17 Październik 2021

Czy pozycja przypisywana CBR znajduje odbicie w rzeczywistości?

CBR_foto

Banki centralne kojarzą się powszechnie z fundamentami nie tylko suwerenności finansowej, ale także z instytucjami odpowiedzialnymi za suwerenność w szerszym słowa znaczeniu. Obok niezawisłości w stanowieniu wewnętrznego porządku konstytucyjno-prawnego, obok samowystarczalności żywnościowej i energetycznej oraz silnej armii- właśnie pozycja banku narodowego zarówno w stosunkach krajowych , jak i międzynarodowych jest sprawdzalnym kryterium suwerenności danego kraju. Aby właściwie ocenić pozycję banku narodowego, który nieprzypadkowo nazywany jest bankiem centralnym danego państwa, należy oceniać jego pozycję w stosunku do państwowych organów ustawodawczych( parlamentu) i wykonawczych ( rządu), a także wobec zagranicznych instytucji finansowych.

Centralny Bank Federacji Rosyjskiej ( Bank Rosji) często jest uznawany przez wielu Polaków – zazwyczaj w przeciwieństwie do polskiego NBP – za jeden z fundamentów potęgi gospodarczej współczesnej Rosji  oraz za symbol jej suwerenności. Warto zastanowić, czy pozycja przypisywana CBR znajduje odbicie w rzeczywistości?

Żeby uniknąć posądzenia o lobbing na rzecz zwolenników lub przeciwników obecnych władz Federacji Rosyjskiej pozwolę sobie, na potrzeby omawianego tematu, przytoczyć fragment z niezwykle ciekawej książki jednego z najwybitniejszych, współczesnych ekonomistów rosyjskich – prof. Walentina Jurewicza Katasonowa << Kapitalizm. Historia i ideologia ” cywilizacji pieniądza”>>.

Powyższa praca została wydana w Moskwie w roku 2013, i dane zawarte w książce zamykają się w zasadzie na rzeczywistości rosyjskiej i ogólnoświatowej, których końcową datą są lata 2010-2011. Obejmują zatem okres ponad 11 lat władzy W.W. Putina w Rosji oraz doświadczenia wnikające z załamania światowej gospodarki w latach 2007-2009.

Tak w latach powstawania książki, jak i obecnie, W. Katasonow jest wnikliwym obserwatorem, komentatorem i krytykiem struktury instytucjonalnej i polityki gospodarczej ( tzw. liberalnej, wolnorynkowej, globalistyczno-korporacyjnej) zarówno w odniesieniu do świata, jak i współczesnej  Rosji  „zbiorowego Putina”.

PZ

Bank Rosji czy oddział FRS?

Logiczne jest zakończenie rozmowy o bankach centralnych naszym rosyjskim bankiem centralnym. Ze względu na szczególną rolę Banku Centralnego w „gospodarce” i systemie finansowym Federacji Rosyjskiej ten temat zasługuje na całą książkę. Ograniczymy się do szkicu.

Status, cele, funkcje, rodzaje operacji i inne aspekty działalności banku centralnego kraju są określone w ustawie federalnej „O Banku Centralnym Federacji Rosyjskiej (Banku Rosji)”. Polecamy najbardziej przemyślanym i zainteresowanym czytelnikom zapoznać się z tym dokumentem. Ustawa jest bardzo ciekawa i przebiegła. Zwróćmy uwagę na następujące punkty.

Pierwszy moment. Ustawa „O Banku Centralnym Federacji Rosyjskiej” ( Banku Rosji) „właściwie wyprowadza Bank Centralny spod kontroli państwa. Znany polityk i osoba publiczna, niegdyś wiceprzewodniczący Izby Obrachunkowej J. Bołdyriew, zapytany: „co to takiego nasz Bank Centralny?” odpowiada słowami poety: „Nie mysz, nie żaba, ale nieznane zwierzę”(1«Nie myszonok, nie laguszka, a niewiedoma zwieruszka»; tłumacząc na język polski należałoby odwołać się do powiedzenia : ” ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra”- od tłum. P.Z.). J. Bołdyriew próbował sprawdzić działanie tak tajemniczej instytucji jak Bank Rosji, za co zapłacił swoim fotelem w naczelnym urzędzie finansowo-kontrolnym naszego kraju.

W konstytucji Federacji Rosyjskiej mówi się, że Centralny Bank Federacji Rosyjskiej jest „organem władzy państwowej”, ale do której „gałęzi” władzy (ustawodawczej, wykonawczej, sądowniczej lub innej) ta instytucja ma zastosowanie, nie podano wyjaśnienia. A w ustawie federalnej „O Banku Centralnym Federacji Rosyjskiej( Banku Rosji)” jest w ogóle tajemnicze sformułowanie:” Bank Rosji nie odpowiada za zobowiązania państwa, a państwo nie odpowiada za zobowiązania Banku Rosji ”(art. 2).

Spróbujmy zrozumieć tę talmudyczną kazuistykę. Bank centralny może być „organem władzy państwowej”, ale jednocześnie nie być „państwem”! Jak to? Jak to jest możliwe, jeśli określenie „organ władzy państwowej” rozumieć w następujący sposób: „ organ, który rządzi państwem”. W rezultacie dochodzimy do wniosku: Bank centralny jest instytucją niepaństwową, która kieruje państwem. To znaczy: Bank Centralny jest instytucją, która stoi ponad państwem narodowym! Nie jesteśmy zaangażowani w żadną „ teorię spiskową”, ale po prostu uważnie czytamy nasze rosyjskie prawa. Porównanie tego logicznego wniosku z wieloma innymi faktami naszego rosyjskiego (i nie tylko) życia potwierdza, że wniosek jest słuszny.

Oto szef Izby Obrachunkowej S. Stiepaszyn, sądząc po wszystkim, nie studiował uważnie rosyjskiego prawa i próbował sprawdzić tak „nieprzezroczystą” stronę działalności Banku Rosji, jak „zarządzanie rezerwami złota i walut”. Był jednak zaskoczony otrzymaniem odmowy ze strony pana Kudrina, który kieruje Narodową Radą Bankową (zgodnie z prawem jest to najwyższy organ zarządzający Banku Rosji) (*), i który został powołany tak, aby nikt nie odważył się wkroczyć w „niezależność” tej instytucji. Audytorzy Izby Obrachunkowej nadal nie mogą przekroczyć progu tego biura z szyldem „Bank Rosji”, bardziej tajnego niż osławiony KGB w latach głębokiej „stagnacji”. A co będzie jeśli dowiedzą się, że Bank Rosji – to filia Rezerwy Federalnej USA?

Drugi moment. W art. 2 ustawy o Banku Centralnym zawarte jest następujące sformułowanie: „ Kapitał założycielski i inny majątek Banku Rosji jest własnością federalną. Zgodnie z celami i w sposób określony w niniejszej ustawie federalnej Bank Rosji wykonuje uprawnienia do posiadania, używania i rozporządzania majątkiem Banku Rosji, w tym rezerwami złota i walut obcych Banku Rosji. Zajęcie i obciążenie tego mienia bez zgody Banku Rosji jest niedopuszczalne, chyba że prawo federalne stanowi inaczej.” Od razu to zauważamy głównym składnikiem majątku, który podlega kompetencjom Banku Rosji, są rezerwy złota i walut obcych (ZWR). Tj. dobra połowa tego, co rosyjska gospodarka zarabia w kategoriach pieniężnych. Wszystko inne (budynki, meble, komputery itp.) to drobiazg, nie więcej niż 1% całkowitej własności Banku Rosji. Okazuje się, że Bank Rosji faktycznie ma „ pakiet kontrolny” w rozwiązywaniu problemów związanych z wykorzystaniem złota i rezerw walutowych. Tj. właścicielem nieruchomości (rezerw złota i walut) niby jest Federacja Rosyjska (to ona i nikt inny, zgodnie z Konstytucją Federacji Rosyjskiej, jest jedynym właścicielem „własności federalnej”). A Bank Rosji wydaje się być kimś w rodzaju urzędnika lub zarządcy majątku właściciela. I nagle okazuje się, że właściciel bez wiedzy urzędnika nie może rozporządzać nieruchomością. A w życiu już od długiego czasu zarządca stał się właścicielem!

Oto jak autor materiału „Kto jest właścicielem Banku Centralnego?” komentuje podobną „pikantną” „kolizję prawną”: „Innymi słowy, państwo może zbankrutować nawet z ogromnymi rezerwami złota i walut. Rezerwy złota są nietykalne! Rezerwy złota są, ale nie dla was. Oto o czym to mówi ten artykuł (art. 2 ustawy o banku centralnym. – W. K.)”(2).

Trzeci moment. Bank Rosji jest bardzo podobny do instytucji zwanej „izbą walutową” (currency board) , która rozpowszechniła się w krajach zacofanych gospodarczo. To coś w rodzaju „wymieniacza walut”( kantoru wymiany walut – tłum. P.Z.). Z jego pomocą nagromadzone przez eksporterów rezerwy dolarów i innych walut rezerwowych oraz środki walutowe inwestorów zagranicznych wymieniane są na krajowe pieniądze. Okazuje się, że emisja waluty krajowej nie jest w żaden sposób powiązana z zapotrzebowaniem na pieniądze kraju, jej wielkość zależy wyłącznie od koniunktury na rynku światowym, a także nastrojów inwestorów zagranicznych, którzy w każdej chwili mogą przyjeżdżać i wyjeżdżać z kraju.

Tak więc ani bank centralny, ani rząd kraju nie mają realnych dźwigni kontroli nad systemem finansowym, a zatem i „gospodarką” kraju. To nawet zabawne, gdy nasze władze mówią, że w warunkach kryzysu, one przechodzą do zarządzania krajem w trybie „ręcznym”. One nie rządzą krajem ani w trybie „ręcznym” ani w jakikolwiek inny sposób, ponieważ nie mogą wywierać wpływu na kontrolę monetarną. Bank Rosji praktycznie tego nie robi zajmuje się refinansowaniem (innymi słowy kredytowaniem) krajowych banków komercyjnych. Dlatego nasze banki są zmuszone do składania wniosków na kredyty do banków zagranicznych (tj. światowych lichwiarzy), popadając w coraz większą zależność od nich. W rzeczywistości ustawa federalna o Banku Centralnym i realna polityka władz monetarnych kraju zmieniły Bank Rosji w rodzaj oddziału Systemu Rezerwy Federalnej USA, pozbawiły Federację Rosyjską suwerenności finansowej.

Czwarty moment. Aby Bank Rosji nie miał pokusy przekształcenia się z „wymieniacza walut” w coś w rodzaju prawdziwego banku centralnego, ustawodawcy specjalnie wprowadzili do ustawy o Banku Centralnym artykuł 22. Artykuł ten brzmi: „Bank Rosji nie jest uprawniony do udzielania kredytów rządowi Federacji Rosyjskiej w celu sfinansowania deficytu budżetu federalnego, kupowania papierów wartościowych w ich pierwotnym ulokowaniu, z wyjątkiem tych przypadków, gdy jest to przewidziane w ustawie federalnej o budżecie federalnym. Bank Rosji nie jest uprawniony do udzielania kredytów na finansowanie deficytów budżetowych państwowych funduszy pozabudżetowych, budżetów podmiotów Federacji Rosyjskiej i budżetów lokalnych ”.

Powyżej zauważyliśmy, że Fed przeprowadza emisje pieniądza, przede wszystkim poprzez udzielanie kredytów rządowi. Rządowe papiery wartościowe (obligacje skarbowe) na różne sposoby wpadają w ręce Rezerwy Federalnej, a banki emitują na ich podstawie pieniądze. Mniej więcej ten sam model emisji pieniądza istnieje w Europie (Europejski Bank Centralny) i w Japonii. Znaczna część obligacji rządowych ma długie terminy zapadalności, co pozwala bankom w krajach rozwiniętych tworzyć „długoterminowe” kredyty, z którymi możesz przeprowadzić finansowanie projektów długoterminowych. Emisja pieniędzy w zamian za zobowiązania rządu pozwala na prowadzenie polityki pieniężnej niezależnie od zewnętrznych czynników ekonomicznych (3).

Wszystko to jest w jaskrawym kontraście z tym, co mamy w Rosji: kwestia monetarna Banku Rosji jest bezpośrednio zdeterminowana przez koniunkturę na światowym rynku węglowodorów. Nasi „profesjonalni ekonomiści” bardzo lubią odwoływać się do „zachodniego doświadczenia”, ale w tym przypadku robią wrażenie, że nie zauważają tego doświadczenia.

Piąty moment. Bank Rosji naśladuje brutalne działania mające na celu walkę z inflacją, ale w rzeczywistości zajmuje się tym, że systematycznie „dusi” producentów towarów . Zarząd Banku Centralnego miesza przyczyny i skutki w gospodarce. A może udaje, że jest zdezorientowany. Władze monetarne kraju ustaliły wysoką stopę refinansowania (stopę kredytów Banku Rosji dla banków komercyjnych). Dzisiaj ona wynosi około 10%. Dlatego banki komercyjne, które chcąc otrzymywać swoje dochody (tzw. marżę – 10-15%), podnoszą oprocentowanie kredytów dla przedsiębiorstw z sektora realnego gospodarki do 20-25%, a ta stawka jest „śmiertelna” dla przedsiębiorstw, gdyż rentowność produkcji w większości sektorów gospodarki jest dziś poniżej 20– 25%. W czasie kryzysu banki centralne innych krajów obniżyły stopy procentowe refinansowanie do 1-2%.

Dlaczego Bank Rosji pokazuje tutaj taką „oryginalność” i taką „twardość” (biorąc pod uwagę, że gospodarka jest w stanie kryzysu)? Logika władz monetarnych jest następująca: stopa refinansowania nie może być poniżej stopy inflacji. Czyli inflacja u władz monetarnych występuje w roli czynnika determinujący oprocentowanie kredytów. Inaczej mówiąc, u nich przyczyną jest inflacja, a skutkiem są odsetki od kredytów. Czyli wszystko na odwrót. Faktem jest, że inflacyjny wzrost cen jest determinowany w znacznym stopniu przez odsetki od kredytu. W końcu spłata kredytu w „gospodarce rynkowej” jest najważniejszym składnikiem kosztów produkcji. W „gospodarce rynkowej” (bez względu na to, czy to się podoba, czy nie) pieniądze tak naprawdę stały się tym samym czynnikiem produkcji, co praca, kapitał (środki trwałe), ziemia (zasoby naturalne). Wzrost ceny pieniądza również napędza inflację wzrost cen, a także wzrost kosztów pracy lub ziemi. Jeśli, powiedzmy, średnie oprocentowanie kredytu wynosi 25%, to oznacza to, że wartość pieniądza w gospodarce również wynosi 25%, a koszty producentów surowców wzrastają co kwartał w porównaniu do sytuacji, gdy oprocentowanie kredytu wynosi 0%. W porównaniu do stawki 5% wzrost kosztów wyniesie 20%.

Dlatego w celu obniżenia inflacji konieczne jest obniżenie stawek na kredyty. A oprocentowanie kredytów zależy od ilości pieniądza w obiegu. Im mniej pieniędzy, tym wyższy na nie popyt, tym wyższe oprocentowanie pożyczki. Dlatego źródłem inflacji jest brak pieniędzy. A Bank Centralny kraju po prostu powoduje niedobór pieniędzy w gospodarce, utrzymując stopy refinansowania na wysokim poziomie. Oznacza to, że Bank Rosji pod pretekstem „walki z inflacją” nie rozwiązuje swojego głównego zadania – zapewnienia dla gospodarki wystarczającej ilości pieniędzy. Dziś poziom monetyzacji (czyli dostępności pieniądza) w naszym kraju jest niższy niż w USA, Europie Zachodniej, Chinach i szeregu krajów rozwijających się(4).

Uczciwie należy powiedzieć, że w porównaniu z przeszłością w ciągu dekady poziom monetyzacji gospodarki rosyjskiej nieznacznie wzrósł. Stało się to jednak w dużej mierze spontanicznie – pod wpływem czynników zewnętrznych (wysokie ceny ropy, wzrost przychodów z eksportu, wymiana petrodolarów na ruble). Wzrost podaży pieniądza na rynku krajowym nie doprowadził do zdrowego ożywienia rosyjskiej gospodarki (wzrostu inwestycji w produkcję, zmiany w strukturze surowcowej gospodarki itp.) i przekształcił się w inflacyjny wzrost cen na towary i usługi, a także na pojawienie się „bąbelków” na giełdzie i na rynku nieruchomości. Procesy, które zaszły w gospodarce po kryzys z 1998 r. pokazują, że Bank Centralny, funkcjonując na zasadach „zarządu walutowego”, jest niezdolny do kontrolowania procesu inflacji w kraju.

Co prawda, w zarządzaniu inflacją Bankowi Rosji stara się pomóc Ministerstwo Finansów Federacji Rosyjskiej, które od kilku lat wycofuje „nadwyżkę” podaży pieniądza z obiegu, tworząc fundusz stabilizacji. Tzn. Ministerstwo Finansów kieruje się tą samą logiką, co Bank Rosji: im mniej pieniędzy w obiegu tym lepiej. Tak więc władze monetarne kraju pomyliły przyczynę i skutek w związku „cena pieniądza – inflacja” i kierują się w swojej polityce pieniężnej przewrotną logiką „cena pieniądza jest determinowana przez inflację”(5). Stąd wynikają dwa skutki nieprzyjemne dla rosyjskiej gospodarki.
Skutek pierwszy: wysoka cena pieniądza i wynikający z niej inflacyjny wzrost cen.
Skutek drugi: szybki wzrost zadłużenia zagranicznego rosyjskich przedsiębiorstw i banków, które są zmuszone ubiegać się o tanie pieniądze w bankach zagranicznych. W połowie tej dekady w rosyjskiej gospodarce rozpoczął się „boom”, który spowodowany był tanimi zagranicznymi kredytami. Jednocześnie kredyty trafiały do sektorów dobrze zabezpieczonych zastawami lub charakteryzujących się szybkim obrotem kapitałowym: przemysł naftowy, nieruchomości, handel. Co nieco dzięki międzysektorowym powiązaniom zaczęło się rozprzestrzeniać na inne sektory gospodarki. Neglinka (Bank Rosji) i Iljinka (Ministerstwo Finansów)(**)– ze wspomnianym „odrodzeniem” nie miały prawie nic wspólnego. Jedyny krok, który zrobiły władze monetarne jest bardzo prosty: one oddały rosyjską gospodarkę „ w dzierżawę” zachodnim lichwiarzom. Jednocześnie jednak władze monetarne nie zapomniały o regularnym informowaniu o „ożywieniu” jako o swoim „osiągnięciu”.

Drugą stroną tego „ożywienia” było to, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat całkowite zadłużenie zagraniczne rosyjskich firm i banków wzrosło o rząd wielkości i przekroczyło 400 miliardów na koniec 2009 roku. O społecznych i politycznych konsekwencjach szybkiego wzrostu zagranicznego zadłużenia niepaństwowego, nie będziemy się rozwodzić. Zbyt obszerny i bolesny to temat. Zauważymy tylko: w 2010 r. płatności z tytułu zadłużenia zagranicznego powinny wynieść 106,4 miliarda dolarów( 6). Według naszych szacunków tzw. pieniędzy „rezerwowych” (Fundusz Rezerwowy i Narodowy Fundusz Opieki Społecznej) z trudem wystarczy, aby spłacić dług strategicznie znaczących rosyjskich przedsiębiorstw(7). A jeśli nie zapłacimy, to pójdą na spłacenie długów wobec zagranicznych lichwiarzy. A o zwiększeniu „dobrobytu narodowego” będziemy musieli zapomnieć.

Podsumowujemy zatem: Bank Rosji wiernie i wytrwale prowadzi politykę niszczenia rosyjskiej gospodarki.

Na zakończenie pozwolę sobie przytoczyć obszerny cytat z pracy Władimira Degtieriewa, który uzupełnia to, co zostało powiedziane powyżej o Centralnym Banku Rosji:
„Jeśli Państwowy Bank ZSRR zapewniał przepływ państwowych zasobów finansowych, to Centralny Bank Rosji (Centralny Bank Rosji. – W.K.) został„ oddzielony ”od państwa. Dokonano tego na polecenie amerykańskich specjalistów. Następnie główne ośrodki rządowe kraju zostały dosłownie zalane pracownikami amerykańskich służb wywiadowczych, którzy dyktowali nowym urzędnikom: co i jak zrobić, aby zreorganizować życie w kraju. W ZSRR właśnie rząd decydował, ile z otrzymanych środków (w tej liczbie nowo wyemitowanych i obcych walut) wykorzystać
na potrzeby rządu, a ile przeznaczyć – na uzupełnienie zasobów Banku Państwowego. W „demokratycznej” Rosji, państwo reprezentowane przez rząd, zostało całkowicie pozbawione prawa do dysponowania zarówno rublami, jak i walutą, którą importerzy byli zobowiązani mu sprzedać. Mogli jedynie zamienić walutę otrzymaną przez organy celne na ruble w Centralnym Banku Rosji lub w najgorszym razie pożyczyć od niego określoną kwotę. W rzeczywistości główne emisyjne i przeliczeniowe centrum kraju zostało przekształcone w rodzaj prywatnej firmy kontrolowanej przez wąski krąg osób spośród jej kierownictwa i tych, którzy biorą udział w ich nominacji. Jeśli dawniej emisja pieniędzy stanowiła monopol państwa, to teraz pieniądze zaczął „drukować” prywatny kantor. A agio ( emisyjny dochód – tłum. P.Z.), który wcześniej trafiał do budżetu państwa, stał się „legalnym” zarobkiem tych osób. I chociaż CBR formalnie wymieniony jest jako państwowa instytucja, to jego kierownictwu dano prawo do określania sposobów wykorzystania posiadanych środków finansowych i określania formy raportowania o swoich poczynaniach. Reszta, jak mówią, to kwestia technologii”(8).

———————————–

Przypisy:

(1)  JU. BOŁDYRIEW. „O BOCZKACH MIEDA I ŁOŻKACH DIEGTIA”. M.: KRYMSKIJ MOST–9D, FORUM, 2003 . S. 116

(*) Patrz: http://www.cbr.ru/about_br/nfs – (tłum. P.Z.)

(2) A. Makson. „Komu prinadleżyt CB?” // Intierniet. Rieżym dostupa: http://malchish.org/index.php?option=com_content&task=view&id=113&Itemid=3

(3) Szczegółowo patrz: M. W. Jerszow. „Ekonomiczeskij suwierienitiet Rossii w głobalnoj ekonomikie”. M.:Ekonomika, 2005.

( 4 ) Wskaźnik monetyzacji gospodarki przedstawia sobą stosunek podaży pieniądza w postaci agregatu M2 (gotówka + pieniądz depozytowy) do PKB. W Federacji Rosyjskiej wartość tego wskaźnika wynosi obecnie około 40%, w większości krajów rozwiniętych gospodarczo średnio 80%, w Chinach – 150%.

(5) Problem ten został szerzej omówiony w szeregu publikacji A. Maksona: «Kommientarii k Kudrinu»;«Inflacyja i “pieriegriew” ekonomiki: użestoczenije dienieżnoj politiki nieizbieżno?» «Pieriegriew ekonomiki ili w umach?»;«Krizis. Osobiennosti finansowoj sistiemy Rossii i ich wlijanije na ekonomiku strany.Czastʹ pierwaja»Publikacje są dostępne w Internecie pod adresem: «Malczisz-Kibalczisz» (rieżym dostupa: http://malchish.org/) i szeregu innych stron.

(**) Użyte określenia pochodzą od nazw ulic w Moskwie, na których znajdują się siedziby główne obu instytucji: Bank Rosji, ul. Neglinnaja 12 ( Неглинная 12) Ministerstwo Finansów, ul. Iljinka 9 ( Ильинка 9). Używane są w mowie potocznej współczesnych Rosjan, zwłaszcza mieszkańców Moskwy.

(6) Oceny Banku Rosji

(7) Ponad połowa wszystkich długów zewnętrznych Rosji przypada na długi przedsiębiorstw państwowych.

(8)  Władimir Diegtieriew. „Kuda kaczajet nasos Centrobanka” // Intierniet. Rieżym dostupa: http://www.kpbrt.ru/an

Tłum. Paweł Ziemiński

Za: https://wps.neon24.pl/post/163986,bank-rosji-a-rezerwa-federalna-usa

—————————————————–