28 Lipiec 2020

RZECZNIK MINISTERSTWA ZDROWIA GROZI WŁAŚCICIELOM SKLEPÓW I SZCZUJE NA KLIENTÓW BEZ MASECZEK

Nasz człowiek w resorcie | Nowy Tydzień

Wojciech Andrusiewicz

We wtorek (28.07.2020) rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz zagroził właścicielom sklepów zamykaniem placówek i kwarantanną dla całego personelu, jeśli będą obsługiwać klientów bez maseczek. Po poniedziałkowych wywiadach wiceministra zdrowia Waldemara Kraski, grożącego kontrolami policji na weselach, to kolejny dzień szczucia na Polaków, którzy nie poddali się koronawirusowej histerii.

ZOBACZ: Paranoja! Wiceminister zdrowia straszy Polaków policją i drugą falą koronawirusa

ZOBACZ: Policja będzie kontrolować wesela? Kolejny pomysł wiceministra zdrowia na terroryzowanie Polaków

Podczas konferencji prasowej, na której oczywiście wystąpił bez maseczki, rzecznik MZ poinformował, że pojawiają się ogniska koronawirusa w sklepach. – Niestety, dzisiaj w sklepach przynajmniej połowa osób odwiedzających sklep nie nosi maseczki. Zaczynają się pojawiać ogniska sklepowe. I to jest pytanie do właścicieli sklepów: czy chcą mieć zamknięty sklep i personel w kwarantannie? Bo jak widać apele do klientów sklepów nie docierają. Może w końcu dotrą apele do właścicieli sklepów – powiedział Andrusiewicz.

– Jeżeli chcecie mieć Państwo wyłączony sklep z użytkowania, ponieważ będzie kwarantanna całej załogi sklepowej, no to nadal nie upominajmy klientów, żeby nosili maseczkę w sklepie. Maseczki są dzisiaj, zgodnie z prawem, obowiązujące na każdej powierzchni zamkniętej, więc w sklepach jest obowiązek noszenia maseczek – oświadczył rzecznik MZ.

Mój komentarz wprawo.pl: Koronawirus to bardzo ciekawy typ wirusa. Nie zakaża na wiecach i spotkaniach wyborczych, ale atakuje na weselach i w sklepach. Co jeszcze ciekawsze, podczas kampanii wyborczej premier Morawiecki, minister Szumowski i wiceminister Cieszyński zapewniali, że koronawirus nikogo nie zaatakuje w lokalu wyborczym i można śmiało wziąć udział w głosowaniu.

ZOBACZ: Premier: „Koronawirus w odwrocie”. Wiceminister zdrowia namawia do głosowania w II turze: „Wybory w pełni bezpieczne”

Teraz nagle pojawiają się „ogniska sklepowe”. I te ogniska pojawiają się dwa tygodnie po II turze wyborów prezydenckich. Przypadek? Dlaczego przed wyborami nie było „ognisk sklepowych”? Czy wszyscy klienci chodzili do sklepów w maseczkach? Oczywiście, że nie. Część była w maseczkach, część bez maseczek. I żadnych ognisk nie było. A teraz nagle są. Jak to się stało?

Nie dajcie się zrobić w bambuko. To nie są żadne „ogniska sklepowe”. Po prostu ludzie pozakażali się podczas wyborczych spędów i w lokalach wyborczych, a teraz znaleziono winnych, czyli właścicieli sklepów, którzy pozwalają robić zakupy klientom bez maseczek. Pandemia koronawirusa to jedna wielka ściema. Owszem, wirus jest, ale to mało szkodliwy patogen, który nie wywołuje żadnych objawów u 95% zakażonych. Większość zakażonych w ogóle nie choruje, a większość chorujących ma co najwyżej kaszel i gorączkę. Cała zabawa polega na tym, że koronawirusowi przypisuje się zgony spowodowane tzw. chorobami współistniejącymi. Po co? Po to, żeby sterroryzować społeczeństwo i rządzić nim, jak stadem wystraszonych baranów. Do tego dochodzi maseczkowy biznes za grube miliony i przewały na sprzęcie medycznym. A „ciemny lud” niech myśli, że jak nie założy maseczki w sklepie, to umrze.

Źródło cytatów: tvn24.pl

Za: https://wprawo.pl/szok-rzecznik-ministerstwa-zdrowia-grozi-wlascicielom-sklepow-i-szczuje-na-klientow-bez-maseczek/

———————————————-