26 Grudzień 2021

Mordowanie wiernych, agresywny sekularyzm, podżeganie do nienawiści wobec katolików, nieprzestrzeganie klauzuli sumienia, powszechna cenzura na uniwersytetach, w miejscach pracy. A także: lawinowo rosnąca liczba aktów wandalizmu, podpaleń kościołów i bluźnierstw, nieproporcjonalne ograniczenia sanitarne, deprawacja najmłodszych dzieci – to tylko niektóre formy prześladowania i narastającej dyskryminacji chrześcijan w Wielkiej Brytanii, we Francji, Niemczech, Hiszpanii i Szwecji.

Nękanie wyznawców Chrystusa postępuje w zawrotnym tempie i przyjmuje formy od wandalizmu poprzez zastraszanie, cenzurowanie, spychanie na margines społeczny aż po brutalne pobicia, a nawet zabójstwa – alarmuje wiedeńskie Obserwatorium ds. Nietolerancji wobec Chrześcijan w Europie, które 7 grudnia 2021 r. przedstawiło raport zatytułowany: „Pod presją: prawa człowieka chrześcijan w Europie”. Opracowanie – jak zastrzegli jego autorzy – ma charakter eksploracyjny i wymaga dalszych pogłębionych analiz. Opisane w nim przypadki – poza przedstawieniem szerszego kontekstu dotyczącego sytuacji religijnej w danym kraju – dotyczą okresu od 2019 do końca 2020. W latach 2019-2020 odnotowano 70-procentowy wzrost przestępstw z nienawiści wobec chrześcijan i dopuszczają się ich nie tylko osoby indywidualne, ale także instytucje państwowe. Politycy i urzędnicy regularnie przyjmują przepisy zmierzające do usunięcia religii z przestrzeni publicznej, a nawet prywatnej. Rządy kryminalizują moralność chrześcijańską, zakazując – w tym także w sferze prywatnej – wyrażania opinii mających swoje źródło w podstawowych zasadach wiary.

Podczas prezentacji raportu na wirtualnej konferencji prasowej Madeleine Enzlberger (dyrektor wykonawcza Obserwatorium ds. Nietolerancji Chrześcijan w Europie) zaznaczyła, że prześladowanie może występować w postaci wandalizmu, przestępstw z nienawiści, jak i w postaci kwestionowania lub ograniczania praw podstawowych takich, jak wolność wypowiedzi, wyznania, sumienia, zawierania umów czy praw rodzicielskich. Regina Polak z Wydziału Katolicko-Teologicznego Uniwersytetu Wiedeńskiego zwróciła uwagę na szybko rosnącą „liczbę zgłoszonych antychrześcijańskich przestępstw z nienawiści, zwłaszcza aktów wandalizmu, profanacji kościołów i cmentarzy”. Rośnie liczba podpaleń świątyń i bezpośrednich ataków na kapłanów, a kwestie te – w szczególności we Francji – są ignorowane. Media celowo unikają informowania o nich. Przemilcza się takie fakty, jak np. to, że ofiarami ataków islamistów w krajach tradycyjnie katolickich padają katolicy.

Autorzy raportu wskazują, że w Niemczech, Francji i Hiszpanii na ogromną skalę niszczy się świątynie i bezpośrednio uderza w wiernych. W Szwecji prześladowanie objawia się w postaci sekularyzacji instytucji chrześcijańskich i odmawiania wyznawcom Chrystusa – na przykład na uczelniach – prawa do organizacji odczytów i wydarzeń o charakterze chrześcijańskim. Tego typu ograniczenia nie dotyczą innych grup religijnych. W Wielkiej Brytanii odnotowuje się rekordową liczbę spraw sądowych wobec chrześcijan z powodu domniemanej „mowy nienawiści”. Zaobserwowano także wzrost przemocy fizycznej wobec wyznawców Chrystusa. Nie tak dawno temu, w październiku 2021 r. zamordowano sir Davida Amesa, katolickiego polityka.

Obserwatorium zwraca uwagę na erozję wolności słowa, sumienia i praw rodzicielskich, które są jednymi z podstawowych praw człowieka. Dane do raportu czerpano z oficjalnych statystyk policyjnych, rządowych, ankiet i wywiadów z ekspertami oraz poszkodowanymi chrześcijanami. Z badania wynika, że wielkim problemem jest tzw. kultura wymazywania religii, nietolerancja i dyskryminacja tak ze strony rządowej (przyjmującej wrogie ustawodawstwo, podważającej wolności chrześcijan), jak i ze strony osób indywidualnych bezpośrednio atakujących wyznawców Chrystusa i usiłujących ich społecznie wykluczyć.

Raport przedstawia przebadane przypadki, aktualne trendy i formułuje rekomendacje dotyczące dokumentowania przypadków prześladowania chrześcijan, rewizji antychrześcijańskiego ustawodawstwa, zmiany wrogiej postawy mediów itp. „Coś jest w powietrzu; coś się zmieniło i nowe zjawisko wyłania się na horyzoncie (…) teraz staje się to coraz bardziej widoczne. Większość chrześcijan w Europie (…) spotkała się z jakąś formą dyskryminacji lub nietolerancji w sposób oczywisty lub bardziej subtelny. Bycie mocno wierzącym chrześcijaninem w dzisiejszej Europie jest nie tylko skrajnie niemodne, ale może też prowadzić do poważnych naruszeń wolności w niektórych istotnych obszarach życia, takich jak miejsce pracy czy edukacja” – czytamy.

„Świecka nietolerancja wynika z ideologicznej sekularyzacji, która ma spowodować kulturową zmianę na wszystkich poziomach społeczeństwa, próbując zdegradować religię do sfery prywatnej i ignorując fakt, że wiara odgrywa istotną rolę w zdrowym społeczeństwie” – dodano. Wskazano także, że odmowa wyrażania poglądów chrześcijańskich w przestrzeni publicznej wynika głównie z „silnego i czasami nawet skrajnego sprzeciwu wobec moralności chrześcijańskiej (…) W niektórych przypadkach nie kończy się na negacji, ale zmierza się w kierunku kryminalizacji opinii publicznych, a nawet prywatnych” – piszą autorzy. Jak dodają, odmalowany w raporcie obraz „wydaje się dość drastyczny”, a większość może nawet sądzić, że wcale nie ma aż tak drastycznego prześladowania wyznawców Chrystusa. Jednak „zebrane przypadki, wywiady i badania mówią co innego”.

Autorzy zaznaczyli, że wciąż są „w fazie eksploracyjnej”. Przeprowadzone przez nich analizy są „wstępne” i konieczne jest zbieranie dalszych informacji oraz zgłębianie i opisywanie zjawiska nietolerancji wobec chrześcijan. „Cztery obszary życia, w których chrześcijanie są najbardziej dotknięci to: życie kościelne, edukacja, polityka i miejsce pracy”. W każdym z badanych krajów istnieje problem z wolnością słowa. Rządy zakwestionowały lub próbują zlikwidować tzw. klauzulę sumienia. „Zmiana tej klauzuli we Francji i Hiszpanii może prowadzić do całkowitego wykluczenia chrześcijan z niektórych zawodów” – czytamy.

W sektorze edukacyjnym zaobserwowano dwa trendy: studenci chrześcijańskich uniwersytetów ubolewają, że nie mogą swobodnie dyskutować na niektóre tematy ani wyrażać swoich opinii bez osądu lub negatywnych konsekwencji, co prowadzi do paraliżującej autocenzury. Z kolei różne nowe regulacje w sprawie edukacji seksualnej i małżeństw oraz związków partnerskich naruszają prawa rodzicielskie. Podkreśla się także, że wielkim wyzwaniem jest świecka nietolerancja i dyskryminacja chrześcijan z powodu przywiązania do tradycyjnych i konserwatywnych poglądów moralnych. Dodatkowo negatywne nastroje są podsycane przez media. Chrześcijan stygmatyzuje się i marginalizuje w debacie publicznej. W szczególnie trudnym położeniu są byli muzułmanie nawróceni na katolicyzm, spotykający się z agresją ze strony społeczności muzułmańskiej. Ich problemy są jednak ignorowane przez władze.

W raporcie skrytykowano politykę sanitaryzmu, która ewidentnie narusza jedno z podstawowych praw wolności religijnej. Zdaniem autorów, urzędnicy państwowi stosowali „nieuzasadnione i nieproporcjonalne środki”, degradując rolę religii do „nieistotnej usługi”. Zwrócono również uwagę na niezwykłą ignorancję urzędników i dziennikarzy, jeśli chodzi o rozumienie kwestii wolności religijnej i zwalczanie nietolerancji przeciwko chrześcijanom.

Raport przywołał ustalenia Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) oraz Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), które w listopadzie 2021 r. opublikowały swój roczny raport nt. przestępstw z nienawiści. Opisuje on przypadki 981 antychrześcijańskich przestępstw z nienawiści, które miały miejsce w 2020 r. W 2019 r. – dla porównania – odnotowano 578 przypadków.

We Francji obserwuje się szczególnie dużo przypadków wandalizmu i podpaleń kościołów. Pod koniec 2020 r. odnotowano ponad 20 podpaleń kościołów. Zniszczono ponad tysiąc świątyń i budynków chrześcijańskich. Są to dane zarejestrowane przez policję. Autorzy raportu wskazują, że zgodnie z wytycznymi OBWE, nie można ignorować aktów wandalizmu, ponieważ pokazują one pewne nastroje, które w konsekwencji mogą przerodzić się w przemoc fizyczną wymierzoną w duchownych. W 2020 r. księża w Hiszpanii, Francji i Niemczech doświadczyli takiej przemocy. Hiszpański ksiądz Javier Contreras Beorlegui został dźgnięty nożem w górną część ciała i ramienia, gdy przygotowywał się do otwarcia świątyni. Sprawę zignorowano. W Nicei w kościele katolickim islamista zabił trzy modlące się osoby. W Szwecji dwóm położnym odmówiono zatrudnienia z powodu odmowy wykonywania aborcji. W Wielkiej Brytanii studentka położnictwa Julia Rynkiewicz została zawieszona i poddana śledztwu za propagowanie poglądów pro-life zgodnych z jej przekonaniami religijnymi.

Francja

Według World Christian Database (WCD) w 2020 roku, 63,1 proc. mieszkańców Francji stanowili chrześcijanie, z czego 90,5 proc. to katolicy. Ze względu na migrację muzułmanie są – po chrześcijanach i „niezrzeszonych” – trzecią co do wielkości grupę religijną we Francji (9,4 proc.). Pew Research Center prognozuje silny spadek liczby chrześcijan w przyszłości. W kraju – pod pozorem walki z terroryzmem – wprowadzono ustawodawstwo znacznie ograniczające wolność religijną w sferze publicznej. Odnotowano również wzrost negatywnych nastrojów wobec grup religijnych tak ze strony świeckich radykałów, jak i ze strony islamistów.

Władze nie szanują klauzuli sumienia, do której odwołują się lekarze, farmaceuci, pielęgniarki i urzędnicy. W 2018 r. niektórzy politycy naciskali na jej usunięcie z prawodawstwa w związku z tym, że ponad 70 proc. lekarzy odmawia wykonania aborcji ze względów moralnych. Ginekolodzy i studenci medycyny czasami są pod presją lub czują się zobowiązani do wykonania aborcji – pomimo prawnej ochrony sumienia – w obawie przed negatywnymi konsekwencjami zawodowymi. Znacznemu ograniczeniu podlega wolność słowa. Powszechna jest autocenzura ze strony urzędników, którzy unikają wyrażania opinii na temat  małżeństwa, bioetyki, rodziny i tożsamości. Uczniom i studentom odmawia się prawa do wyrażania uczuć religijnych.

W 2020 r. Matthieu Faucher, którego władze oświatowe surowo ukarały za nauczanie o wpływie Biblii  na historię i kulturę, wygrał sprawę sądową po kilkuletnim postępowaniu. Sąd uznał, że w jego przypadku nałożone sankcje były nieproporcjonalne. We Francji budowana jest postchrześcijańska  antykultura. Od 2004 r. zakazane jest demonstrowanie krzyży (pierwsza ustawa o zakazie symboli religijnych w Europie). Odwołuje się także szereg tradycyjnych świąt katolickich i uroczystości w szkolnictwie publicznym. W 2020 roku nowe prawo ograniczyło nauczanie domowe, co wpłynęło na prawa rodzicielskie chrześcijan. W szkołach dzieci muzułmanów znęcają się nad dziećmi chrześcijan.

Francuskie media celowo fałszywie przedstawiają, a nawet napiętnowują chrześcijan za naukę moralną. Jednocześnie panuje zmowa milczenia, jeśli chodzi o donoszenie o wandalizmie kościołów i napadach na katolickich księży. Prawie każdego dnia niszczy się trzy kościoły lub budynki chrześcijańskie – tak wynika ze statystyk policyjnych. Unika się jednak podawania informacji o atakach terrorystycznych na świątynie katolickie, np. katedrę Notre Dame czy bazylikę w Nicei.

Ograniczenia nakładane w związku z domniemaną pandemią były arbitralne i nieproporcjonalne, np. zezwolono na otwarcie restauracji i sklepów, ale wciąż zakazywano publicznych nabożeństw. Całkowity i długotrwały zakaz kultu publicznego został ostatecznie zakwestionowany przez episkopat i Rada Stanu unieważniła decyzję urzędników. Francja była jednym z nielicznych krajów europejskich, w których zakaz kultu publicznego musiał zostać zniesiony na mocy orzeczenia sądu. Szczególnie trudna jest sytuacja konwertytów. Każdego roku około 300 wyznawców islamu we Francji przechodzi na katolicyzm. Spotykają się oni z aktami agresji ze strony innych członków społeczności muzułmańskiej i nie mogą liczyć na żadną ochronę ze strony władz.

W grudniu 2020 r. siedmiu księży pochodzenia afrykańskiego otrzymało listy z pogróżkami ze słowami „Allah Akbar”. W październiku 2019 r. dwóch młodych mężczyzn zakłóciło niedzielną Mszę w Nancy, wykrzykując słowa „Allah Akbar”.

Profanacje i podpalenia kościołów stały się widocznym trendem. Władze państwa, które jest właścicielem wszystkich kościołów zbudowanych przed wejściem w życie ustawy z 1905 r., nie zapewniają ochrony świątyń ani symboli chrześcijańskich. „Brak oficjalnej reakcji rządu na ogromną liczbę przestępstw z nienawiści przeciwko chrześcijanom ujawnia również potencjalne uprzedzenia polityczne wobec chrześcijan lub przynajmniej pewien poziom rządowej ignorancji” – piszą autorzy raportu.

Niemcy

Według danych WCD z 2020 r. w kraju chrześcijanie stanowią 65,9 proc. całej ludności. Od lat 90. ub. wieku obserwuje się wyraźny trend spadkowy. Dechrystianizacja Niemiec (jeszcze w XX wieku chrześcijanie stanowili 96 proc. społeczeństwa) odbywa się poprzez propagowanie liberalnej ideologii w środowisku akademickim i politycznym oraz promocję pluralizmu religijnego, co paradoksalnie sprzyja szerzeniu się islamu. Federalny Trybunał Konstytucyjny – w odpowiedzi na zmiany demograficzne jakie zaszły po II wojnie światowej, w okresie kryzysu ekonomicznego (2008-2012) i ostatnio w związku z masową migracją (2012-2017) – zasugerował, że państwo musi postępować zgodnie z „konstruktywną neutralnością”. Zaowocowało to ograniczeniem praw i wolności chrześcijan. Szczególnie ucierpiały wolność słowa i prawa rodzicielskie. Niemieckie władze ochoczo walczą z symbolami religijnymi i cenzurują wypowiedzi dziennikarzy krytykujących praktyki homoseksualne. We wrześniu 2020 r. uderzono w dziennikarkę i pisarkę Birgit Kelle, która krytykowała ideologię gender. Szerzy się tzw. kultura wymazywania, czyli rugowania z przestrzeni medialnej osób publicznych negatywnie wypowiadających się na temat ideologii gender, pseudomałżeństw jednopłciowych, aborcji itp.

Koreańska właścicielka restauracji Park Young-Ai spotkała się z przeszukaniem domu i przesłuchaniem przez policję we wrześniu 2020 roku za to, że krytykowała akty homoseksualne i powoływała się w tej kwestii na wersety z Biblii. Funkcjonariusze zastosowali wobec niej nieproporcjonalne środki. Badanie przeprowadzone przez Instytut Opinii Publicznej Allensbach w 2019 r. potwierdziło, że dwie trzecie respondentów uważa, iż trzeba być ostrożnym wypowiadając się na pewne tematy, bo są akceptowalne opinie i takie, których się nie toleruje. W szczególności trzeba być wyczulonym na tematy dotyczące imigracji, homoseksualizmu i patriotyzmu.

Chrześcijańscy uczniowie i studenci spotykają się z prześladowaniem z powodu wiary. Misja Studencka w Niemczech (SMD) udokumentowała dziesiątki przypadków dyskryminacji przeciwko chrześcijańskim grupom studenckim. Odmawia się im korzystania z obiektów kampusu i wynajmu pokoi. Nie otrzymują akredytacji samorządów studenckich. Spotykają się z groźbami ze względu na poglądy na kwestie moralne i kontrowersyjne tematy społeczne. Oskarża się ich o „homofobię” lub „antyfeminizm” i nie zezwala na organizowanie odczytów, dyskusji itp.

Pojawiły się inicjatywy, by zakazać na uczelniach „kontrowersyjnych książek” i wyrzucić wykładowców, którzy nie akceptują homoseksualizmu i innych praktyk sprzecznych z moralnością chrześcijańską. Uczeni krytykujący aborcję są potępiani przez innych wykładowców. Kultura debaty na niemieckich uniwersytetach wyraźnie zawęża się. Narasta liczba ataków na konwertytów oraz liczba przypadków wandalizmu, grabieży i uszkodzenia mienia, a także ataków na duchownych i podpaleń świątyń. W latach 2019-2020 udokumentowano 255 brutalnych ataków na chrześcijan. W Kolonii zniszczono kościół katolicki, który zapraszał na pokaz filmu: „Nieplanowane”. W szczególności chrześcijanie padają ofiarami ataków sekularystów spod znaku Antify i skrajnych grup feministycznych oraz islamistycznych. Władze ochoczo ingerują w prawa rodzicielskie i wolność słowa.

Hiszpania

Szybka laicyzacja Hiszpanii postępuje od 2004 r., kiedy do władzy doszła radykalna lewica. „Hiszpański sekularyzm nie jest zjawiskiem nowym, lecz na nowo łączy nastroje, które nasiliły się przed hiszpańską wojną domową w latach 30. XX wieku” – zauważają autorzy raportu. Według WCD w 2020 r. 85,8 proc. ludności stanowili chrześcijanie. Liczba ataków wymierzonych w hiszpańskich chrześcijan rośnie; są one też coraz gwałtowniejsze.

Antykatolickie przejawy hiszpańskiego sekularyzmu przybierają formy prawnej dyskryminacji Kościoła katolickiego, faworyzowania innych wyznań w dziedzinie oświaty. Nawołuje się do protestów i przemocy wobec kapłanów oraz do niszczenia świątyń katolickich. Chrześcijanie są nękani za otwarte wyrażanie chrześcijańskich poglądów w sferze prywatnej i publicznej.

Mnożą się pozwy karne za rzekomą „mowę nienawiści”. W mediach społecznościowych zawiesza się konta z powodu „nietolerancji”. Zabrania się głoszenia moralności chrześcijańskiej na temat aborcji, małżeństwa i seksualności. Poglądy na ten temat przedstawione z perspektywy biblijnej uważa się za „ekstremistyczne”. Niektórym wykładowcom i lekarzom odmówiono z tego powodu zatrudnienia.

Pod koniec 2020 r. rząd wprowadził nowe regulacje mające na celu przemodelowanie edukacji i dalszą laicyzację poprzez ograniczenie liczby lekcji religii i finansowania szkół prywatnych, z których 58 proc. to szkoły katolickie. Trwa batalia o ograniczenie praw rodziców i wdrażanie od najmłodszych lat warsztatów na temat ideologii społeczności LGBTQ+. Uczniów zmusza się do symulowania aktów seksualnych przed swoimi kolegami z klasy na warsztatach poświęconych pornografii organizowanych w ramach „Państwowego planu przeciw przemocy ze względu na płeć”.

Chrześcijańscy naukowcy, którzy prezentują badania sprzeczne z ideologią wyznawaną przez władze, (np. na temat „zmian klimatycznych”) są prześladowani przez agencje rządowe. Obserwatorium udokumentowało kilka przypadków wyrzucenia wiernych z kościołów, z których wiele miało miejsce w kwietniu 2020 r., mimo że działały one zgodnie z prawem. Dwa razy policja przerywała i wypraszała ludzi z nabożeństwa w Kadyksie, a 11 kwietnia policja zażądała ewakuacji katedry w Granadzie podczas uroczystości Wielkiego Piątku. Policja nadgorliwie interweniowała nawet 19 kwietnia w świątyni w Sabadell, gdzie dwie osoby adorowały Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, (na co zezwalały przepisy antycovidowe). Funkcjonariusze zakazali także procesji katolickich.

Oprócz restrykcji rządowych pojawiły się przypadki wrogości społecznej z powodu stygmatyzacji chrześcijan, których oskarża się o rozprzestrzenianie wirusa. Media nagminnie szydzą i obrażają katolików. Kwestionują święta Bożego Narodzenia czy Wielkanocy. Szerzy się bluźniercze materiały, nęka chrześcijan w miejscu pracy i w szkole. W mediach społecznościowych wyraźnie się podżega do przemocy, przykładowo poprzez hasztag „Spalić duchownych”, który stał się popularny na Twitterze w listopadzie 2020 r. i został usunięty dopiero po interwencji wielu osób.

Organizacja Abogados Cristianos odnotowuje wzrost przypadków bluźnierczych „dzieł sztuki”. Wielu Hiszpanów uważa symbole katolickie za symbole rządów znienawidzonego przez lewicę generała Franco. W lutym 2020 r. na mocy „Ustawy o pamięci historycznej” wygnano mnichów benedyktyńskich, którzy opiekowali się Doliną Poległych – mauzoleum upamiętniającym ofiary wojny domowej. Usuwa się krzyże, zmienia nazwy ulic i symbole w Alicante, Andaluzji, Tortosa, Gijón, Tárrega, Jaén, Walencji, Cáceres itd. Niszczy się szopki i krzyże. Rząd uchwalił nową ustawę o wolności religijnej i sumieniu, w której głosi się całkowity laicyzm państwa.

W 2019 r. zarejestrowano 175 incydentów dot. wolności wyrażania opinii, z czego 140 dotyczyło katolików. Miało miejsce także 66 przestępstw z nienawiści na tle religijnym. 51 brutalnych incydentów odnosiło się m.in. do pobicia księży. „Hiszpania jest jedynym krajem, w którym wyraźne są tendencje radykalnego sekularyzmu tak ze strony władz rządowych, jak i środowisk społecznych”. Doprowadziło to do ekstremizmu i polaryzacji społeczeństwa.

Szwecja

Szwecja uważana jest za najbardziej świecki i indywidualistyczny kraj na całym świecie za sprawą polityki prowadzonej przez masonerię. Do zeświecczenia narodu miał się przyczynić także luteranizm. W kraju najsilniejszą denominacją chrześcijańską pozostają właśnie luteranie, dominuje jednak „wyzwolenie seksualne i lewicowość”. Poglądy i idee tradycyjnej nauki chrześcijańskiej są źle widziane. Z powodu silnej sekularyzacji dochodzi do poważnych naruszeń podstawowych wolności chrześcijan. Odnosi się to w szczególności do kwestii aborcji, która jest bezpłatna i dostępna bez zgody rodziców. Nie uznaje się klauzuli sumienia pracowników medycznych. Wrogość wobec chrześcijan nasila się ze strony migrantów muzułmańskich.

Z powodu odmowy udziału w aborcjach pracę tracą położne. W związku z wyrokiem ETPCZ w sprawie dwóch położnych Ellinor Grimmark i Linda Steen, które straciły posady za odmowę dokonania aborcji, lokalni politycy postulują dalsze restrykcje. Studenci nie mogą otrzymać stypendium, jeśli podczas praktyk odmówią udziału w aborcji. Niektóre programy edukacji położniczej obejmują obowiązkowe praktyki aborcyjne. Istnieje groźba, że chrześcijanie mogą zostać wykluczeni z niektórych zawodów medycznych.

Wolność wypowiedzi jest ograniczona w miejscu pracy. Na celowniku są dziennikarze z alternatywnych mediów i nauczyciele. Za wyrażenie opinii przeciwnej do oficjalnego stanowiska mediów głównego nurtu grozi utrata pracy. „Poprawność polityczna” jest w Szwecji bardzo ważna i ludzie boją się, że zostaną ukarani za wypowiadanie się na drażliwe tematy takie, jak ideologia gender i aborcja. Wzrasta liczba spraw związanych z „mową nienawiści” w mediach społecznościowych. Chrześcijańskie dzieci mierzą się z nękaniem kolegów z powodu noszenia symboli religijnych. Chrześcijanom nakazuje się zdejmowanie krzyżyków, bo może to urazić innych, ale nie wymaga się od muzułmanów zmiany stroju.

Od wielu lat zakazana jest nauka w domu, znacznie ograniczono także możliwość zakładania szkól religijnych. W przypadku tych istniejących przeprowadza się częste kontrole i usuwa kierownictwo, np. z powodu podejrzenia, że dzieci są źle traktowane lub że podważane są rządy prawa albo „wartości demokratyczne”.

Wielka Brytania

W tym kraju odnotowuje się wysoki poziom autocenzury na uczelniach i wiele procesów z powodu tak zwanej mowy nienawiści. Za uwagi krytyczne na temat homoseksualizmu i aborcji wiele osób doznało sankcji, zwolnienia z pracy albo odmowy zatrudnienia. Procesy są wytaczane za cytowanie Biblii (np. Maya Forstater, Kristie Higgs, dr David Mackereth, Keith Waters). Z partii – z powodu poglądów zgodnych z moralnością chrześcijańską – usuwani są politycy np. Rob Flello i Roger Godsiff. Posłanka Lisa Cameron otrzymała groźby śmierci za głosowanie przeciw ustawie aborcyjnej.

Na uniwersytetach cenzuruje się studentów i profesorów za „nieprawomyślność” na temat transseksualizmu, feminizmu, aborcji itp. Student Felix Ngole został wydalony za wspieranie chrześcijańskiej etyki seksualnej. Wielu studenckim grupom proliferskim odmówiono możliwości organizacji wydarzeń chrześcijańskich. Kryminalizuje się działania proliferów. W szkołach narusza się prawa rodziców, głównie ze względu na nowe wytyczne dotyczące obowiązkowego nauczania edukacji seksualnej (RSE). Na chrześcijańskie szkoły wywierana jest presja, by zapewniały „treści ateistyczne” dzieciom, które – z powodów religijnych – nie uczestniczą w ceremoniach chrześcijańskich. Dochodzi też do skandalicznej indoktrynacji zgodnie z ideologią gender. Przykładowo, 13-letnia dziewczynka musiała przejść sesje mentoringu z szefową grupy LGBTQ+, która zachęcała ją do zmiany „tożsamości płciowej”.

Media, w szczególności BBC, lansują negatywny wizerunek chrześcijan. Chrześcijańskie firmy i organizacje, które wyrażają poparcie dla konserwatywnych poglądów na temat małżeństwa, są pozbawiane dostępu do rachunków bankowych. Amerykańska sieć restauracji Chick-fill-A została usunięta z centrum handlowego po protestach aktywistów LGBT. Ze względu na kierowanie się wartościami chrześcijańskimi zamknięto agencje adopcyjne.Władze, które wprowadziły obostrzenia sanitarne – w związku z „pandemią” –  zezwoliły na kult publiczny dopiero po interwencji sądów.

Konwertyci spotykają się na Wyspach z pobiciami i zastraszaniem. Duchownym odmawia się prawa do posługi w więzieniach, gdzie większość osadzonych to muzułmanie. Istnieje duża liczba aktów wandalizmu, kradzieży, podpaleń świątyń, napaści fizycznych. W latach 2018-2020 w Szkocji 42 proc. przestępstw z nienawiści wymierzona była w katolików. 3 października 2020 muzułmański konwertyta zaplanował samobójczy atak bombowy na Katedrę św. Pawła w Londynie.

„Wielka Brytania wyraźnie przechodzi proces kulturowy, w którym wartości chrześcijańskie są zastępowane przez wartości świeckie w społeczeństwie, a także w środowisku prawnym. To silnie zagraża wolności słowa i narusza rodzicielskie prawa. Nietolerancja wpływa również na prawa chrześcijan, instytucje i kościoły, powodując dyskryminację i prowadząc do wandalizmu. Media wydają się przyczyniać do tego problemu, przedstawiając fałszywy obraz chrześcijan w społeczeństwie. Dyskurs publiczny na temat płci prowadzi do: wykluczenia społecznego osób, które mają odmienne zdanie. Istnieje więc silna wrogość społeczna, a jednocześnie obojętność lub nawet stronniczość władz publicznych” – czytamy w raporcie, który rekomenduje dalsze zgłębienie tematu i walkę ze stygmatyzacją oraz nękaniem chrześcijan.

Agnieszka Stelmach

Za: https://pch24.pl/szokujace-wyniki-raportu-na-temat-przesladowania-chrzescijan-w-europie/

————————————————————–