WYBORY – SŁUŻBA NARODOWI

24 Listopad 2021

Teatrzyk dla dorosłych a głupich

Nasz wróg zakazał nam myślenia i weryfikacji faktów. I zakazał nam to co wartościowe.

Wielu nie czytałoby gdyby wiedziało kto jest autorem. Tak wyprane mamy mózgi. Myślący przeczytają aby wiedzieć co inni odkryli na temat parliamentu i wyborów.

#   #   #   #   #

Sprobujmy przypomnieć sobie nędzną mieszaninę poglądów zestawionych ze sobą które tworzyły zwyczajny tak zwany program partii. I przypomnijmy sobie jak te poglądy były co jakiś czas odświeżane, albo przybierane w nową formę jeśli mamy własciwie zrozumieć te propagandowe monstrualności musimy zrozumieć motywy jakie kierowały przeciętnym burzżuazyjnym [prawicowym lub lewicowym] komitetem programowym. Ludźmi tymi kieruje zawsze ta sama troska, kiedy wprowadzają coś nowego do ich programu, albo modyfikują coś co jest już w nim zawarte. Ich troska skierowana jest na wyniki następnych wyborów. Kiedy tylko ci artyści parlamentarnego rządzenia, mają pierwszy przebłysk podejrzenia, że ich drogi lektorat może być gotowy do ucieczki z uprzęży starej partyjnej furmanki, zaczynają ją przemalowywać na nowy kolor. Wtedy pojawiają się partyjni astrolodzy i czytacze horoskopów, tak zwani doświadczeni “ludzie i eksperci” w większości są to starzy parlamentarzyści których polityczne wykrztałcenie wyposażyło ich w duże doświadczenie. Pamiętają poprzednie przypadki kiedy masy okazywały zniecierpliwienie i teraz mogą zdiagnozować nadchodzące zagrożenie związane z podobną sytuacją. Stosując stare lekarstwo, tworzą komitet, krążą wokół drogich wyborców i słuchają co oni mówią, wścibiają swoje duże nosy w gazety i stopniowo zaczynają wyczuwać czego ą sobie masy, co odrzucają i na co mają nadzieję. Badane są różne grupy zawodowe a nawet pracownicy biurowi pod kątem ich najgłębszych pragnień. Opozycyjne podstępne slogany które stanowiły zagrożenie nagle są widziane warte ponownego rozważenia i często okazuje się że te slogany ku wielkiemu zdumieniu tych którzy je pierwotnie ukuli i rozprzestrzeniali stają się nagle nieszkodliwe i znajdują się między dogmatami starych partii. Tak więc komitety spotykają się dla skorygowania starego programu i naszkicowania nowego. Dla tych ludzi zmiana przekonania jest tak samo oczywistym jak żołnierz zmienia swoją koszulę na wojnie kiedy starą zjedzą robaki. W nowym programie każdy dostaje to czego chce. Rolnika zapewnia się ze interesy rolnictwa będą chronione, przemyslowca zapewnia się ze jego produkty beda chronione, konsumenta zapewnia się że jego interesy będą chronione – jeśli chodzi o ceny rynkowe, nauczyciele i urzędnicy państwowi będą mieli wyższe pensje, sieroty i wdowy otrzymają hojną pomoc od państwa, handel będzie promowany, cła będą obniżone, i nawet podatki chociarz nie mogą być całkowicie, ale będą prawie zniesione. Czasami zdarza się że zapominają o jakiejś części narodu albo jedno z rządań dyskutowanych przez ludzi nie dociera do uszu partii, wtedy pospiesznie przyszywa się je do reszty choćby nie było dla niego miejsca, aż w końcu poczują że są dobre podstawy aby mieć nadzieję że cała chmara filistrów, wraz z ich żonkami uspokoi swoje lęki i znów zacznie promieniować zadowoleniem. Uzbrojeni w wiarę i dobroć Boga, i zatwardziałą głupotę elektoratu mogą zacząć walkę o tak zwaną przebudowę Rzeszy. Kiedy jest już po wyborach kiedy parlamentarzyści odbędą swój ostatni publiczny wiec na następne 5 lat. Kiedy mogą przestać zajmować się ustawianiem ludu według swojej linii, mogą poświęcić się wyższym i przyjemniejszym zadaniom, wówczas komitet programowy zostaje rozwiązany i walka o stopniową przebudowę spraw publicznych staje się ponownie kwestią o zarabianie na codzienny chleb. Co dla parlamentarzystów oznacza zaledwie obecność konieczną dla odebrania swojego wynagrodzenia. Każdego ranka szanowny deputowany kieruje swoje kroki do gmachu parlamentu, i chociarz może nie wchodzić do sali posiedzeń, wchodzi co najmniej do miejsca gdzie może wpisać się na listę obecności. Jako część swojej uciążliwej służby dla wyborców wpisuje tam swoje nazwisko i w zamian za to otrzymuje “niewielkie” wynagrodzenie jako dobrze zasłużoną nagrodę za swoją wyczerpującą i nie kończącą się pracę. Kiedy miną 4 lata albo jeśli w międzyczasie zdarzą się krytyczne tygodnie w których parlamentarna korporacja musi zmierzyć się z niebezpieczeństwem rozwiązania… Tych szanownych dzentelmenów nagle ogarnia nieodparta potrzeba działania. Podobnie jak larwa nie może się przekształcić w chrabąszcza, tak samo te parlamentarne larwy opuszczają izbę marionetek i trzepoczą nowymi skrzydłami pośród ukochanego społeczeństwa. Ponownie zwracają się do wyborców zdają relacje o ogromnej pracy jaką wykonali i podkreślają złośliwy upór swoich przeciwników. Nie zawsze witają ich wdzięczne oklaski. Czasami nierozumne masy rzucają im w twarz niegrzeczne i nieprzyjemne uwagi. Kiedy ten duch publicznej niewdzięczności osiąga pewien szczyt, jest tylko jeden sposób na ratowanie sytuacji – prestiż partii musi być znów wypolerowany. Program musi być zmieniony, komitet znów zostaje powołany do życia i całe oszustwo zaczyna się od nowa. I tak od czasów Magdalenki trwa nieprzerwanie ta zabawa z gojami.

mistrz – 24 Listopad 2021 r.

Za: https://mypolacy.neon24.pl/post/165314,wybory-sluzba-narodowi

———————————————