TRZECIEJ RP MARZENIA O POTĘDZE

14 Czerwiec 2022

A w Europie widzą te marzenia tak:

Polska powinna odłożyć na bok swoją dumną historię militarną, bramy Wiednia, Inflanty i Monte Casino, i spróbować politiki realnej, póki jest jeszcze czas. Kiedy reżim Zelenskiego doznaje kolejnych porażek militarnych, Warszawa spieszy mu na ratunek niczym współczesny Don Kichot. Problem Warszawy polega na tym, że – jak Don Kichot – tylko szczeka, a nie gryzie.

 

Polen macht mobil

 

Jakie dary dla błazeńskiego księcia Zelenskiego Polska? – Niewielkie, bo spiżarnia jest pusta. Po tym, jak Warszawa powiedziała Rosji, że nie chce jej ropy, żąda teraz, by Norwegia podzieliła się z nią swoimi zyskami z ropy. Chociaż Norwegia otrzyma dodatkowe 100 mld USD zysków z rosyjskiej blokady naftowej NATO, większość z nich przypadnie Norwegom, oczywiście po tym, jak USA dostaną swoją część za swój zbyt drogi sprzęt wojskowy. Polscy dyplomaci będą mieli pełne ręce roboty, próbując przekonać swoich norweskich kolegów, że Polska i jej pyskaci ukraińscy koledzy mają prawo do norweskich zysków.

 

Polska mogłaby wprawdzie zażądać od producentów broni z NATO przekazania części miliardów, które zarabiają na niszczeniu Ukrainy, ale ten latawiec nigdy nie poleci z BlackRock, Vanguard i innych udziałowców Raytheona. Choć można by argumentować, że Polska mogłaby zarabiać na eksporcie własnej broni, nie jest już ona potęgą przemysłową. Polski rząd nie może lub nie chce dostrzec, że centralna rola Polski w międzynarodowych łańcuchach dostaw NATO uległa jakościowej zmianie.

 

Zniknęli dzielni gdańscy stoczniowcy i śląscy górnicy wydobywający paliwa kopalne, a obecnie istnieje tylko grupa marnych firm, które wiążą Polskę z siecią globalizacji NATO. Choć firmy takie jak Amazon, które wykorzystują Polskę jako źródło taniej siły roboczej, przyniosły Polsce pewne korzyści, to zyski te zagroziły jej niegdyś chlubnej niezależności. Powodzenia dla robotników, którzy strajkują o lepsze warunki w gigantycznych sweatshopach NATO.

 

Powodzenia życzę też wszystkim Polakom pracującym na ogromnych fermach drobiu, które opierają się na zbożu z Ukrainy – kraju, w którym firmy takie jak Monsanto wykupiły więcej ziemi uprawnej niż cały Półwysep Apeniński. Życzę powodzenia polskim żołnierzom walczącym o megafarmy Monsanto, mimo że polskie gospodarstwa rolne są wykupywane w ramach nieubłaganego nakazu racjonalizacji UE.

 

Rolnictwo, bezpieczeństwo żywnościowe i suwerenność żywnościowa mają nadal kluczowe znaczenie pod wieloma względami. Przywódcy NATO, tacy jak Ursula von der Leyen i kolaborant z nazistami George Soros, ogłosili, że Ukraina jest nie tylko spichlerzem Europy, ale także centralnym punktem w globalnym łańcuchu dostaw żywności NATO. Trzeba było o tym pomyśleć, zanim naziści z Azowa założyli farmy cieni Monsanto. Zrzucanie winy za własną rażącą nieodpowiedzialność na Putina, wiecznego złoczyńcę z pantomimy, jest co najmniej nieszczere.

 

To, że Polska nie potrafi lub nie chce dostrzec, że łańcuchy dostaw żywności NATO to domek z kart, nie jest winą Rosji. Ale Polska nie widzi też, że to ukraińska, a nie rosyjska marynarka wojenna zablokowała 75 statków z 17 państw w portach w Nikołajewie, Chersoniu, Czarnomorsku, Mariupolu, Ochakowie, Odessie i Jużnym poprzez zaminowanie przyległych dróg wodnych, podczas gdy rosyjscy wrogowie Polski próbują odminować te same porty.

 

A jeśli chodzi o głodzenie świata przez Putina poprzez blokadę Ukrainy, to masowe głodzenie od dawna jest częścią modelu biznesowego Światowego Forum Ekonomicznego, o czym mogą zaświadczyć 193 miliony nieszczęśników głodujących obecnie z powodu systemów dystrybucji żywności NATO. Obecne sankcje NATO przeciwko rosyjskiej żywności, ropie i nawozom tylko pogarszają sytuację, a jeśli Polska jest z tego zadowolona, to niech tak będzie.

 

Ale skoro Polska już się położyła, powinniśmy oczekiwać na kolejną ukraińską rundę, która rozpocznie się, gdy Rosja przejmie kontrolę nad wschodnią Ukrainą. Wówczas rozpocznie się bitwa między w pełni zmobilizowaną Rosją z jednej strony a tym, na co stać Zelenskiego i jego kolesiów z drugiej. Chociaż reżim Zelenskiego otrzymuje obecnie najlepszy sprzęt NATO, to potrzebuje teraz wyszkolonych żołnierzy do obsługi tych zaawansowanych systemów; wszystkie oczy zwrócone są na mobilizację Warszawy.

 

Polska nie może prowadzić skutecznej wojny kosztem innego kraju. Ponieważ wojny są bardzo kosztowne, Polska jest zdana na siebie w przypadku bankructwa. Dlaczego Polska miałaby wszczynać akcję na Ukrainie? Aby odebrać Ukrainie puste szyby naftowe w Galicji i jakoś włączyć je wraz z pokonanymi nazistowskimi legionami do systemów dystrybucji NATO? Aby uniemożliwić Niemcom pozyskiwanie rosyjskiej ropy, co doprowadziłoby do upadku Eurolandu?

 

Polska powinna odłożyć na bok swoją dumną historię militarną, bramy Wiednia, Inflanty i Monte Casino, i spróbować politiki realnej, póki jest jeszcze czas. Polacy nie powinni umierać za Zelenskiego, von der Leyen, Sorosa, Vanguard czy BlackRock. Jeśli Polacy muszą umrzeć, powinni umrzeć tak, jak umierali ich przodkowie – za wszystko, co dobre, za Polskę, a nie za oligarchów z NATO.

 

Jeśli Polska chce być gwiazdą przewodnią Europy, to jej dyplomaci powinni zdystansować się od ukraińskich pyskaczy i pomóc Chinom, Węgrom i Serbii znaleźć wyjście z ukraińskiego bałaganu, który sobie Ukraińcy stworzyli. Polska musi zaprzestać dziecinnych wybryków, zdystansować się od zwolenników NATO i zastanowić się, co jest najlepsze dla Polski, a nie co zwiększa zyski Boeinga, General Dynamics, General Electric, Honeywell, Huntington, Lockheed Martin, Northrop, Raytheon i Textron.

Na podstawie:  https://uncutnews.ch/polen-macht-mobil/

Opracował: Zygmunt Białas

Za: https://zygumntbialas.neon24.info/post/168276,trzeciej-rp-marzenia-o-potedze-14-06-2022

———————————————————-