6 Wrzesień 2019

W rozmowie z Piotrem Szlachtowiczem w telewizji wRealu24 Jacek Międlar skomentował wyrok w procesie, który wytoczył Marcie Lempart za zniesławienie i znieważenie go słowami nazista, faszysta, neonazista, neofaszysta, przywódca nazistowskich band. Sędzia Sądu Rejonowego we Wrocławiu Anna Statkiewicz uznała, że chociaż słowa Lempart były znieważające i zniesławiające, to nie spotka jej za to żadna kara, ponieważ szkalowanie Jacka Międlara jest czynem o niskiej szkodliwości społecznej. Co to oznacza? „Lewactwo dostało zielone światło od sądu: możecie znieważać i zniesławiać Polaków, nie poniesiecie kary. Taki jest sygnał” – wyjaśnia Międlar w rozmowie w wRealu24 i pyta: „Gdzie jest Zbigniew Ziobro? Gdzie jest reforma sądownictwa?”.

„Mam swoją godność, mam swoje dobre imię, mam swoją rodzinę i nie życzę sobie, żeby moje nazwisko było szargane w mediach przez ludzi, którzy nie mają krzty honoru, którzy nie mają kręgosłupa moralnego i którzy wyglądają jak zwykłe świnie, tak jak Marta Lempart. Przepraszam, nie znieważyłem, nie zniesławiłem, niska szkodliwość czynu, prawda?” – mówi Międlar odpowiadając na pytanie dlaczego zdecydował się na wytoczenie procesu. Podkreśla też, że nie wolno stosować przemocy fizycznej wobec tych, którzy nas oczerniają. 

Zobacz też:

Za: wprawo.pl

—————————————-