24 Luty 2021n 

W środę (24.02.2021) były wiceminister zdrowia, prof. Marian Zembala, stwierdził na antenie Polsat News, że w związku z trzecią falą koronawirusa „maski są podstawą”. – Każde zwrócenie uwagi przez ekspedientkę, że proszę założyć maskę, jest wyrazem szacunku do was i proszę bez dyskusji dostosować się do decyzji, o której przypomina policjant, nauczycielka, ksiądz – przekonywał.

Zembala stwierdził też, że „w każdym z nas bez względu na miejsce powinno być naturalnym zachowaniem, że ja mogę nie tylko narazić siebie, swoich bliskich, ale i innych”. – Na każdym etapie musimy to powtarzać. Nierozumni mogą tego nie zrozumieć albo zrozumieją za późno, jak będą chorzy – oświadczył.  

Pytany, czy w kwestii obostrzeń jest zwolennikiem „kija czy marchewki”, Zembala stwierdził, że społeczeństwo polskie jest „bałaganiarskie”. – Mówię to troszkę z bólem, bo społeczeństwo holenderskie, które znam i skandynawskie jest nauczone, ma to wpojone od szkoły, od dzieciństwa, że jeżeli wprowadza się pewne ustalenia, to one obowiązują i należy ich przestrzegać, w związku z tym nie mówiłbym ani o kiju, ani o marchewce, tylko o elementarnym myśleniu – oświadczył.

Zapytany o to, co ma zrobić kierowca widząc niezamaskowanych pasażerów w komunikacji publicznej, odparł: – Ja mówię: nie przyjmować, nie zgadzać się, koniec. Musi być tak jak w Izraelu. Nie przestrzegasz zasad, bracie kochany – ryzykuj, ale na swoje konto, a nie na konto zakażania innych. Musimy być empatyczni, ale stanowczy. Nie ma innego wyjścia – podkreślił.

Mój komentarz: Jedyne wiarygodne randomizowane badania z grupą kontrolną dowodzą, że maski nie zatrzymują wirusa, a ich noszenie nie ma wpływu na jego transmisję. Ale po co komu nauka! Zamiast niej lud ma słuchać covidowych szamanów w typie Zembali plotących trzy po trzy para piętnaście, że – wicie, rozumicie – noście maski, bo jak nie, to zachorujecie albo zarazicie innych. I tak ad mortem defecatam.

Ogłupianie ludzi trwa w najlepsze. Tak jak w powieści Prusa „Faraon”, gdy kapłani nastraszyli lud zaćmieniem słońca przedstawiając je jako gniew boga. Teraz odbywa się straszenie wirusem, który pozabija nas, jeśli nie będziemy nosić szmat na twarzy. Wiedza naukowa nie ma żadnego znaczenia.  Szamani z tytułami profesorskimi opowiadają duby smalone i szczują na normalnych ludzi, którzy nie zatracili rozsądku pod wpływem ich ględzenia. Rządzący wydają absurdalne nakazy i zakazy. Sensu w tym wszystkim nie ma żadnego. Ale przecież nie o sens tu chodzi. Chodzi o „nową normalność”, która jest metodą terroryzowania społeczeństwa. „Musi być tak jak w Izraelu”, gdzie już wprowadzono segregację sanitarną i dyskryminuje się niezaszczepionych.

Jeśli prof. Zembala jest tak zachwycony zamordyzmem panującym w Izraelu, to droga wolna. Pakuj graty, covidowy szamanie, i leć ze swoimi mądrościami pod skrzydła narodu wybranego. Sayonara!

Źródło cytatów: Polsat News

Za: https://wprawo.pl/musi-byc-tak-jak-w-izraelu-prof-zembala-szczuje-na-osoby-bez-masek-i-zaleca-wyrzucanie-ich-z-komunikacji-publicznej/

———————————————