21 Listopad 2020

Konfederacja jest jedynie sensownym ugrupowaniem w Polsce, które warto wspierać i na które warto głosować.

       Na listach Konfederacji był i będzie duży wybór różnorodnych kandydatów – od liberałów, libertarian, przez konserwatystów, antykomunistów, narodowców, antysocjalistów, do monarchistów.

       Poza Konfederacją nic sensownego nie ma, wszystkie inne partie to różne odcienie socjaldemokratów. Nawet jeśli różne wypowiedzi Konfederatów nam się nie podobają, to i tak innego wyboru nie ma.

       Więc nie ma co narzekać na Korwina, bo to i tak nic nie da – żeby nie wiem co na niego nagadać, to i tak będzie lokomotywą na swojej liście i jeśli Konfederacja przekroczy próg, to on pierwszy będzie posłem. Korwin mimo wszelkich swoich wad marketingowych i tak ma największe osiągnięcia w Europie w rozwijaniu wolnościowej, leseferystycznej, libertariańskiej, wolnorynkowej, klasycznie liberalnej ideologii.

       To tylko i wyłącznie dzięki Korwinowi i jego wieloletniej pracy w Polsce jest półtora miliona ludzi głosujących na antysocjalistyczne, wolnościowe ugrupowanie – nigdzie w Europie nie ma więcej. A to, że jest wielu Polaków, którzy głosowali na Korwina, a potem przerzucili się na etatystów, to jest tylko i wyłącznie ich osobista głupota, a nie wina Korwina. Gdyby nie ta głupota, to już dawno byśmy w Polsce mieli wolny rynek.

       Korwin zbudował sobie twardy elektorat dzięki temu, że jest szczery i mówi jak jest. Wszyscy, których przyciągnął tylko bonmotami, odchodzą z powodu innych bonmotów. No i dobrze – zostają tylko ci, którzy zrozumieją co mówi, przeczytają więcej, i żadne bonmoty, czy zmanipulowane przez media wypowiedzi, ich nie odstraszą.

       To, że Korwin jest politycznym outsiderem, to wcale nie jest wada. Popatrzmy na innych outsiderów – Palikota, Kukiza czy Petru. Na prostych hasłach zbudowali szybko, w kilka lat, kilkumilionowy elektorat, a Korwin z wielkim trudem przez 30 lat zebrał tylko półtora miliona. Tylko, że Palikot, Kukiz czy Petru równie szybko te kilka milionów stracili, i to samo będzie z Hołownią, a te półtora miliona Korwina jest twarda i niemożliwa do obrażenia żadnymi technikami czarnego pijaru.

       Bardzo dobre jest to, że głupki, które się Korwinem zafascynowały, szybko się potem zraziły. Gdyby się nie zraziły, to Korwin by w latach 90 stał się takim ówczesnym Palikotem, Kukizem, czy Petru, takim Tymińskim, a dziś byłby nikim tak jak oni. Dzięki zrażaniu głupków ma dziś sto razy więcej stabilnego elektoratu niż ci, którzy kiedyś mieli sto razy więcej niż Korwin.

       Korwin jest lokomotywą Konfederacji, a Konfederacja jest lokomotywą wolnościowych, wolnorynkowych zmian w Polsce. Te zmiany nie nastąpią natychmiast, Konfederacja nie zdobędzie większości w następnych wyborach – ten pociąg rozpędza się powoli.

       Z Konfederacji odeszli Marek Jakubiak, Kaja Godek i Liroy. Paweł Kukiz zerwał rozmowy i nie chciał porozumienia z Konfederacją. Dziś widać, że to był ich cholerny błąd. Winnicki, Bosak, Braun działają od dawna i nic sami nie osiągnęli, dopiero sojusz z Korwinem ich wywindował. Berkowicz, Sośnierz, Mentzen, Dziambor, Kulesza, Wilk wypłynęli tylko dzięki Korwinowi – inni, którzy za Korwinem nie poszli i zostali w KNP, tacy jak Marusik czy Żółtek, są wciąż nikim w polityce.

       Konfederacja to konglomerat indywidualności, ludzi o różnych poglądach, ale łączy ich zgoda co do fundamentalnych zasad naszej cywilizacji, które przez rządzących socjaldemokratów są permanentnie łamane w Polsce od stu lat.

       Konfederacja jest na tyle silną i dobrze przemyślaną organizacją, że uzyska bardzo silne wpływy na rządy jeszcze przed uzyskaniem większości parlamentarnej. A do uzyskania przez nich większości musi jeszcze minąć co najmniej dwie kadencje – ten okres 7-15 lat współpracy pozwoli im tak się zintegrować, dogadać i zgrać, że potem już ich nic nie rozwali.

       Więc radzę uzbroić się w cierpliwość i konsekwentnie wspierać Konfederację. Można ich merytorycznie krytykować – to działa wzmacniająco. Ale głupie narzekanie i zarzucanie im małego poparcia nie ma sensu. Poparcie to rzecz względna, a w przypadku Konfederacji będzie tylko rosnąć, bo stare komuchy wymierają, a młodzież jest w dużym stopniu wolnościowa.

Grzegorz GPS Świderski

  1. Notki powiązane:

  2. Konfederacja trzyma się mocno!

  3. Konfederacja

  4. Dynamika Konfederacji

  5. Konfederacja stoi na barkach gigantów

  6. Dlaczego warto głosować na Konfederację

Za: https://gps65.neon24.pl/post/158960,konfederacja-to-lokomotywa-wolnosci

——————————————————