1 Grudzień 2019 

Europa Ojczyzn to wizja wspólnoty europejskiej zakładająca związki gospodarcze przy poszanowaniu suwerenności państw i położeniu nacisku na rozwój współpracy międzyrządowej, a nie ponadnarodowej. Prawo i Sprawiedliwość wmawia Polakom, że Unia Europejska jest Europą Ojczyzn, a jeśli nie do końca jest, to PiS sprawi, że tak będzie. Oczywiści jest to bajka, ponieważ UE już jest państwem federalistycznym i krok po kroku idzie w kierunku całkowitej likwidacji suwerenności państw członkowskich. Potwierdził to otwarcie wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans w czwartkowym (28.11.2019) wywiadzie dla włoskiego dziennika „La Repubblica”.

– Suwerenizm jest jak pijaństwo: na początku czujesz się silny, ale potem budzisz się z nierozwiązanymi problemami, a do tego z bólem głowy. Nacjonaliści najpierw tworzą wroga, potem zakładają plemię, w którym przywódca ma zawsze rację, a członkowie go bronią niezależnie od wszystkiego. Tak umiera prawda i demokracja. Nacjonalizm izoluje, podczas gdy dzisiaj odpowiada się na sprawy klimatu i rewolucję technologiczną trzymając się razem – oświadczył wiceszef KE.   

W wywiadzie Timmermans ujawnił też, jakie są plany Komisji Europejskiej w zakresie wprowadzania „zielonego ładu”, który ma być priorytetem UE. – Jeśli pokażemy, że stajemy się światowym liderem zielonej ekonomii, inni pójdą za nami. Kiedy Chiny widzą Europę zwartą, traktują nas bardzo serio – oświadczył Timmermans.

Dodał, że w tej sprawie konieczna jest cierpliwość w stosunku do USA ze względu na przyszłoroczne wybory prezydenckie. – Na razie będę rozmawiać z poszczególnymi stanami i miastami amerykańskimi. Ale jeśli zaczniemy natychmiast działać w sprawie podatku węglowego i zmusimy Kanadyjczyków, Chińczyków i resztę Azji do rozmowy z nami, będziemy silniejsi w chwili, gdy Waszyngton powróci na scenę – powiedział.

Plan „zielonego ładu” zakłada, że do 2027 roku na tzw. walkę ze zmianami klimatu UE wyda bilion euro. W rozmowie z „La Repubblica” Timmermans nie wykluczył, że do 2050 roku będą to 3 biliony euro. To trzy tysiące miliardów! Fundusze mają pochodzić z krajowych i europejskich źródeł publicznych, środków prywatnych i Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Timmermans zapowiedział też wprowadzenie podatku węglowego na towary produkowane poza UE. – Musimy powiedzieć partnerom spoza UE, że jeśli ich produkt truje bardziej niż ten europejski, trzeba zapłacić na granicy za to, by mógł wjechać – powiedział i dodał, że pieniądze zostaną wykorzystane do „sfinansowania przemiany ekologicznej”.

Zapytany o to, czy Włochy  są w stanie wywiązać się z takich zobowiązań Timmermans stwierdził, że nie ma czasu do stracenia, a wyzwanie jest ogromne. – Oczywiście są kraje z przemysłem, który bardziej zatruwa środowisko, takie jak Polska, i będą miały większe trudności z przeprowadzeniem zmian – oświadczył Timmermans.

Mój komentarz: Zapomnijcie o Europie Ojczyzn i suwerennej Rzeczypospolitej; zapomnijcie o rozwoju przemysłu; szykujcie się na sankcje wobec Polski, która „zatruwa środowisko”, szykujcie portfele na nowe podatki i obciążenia, żeby sfinansować klimatyczny przekręt na 3 biliony euro. „Dobra ciocia Unia” zafunduje nam ubóstwo energetyczne i wojnę celną z resztą świata. Ten zielony szwindel obciąży polską gospodarkę kosztami w wysokości co najmniej 500 mld euro. A PiS nadal będzie opowiadać bajki o Europie Ojczyzn zamiast otwarcie poinformować Polaków, że wpadliśmy jak śliwka w kompot.

Źródło informacji: PAP

Zobacz też:

Za: https://wprawo.pl/2019/11/29/suwerenizm-jest-jak-pijanstwo-polski-przemysl-zatruwa-srodowisko-timmermans-ujawnia-szokujace-plany-ke/

—————————————————————–