3 Kwiecień 2021

W Polsce analizom istoty i skutków konfliktu amerykańsko-chińskiego praktycznie nie poświęca się uwagi

Wszystko wskazuje na to, że trwająca ” dyplomatyczna” konfrontacja między Chinami a USA prowadzić będzie w najbliższym czasie do konfrontacji wojskowej. Zapewne będzie to na początek konflikt lokalny ( najprawdopodobniej wokół Tajwanu), bądź łańcuch konfliktów hybrydowych w Środkowej Azji, na Bliskim Wschodzie z udziałem tam położonych państw. Nie jest jednak wykluczone, że w tę konfrontację włączone zostaną także kraje europejskie ( najbardziej gorącym obszarem może być rejon Morza Czarnego i Bałkany).

Czy moment wybuchu konfrontacji jest odległy? I tak, i nie.

Chiny bez możliwości eksportu, a co za tym idzie importu surowcowego, zapewne znajdą się położeniu grożącym destabilizacją wewnętrznej sytuacji społeczno-gospodarczej, tu czynnik czasu gra na niekorzyść Chin nawet  w krótkim okresie czasu.  Stany Zjednoczone z kolei  wraz z upływem czasu tracić będą dominującą pozycję gospodarczą ( już  nie tylko w Azji, na Bliskim Wschodzie i w Afryce, ale być może także w Europie), ale także absolutną przewagę militarną. Chiny budują rocznie kilkanaście lotniskowców, a USA zaledwie kilka, a zatem dominacja morska USA z upływem lat staje pod znakiem zapytania, niektórzy twierdzą, że już za 10 lat USA stracą hegemonię morską, a wtedy zablokowanie eksportu chińskiego będzie praktycznie niemożliwe bez globalnego konfliktu. Jest to ważny czynnik zwłaszcza, że Rosja jest w stanie zapewnić Chinom strategiczną  osłonę dzięki słabszemu niż USA, ale wystarczającemu potencjałowi rakietowemu.

W Polsce, za sprawą marionetkowych i zaściankowych polityków oraz wskutek niszczonej niezależnej debaty politycznej, analizom istoty i skutków konfliktu amerykańsko-chińskiego praktycznie nie poświęca się uwagi. A przecież Polsce – jeśli nie bezpośrednio, to pośrednio – nie da się uniknąć  zarówno gospodarczych, jak i politycznych konsekwencji konfrontacji gigantów.

PZ

==================

Na porządku dnia jest wojna. Stany Zjednoczone pokazały Chinom i Europie, że w każdej chwili mogą sparaliżować ich handel.

Aby dostać się do najważniejszych sekretów, nie trzeba mieć Stirlitza w obozie wroga. Aby to zrobić, zwykle wystarczy dokładnie przeanalizować informacje dostępne w przestrzeni publicznej. Incydent z zablokowaniem Kanału Sueskiego, który przykuł uwagę całego świata, może służyć jako żywa ilustracja tej maksymy. Aby zrozumieć, co to było, kto i dlaczego zorganizował ten rzekomo całkowicie przypadkowy incydent, wystarczy trochę popracować głową. Przepuśćmy przez nią najbardziej podstawowe informacje o tym incydencie, korelując z nim najważniejsze wydarzenia polityczne zachodzące w tym samym czasie, a wtedy wszystko natychmiast się ułoży logicznie.

Co wydarzyło się w Kanale Sueskim

A więc w zeszłą środę – 24 marca 2021 r. P.Z. – (zwracamy uwagę na wszystkie szczegóły!) gigantyczny japoński kontenerowiec, obsługiwany przez tajwańską firmę, wypchany od góry do dołu chińskim ładunkiem, który płynął z Chin do Europy, „przypadkowo” całkowicie zablokował koryto południowej część Kanału Sueskiego, który zapewnia 12% światowego handlu – głównie z Europy i krajów arabskich do Chin i odwrotnie. Stało się to w takim miejscu kanału, gdzie nie ma zdublowanych dróg wodnych. Zanim kanał został zablokowany, kapitan kontenerowca wykonywał bardzo dziwne manewry, które na wykresie przypominają męskie genitalia jeden do jednego (operator statku Ever Given twierdzi, że to „czysty przypadek”). Blokowanie zostało przeprowadzone delikatnie: żaden z członków załogi kontenerowca nie odniósł obrażeń, statek nie został uszkodzony, akwen nie był zanieczyszczony. Operator powiedział, że przyczyną incydentu był … nagły wiejący wiatr, po którym gigantyczny statek oparł dziób i rufę na przeciwległych brzegach.

W rezultacie na głównym szlaku wodnym świata utworzył się „korek”, w który trafiło dziesiątki ogromnych tankowców, masowców, kontenerowców, łącznie około 200 jednostek. Utknęło w nim ponad 6,3 miliona baryłek ropy, w tym rosyjska – za co najmniej 400 milionów dolarów. Po ściągnięciu Ever Given z płycizn normalny ruch zostanie przywrócony dopiero za kilka tygodni. Według Bloomberga dzienne straty z tytułu zablokowanego kanału są rzędu 9,6 miliarda dolarów. Każda minuta „najdroższego korka” w historii kosztowała (zwróćcie uwagę na liczbę) 6,66 miliona dolarów.

Krótko mówiąc, „wiał wiatr” i zdmuchnął 400-metrowy statek o szerokości 59 metrów i ładowności około 224 tys. ton, z takimi, można powiedzieć, epokowymi konsekwencjami, i to w tym miejscu Kanału Sueskiego, gdzie to oznacza jego blokadę. Tym, którzy w to wierzą, można współczuć, ponieważ oznacza to tylko jedno: głowa służy im tylko do noszenia czapki.

Co wydarzyło się w polityce światowej

Oczywiste jest, że skoro powyższa wersja nie działa, powinieneś znaleźć prawdziwe wyjaśnienie tego, co się stało. Jedynym sposobem na to jest przyjrzenie się temu, co wydarzyło się ostatnio w polityce światowej, kto na tym korzysta, a dla kogo wręcz przeciwnie, oznacza to „czarny znak”.

Najbardziej znaczące wydarzenia na arenie światowej – to rozmowy amerykańsko-chińskie w Anchorage na Alasce, które zakończyły się głośnym skandalem, który pokazał, że stosunki między dwoma krajami zostały doszczętnie zniszczone, że nie będzie Chimeryki ( Chino- Ameryki – P.Z.). Zostało to potwierdzone na niedawnej konferencji prasowej w Białym Domu przez prezydenta USA Joe Bidena, który powiedział, że Waszyngton nie pozwoli Chinom stać się pierwszym państwem na świecie. To jest pierwsza rzecz.

Po drugie, minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow złożył wizytę w Chinach, podczas której chińskie władze oficjalnie potwierdziły, że rosyjsko-chiński Traktat o dobrym sąsiedztwie, przyjaźni i współpracy, zawarty 20 lat temu, nie tylko zostanie przedłużony, ale zostanie uzupełniony o nową zawartość. Pod rosnącą presją Stanów Zjednoczonych oba suwerenne państwa faktycznie wkroczyły na ścieżkę tworzenia antyamerykańskiego sojuszu – w odpowiedzi na utworzenie przez Stany Zjednoczone sojuszu antyrosyjskiego i antychińskiego z krajów „demokratycznych” i niezadowolonych sąsiadów.

Po trzecie, pod koniec 2020 roku Chiny po raz pierwszy we współczesnej historii pozbawiły Stany Zjednoczone tytułu głównego partnera handlowego w handlu z Unią Europejską. „Porwanie” Europy przez Chiny odbyło się w dużej mierze dzięki Kanałowi Sueskiemu.

Po czwarte, stosunki chińsko-tajwańskie ulegały dalszemu zaostrzeniu w związku z przygotowaniami Tajwanu do ogłoszenia siebie, przy wsparciu USA, odrębnym od Chin państwem, co w Pekinie postrzegane jest jako akt separatyzmu wymagający użycia siły militarnej. Przekształcenie Chińczyków z Tajwanu w „Tajwańczyków”, a samej wyspy w „niezatapialny lotniskowiec” Stanów Zjednoczonych, pistolet, który Ameryka przyłożyła do głowy Chinach, jest dla Pekinu absolutnie nie do przyjęcia. Z grubsza przypomina to dla porównani dla Rosji Krym z flotą amerykańską stacjonującą w Sewastopolu. Chińską odpowiedzią na to z pewnością będzie blokada Tajwanu, licząca na dojście tam do władzy sił prochińskich (dawnych wrogów Kuomintangu, obecnie prawie sojuszników), które mają dość silną pozycję, zwłaszcza w armii, albo też lądowanie wojsk chińskich na wyspie.

Po piąte, Chiny rzuciły Amerykanom otwarte wyzwanie nie tylko w Europie, ale także na Bliskim Wschodzie, z perspektywą dla lokalnych kręgów rządzących zastąpienia Stanów Zjednoczonych. Bezpośrednim powodem zablokowania Kanału Sueskiego mogły być wydarzenia związane z punktem piątym.

Dwa główne tournee

W dniach 24–31 marca przebywa z wizytą w Europie minister obrony Wei Fenghe, członek Rady Państwa Chińskiej Republiki Ludowej, , który rzadko opuszcza kraj. Odwiedza Węgry, Serbię, Grecję i Macedonię Północną. Dwa z krajów na tej liście są długoletnimi członkami NATO, a także członkami UE. Chiński minister zostaje przyjęty na najwyższym szczeblu. W Belgradzie Wei Fenghe ostrzegł, że Chiny nie pozwolą na powtórzenie wydarzeń, które miały miejsce podczas bombardowania Jugosławii przez NATO w 1999 roku, podczas którego Amerykanie zaatakowali ambasadę ChRL w Belgradzie, zabijając chińskich dyplomatów i dziennikarzy. Chiński minister wojny, który z pewnością występuje jako osobisty przedstawiciel prezydenta Xi Jinpinga, odwiedził miejsce tragedii, mówiąc: „Chińskie wojsko nigdy nie pozwoli, by historia się powtórzyła, ponieważ Chiny są zdeterminowane i zdolne do obrony swoich interesów narodowych”. Najciekawsze jest to, że wszystkie te kraje mają również swój „Tajwan” – Zakarpacie, Kosowo, Północny Epir …

Jednocześnie minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi prowadzi tygodniową podróż po Bliskim Wschodzie: Arabii Saudyjskiej, Turcji, Iranie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie i Omanie. Podczas tej wizyty Pekin wystąpił z nieoczekiwaną inicjatywą na Bliskim Wschodzie – pięć zasad rozwiązywania konfliktów w regionie. Wang Yi ogłosił gotowość Chin do przeprowadzenia bezpośrednich rozmów między Palestyną a Izraelem, konferencji poświęconej bezpieczeństwu w Zatoce Perskiej. W swoich przemówieniach poruszył sytuację w Syrii, wojnę w Jemenie oraz poruszył inne aktualne tematy. To bezpośrednie wyzwanie dla interesów Stanów Zjednoczonych w regionie, gdyż Pekin w jakiś sposób dojdzie do porozumienia z Moskwą, która również odgrywa ważną rolę w regionie. Eksperci jednogłośnie widzieli w tym przypadku „polityczne przybycie” Chin do regionu, „aktywizację polityki bliskowschodniej” ChRL.

Można przypuszczać, że chowając się za tymi głośnymi frazesami, wysokiej rangi chińscy przedstawiciele sondowali nastroje rządzących kręgów krajów Europy i Bliskiego Wschodu z Iranem, którzy są zainteresowani dobrymi relacjami z Pekinem, aby dowiedzieć się jak będą się zachowywać, jeśli wystąpią pewne niespodzianki.

Z czym mamy do czynienia ostatecznie

Z powyższego wynika najprostszy logiczny wniosek. Kanał Sueski został celowo zablokowany. Mówimy o prowokacji amerykańsko-tajwańskiej. Tajwan i Stany Zjednoczone miały więcej niż wystarczającą motywację do jego wprowadzenia. Sam Tajwan nigdy nie odważyłby się tego zrobić.

To sygnał, można powiedzieć, ostatnie ostrzeżenie z Waszyngtonu wysłane na kilka adresów naraz. Najpierw do Chiny (nie można sprzeciwić się Stanom Zjednoczonym, ostrzyć zębów na Tajwanie, być bardzo przyjaznym z Rosją, wspinać się na Bliski Wschód). Po drugie, do Europy (z kim się wiążecie – cały wasz głupi handel z Chinami wisi na włosku, możemy to załatwić w każdej chwili). Po trzecie, do Rosji (sojusz z Chinami będzie was drogo kosztował, wasze dostawy ropy do Chin przez Kanał Sueski mogą zostać w każdej chwili przerwane). I oczywiście jest to ostrzeżenie ze Stanów Zjednoczonych dla krajów Bliskiego Wschodu (nie będziemy żartować, ukarzemy was w całości za wasze knowania z Chinami).

Krótko mówiąc, ta prowokacja Stanów Zjednoczonych, dokonana z pomocą krajów od nich zależnych, zbiega się w czasie z fiaskiem rozmów amerykańsko-chińskich w Anchorage, roboczą wizytą Ławrowa w Chinach i podróżą Chińczyków. Ministrowie spraw zagranicznych i obrony na Bliskim Wschodzie iw Europie. Wszystko do siebie pasuje. I wszystko jasne.

Autor: Sergiej Łatyszew

Za: https://tsargrad.tv/articles/sujeckij-kanal-zablokirovali-po-ukazke-ssha-poslednee-preduprezhdenie-kitaju-i-rossii_337891 ( tłum własne – P.Z.)

W Anchorage na Alasce zakończyły się w piątek dwudniowe amerykańsko-chińskie rozmowy wysokiego szczebla. To były twarde i bezpośrednie rozmowy – przyznał doradca Białego Domu do spraw międzynarodowych Jake Sullivan. Nie doszło do przełomu.

Wysokiej rangi dyplomaci z USA i Chin spotkali się twarzą w twarz po raz pierwszy, odkąd władzę w Waszyngtonie objęła administracja prezydenta Joe Bidena. Od samego początku atmosfera rozmów była nerwowa, rozmowy nie przyniosły przełomu w wyjątkowo napiętych relacjach obu mocarstw. Strony oskarżały się m.in. o łamanie protokołu.

„Oczekiwaliśmy twardych i bezpośrednich rozmów o wielu sprawach i właśnie to miało miejsce” – przyznał po ich zakończeniu Sullivan. Sekretarz stanu USA Antony Blinken i główny dyplomata Komunistycznej Partii Chin (KPCh) Yang Jiechi mówili natomiast o „szczerej konwersacji”.

Nerwowa atmosfera na Alasce
W ostrzejszym tonie wypowiedziała się rzeczniczka Departamentu Stanu Jalina Porter. „Wiemy, że czasem dyplomatyczne wystąpienia mogą być przesadzone lub nawet sprofilowane pod odbiorców krajowych” – oceniła. Zapewniła, że Amerykanie „nie pozwolą, by teatralność drugiej strony” powstrzymała ich przed podejmowaniem trudnych tematów.

W Anchorage szef amerykańskiej dyplomacji Blinken przekazał stronie chińskiej, że Waszyngton jest „głęboko zaniepokojony” cyberatakami na Stany Zjednoczone oraz postępowaniem Pekinu w Sinciangu, Hongkongu i na Tajwanie. „Każde z tych działań zagraża opartemu na zasadach porządkowi, na którym utrzymuje się globalna stabilność” – stwierdził. Blinken ostrzegł także, że „lepiej nie obstawiać przeciwko Ameryce”.

Chiny oskarżają USA o wywieranie presji
Yang oskarżył Stany Zjednoczone o używanie swojej przewagi wojskowej i finansowej do wywierania presji na inne państwa, w tym na Chiny. Podkreślił, że władze w Pekinie uznają Sinciang, Hongkong oraz Tajwan za terytoria Chin.

„Wiele osób w USA w rzeczywistości ma niewielkie zaufanie do demokracji Stanów Zjednoczonych. Uważamy, że ważne jest, aby Stany Zjednoczone zmieniły swój wizerunek i zaprzestały promowania własnej demokracji w pozostałych częściach świata” – wezwał Yang. Dyplomata uznał, że Stany Zjednoczone mają wiele do poprawy w kwestii praw człowieka, oceniając, że w USA Afroamerykanie „są mordowani”.

Strona amerykańska podkreśla, że zakończone w piątek dwudniowe rozmowy w Anchorage to nie był „strategiczny dialog” jak spotkanie opisuje Pekin. Rozmowy ze stroną chińską poprzedziła wizyta Blinkena u azjatyckich sojuszników USA zaniepokojonych wzrostem znaczenia Chin – w Korei Południowej oraz Japonii. W przyszłym tygodniu sekretarz stanu uda się do Brukseli na spotkanie w ramach NATO.

Za: https://forsal.pl/swiat/usa/artykuly/8124361,bez-przelomu-na-alasce-rozmowy-amerykansko-chinskie.html

Tak wyglądała atmosfera rozmów na Alasce:

https://www.youtube.com/watch?v=Vob_YFBpdTI

Jeden z nielicznych komentarzy w Polsce:

https://pism.pl/publikacje/USAChiny_monologi_zamiast_dialogu

Dodatek medialny ( jak zwykle w sprawie Chin  kompetentny komentarz Nikołaja Wawiłowa)

https://www.youtube.com/watch?v=MjHj6Gata10&t=1s

https://www.youtube.com/watch?v=Bi3iTSdAFsA

Więcej: https://wiernipolsce1.wordpress.com/2021/04/02/chiny-i-usa-na-progu-konfrontacji/

Za: https://wps.neon24.pl/post/161099,chiny-i-usa-na-progu-konfrontacji

———————————————————-