26 Czerwiec 2020

Były sędzia, Gholamreza Mansouri, został znaleziony martwy 19 czerwca po upadku z okna hotelu Duke w Bukareszcie, przypuszczalnie zabierając ze sobą do grobu niebezpieczne informację dotyczące procesu wpływowego Akbara Tabari.

Iran jest wstrząśnięty od zeszłego tygodnia szokującą śmiercią zbiegłego sędziego, potęgującą znaczenie głośnego procesu o korupcję, podczas którego znaleźli się pod mikroskopem urzędnicy najwyższego szczebla Republiki Islamskiej. 

Były sędzia, Gholamreza Mansouri, został znaleziony martwy 19 czerwca po upadku z okna hotelu Duke w Bukareszcie, przypuszczalnie zabierając ze sobą do grobu niebezpieczne informację dotyczące procesu wpływowego Akbara Tabari. Tabari, były zastępca d/s administracyjnych w irańskim Ministerstwie Sprawiedliwości, został oskarżony wraz z 21 współpracownikami o utworzenie „grupy przestępczej” w obrębie własnego biura. Prokuratorzy twierdzą, że Akbar Tabari utrudniał postępowania sądowe i otrzymywał ogromne łapówki w postaci ziemi, willi i luksusowych apartamentów. Tabari został również oskarżony o skryte aranżowanie spraw sądowych i procedur prawnych.

Czterech pozwanych z grona zamieszanych w tę sprawę znajdowało się za granicą. Zostali oni wezwani przez sąd i prawnie zobowiązani do stawienia się na rozprawie. Jednak Mansouri nigdy już nie będzie zeznawał.

Duchownego i byłego sędziego Sądu Kultury i Mediów w Teheranie znaleziono w sobotę martwego w stolicy Rumunii. Uciekł z Iranu w lipcu ubiegłego roku i Republika Islamska domagała się jego ekstradycji. Jego śmierć wywołała zaciekłą debatę w irańskich mediach społecznościowych na temat informacji, które sędzia mógł zabrać do grobu.

Mansouri został oskarżony o wzięcie 500 000 EUR (562 300 USD) jako łapówki od Akbara Tabari. Oskarżono go również o łamanie praw człowieka, w tym wydanie szeregu surowych wyroków na dziennikarzy i działaczy politycznych w latach 2000-tych i 2010-tych. Shargh, najbardziej opowiadająca się za reformami gazeta w Iranie, została tymczasowo zakazana przez Mansouri w październiku 2012 roku. Reporterzy bez Granic, grupa opowiadająca się za wolnością prasy, wniosła własny pozew przeciwko Mansouri ze względu na jego rolę w aresztowaniu dziennikarzy i łamaniu wolności słowa. Organizacja miała zamiar postawić sędziego przed sądem w Europie z uwagi na naruszenia praw człowieka.

8 czerwca Mansouri opublikował wideo z miejsca, którym, jak twierdził, były Niemcy, przysięgając wierność Republice Islamskiej, twierdząc, że pojawi się w ambasadzie Iranu w Berlinie i czyniąc przygotowania do powrotu do Iranu „w ciągu następnego dnia”, aby być obecnym na rozprawie. Powiedział, że wierzy w irańskie sądownictwo i że był „żołnierzem Najwyższego Przywódcy”, a jego przylot do Iranu się opóźnił tylko ze względu na pandemię koronawirusa, która uziemiła loty międzynarodowe.

Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaprzeczyło jakoby wydało wizę dla Mansouri i oświadczyło, że nie posiada informacji na temat jego miejscu pobytu. Ale irański duchowny był także właścicielem posiadłości w Turcji.

 Mansouri nigdy nie umówił się na wizytę z ambasadą Iranu w Berlinie. Według irańskiego wymiaru sprawiedliwości, w dniu 13 czerwca Interpol zlokalizował Mansouri w Rumunii, nie mniej, zbiegły sędzia nigdy nie został aresztowany. Tydzień później znaleziono go martwego. 

Podejrzana śmierć Mansouri wznowiła zainteresowanie mężczyzną w centrum procesu, Akbarem Tabari. Tabari był zastępcą szefa sądownictwa w Iranie w latach 2009-2019 pod kierownictwem ajatollaha Sadeqa Amoli-Larijaniego, byłego prezesa sądu najwyższego Iranu, którego w marcu zeszłego roku zastąpił ekstremalny w poglądach duchowny Ebrahim Raisi. Tabari, który pełnił rolę w dwóch poprzednich umiarkowanych administracjach, został zwolniony ze stanowiska zaledwie siedem dni po rozpoczęciu kadencji przez Ebrahima Raisi.

 Najwyższy przywódca Ajatollah Ali Chamenei wyznaczył Raisi na prezesa sądu najwyższego dwa lata po jego nieudanym wyścigu o fotel prezydencki z urzędującym prezydentem Hassanem Rouhanim. Protegowany Chameneiniego – który pierwotnie nadzorował irańską Astan Quds Razavi, jedną z najbogatszych i nie płacących podatków, organizacji charytatywnych w świecie muzułmańskim – miał teraz walczyć z korupcją. 

Od momentu objęcia urzędu Raisi wszczął szereg dochodzeń w sprawach skandali, w które zamieszani byli pracownicy sądownictwa i członkowie parlamentu. W maju ogłoszono, że dwóch byłych posłów, Fereydoun Ahmadi i Mohammad Azizi, zostało skazanych na 61 miesięcy więzienia pod zarzutem „spowodowania wstrząsu na rynku samochodowym w kraju”. Według prokuratora wartość wziętych łapówek przekracza 2 000 miliardów rialów, co stanowi 11 milionów dolarów w państwie objętym sankcjami USA. W czasie postępowania sądowego wyszło na jaw, że dyplom Tabari, przedłożony jako część jego kwalifikacji w sądownictwie, wyglądał na sfałszowany.

Na drugiej rozprawie sądowej, kiedy poproszono go aby się wytłumaczył, Tabari przypisał swoje bogactwa „przyjaciołom”, od których pochodziło 8000 miliardów rialów (45 milionów dolarów), a gdyby poprosił, są nawet gotowi zarejestrować „całą dzielnicę Lavasan i tamtejsze fabryki,” na jego imię. Lavasan jest zamożną dzielnicą w prowincji Teheran, posiadającą prawie 30000 populację i znaną ze swoich luksusowych apartamentów i dobrze usytuowanych mieszkańców. „To się nazywa przyjaźń. Jeśli nie macie takich przyjaciół, to nie jest mój problem ”- powiedział sądowi. 

Lokalna prasa i użytkownicy mediów społecznościowych zinterpretowali uwagi Tabari jako pogardę dla sądu, twierdząc, że odpowiadał na zarzuty przekupstwa chwaląc się swoimi hojnymi przyjaciółmi, którzy, w razie potrzeby, gotowi byli się za niego poświęcić. Według przedstawiciela prokuratora jego teczka z aktami liczy 16 000 stron, które składają się na 96 tomów informacji, wymagających dziewięć miesięcy „pracy w dzień i w nocy” na skompletowanie. W czasie gdy Akbari jest sądzony w Iranie, innym wysoko postawionym urzędnikom, po defraudacji ogromnych sum pieniędzy, udało się zbiec za granicę. Zamieszkują głównie w Kanadzie i krajach UE, wzbudzając gniew irańskich aktywistów praw człowieka, którzy sądzą, iż państwa zachodnie na ślepo zapewniają skorumpowanym wyższym urzędnikom schronienie.

Mahmoud Reza Khavari, najwyższy rangą irański bankier, który był prezesem rady nadzorczej Banku Sepah w latach 2003–2005, później Banku Melli Iran, został następnie powiązany z najbardziej znaną w Iranie sprawą o defraudację 2,6 miliarda dolarów, którą próbowano rozwikłać w 2011r. To fiasko było wstrząsem dla urzędu byłego prezydenta Mahmouda Ahmadineżada, po tym, kiedy afera wyciekła na zewnątrz. Jednym z naruszeń prawa Khavariego było wykorzystanie sfałszowanych dokumentów w celu uzyskania dostępu do kredytów z ośmiu irańskich banków na zakup przedsiębiorstw państwowych.

Po uzyskaniu obywatelstwa kanadyjskiego 2005r., Mahmoud Reza Khavari uciekł do Toronto w 2011r. i do tej pory tam przebywa. Iran przynaglał rząd Kanady do jego ekstradycji w celu odbycia kary 30 lat więzienia, ale kanadyjscy urzędnicy odmówili, powołując się przy tym na brak dwustronnej umowy o ekstradycji z Republiką Islamską. W lutym, 2013 roku, Interpol umieścił Khavari na czerwonej liście poszukiwanych. Jego nazwisko usunięto z listy w październiku 2016r.

Khavari i jego rodzina są właścicielami pięciu restauracji w Toronto. Posiadają także dom o wartości660 000 USD, przy Hollywood Avenue w Północnym Jorku, który jest zarejestrowany na żonę Khavari.  7 października 2011 r. irański finansista i jego żona spłacili hipotekę za inny kupiony dom w Toronto w wysokości 3 milionów dolarów i przekazali go córce, Parandis Khavari, za 2 dolary.

W sierpniu 2019 r., lokalne media poinformowały, że 28-letni Salar Aghakhan, dyrektor Banku Centralnego Iranu, opuścił kraj i przybył do Wielkiej Brytanii po tym, jak zasłona tajemnicy, zakrywające jego przestępstwa finansowe, została podniesiona.Aghakhan był zaangażowany w przemyt obcych walut na dużą skalę, oszacowanych na 159 800 000 USD i 20 500 000 EUR, a także płacenie łapówek na sumę 118 000 USD.

Wcześniej tamtego lata dziennik Hamshahri opublikował listę 34 słynnych bankierów, menedżerów przemysłu naftowego i petrochemicznego, magnatów biznesu i byłych urzędników państwowych, którzy zgromadzili pokaźne majątki, a następnie opuścili kraj. Sprawy sądowe są w toku na etapie oskarżenia. To, czy osoby te staną kiedyś przed wymiarem sprawiedliwości, zależy w dużej mierze od determinacji sądów, które, w opinii krytyków, pielęgnowały korupcję i nepotyzm wewnątrz własnej struktury. Jest to też kwestią możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności każdej osoby, niezależnie od jej strategicznej pozycji na scenie politycznej.

Na podstawieAsia Times 

“Iran justice derailed by judge’s suspicious death”

asiatimes.com/2020/06/iran-justice-derailed-by-judges-suspicious-death/

Fotografia:The Arab Weekly

Tłumaczenie: AgnieszkaS

Za: https://agnieszkas.neon24.pl/post/156133,zejscie-na-bezdroza-iranskiego-wymiaru-sprawiedliwosci

——————————————————–