich sił zbrojnych stwierdziło, że walki zostaną wstrzymane pod warunkiem wykonania przez Turcję zobowiązań wynikających z rosyjsko-tureckiego porozumienia, osiągniętego we wrześniu 2018 roku w Soczi. Głównym jego punktem było przerzucenie ciężkiego i średniego uzbrojenia bojowników na odległość 20 km od strefy zdemilitaryzowanej w Idlibie.

Trzy dni później, 5 sierpnia, armia wznowiła operację z powodu niespełnienia warunków ze strony grup zbrojnych, które, korzystając z uspokojenia sytuacji, podjęły próbę ataku na pozycje syryjskiej armii na północy prowincji Hama i wielokrotnie otwierały ogień w kierunku punktów mieszkalnych w tym rejonie.

Za: https://pl.sputniknews.com/swiat/2019083010979266-rosja-zaopiekuje-sie-tureckimi-punktami-obserwacyjnymi-w-idlibie/

—————————————–

Obserwując zachowanie się Putina wobec sytuacji w Syrii, od czasu zestrzelenia rosyjskiego samolotu przez Turcję, gdzie Putin po dwóch tygodniach po tym incydencie powiedział: „zmieniłem zdanie na temat Turcji”. A więc widać że zmienił zdanie – i z sojusznika Syrii zamienił na Turcję. Bo inaczej się nie da tego wytłumaczyć – Turcji sprzedaje najlepsze w tej chwili rakiety S-400, natomiast Syrii [jako sojusznikowi], po wielu rozmowach i nacisku na Putina sprzedał, ale S-300 i to uzależnił, że odpowiedzialni za użycie tych rakiet są wojska rosyjskie. I tu już zrzucił maskę … syryjskie wojska przy ataku Izraela nie mogą używać tych rakiet, a rosyjskie wojska mają zakaz używania w razie ataku Izraela na Syrię. Co dalej nastąpi zobaczymy, ale nie widzę tego w pozytywnym świetle dla dalszej współpracy z Syrią. Widać, że Putin realizuje plany syjonistów, być może – jak niektórzy twierdzą – na polecenie rabina sekty chabad-lubawiczów – Lazara. Bo jak inaczej można to ująć – podpisał sojusz z władzami Syrii, a oficjalnie wspomaga żyda-syjonistę, tureckiego przezydenta Erdogana. Spotyka się z nim bardzo często [i coś tam ustalają, bo nie o wszystkich ustaleniach informują], natomiast z prezydentem Syrii Basharem al-Assadem [sojusznikiem], od dłuższego czasu [gdzieś już ponad rok] nie spotyka się w ogóle … czyżby zdradził swego sojusznika? – AD