11 Październik 2020

Banderowski zbrodniarz, moredrca Polaków Wasyl Łasyczka, żyje i mieszka do dziś w Przemyślu, nie niepokojony przez nikogo, pobierając emeryturę kombatanta wojennego od państwa polskiego.

                                Zbrodniarz Wasyl Łasyczka

To jest jakiś absurd. Zbrodniarz z UPA, Wasyl Łasyczka, ukraiński nacjonalista, członek ludobójczej sotni „Hrynia”,zamieszkały w Przemyślu na osiedlu Kazanów. „Wasyl Łasyczka”. Banderowiec, który był w ochronie sztabu sotni, opowiada m.in. jak to pięknie było zrobić sobie wypad do polskiej wioski aby postrzelać do Polaków. Oddział, do którego należał, jest odpowiedzialny za mordy na Polakach, m.in. w rejonie wsi Myczkowce i Solina w październiku 1945 roku. I ten bandzior zamieszkuje sobie przez nikogo nie niepokojony na jednym z Przemyskich osiedli. Udostępniamy! Niech wszyscy się dowiedzą, że ustawa o penalizacji banderyzmu to fikcja! Nic nie przynosi skoro Banderowcy mogą sobie mieszkać w Polsce i pobierać wysokie zasiłki i emerytury kombatantów wojennych z pieniędzy polskich podatników i rodzin polskich ofiar banderowskich bestii, których nie zdążyli dorżnąć. ! (dopisek Jacek Boki)

_____________________________________________

Mordercami żołnierzy polskich w Jasielu schwytanych przez sotnię „Chrina” byli członkowie tzw. Polowej Żandarmerii – znamy jej skład osobowy w tym czasie.* W dwóch źródłach powtarzają się pseudonimy „Łajbida”, „Zozulia”, „Hrim” i „Kola”. Znamy losy wszystkich. Jeden z nich wciąż mieszka w Przemyślu, ma 95 lat. To „Zozulia”, Wasyl Łasyczka, urodzony w 1925 r. w Wisłoku Wielkim.

WASYL ŁASYCZKA OPOWIEDZIAŁ BOHDANOWI HUKOWI

Podał swój pseudonim – „Zozulia” oraz przyznał się do przynależności do Polowej Żandarmerii w sotni „Chrina”. Pamiętał pseudonimy kilku kolegów żandarmów: „Kola”, „Łajbida”, „Hrim”, „Sokił”… A więc wszystko się zgadza. Był członkiem tego zaangażowanego do mordowania zespołu.

JAK BYLI MORDOWANI – OPIS EGZEKUCJI.

WASYL ŁASYCZKA ZAPEWNE WIDZIAŁ TO WSZYSTKO NA WŁASNE OCZY

„Oficerów i funkcjonariuszy MO odprowadzono do lasu. Wszystkim w tyle skrępowano ręce polowym kablem telefonicznym. Konwojowali do lasu, bijąc kijami i kolbami karabinów. Upadek żołnierza sprawiał im wiele radości. Żołnierzy zatrzymano w lesie. Jeden z członków sotni odczytał z kartki cztery nazwiska, w tym: Czesław Grynsztung, Wincenty Ławrynowicz i Paweł Sudnik. każdemu przywiązano sznur w tyle do rąk. Koniec sznura trzymał konwojujący. Doprowadzono do wąwozu szer. Ławrynowicza, przy którym stał członek sotni w mundurze oficera WP, w czapce garnizonowej w stopniu porucznika. Przed wąwozem kazali szer. Ławrynowiczowi rozebrać się do naga. Ręce ponownie skrępowano w tyle. Bandzior strzelił w tył głowy. Ciało stoczyło się do wąwozu.”

„Drugiego doprowadzono przed wąwóz szer. Pawła Sudnika. Dojrzał on w dole wąwozu zwłoki. Ściany wąwozu zbryzgane krwią. Prawdopodobnie były to zwłoki oficerów i milicjantów. Kazali Sudnikowi rozebrać się do naga. Związali ponownie w tyle ręce. W tym momencie niespodziewanie wskoczył on do wąwozu. Przesadził go. Biegł wężowym ruchem. Często padał na śnieg. Zrywał się z trudem, bowiem miał związane ręce. Grała broń. Jękliwe rykoszety obijały się o grube drzewa. Poczuł piekący ból w prawym udzie. Uciekał, kryjąc się za grube drzewa. Z strzałami był obeznany na froncie. Był żołnierzem 32. pp. 8. DP 2. armii WP.

Podczas biegu poczuł draśnięcie ucha. W lesie wpadł na krzyżujące się ślady ludzkie, na sypkim śniegu, Odskoczył w bok. Schował się pod młodym świerkiem obsypanym puszystym śniegiem. Przez dziurawe gałązki dojrzał ścigających, którzy siarczyście klęli. Pobiegli w innym kierunku.”

MOŻE NIE ZABIJAŁ OSOBIŚCIE. MOŻE TYLKO ESKORTOWAŁ OFIARY NA MIEJSCE KAŹNI I PILNOWAŁ, ABY NIE UCIEKLI, BIEGŁ I STRZELAŁ ZA UCIEKAJĄCYM. TO WSPÓŁUDZIAŁ W ZBRODNI LUDOBÓJSTWA?

Według zeznań naocznego świadka egzekucji Władysława (Wołodymyra) Makara (CAW, IV .521.8.16, Protokół przesłuchania podejrzanego, 26.VIII.1946, k. 381) bezpośrednimi wykonawcami egzekucji byli „Kola”, „Łajbida” i „Sokił”. Dlaczego dotychczas prokuratura nie przesłuchała Wasyla Łasyczki? Przecież to ważny świadek zbrodni, świadek historii… Makar został schwytany przez Wojsko Polskie razem z Łasyczką. Opowiadając o przebiegu egzekucji pominął udział kolegi z celi? Zatem udziału w zabijaniu wykluczyć nie można. Zwłaszcza, że zmienił pseudonim.

WYKONAWCY WYROKÓW ŚMIERCI ZMIENIALI PSEUDONIMY – DLACZEGO „ZOZULIA” STAŁ SIĘ „BEREZĄ”

W wywiadzie dla Bohdana Huka Wasyl Łasyczka wytłumaczył: «Zmiana pseudonimu w Polowej Żandarmerii (PŻ) następowała po dezercji lub wzięciu niewoli jakiegoś członka sotni. Gdyby ten będący w rękach Polaków zeznał, kto (pseudonim) wykonywał jakiś wyrok śmierci, to po zmianie pseudonimu wykonawca wyroku śmierci z PŻ podając zmieniony pseudonim mógł twierdzić – że to nie on, chodzi o innego! Cytuję: „To nie mój pseudonim! Ja nie znam takiego pseudonimu! To ktoś inny, o tym innym pseudonimie wykonywał. To była taka zasada konspirowania.»

ŻANDARMII W SOTNI „CHRINA” ZABILI WIELU UKRAIŃCÓW – DEZERTERÓW.

Stepan Sowa zeznał: «Polowa Żandarmeria wykonywała takie egzekucje, lecz tylko wtedy, gdy ktoś uciekł z członków sotni. To wtedy P.Ż. „Polowa Żandarmeria” jeśli go nie złapano, to poszła do jego rodziny i skonfiskowali cały majątek żywy a zabudowania spalili. Były przypadki że Ż.P. zabierała ojca lub brata członka sotni i wymierzała mu wyrok śmierci przez rozstrzelanie.»

IPN Rz 072/1, t. 58, k. 131-133. Protokół przesłuchania podejrzanego, Sowa Stefan, ze wsi Mokre, „Bala”, „Chmara”, strzelec sotni „Chrina”.

Trudno sobie wyobrazić, aby żandarm Łasyczka był z tych nieprzyjemnych obowiązków zwolniony…

CZŁONEK OUN, WOJAK UPA , BYĆ MOŻE WSPÓŁUCZESTNIK ZBRODNI WOJENNYCH W JASIELU I BARWINKU, A DO TEGO JESZCZE ANTYSEMITA?

Łasyczka sam się przyznał do członkostwa w OUN i UPA (Polowej Żandarmerii). Czy był (jest?) antysemitą, niech czytelnicy sami osadzą (w cytacie akceptujące „mhm” i „tak” Bohdana Huka zapisane dużymi literami w nawiasach kwadratowych): „[…]

Ja sam zdawałem sobie sprawę, że Żyd moskiewski sprytniejszy od amerykańskiego, że ta bariera tego Chamberlina, że III wojna światowa, że Żyd, sukinsyn, moskiewski, chytrzejszy jeszcze bardziej niż amerykański, albo mógł podpłacić, a tamten za groszem, wiesz, [MHM] Żyd, on nie żałuje goja tak jak krowy [TAK], to wiedzieliśmy, ale oficjalnie [tego nie mówiliśmy], żeby duch nie [PODUPADŁ] podupadł. […] teraz Moskal sukinsyn chytrzejszy niż Ameryka, albo dali złota, i tam kupili Żyda tamtego [amerykańskiego] […]”

DLACZEGO ZMIENIŁ NAZWISKO?

Szczególnie zaangażowani w zabijanie członkowie OUN-UPA zmieniali nie tylko pseudonimy (na przykład domniemany uczestnik wyprawy na Żydów słowackich w grudniu 1945 r. Stepan Kabłasz „Stalowy”, prawa ręka mordercy i gwałciciela słowackich Żydówek Wołodymyra Czarśkiego-Chomyna, zataił swój pseudonim „Stalowy” (podał „Kruk” z funkcją pasterza owiec), a inny członek krwawej SB OUN Fedir Stołycia „Prut” przekształcił się w Wasyla Kucyja, pseudonim „Karyj”).

Jak wynika z wywiadu dla Bohdana Huka, stryj (czyli brat ojca) z Wisłoka nazywał się Mychajło Małyj. Zagadka: skoro ojciec Łasyczki nazywał się Małyj, to jak powinno brzmieć nazwisko Łasyczki?

KOLEDZY WASYLA ŁASYCZKI z BANDEROWSKIEJ ŻANDARMII – „ŁAJBIDA” I „KOLA” – ZASŁUGUJĄ NA MIANO BESTII LUDZKICH

„Łajbida” trafił do OUN-UPA z więzienia słowackiego – z premedytacją zamordował z chęci zysku swoja ciężarną kochankę, a „Kola” był słynnym sadystą. Więcej można na te temat – dość szczegółowo – przeczytać tutaj: http://suozun.org/war…/i_komu-potrzebne-sa-bestie-ludzkie/

Niewątpliwie nie było łatwo oglądać te wszystkie okrucieństwa, zbrodnie wojenne, nawet jeśli się tylko pomagało w ich popełnianiu.

ZGODNIE Z ART. 43 KONSTYTUCJI ZBRODNIE WOJENNE I ZBRODNIE PRZECIWKO LUDZKOŚCI NIE ULEGAJĄ PRZEDAWNIENIU.

Ale przecież prokuratorzy nie próżnują – udało się skazać ocalałego z ukraińskiego ludobójstwa OUN-UPA na 8 miesięcy więzienia – na razie w zawieszeniu.

PS. Czy ktoś z Państwa ma książkę Krzysztofa Ziemca, WYSIEDLENI , Akcja Wisła 1947. W reklamie internetowej tej książki znalazła się fraza: „Wasyl Łasyczka pseudonim Bereza, rodem z Wisłoka Wielkiego. Poza tym Josef Patlewicz pseudonim Łajbida łemko ze słowackiej Niżnej Polany. A do tego Nikołaj pochodzący z Kirgistanu , pseudonim Kola i […]”. Czy można prosić o skan tej strony, z tą frazą i z kontekstem?

*Z dwóch dokumentów banderowskich, z 21.11.1945 i 25.11.1945, odpowiednio IPN Rz 072/2, t. 49, k. 1-5 i IPN Rz 072/1, t. 57, k. 44-46.

Wykorzystane źródła:

http://mysl-polska.pl/node/141

https://www.youtube.com/watch?v=e5-fuRl5nlU

https://www.youtube.com/watch?v=snzkzxQZbcg

https://www.youtube.com/watch?v=u5kj1NvTvVQ

http://suozun.org/warto-obejrzec-i-przeczytac/i_komu-potrzebne-sa-bestie-ludzkie/

https://www.youtube.com/watch?v=N1QSKbMHap0

https://www.youtube.com/watch?v=TshJzAXWri8

https://tsdazu.archives.gov.ua/

Fond 52, pozycja 42, jednostka 1, audio-kasety, Spohady Łysyczki Wasyla, Ласичка Василь (Зозуля), с. Вислік-Великий, стрілець, член ПЖ, чотовий відділу «Ударник»–5.

Szczególnie zaangażowani w zabijanie członkowie OUN-UPA zmieniali nie tylko pseudonimy, ale także nazwiska (na przykład członek krwawej SB OUN Fedir Stołycia „Prut” [NA FOTOGRAFII] przekształcił się w Wasyla Kucyja, pseudonim „Karyj”). Uniknął w ten sposób kary śmierci, dodatkowo podawał się za analfabetę.

Szczególnie zaangażowani w zabijanie członkowie OUN-UPA zmieniali pseudonimy (na przykład domniemany uczestnik wyprawy na Żydów słowackich w grudniu 1945 r. Stepan Kabłasz „Stalowy” [NA FOTOGRAFII], prawa ręka mordercy i gwałciciela słowackich Żydówek Wołodymyra Czarśkiego-Chomyna, zataił swój pseudonim „Stalowy” (podał „Kruk” z funkcją pasterza owiec). W ten sposób z zaufanego adiutanta “bestii ludzkiej” w oczach Polaków zmienił się w słabego na umyśle pastucha, i uniknął, wydawało się w pełni zasłużonej, kary śmierci.

Źródło: http://suozun.org/aktualnosci/i_uczestniczyl-w-zbrodni-wojennej-upa-mieszka-w-przemyslu/

Za: https://kresywekrwi.neon24.pl/post/158130,uczestniczyl-w-zbrodni-wojennej-upa-mieszka-w-przemyslu

—————————————————