22 Październik 2021

Zapnijcie pasy, bo szykuje się psychiczny rollercoaster

Niedawno umieściłem gdzieś komentarz pod postem, w którym zastanawiam się, co Polska ma w sobie takiego szczególnego, skoro tyle energii przeznaczają różne siły na świecie, aby sprowadzić nas do parteru. Niby jesteśmy zwyczajnym narodem, żyjącym w środku Europy, bez specjalnych mocarstwowych ambicji, a jednak ktoś uwziął się na na naszą przaśną polskość i metodycznie, krok za krokiem, odbiera nam to, co w nas najlepsze, choć to co zabrał, miało  sens i miejsce tylko w naszych sercach. Jedynym, dla mnie wytłumaczeniem jest to, że mamy w sobie potencjał o którym wiedzą nieliczni, ale wpływowi. Ten potencjał, jeżeli rozwinie się w rzeczywistą siłę, zniweczy plany tych wpływowych, do panowania nad światem. Jest kilka wieszczych przekazów o iskrze, która miałby wystrzelić z Polski i przywrócić w czasach upadku prawość na Ziemi. Iskra jest wręcz punktowym źródłem blasku, stąd powszechne skojarzenia o wybitnej osobie, która miałaby tego dokonać. Jednak jeżeli już miałaby zaistnieć siła zdolna do odwrócenia dziejów świata, to bez wątpienia będzie to moc całego narodu. A przecież bywały już takie momenty, że powietrze dało się kroić nożem, tak nabrzmiała, była atmosfera od zawieszonej  energii. Mam tu na myśli czas, kiedy umierał Jan Paweł II i dni po katastrofie smoleńskiej. W zasadzie nie ma znaczenia, czy odchodzące osoby zasługiwały na tak mocne wzbudzenie Polskiego Ducha, czy też nie. Fakt jest bezsporny, pod wpływem silnej emocji jednoczącej nas Polaków, płoniemy nieziemskim światłem. Wiem, że w tym momencie na ustach wielu czytelników pojawi sie drwiący uśmiech. Musicie jednak wiedzieć, że tajne organizacje wcale nie traktują ezoteryki w drwiący sposób. Jest wręcz przeciwnie, te organizacje powstały wokół ezoterycznych idei.  Czasy mamy obecnie bardzo szczególne. Gołym okiem widać, że znajdujemy sie u kresu tego, co jeszcze dałoby się określić starą dobrą normalnością. Nad nami wisi groza upadku cywilizacji i powszechnego zamętu. Niechybnie przyjdzie nam stanąc twarzą w twarz z czasami upadku – tego o  którym wieszczy się od tysiącleci. Czy Polska w chwili obecnej, jest w stanie wzbudzić sobie jakąś siłę, która mogłaby zadziwić świat? Na pierwszy rzut oka, marnie wygląda nasza kondycja. Skłóceni, goniący za mirażami, zgorzkniali, nienawistni. Gdzież ta iskra!!??
Kiepski stan psychiczny naszego społeczeństwa, to efekt jak już wspomniałem wcześniej, wieloletnich, metodycznych działań, aby nas skłócić ze sobą i zabrać radość dając w zamian psychiczną kloakę. Po raz pierwszy zauważyłem to wyraźnie, kiedy uświadomiłem sobie że PO i PiS, pomimo wielkich antagonizmów, które dzieliły obydwie partie, idą ramię w ramię w podburzaniu swoich zwolenników przeciwko tym z drugiej strony politycznej barykady. Wszyscy pamiętamy ten festiwal rażącej niekompetencji, z obydwu stron, wzniecający oburzenie i złość tych drugich. Gdyby to była jednorazowa akcja- czas uleczyłby rany, ale te miesięcznice, to już był zdecydowanie element gry psychologicznej. Później wystarczył stosunkowo niewielki incydent, aby regularnie podnosić temperaturę sporu. Spora w tym zasługa mediów, które uprawiały propagandę na poziomie zapewne jak za czasów stalinowskich, bo tą za Gierka jeszcze trochę pamiętam i wiem że w ogólnym zarysie szanowano wtedy poczucie zdrowego rozsądku u odbiorcy.  Dzisiaj doszliśmy do stanu, kiedy już nie można otwarcie głosić swoich poglądów politycznych, bo zaraz spotkamy się z zacietrzewieniem lub jawną wrogością tego od PO, lub owego od PiS. Nie dziwi mnie za to wcale zgodność obydwu partii w sprawach związanych z COVID-19. Wszak ta pandemia, to produkt tajnych organizacji i ważny element układanki z końca czasów, a więc zgodność programowa musi być zachowana. 
W tym roku pojawił się problem naszych relacji z zagranicą. Dyplomacja nigdy nie była naszą mocną stroną, zwłaszcza że Balcerowicz pozbawił nas ekonomicznych argumentów w rozmowach z zagranicznymi partnerami. Jednak to co się dzieje ostatnio, to nie tylko wynik nieudolności naszych służb dyplomatycznych. To wygląda na polowanie z nagonką na biało-czerwonego zająca. W zasadzie tylko Węgry czasami nas poprą w jakiejś sprawie. Poza tym zewsząd lecą na nas strzały. 
Nie sprzyja to wcale sile Polskiego Ducha. Choć trafiło nam się ostatnio niewiarygodne zdarzenie. Oto premier Morawiecki, z podniesionym czołem, merytorycznie przedstawiał racje Polski w sporze z Unią o pryncypia. Na jego tle, kontrargumenty przeciwnej strony wybadły bardzo blado, ograniczając się do mętnych ogólników. Ponieważ Unia Europejska, to obecnie niezbyt przyjemny kołchoz pełen podejrzanych deklaracji, podszytych wyzyskiem słabszych i tęczowego, wulgarnego bractwa, dumna postawa premiera RP, wzbudziła nadzieję u wielu, na opuszczenie przez Polskę tego bagna. Witać to choćby po mnogości postów na Neon24 optujących za takim posunięciem. 
Jednak, jak mawiają Anglicy the show must go on. Aktor sprawdzony w rolach dramatycznych, nie zmieni swojego repertuaru na komedię. Tak samo PiS, wpisany w role zabicia Polskiego Ducha, będzie dalej działał w ten sposób. Ponieważ czasy dramatycznie nam nabrzmiały, nadszedł czas na dramatyczne i tym samym skuteczne posunięcia. Co podcina skrzydła najskuteczniej? Otóż najlepiej zdołować kogoś zabierając mu w chwili uniesienia jego ostatnią nadzieję. Tak samo Morawiecki za tydzień, może dwa, ze smutną miną ogłosi, że próbowaliśmy coś ugrać z Unią, ale jej nieprzejednana postawa, sprawiła, że musimy wziąć pod uwagę katastrofalną sytuację Polski poza Unią Europejską i .. niestety zrewidować stanowisko na bardziej zgodne z wymaganiami  Brukseli. 
A Polski Duch? 
Miałem kiedyś ciekawe życiowe doświadczenie. Otóż za sprawą, albo nie za sprawą, ale przynajmniej uważałem że za sprawą ingerencji z Góry, znalazłem się w naprawdę trudnej sytuacji. Jednak to właśnie ta trudna sytuacja, była impulsem do odkrycia w sobie siły, o którą nigdy siebie nie podejrzewałem. Tak samo będzie z naszym Polskim Duchem

Za: https://12345-abcde.neon24.pl/post/164105,dlaczego-rzad-morawieckiego-powie-unii-tak

———————————————————