… koń … arabski … lub – trojański … a Pegasus? – …nadjordański

19 Styczeń 2022

historia podsłuchów zatoczyła koło ?

…. echh, łza się w oku kręci, jak się patrzy na takich dryblerów – jak pan Jarek i jego gromadka. Umieściłem kilka dni temu tu i tam komentarz, który będzie niżej – a tutaj postaram się myśl przykrótką – rozwinąć:

– tylko skończony cymbał mógł sobie pomyśleć, że najlepszy wywiad świata pozwolił mu kupić bardzo zaawansowany program szpiegowski po to, żeby kilku facecików jakby dopiero co siłą oderwanych od piaskownicy (napisało mi się pisakownicy – ten Freud, to był jednak łebski gościu) – mogło sobie słuchać takich poważnych dygnitarzy, jak pan Brejza, tuzów palestry w rodzaju pana Giertycha, czy kogoś tam jeszcze podobnej, lub niższej rangi ….

… informacją ważną, wręcz alarmową dla naszych dryblerów właśnie znów zaplątanych we własne kalesony – powinno być to, że podsłuchy, oraz fakt, że były przeprowadzone – wypłynęły. Bo to znaczy, że – ktoś starszy i mądrzejszy uznał, że istnieje potrzeba, aby tak się stało. Powiedzmy, że został wysłany sygnał ostrzegawczy.

Nie jest tak – co napisał jeden z naszych nowych kolegów, że Pegasusa zainstalowano w Polsce, by śledzić opozycję. Po pierwsze ta opozycja nie jest tego warta – więc już to, że PIS wykonywał takie podsłuchy, jest kompromitujące – bo niczego istotnego nie jest w stanie wygenerować, po drugie, że owa opozycja jest doskonale kontrolowana przez – drugi z gangów prowadzących tu swoją rozgrywkę, rękami i służbami choćby niemieckimi i urzędnikami UE. Tu bez Pegasusa wszystko było i jest dość czytelne i przewidywalne, może z wyłączeniem posła Brauna, choć i co do tego pewności ne mamy.

Jak zatem jest? Komu i do czego służy Pegasus, którego nie było, potem się znalazł, a teraz znów nie ma – bo licencja wygasła – ale podobno dalej hula po łąkach, pastwiskach i – alkowach żon dygnitarzy?

Otóż – jestem przekonany, że głównym celem zainstalowania tego systemu w Polsce była – uznana za pilną, co jest zrozumiałe choćby w świetle akcji POLIN i akcji 447, a obie te akcje oparte o pandemię mniemaną – potrzeba skutecznej inwigilacji – struktur rządowych. Przecież to nie jest tak, że słuchają tylko na przykład: panowie Kaczyński, Wąsik, Kamiński, Ziobro – to przykłady, może ci akurat nie słuchają, tylko ich podwładni.

Słuchają też ci – a to na pewno bardzo zaufani ludzie, którzy ten program zainstalowali i go serwisują – ale przede wszystkim słuchają ci, którzy podjęli decyzję o jego sprzedaży rządowi warszawskiemu. Nie wiem gdzie, czy w Tel Avivie, czy Waszyngtonie, czy w innym miejscu. Słuchają i wyciągają wnioski, oceniają, jak się sprawują ci, których my podejrzewamy o bycie ichną agenturą.

Z tego, że sprawa podsłuchów wypłynęła wynikają dwa wnioski: pierwszy, że gdzieś tam uznano, że PIS z przystawką nie dość dobrze wywiązuje się z zadanej roli – co jest zgodne z naszymi obserwacjami, bo chociażby zamordyzm sanitarny jest nad Wisła mniejszy, niż w innych krajach, stan wyszprycowania niezadowalający, a ruchy rządu w tej i innych sprawach – niejednoznaczne.

Drugi – że jest to związane z nagłym wycofaniem części Rady Medycznej, powrotem do ustawy segregacyjnej, ponawianymi wystąpieniami posła Hoca, naciskami na obowiązek szczepień – PIS z całą pewnością nie chciałby oddać władzy, zbyt wiele konfitur by się zmarnowało – więc możemy spodziewać się zaostrzenia kursu – choć nie wykluczałbym, że będzie to miało charakter głównie werbalny – czyli taki jak dotąd.

Jest jeszcze jedna refleksja – sytuacja trochę mi przypomina tę w której znalazł się późny PRL z generałami Jaruzelskim i Kiszczakiem u sterów. Wtedy też gdzieś poza ich zasięgiem zapadły wielkie geopolityczne decyzje o przekształceniach w Europie Wschodniej – i rządzący mogli jedynie postarać się, by odbyło się to jak najmniejszym kosztem dla narodu (który wtedy jeszcze istniał). Tak się stało, cokolwiek mówić, ulice nie spłynęły krwią, przekształcenie odbyło się w zasadzie z aprobatą społeczną – prawdziwy, mrożący krew w żyłach rachunek zobaczyliśmy później.

Teraz sytuacja wydaje się podobna – decyzje zapadły gdzieś bardzo wysoko, prawie wszystkie kraje tak czy inaczej je realizują – można stawiać masę zarzutów – ale proszę sobie wyobrazić, że od powiedzmy roku rządzi powiedzmy Lewica z Platformą i PSL …. – myślę, że wszyscy byśmy byli wyszczepieni 17 razy, zaczipowani jak należy, nie ruszali się bez smartfona, chodzili w naryjcach wszędzie – i płacili tylko elektronicznie.

Póki co, tego nie ma – ale to się może zmienić po tej aferze – ostrzeżeniu. PISiory będą musieli zaostrzyć kurs, albo oddać władzę. Na razie trzeba spodziewać się zaostrzenia kursu – przygotować się na to, tak, by to przetrzymać.

Na koniec jeszcze jedno powtarzam ostrzeżenie: wszystko, co można umieścić w szprycy – można też umieścić w tabletce – nie dajcie się nabrać – laboratoria cały czas pracują – dla naszego dobra, oczywiście – dla całego dobra, jakiego nam jeszcze nie odebrano.

To jest wojna – na śmierć i życie – nie wolno tego lekceważyć.

Tu wspomniany komentarz – zamieszczony w kilku miejscach:

Sugerowałbym inne spojrzenie na tę sprawę: po pierwsze – gdyby nie było woli sprzedaży, PIS w życiu nie dostałby Pegasusa – więc może warto zapytać: po co sprzedano cymbałom ten program? Oni może myślą, że to po to, by sobie mogli podsłuchiwać różnych Brejzów i Giertychów – ale jest inaczej, moim zdaniem Tu komentarz, który umieściłem wczoraj: kaczy gang myślał, że Pegasus jest po to żeby mogli podsłuchiwać na prawo i lewo – a tak naprawdę ten koń- Pegasus został wprowadzony do twierdzy POLIN – żeby oblegający mogli słuchać co się dzieje w środku – a przede wszystkim trzymać nadzór nad piątą kolumną – czyli własną agenturą . Kaczor słuchał Brejzę – ale ciekawsze – kto słuchał Kaczora?

Andrzej Tokarski – 19 Styczeń 2022 r.

Za: https://att.neon24.pl/post/166294,kon-arabski-lub-trojanski-a-pegasus-nadjordanski

——————————————————————