1 Sierpień 2020

Wywołanie powstania jest karygodną zbrodnią – stwierdziło warszawskie środowisko Młodzieży Wszechpolskiej w wydanym w listopadzie 1944 r. oświadczeniu ws. powstania warszawskiego.

Wimieniu polskiej młodzieży narodowej pragniemy zająć stanowisko wobec tragicznych wydarzeń ostatniego okresu. Uważamy za pożyteczne, by społeczeństwo w dzisiejszym okresie dezorientacji i przygnębienia poznało naszą postawę. Poza tym musimy się rozprawić z pewnymi tchórzliwymi a naiwnymi próbami obarczania młodzieży odpowiedzialnością za powstanie. Powstanie warszawskie przyniosło Polsce niepowetowane straty, prawie żadnych natomiast korzyści – napisali narodowcy. 

CZYTAJ TAKŻE: Trzaskowski grozi ONR ws. Marszu Powstania Warszawskiego

Wszechpolacy stwierdzili, że „wywołanie powstania jest karygodną zbrodnią, za którą odpowiedzialność ponoszą pewne polskie ośrodki”My, młodzi, uważamy, że jedynie jasne uświadomienie prawdy, może oczyścić atmosferę. Winni muszą ponieść odpowiedzialność, tylko w ten sposób zdoła się utrzymać autorytet naszych instytucji i władz. Są one stałe, niezależne od ludzi, którzy je sprawują i za ich sprawowanie ponoszą odpowiedzialność. Pozostawienie ich w rękach działaczy skompromitowanych, kompromituje tym samym instytucje, wzbudza w społeczeństwie zwątpienie w nasze zdolności państwowe – przekonywano w oświadczeniu.

Jako winnych podjęcia decyzji o wybchu powstania wskazano gen. Bora-Komorowskiego i urzędującego Delegata Rządu. Zrobili to bez przyzwolenia, a nawet powiadomienia przedstawicielstwa społeczeństwa – Rady Jedności Narodowej. W pierwszym rzędzie odpowiedzialność ponosi Komenda Główna Armii Krajowej, która była „emanacją sanacyjnej kliki wojskowej skompromitowanej już we wrześniu [19]39 roku”.

Trudno dziś orzec jakie motywy kierowały nią przy wywołaniu powstania, postępowanie jej musi być oceniane jednak jako lekkomyślne. Mimo to, ludzie ci próbują już dziś – podobnie jak w [19]39 roku – zrzucić z siebie odpowiedzialność za spowodowaną tragedię – napisali wszechpolacy. 

Odpowiedzialni za wybuch powstania swoją decyzję uzasadniali szeregiem argumentów. Twierdzili po pierwsze, że Bolszewicy dochodzili do Pragi. Stwierdzonym jest jednak, że wywiad AK orientował się w charakterze zbliżających się sił sowieckich. Były to jedynie podjazdy niezdolne do zajęcia stolicy – napisano w oświadczeniu. Po drugie argumentowano, że Niemcy mieli wyprowadzić z Warszawy od 100 do 200 tysięcy ludzi, na co jednak nie istniały żadne konkretne dane, a z drugiej strony „likwidacja Warszawy oddała w ręce niemieckie bez porównania większe rzesze ludzi”. Po trzecie, powstanie miało być atutem dla premiera Mikołajczyka w jego ówczesnej podróży do Moskwy, w którym to argumencie „widać polityczną ignorancję tych, którzy go podnoszą. Powstanie było kłodą rzuconą pod nogi premiera, środkiem, którym mógł go szantażować Stalin, uzależniając pomoc Warszawie od przyjęcia jego żądań”.

CZYTAJ TAKŻE: Rosyjski historyk: wsparcie militarne Armii Czerwonej dla powstańców warszawskich było możliwe

Czwarta, „tak zwana przyczyna próbuje obciążyć młodzież”. Wydanie rozkazu do powstania miało być konieczne, bo w przeciwnym razie rozgorączkowana młodzież spowodować mogła szereg samowolnych akcji, które przyniosłyby jeszcze większe straty. Temu twierdzeniu musimy się jak najenergiczniej przeciwstawić. Reprezentujemy olbrzymią część młodzieży, znamy nastroje wśród jej reszty. Nastrój rozgorączkowania zawsze narzucany był szeregom z góry. Znając swoje zasoby broni nie mogliśmy patrzeć bez troski na wywołane wypadki. Wreszcie zbyt określona była i jest postawa młodzieży wobec Bolszewików a niepokojące wiadomości o ich stosunku do AK, byśmy nie odnosili się z największą rezerwą do akcji, opartej na rachubach bolszewickiej pomocy – stwierdzili wszechpolacy.

Mimo wszystko narodowcy podporządkowali się rozkazom legalnych władz wojskowych, co było „wynikiem poczucia obowiązku i dyscypliny”. Żołnierz i dowódca liniowy stanął na wysokości zadania. Wielu z naszych kolegów, z prezesem Młodzieży Wszechpolskiej na czele poległo. Niestety, ofiary ich wzbogaciły jedynie tragiczną polską tradycję powstańczą. Przyniosły korzyści, ale wrogom.

CZYTAJ TAKŻE: Powstanie Warszawskie

Wszechpolacy napisali, że „w poczuciu wypełnionego obowiązku” mieli „moralne prawo potępienia swych wczorajszych dowódców” oraz „prawo żądać takich zmian w obsadzie naszych władz wojskowych i cywilnych, które by w pełni przywróciły im pełne zaufanie”.

Takie jest stanowisko młodzieży wobec sytuacji wywołanej wypadkami warszawskimi. Doceniając jej tragizm, nie odwracamy się jednak ze zniechęceniem od dalszej pracy. Nauczył nas Roman Dmowski, że jesteśmy Polakami i ponosimy odpowiedzialność za losy Polski, nie tylko w chwilach rozkwitu, ale i w czasach upadku. Przeciwnie, poczuwamy się dziś do tym większych obowiązków wobec Ojczyzny, przejmujemy na siebie część ciężaru prowadzenia jej spraw, którego nie może podźwignąć starsze pokolenie – napisali młodzi narodowcy.

Dalej zadeklarowali swoją lojalność do polskiego rządu znajdującego się w Londynie. Jako „agenturę sformowaną przez zdrajców” określono tzw. Komitet Wyzwolenia Narodowego, usiłujący wydać Polskę na łup Sowietom. Ludzi w nim działających, w ocenie wszechpolaków, traktować należy „zgodnie z przepisami prawa, dotyczącymi zbrodni stanu”. Podobnie potraktowalibyśmy tych, którzy poszli na podsuwaną dziś przez Niemców możliwość współpracy. Propozycje niemieckie dążą do skompromitowania nas w obozie aliantów w ostatnim decydującym okresie oraz do wyzyskania do własnych celów – oświadczono.

Przeciwstawiamy się wszelkim kompromisom z Rosją. Byłoby to wyrażeniem zgody na pierwszy rozbiór Polski, co pociągnęłoby za sobą, podobnie jak w wieku XVIII, dalsze rozbiory. Rosja chce z Polski uczynić republikę sowiecką i dlatego dąży do wyniszczenia wszystkich prawdziwie polskich elementów. Rosja ponosi w dużej mierze odpowiedzialność za powstanie warszawskie – jej program od lat nawoływał do zbrojnych wystąpień i przygotowywał nastrój rozgorączkowania (trudno dziś stwierdzić, czy miała wpływ w czynnikach decydujący o wybuchu powstania). Natomiast po wybuchu powstania Stalin przeszkadzał pomocy alianckiej, odmawiając baz. Pomoc sowiecka, udzielona w ostatniej fazie walk, zakrawała na kpiny – rzucono kilkadziesiąt worków zeschniętego chleba razowego i kaszy jaglanej. Mimo to marsz. Rokossowski do ostatniej chwili łudził powstańców zapowiedziami pomocy, by przedłużyć ich opór, potęgując tą drogą straty ludności polskiej – podsumowali rosyjską „pomoc” narodowcy.

Oceniono, że w polityce zagranicznej Polska musi w dalszym ciągu szukać wsparcia u Aliantów, „trudno bowiem uwierzyć, by Alianci pięć lat walcząc z hegemonią niemiecką w Europie, zgodzili się na groźniejszą, zagrażającą również Azji, hegemonię sowiecką”.

Wojna obecna powinna ostatecznie zlikwidować niemieckie zagrożenie dla Polski. Osiągniemy to przez ustalenie granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej – najlepszej granicy strategicznej, obejmującej tereny, które zapewnią nam potęgę gospodarczą. Jedynie na tych terenach znajdzie nowe siedziby i zwrot utraconych majątków ludność zburzonej Warszawy. W takich granicach, w oparciu o Unię Europy Środkowej, będzie Polska mogła spokojnie patrzeć w przyszłość, po ich osiągnięciu przystąpić do gruntownej, jedynie polskim interesom służącej przebudowy społeczno-gospodarczej (…) Wszystkich Wszechpolaków wzywamy, zgodnie z instrukcją zawartą w ,,Komunikacie Specjalnym z dnia 28.VII.44 r.” do szerzenia idei wszechpolskich wg zasad powyżej sformułowanych. W ten sposób znajdujemy trwałe fundamenty pod gmach Wielkiej Polski – zakończono oświadczenie.

Kresy.pl / Narodowcy.net

Za: https://kresy.pl/wydarzenia/wywolanie-powstania-jest-karygodna-zbrodnia-oswiadczenie-mlodziezy-wszechpolskiej-z-1944-r/

——————————————————————–