21 Styczeń 2021

Większość krajów świata, zaakceptowało szczepionki przeciw Covid-19 i zaczęło je masowo wstrzykiwać. Dzieje się tak pomimo tego, że lista szkodliwych efektów szczepionki stale się powiększa. W Norwegii 30 osób zmarło, po zastrzyku szczepionki Covid.

Dialog Liderów Świata przyszłości – Globalna Ideologia Manipulacji i Kłamstwa.

Kiedy byłem studentem medycyny, potem lekarzem niejednokrotnie brałem udział w dyskusji na temat skuteczności szczepionek. W tamtych latach zapobieganie chorobom – profilaktyka, były niewątpliwie absolutnym priorytetem w leczeniu; przeważały też inne (w stosunku do obecnych) poglądy odnośnie ich stosowania. Twierdzono, że szczepionki są niewątpliwie skuteczne – ale tylko w niektórych, bardzo sciśle określonych okolicznościach.

Wprowadzane były poprzez wstrzyknięcie (czasem też doustnie – Heine Medina); głównie w celu „mobilizacji” układu odpornościowego człowieka do działania; czyli do wytwarzania przeciwciał, których z kolei zadaniem była walka z bakteriami: hamowanie ich wzrostu, rozwoju, rozmnażania.

Ale „przeciwciała”- jako obronne substancje chemiczne fizjologii człowieka – działają w sumie, tylko na organizmy komórkowe (a ściślej – jednokomórkowe), czyli np. bakterie, pierwotniaki.

SZCZEPIONKI i PRZECIWCIAŁA, jak uczono nas wtedy – SĄ NIESKUTECZNE na wirusy, które nie są „sensu stricte” organizmami komórkowymi (nie mają jądra, błony komórkowej oraz np. mitochondriów itd). Wirusy są w pewnym sensie „zorganizowanymi strukturami, rozmaitych form białka”, które uzyskały zdolność podziału – rozmnażania, a raczej powielania, rozrostu własnych struktur. Stąd wówczas wyciągano wniosek, że „Przeciwciała”, są przeciw wirusom – NIESKUTECZNE.

Tak właśnie uczono mnie na Akademii Medycznej, potem w trakcie praktyki zawodowej…

Kilka słów na temat historii mojego życia i własnych doświadczeń, które w życiu zdobyłem:

Skończyłem studia medyczne (WAM); pracowałem wiele lat – jako lekarz ogólny i anestezjolog – w Polsce, Australii, Nowej Zelandii. Potem zajmowałem się budową i administracją Prywatnych Szpitali … a jeszcze potem byłem inwestorem oraz Prezesem kilku spółek Biomedycznych…

Tak się złożyło, że niektóre z nich (Avantogen Limited, Hawaii Biotech Limited), przez wiele lat zajmowały się badaniami nad rozwojem rozmaitych szczepionek. (Malaria, Dengi Fever, AIDS itd.)

W sumie większość mego życia, kwestie szczepionek, (sterylizacji; jak i maseczek twarzowych), były moją codziennością. Napewno nie były to dla mnie – tematy obce, nieznane. Dlatego teraz, obserwując rozmaite wydarzenia związane z rozwojem Pandemi Covid-19, trudno, naprawdę trudno mnie czasami zrozumieć pewne fakty… Nie będę poruszał obecnie, kwestii np. skuteczności masek twarzowych, zapobiegających rzekomo
w roznoszeniu wirusów (to osobny temat) – ale przejdę do tematu najważniejszego – szczepionek. Jak wspomniałem uprzednio, kiedyś tam uczono mnie, że szczepionki są mało lub nieskuteczne przeciwko wirusom. (Podobnie, mało skuteczne są antybiotyki w zwalczaniu infekcji wirusowych).

Ale pomijając nawet kwestię ich skuteczności – poglądy w medycynie, jak powszechnie wiadomo, często się dziś zmieniają…

Faktem bezspornym jest, że produkcja szczepionek i ich zatwierdzanie przez rozmaite instytucje kontroli rynku medycznego (FDA) – to naprawdę bardzo skomplikowany i bardzo długi proces. Przynajmniej tak było w dotychczasowej przeszłości, w której proces produkcji szczepionek, (od czasu ich powstania – do wprowadzenia na rynek) – to było … minimum 5 lat.

Wymagane są absolutnie rozmaite „Próby Kliniczne” (Clinical Trials) -w różnych etapach/fazach:

– najpierw na zwierzętach – „Clinical Trials” – Phase 1 (A,B,C)”, które normalnie trwają 1-2 lata;

– potem na ludziach – „Clinical Trial” – Phase 2 (A,B,C,) – kolejne 2 lata;

– jeszcze raz na ludziach – Clinical Trial – Phase 3 – próby ostateczne, potwierdzenie skuteczności a jednocześnie dokładne określenie potencjalnych efektów ubocznych (minimum 1 rok).

*Wszystkie próby, po ich zakończeniu, muszą być odpowiednio udokumentowane i zatwierdzone przez np. FDA (Food and Drug Administration), zanim przystąpi się do kolejnej próby oraz fazy). Cały proces – to minimum 5-6 lat … zanim szczepionka, zostanie zaakceptowana przez FDA oraz dopuszczona do sprzedaży i dystrybucji na rynku farmacji.

**Procedury, dotąd były ściśle przestrzegane, w związku z doświadczeniami przeszłości, w której wiele szczepionek i leków, wprowadzanych na rynek medyczny, okazały się być bardzo szkodliwe.

Obecnie, w związku z Pandemią Covid, cały ten proces, tak naprawdę trwał … tylko kilka miesięcy!

No i mamy na rynku, kilka, (niedługo będzie -naście), różnych szczepionek przeciwko Covid-19. Jak to było możliwe; i dlaczego tak się stało…? Jest to wprost, absolutnie – nie do wiary!!!

Tymbardziej, że nawet według oceny FDA, nowe szczepionki Covid, wywołają wiele poważnych skutków ubocznych, w tym: narkolepsję, drgawki, poronienia, choroby demielinizacyjne, reakcje alergiczne i anafilaktyczne; mogą również spowodować udar mózgu, zespoły zapalne u dzieci, zespół Guillaina-Barrégo, zatory żylne i rozmaite choroby autoimmunologiczne.

W podsumowaniu wstępnych ocen FDA widać wyraźnie, wiele poważnych efektów ubocznych.

O ile wiem – lista szkodliwych efektów ubocznych – stale się powieksza. Mimo tego, większość krajów świata, zaakceptowało szczepionki przeciw Covid-19 i zaczęło je masowo wstrzykiwać. (Jak powszechnie wiadomo, w Norwegii około 30 osób, wkrótce po wstrzyknięciue szczepionki Pfizer – nagle zmarło).

Według innych ekspertów medycznych, szczepionki te, mogą również powodować masową sterylizację i rozmaite zmainy histo-patogeniczne.

Szczepionki mogą również wprowadzać stałe zmiany w naszym DNA lub zmieniać sposób jego kodowania.

Rozmawiając ze znajomymi lekarzami (zwolennikami szczepionek), i osobami, którzy pracują nad rozwojem tych szczepionek (Covid-19), kiedy przedstawiłem im w/w argumenty, wszyscy zignorowali mnie i moje argumenty chwilą milczenia.

Natomiast, kiedy ich zapytałem: „jak to możliwe, aby szczepionki przeciwko Covid-19, były zatwierdzone do użytku w tak, niesłychanie krótkim czasie – ich odpowiedź była zaskakująca:

„Wirus Covid-19, to mutacja wirusa grypy – a więc w szczepionkach stosuje się bardzo podobne substancje i technologie – dodając tylko kilka innych elementów (nanocząsteczki, Chipy) no i ponieważ … sytuacja Pandemii na świecie jest dramatyczna – nie możemy zbyt długo czekać”.

Powinienem być może ich wyjaśnienia pominąć milczeniem … ale skoro tak jest, to pytam samego siebie:

„Dlaczego, w takim razie cała sprawa nie jest nazwana „po imieniu” i nie jest tak przedstawiona opinii publicznej”?

Tymbardziej, że jednocześnie należy zwrócić uwagę; poważnie zastanowić się nad tym dlaczego:

  1. Wszystkie Firmy Farmaceutyczne zostały zwolnione z wszelkiej odpowiedzialności za szkody wyrządzone pacjentom – przez szczepionki ich produkcji. Zastanawiające jest – czy to tylko czysty przypadek, czy też ONI dobrze wiedzą o problemach?

  2. Szczepionki są promowane obecnie – jako jedyna skuteczna forma leczenia, podczas gdy jest wiadomo, że istnieją rozmaite, alternatywne – i bardzo bezpieczne formy leczenia.

  3. Szczepionki przeciw Covid-19, będą także stosowane do wprowadzenia do naszego organizmu produktów i substancji – takich jak: nanocząsteczki i chipy RFID, które służą całkowicie innemu, celowi (monitorowanie pacjenta) – a są zupełnie niepotrzebne do zwiększenia jego odporności, przeciwko rzekomym wirusom. Powody takich działań – oczywiście budzą wiele zastrzeżeń.

Powstaje kolejne pytanie: Dlaczego się to wszystko tak właśnie robi i po co?

Będę o tym pisał w następnym odcinku, moich przemyśleń na temat szczepionki Covid-19

Dr Ryszard Opara

Za: https://ryszard-opara.neon24.pl/post/159929,covid-19-szczepionki-czesc-2

——————————————-