3 Listopad 2020

2. listopada Aleksandr Łukaszenko spotkał się z metropolitą mińskim i zasławskim Wieniaminem, patriarszym egzarchą całej Białorusi. Przywódca Białorusi przyznał wysoką wartość międzykonfesyjnemu pokojowi wypracowanemu w tym kraju w ostatnim ćwierćwieczu, którego główną opoką, jako konfesja najliczniejsza, jest Białoruski Kościół Prawosławny. „Nikomu nie ustąpimy tego międzykonfesyjnego pokoju, zawsze będziemy mu oddani” zapewnił metropolitę A. Łukaszenko.

Punktem wyjścia dla idei pokoju religijnego jest istnienie konfesji większościowej, ku której skłania się większość obywateli – w przypadku Białorusi jest to prawosławie. „Wszyscy muszą się z tym pogodzić. Stanowi temu zawdzięczamy równowagę, balans w naszym społeczeństwie. Nasza wielka Cerkiew prawosławna nigdy nie obrażała mniejszych Kościołów, nigdy nie dochodziło do konfliktów i napięć, jakby chcieli tego niektórzy. Po prostu dlatego, że lud tego nie przyjmie – chce on tylko modlić się i zajmować swoimi sprawami”.

W kontekście pandemii SARS CoV-2 „nigdy nie zamykaliśmy świątyń i nie będziemy ich zamykać, dlatego że reakcją w obliczu jakiegokolwiek nieszczęścia jest iść i się modlić, aby Bóg pomógł. Co znaczy zamknąć świątynie w obliczu nieszczęścia? Nawet w czasie wojny nie zamykaliśmy świątyń. Dlatego nigdy nie będziemy tego robić. To rzecz każdego człowieka: chcę się pomodlić, dawajcie pójdziemy się pomodlić – samotnie, we dwoje, z rodziną” – powiedział białoruski przywódca.

Państwo białoruskie współpracuje też i będzie współpracowało z innymi wspólnotami religijnymi, jak buddyści, żydzi, protestanci. Szczególnie serdeczne stosunki łączą Mińsk ze społecznością muzułmańską. „Muzułmanie nigdy nie stwarzali nam problemów. Często powtarzam, że muzułmanie w każdych kolejnych wyborach popierali władzę i mnie jako prezydenta praktycznie w 100%. Nigdy nie pozwolę sobie na to, co niedawno zrobił prezydent Francji, wypowiadając się o wolności słowa i uczuciach religijnych: co pomoże ci to w państwie, że zaczniesz krytykować muzułmanów? Może potrzebne mu jest pośrednictwo między nim a muzułmanami? Mogę mu w tym natychmiast pomóc, ponieważ mam z muzułmanami bardzo dobre stosunki. Zdecydowanie odrzucam jednak mieszanie się w uczucia wierzących. Nigdy nie będę rzucał kamieniami w wierzących. Moje stanowisko zawsze było następujące: każdy człowiek powinien odnaleźć swoją drogę ku świątyni” powiedział prezydent Białorusi.

Bardziej skomplikowanie przedstawia się kwestia Kościoła rzymskokatolickiego, który, obsadzony przez polskich kapłanów, czynnie zaangażował się w działania burzące porządek polityczny i społeczny na Białorusi. Rzymskokatolicki metropolita mińsko-mohylewski abp. Tadeusz Kondrusiewicz „jeździł do Polski i dostawał instrukcje, jak niszczyć państwo (białoruskie)”. Nie można na to nikomu pozwolić. „Jeśli choć jedna organizacja, czy to religijna czy społeczna, nastawiona będzie na zniszczenie państwa, będę, oczywiście, zmuszony na coś takiego reagować. Jako głowa państwa, zgodnie z Konstytucją, jestem zobowiązany bronić tego państwa, to mój podstawowy obowiązek” zadeklarował A. Łukaszenko.

Cerkiew prawosławna, w odróżnieniu od innych konfesji, nie przysyła swoich kapłanów zza granicy, lecz rekrutuje ich spośród Białorusinów. Białoruś bardziej intensywnie musi kształcić własnych księży katolickich. Problem ten przywódca białoruski sygnalizował papieżowi Franciszkowi i jego poprzednikowi Benedyktowi XVI. „Jak możemy obecnie przyjmować księży z Polski, skoro państwo polskie, czysto katolickie, zajęło taką pozycję wobec Białorusi? To nienormalne” powiedział prezydent.

(na podst. belta.by/opr. RL)

Komentarz Redakcji: Deklarowana przez A. Łukaszenkę polityka wyznaniowa wydaje się idealna z tożsamościowego punktu widzenia. Pozostaje oczywiście kwestia zarządzania białoruskiego Kościoła rzymskokatolickiego z Watykanu, należącego do atlantyckiego Systemu liberalnego. Polityka obecnego papieża wydaje się być dość konstruktywna, prawica katolicka jest jednak bardzo zaangażowana w forsowanie międzynarodowego demoliberalizmu i zwalczanie państw naznaczonych przez USA na wrogów, co widać w jej stosunku do kwestii katolicyzmu w Chinach i Filipinach. Podstawowym jednak warunkiem pacyfikacji stosunków pomiędzy Białorusią a Kościołem katolickim wydaje się porozumienie Mińska z Watykanem dla eliminacji polskich wpływów ze struktur tego Kościoła na Białorusi. (RL).

Za: https://xportal.pl/?p=38071

————————————————