11 Wrzesień 2021

Ale od – umownie – 1990 roku minęło już wiele lat. Twórcy przepoczwarzania się komunizmu w euro-unionizm wtedy mieli po 35-45 lat… Teraz odchodzą powoli na emeryturę i dobrze, bo UE to Związek Socjalistycznych Republik Europejskich…

 Bardzo dawno temu – odnosząc się porównawczo do upadłego, komunistycznego i totalitarnego Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) – nazwałem Unię Europejską Związkiem Socjalistycznych Republik Europejskich (ZSRE) [1]. Moje określenie tej Unii przyjęło się  i zaczęło funkcjonować w przestrzeni publicznej niezależnego dziennikarstwa. 

A o naszym członkostwie w tym ZSRE wypowiadałem się krytycznie od samego początku, wielokrotnie wskazując, że obecny kierunek rozwoju UE jest dla Polski nie do przyjęcia i winniśmy albo próbować zmienić ten Eurokołchoz od środka a jeżeliby okazało się, że nie jesteśmy tego w stanie  zrobić, to po prostu powinniśmy dokonać Polexitu [2]. 

Oczywiście musimy sobie zdawać sprawę, że polskie społeczeństwo jak na razie jest (albo było) za przynależnością do UE i jest to wynik prowadzonej przez 30 lat tzw. “polityki wstydu”, gdzie próbowano z nas zrobić – jak to onegdaj był sobie powiedzieć niejaki W. Bartoszewski vel profesor – “brzydką panną na wydaniu” [3], choć nasze demokratyczne tradycje historycznie są  najstarsze w całej Europie i to My a nie Oni winniśmy uczyć ich demokracji tak jak kiedyś – podobno – Francuzów jedzenia  widelcem. Z tym widelcem to może i nieprawda, ale nikt nam nie zarzuci, że nie byliśmy europejskim krajem, który uchwalił drugą, po USA, demokratyczną Konstytucję na świecie. Takie Niemcy czy Francja oraz inne kraje Starej UE mogą nam tylko demokratyczne “buty czyścić” i tyle. Musimy po prostu ponownie odzyskać nasz honor i nasze narodowe pragnienia dotyczące wolnej, demokratycznej, suwerennej i niepodległej Polski. Niestety obecna UE tego nam nie gwarantuje a jest zupełnie odwrotnie: ataki przywódców UE na nasz kraj to właśnie atak na naszą suwerenność i niepodległość. Na to nie może być naszej zgody!

Sądzę też, że już w latach 1986-1989 doszło do swoistego porozumienia pomiędzy Niemcami i Rosją a może jeszcze i z USA oraz ogólnoświatową syjo-finansjerą… Miał upaść ZSRR i RWPG, natomiast w to miejsce miała powstać nowa forma EWG, czyli obecna Unia Europejska, której zadania w konsekwencji skupione zostały na twórczym rozwijaniu syjo-marksistowsko-komunistyczno-globalistycznych idei: bezpaństwowości, ogólnoświatowej jednorodności narodowej i centralnego zarządzania światem… W przyszłości zaś ma też powstać zapewne Unia Euroazjatycka jako element tworzenia jednorodnego Rządu Światowego [4].

Zauważmy… Oficjalnie ZSRR przestał istnieć 26.12.1991 roku. Tego samego roku i również w grudniu  parafowano tzw. Traktat z Maastricht, który stał się podstawą dzisiejszej Unii Europejskiej… Warto sobie przypomnieć postanowienia tego traktatu [5] odnosząc je do rozwiązań obowiązujących wcześniej w ZSRR, RWPG i Układzie Warszawskim:

a) utworzenie obszaru bez granic wewnętrznych – (identycznie jak pomiędzy republikami ZSRR),
b) umocnienie spójności gospodarczej i społecznej (kohezji) – jak w republikach ZSRR i krajach RWPG,
c) utworzenie Unii Gospodarczej i Walutowej – jak w ZSRR i częściowo w republikach ZSRR;
d) wprowadzenie wspólnej waluty euro od 1 stycznia 1999 roku – prawie identycznej jak tzw.: “rubel transferowy” w RWPG,
e) określenie kryteriów konwergencji – to pewne novum, bowiem do ZSRR i RWPG włączano automatycznie i nie wyznaczano żadnych kryteriów oprócz sfałszowania wyborów i pierwotnego wymordowania elit patriotycznych poszczególnych narodów,
f) potwierdzenie tożsamości Unii na arenie międzynarodowej – w innych warunkach zarówno ZSRR, jak i RWPG oraz UW miało prawną tożsamość międzynarodową,
g) realizacja wspólnej polityki zagranicznej – obecna minister spraw zagranicznych UE,
h) realizacja wspólnej polityki bezpieczeństwa –   niezrealizowany w UE postulat układu Warszawskiego – Bis,
i) ustanowienie obywatelstwa Unii Europejskiej, narodowość: Europejczyk – obywatel ZSRR, ale nawet Sowieci tylko hipotetycznie zakładali, że Polacy, Węgrzy czy Bułgarzy dobrowolnie zgodzą się na nazywanie ich obywatelami radzieckimi…

Pominąłem w tym porównawczym zestawieniu: rozwój współpracy w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości (TSUE), rozwój współpracy w dziedzinie spraw wewnętrznych, wzmocnienie ochrony praw, wzmocnienie interesów obywateli państw członkowskich czy utworzenie wspólnego parlamentu oraz prezydenta. Niewątpliwie te kwestie są rozwinięciem marksistowskich idei… do absurdu wskazywanego m.in. przez G. Orwella w książce “1984”…

Dalej nie rozumiem jak rządy i obywatele państw postkomunistycznych mogli się zgodzić na utworzenie innej formy marksistowskiego totalitaryzmu, zwanego teraz globalizmem czy unionizmem… Narody tzw. Europy Zachodnie nie zaznali koszmaru komunizmu, więc trudno było im zrozumieć, jak tragiczna będzie dla nich idea Unii Europejskiej, ale my? Przecież i komuniści i ich kontynuatorzy unio-eurpejscy (unio-amerykańscy, unio-światowi) cel zawsze mieli jeden: stworzenie jednego  bezpaństwowego, zunifikowanego i zhomogenizowanego społeczeństwa zarządzanego “sprawiedliwie” przez jeden ogólny zarząd… Tylko pewne środki i metody dojścia do tegoż celu się onegdaj różniły..

Ale od – umownie – 1990 roku minęło już wiele lat. Twórcy przepoczwarzania się komunizmu w euro-unionizm wtedy mieli po 35-45 lat… Teraz odchodzą powoli na emeryturę a narody Zachodniej Europy zdają się w końcu zauważać, że ta cała UE to ZSRR-Bis, czyli Związek Socjalistycznych Republik Europejskich…

Niestety przez te przeszło 30 lat zrealizowano zapewne pierwotne założenia, czyli zbudowano fundamenty pod nowe, jeszcze wyższe od wież WTC (sic – czyżby zburzenie tych wież miało symbolizować upadek starego porządku?), budynki tworzące nową formę światowego zjednoczenia, nowego porządku światowego…

I nie tylko w Europie, ale i w USA czy Rosji i całym świecie… Te wszystkie wojny w Iraku, Kuwejcie, Afganistanie, ten cały terroryzm, bratobójcze mordowanie Semitów przez Semitów w Palestynie, kryzysy ekonomiczne, przygotowania do wojny z Iranem czy Chinami, likwidacja tzw. narodowych przywódców-tyranów, zniszczenie narodów i krajów Europy jako źródła cywilizacji chrześcijańskiej a nawet śmierć polskich elit pod Smoleńskiem… miały i mają chyba doprowadzić do ogólnoświatowego chaosu, likwidacji “starego porządku” i usprawiedliwić potrzebę owego… nowego rozdania, czyli ogólnoświatowego zniewolenia ludzi dla ich – kuriozalnie – dobra…

W Polsce też zauważyć można nowe rozdanie przygotowujące do nowych, podobnych jak przy “okrągłym stole” porozumień na następne lata…

Duchy Marksa, Engelsa a przede wszystkim bezpaństwowi, chorzy “lichwiarze dusz i mamony” śmieją się ludzkości w twarz… Czy na to pozwolimy? Nas-ludzi jest niemal 7 miliardów a ich? Tak naprawdę “garstka” i można ich doliczyć się do 300 (członkowie np. Grupy Bilderberg liczą około 130 osób) ale to właśnie Oni posiadają 99% wszystkich aktywów – też finansowych – na świecie. 

Ja wiem, że takim postem – jako zwolennik PiS – mogę dać tuskowej opozycji swoiste “paliwo” do straszenia Polaków wyjściem z UE, co czynią właśnie i sam D. Tusk, i jego kamraci. Ale… ja od zawsze byłem przeciwnikiem wejścia do ZSRE a dziś moje obawy, co do tragicznej dla samej Europy ścieżki rozwoju UE tylko się potwierdzają. Owszem winniśmy być w takiej UE, która jest Europą Ojczyzn a nie Jednym Państwem Europa. Tego ostatniego chcą natomiast dzisiejsze elity unijne, w tym niemieckie, które nadają ton obecnej unijnej politycznej narracji. 

Polska jest bardzo dużym i leżącym w sercu Europy krajem. Mamy naprawdę piękną (lasy, morze, góry, jeziora, rzeki) i bogatą w zasoby naturalne Ojczyznę [6] . Od zawsze też mieliśmy dwóch wrogów: Niemcy i Moskwę, którzy od wieków chcą tylko jednego – wspólnej dla nich granicy a Polska im w tym przeszkadza. 

Dziś w UE tak naprawdę rządzą Niemcy (no może tak trochę i Francuzi), ale my jako państwo musimy dbać o te resztki suwerenności jaka nam została. I właśnie te nieszczęsne “resztki suwerenności” jakie mamy dziś w dzisiejszej UE: dlaczego mamy walczyć o te “resztki” a nie o całą suwerenność? I właśnie dlatego od lat piszę o konieczności Polexitu, bo wtedy naprawdę odzyskamy Polskę dla siebie, dla naszych rodaków, naszych dzieci i wnuków.  

[1] M.in. w lipcu 2012 roku: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2012/07/unijno-polskie-refleksje-z-k-marksem-w.html, ale też i dużo wcześniej, chyba nawet w roku 2009,

[2] Ostatnio tu: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2021/05/polexit-warunek-zachowania-suwerennosci.html

[3] https://tvrepublika.pl/polska-nie-jest-brzydka-panna-na-wydaniu-ale-dumnym-suwerennym-panstwem,46919.html

[4] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2012/02/co-nas-czeka-jeden-rzad-swiatowy.html

[5] http://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_z_Maastricht

[6] https://krzysztofjaw.blogspot.com/2019/06/polskie-zasoby-naturalne-polskie.html

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad… 

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 

http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 

kjahog@gmail.com

Za: https://krzysztofjaw.neon24.pl/post/163527,zsre-polexit-po-co-tkwic-w-tym-socjalistycznym-bagnie

———————————————————————