24 Listopad 2019

Po wielu dniach krwawych starć w Boliwii zdominowany przez zwolenników Moralesa parlament zdecydował się poprzeć przeprowadzenie nowych wyborów.

W sobotę zebrały się obie izby boliwijskiego parlamentu – Izba Deputowanych i Senat. Tym razem do uczestnictwa dopuszczeni zostali przedstawiciele partii odsuniętego od władzy prezydenta Evo Moralesa. Parlament obradował na projektem ustawy o „stanie wyjątkowym i tymczasowym dla przeprowadzenia wyborów”. Ponieważ w obu izbach w których zwolennicy Moralesa mają większość dwóch trzecich było kworum, parlament w sposób legalny zaaprobował projekt przedstawiony przez nowe władze tymczasowe, jakie proklamowały się po usunięciu Moralesa.

AFP twierdzi, że w partii Moralesa – MAS doszło do podziałów w kwestii tego czy forsować przywrócenie odsuniętego prezydenta do jego funkcji. Sam Morales w niedawnym wywiadzie dla telewizji Al Jazeera twierdził, że zamierza wrócić do kraju i w sposób pokojowy i demokratyczny walczyć o powrót do władzy.

W szeregach MAS mogło więc dojść do gruntownego rozłamu, tym prawdopodobniejszego, że w okresie po interwencji wojska i policji, politycy partii Moralesa byli nachodzeni w swoich domach przez bojówki jego przeciwników. Wśród osób popierających ustawę w przegłosowanym w sobotę brzmieniu znalazła się tak ważna polityk obozu Moralesa jak była przewodnicząca Senatu Adriana Salvatierra – była przewodnicząca Senatu. „Podejmujemy kroki  w odpowiedzi na oczekiwania obywateli uspokojenia sytuacji i wyjścia z kryzysu” – słowa Salvatierry cytuje Telesur. Według informacji portalu Euronews część parlamentarzystów MAS mówi już o nowym kandydacie na prezydenta z ramienia tej partii.

Nowa ustawa musi teraz zostać zaakceptowana przez pełniącą obowiązki prezydenta Jeanine Añez oraz wybrać nowy skład Najwyższego Trybunału Wyborczego. Jeszcze w piątek rząd Añez złożył do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstw przez odsuniętego od władzy Moralesa. Oskarża go o „rebelią” i „terroryzm”.

W październiku wybuchły w Boliwii protesty uliczne po tym gdy opozycja oskarżyła władze o nieprawidłowości do jakich miało dojść w czasie podliczania wyników wyborów prezydenckich z 20 października wygranych przez Moralesa. Zwolennicy opozycji zareagowali na nie gwałtownymi zamieszkami w trakcie których demolowano między innymi lokalne komisje wyborcze. W jednej z miejscowości spalono zebrane w takiej komisji karty wyborcze. W innym tłum zwolenników opozycji schwytał kobietę pełniącą funkcję burmistrza, pomalował jej głowę na czerwono a następnie obciął włosy. Morales już 23 października oskarżył opozycję o to, że przygotowuje pucz10 listopada ogłosił on, że zgadza się na powtórzenie wyborów, a potem złożył dymisję na żądanie sformułowane przez głównodowodzącego armią i komendanta głównego policji.

Władzę przejęła przedstawicielka liberalnego obozu opozycyjnego, wiceprzewodnicząca Senatu Jeanine Anez, choć konstytucja Boliwii nie przewiduje takiej zasady. Rezygnacja Moralesa, a także wiceprezydenta oraz przewodniczących obu izb parlamentu powinny być zatwierdzone właśnie przez parlament. Jednak obóz Anez uniemożliwiał jego posiedzenie. Gdy pod gmachem Senatu pojawiła się Adriana Salvatierra, jego przewodnicząca, która chciała wycofać rezygnację i przeprowadzić zebranie izby została poturbowana przez policję. Salvatierra zgodnie z boliwijską konstytucją powinna przejąć obowiązki głowy państwa w przypadku rezygnacji prezydenta i wiceprezydenta.

Evo Morales zyskał popularność jako rzecznik chłopskich mieszkańców prowincji i ludności indiańskiej, z której sam się wywodzi. Jako taki był pierwszym prezydentem indiańskiego pochodzenia w Boliwii. Zdobył władzę w 2006 r. jako lider masowych protestów przedstawicieli biedniejszych kręgów społecznych oraz Indian, domagających się zwiększenia danin publicznych podmiotów eksploatujących boliwijskie złoża gazu ziemnego czy nawet ich nacjonalizacji, do czego Morales doprowadził. W wyborach w 2009 i 2014 r. Morales zwyciężał już w pierwszej turze po tym gdy osiągnął wielkie sukcesy w zakresie polityki społecznej obniżając poziom biedy wśród Boliwijczyków o 40 proc.

Opracował Karol Kaźmierczak – 24 Listopad 2019 r.

telesurenglish.net/afp.com/euronews.com/kresy.pl

Za: https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ameryka/parlament-boliwii-zgodzil-sie-na-nowe-wybory/

———————————————————————