26 Czerwiec 2022

Szanowni Państwo,

w jednej z ostatnich wiadomości pisałem już Państwu o tym, że w Belgii lekarze mordują dzieci na mocy tamtejszego prawa. Chodzi nie tylko o legalną w tym kraju aborcję, ale również o zabijanie noworodków i niemowląt . Między wrześniem 2016 a grudniem 2017 roku, aż 61 procent wszystkich zgonów dzieci poniżej 1 roku życia w belgijskiej Flandrii poprzedzała “decyzja o zakończeniu ich życia”. Te szokujące dane opublikowało w ubiegłym roku czasopismo naukowe “British Medical Journal”. 10 procent dzieci w tej grupie zabito poprzez podanie śmiercionośnej substancji z wyraźnym zamiarem odebrania im życia. Pozostałe przypadki, to dzieci, które po prostu zaprzestano leczyć lub podano im substancję mogącą spowodować śmierć. Lekarze tłumaczą takie decyzje przekonaniem, że dzieci nie miałyby nadziei na „znośną przyszłość”.

Nie możemy dopuścić do tego, by to śmiertelne szaleństwo stało się rzeczywistością w Polsce. Musimy działać szybko. Co prawda eutanazja jest dziś w Polsce nadal nielegalna, ale jej propagatorzy już rozpoczęli przemyślaną kampanię na rzecz jej zalegalizowania.

Teatr Nowy w Poznaniu (za publiczne pieniądze!) wystawia sztukę „Prawo wyboru”, której wyraźnym celem jest promowanie eutanazji. Podczas przedstawienia widownia „wydaje wyrok” na głównego bohatera, podejmując decyzję, czy ma on przeżyć, czy nie. W holu teatru można przy okazji „podziwiać” narzędzie do nowoczesnego samobójstwa. Marta Szyszko-Bohusz z Teatru Nowego chwaliła się nim na antenie Radia Poznań, mówiąc, że widzowie teatru mogą „na własne oczy zobaczyć wyjątkowy obiekt, do tej pory prezentowany tylko w trzech miejscach w Europie – kapsułę zwaną Sarco, która w przyszłości może stać się nowoczesną trumną, narzędziem do samobójstwa wspomaganego”. Dodała, że jest to idealna okazja do zabrania głosu w dyskusji na temat „prawa” człowieka do eutanazji. Inna przedstawicielka teatru, Agnieszka Maciaszek, wskazywała w mediach, że wystawienie kapsuły ma na celu rozpoczęcie ogólnopolskiej debaty dotyczącej prawa wyboru oraz tego, czy takie wynalazki są potrzebne. Na stronie Teatru poświęconej tej sztuce pojawiło się też szokujące stwierdzenie, że przedmiotem debaty w naszym kraju stanie się niedługo również kwestia „przerywania opieki paliatywnej”, której istotą jest troska o zachowanie godności pacjenta w stanie terminalnym.

Nasi prawnicy niejednokrotnie interweniowali sprawach dotyczących końca życia. W polskich szpitalach wiele rodzin mogło godnie pożegnać swoich bliskich, którzy dzięki naszym licznym interwencjom nie zostali przedwcześnie odłączeni od aparatury. Uczestniczyliśmy też w głośnej sprawie Alfiego Evansa, którego broniliśmy do ostatnich chwil, szukając szpitali gotowych przyjąć chłopca, a także w sprawie Pana Sławomira, dla którego wywalczyliśmy możliwość przetransportowania do Polski celem kontynuacji terapii. Niestety, brytyjskie sądy pozostały nieprzejednane i postanowiły o uśmierceniu obydwu chorych, poprzez przerwanie leczenia.

Nie możemy czekać na moment, gdy znów będą konieczne interwencje. Jeśli zadziałamy już teraz, będziemy w stanie nadać ton otwieranej debacie. Dlatego już pod koniec maja wystosowaliśmy petycję do władz województwa wielkopolskiego, w której domagamy się usunięcia sztuki „Prawo wyboru” z afisza oraz budzącej grozę „kapsuły śmierci” z holu budynku. Do wojewody wielkopolskiego trafi też przygotowana przez prawników Ordo Iuris analiza prawna, która wykazuje, że działania poznańskiego teatru są niezgodne z prawem i przyjętymi normami etycznymi, oraz że władze województwa mają obowiązek na to zareagować. Na początku czerwca opublikowaliśmy również analizę, w której odkłamujemy powielany (także przez władze poznańskiego teatru) mit o tym, że wspomniana „kapsuła śmierci” została zalegalizowana w Szwajcarii. Dowodzimy, że choć propagatorzy eutanazji próbują przekonać społeczeństwo, że powinniśmy rozważyć udostępnienie Polakom tego zbrodniczego narzędzia do samobójstwa, bo „postępowa Szwajcaria już to zrobiła”, to w rzeczywistości ta informacja została już zdementowana nie tylko przez władze Szwajcarii ale też przez samego twórcę maszyny.

Rozpoczynająca się promocja eutanazji wymaga z naszej strony przede wszystkim merytorycznej, dobrze przygotowanej, pełnej faktów i twardych danych odpowiedzi. Przygotowujemy analizę porównawczą prawa eutanazyjnego w różnych krajach Europy, pokazując fatalne skutki legalizacji eutanazji oraz oswajania opinii publicznej z tą straszną ideą, która dramat ludzkiego samobójstwa nazywa „godnym umieraniem”. Dzięki temu będziemy lepiej przygotowani do rozpoczęcia szerokiej debaty na temat eutanazji, która rozpocznie się także w Polsce. Wyniki analizy pokazują, że choć Europa wciąż nie mówi jednym głosem w sprawie eutanazji, agresja tej śmiercionośnej ideologii wzbiera na sile.

Dlatego gorąco proszę Państwa o wsparcie Instytutu Ordo Iuris, które pomoże nam pokryć koszty naszej dotychczasowej reakcji, zakończyć pracę nad przekrojową analizą oraz przygotować się na dalsze odpieranie działań pro-eutanazyjnego lobby, które zarabia na dramatach i śmierci innych ludzi.

Kolejne kłamstwa radykalnych ideologów

Gdy skrajna lewica ogłasza, że „otwiera debatę” to zwykle ją zamyka. Widzieliśmy to doskonale na przykładzie ideologii gender, która początkowo była przedstawiana jako zwykła perspektywa w naukach społecznych. Po latach sączenia jej do kultury i publicystyki stała się w wielu miejscach obowiązującą doktryną, która wyklucza wszelkie inne sposoby myślenia np. pod groźbą kar dyscyplinarnych. Takie kary czekają każdego, kto na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu nazwie mężczyznę z zaburzoną tożsamością płciową… mężczyzną. A to i tak dopiero początek. W „postępowych” państwach zachodnich za krytykowanie ideologii gender można już trafić do więzienia.

Dlatego fakt, że eutanazja wciąż jest u nas nielegalna, nie może uśpić naszej czujności. Wydaje się, że daleko nam do Wielkiej Brytanii, w której rodzice przegrywają w sądach z lekarzami walcząc o życie ich dzieci lub do Belgii czy Holandii, w której morduje się już nawet niemowlęta. Czy jednak możemy wierzyć, że w Polsce sprawy nigdy nie zajdą aż tak daleko?

Myślę, że to możliwe, ale jedynie pod warunkiem, że będziemy działać już teraz. Przepływ tych odrażających ideologii znacznie przyspiesza i jest coraz bardziej agresywny. Jeszcze niedawno Polakom wydawało się, że absurdy genderyzmu to problem zwariowanego Zachodu. Nie trzeba było długich lat, by zaczęły wchodzić do naszych szkół, uczelni, urzędów i na nasze ulice.

Z ową „debatą” na temat eutanazji będzie podobnie. Nie mam co do tego najmniejszych złudzeń. Poznańskie przedstawienie to początek oswajania społeczeństwa z ideologią, która dopiero po jakimś czasie ujawni swoje prawdziwe oblicze, doprowadzając w Polsce do tych samych tragedii, które dziś dzieją się w Belgii, Holandii, Wielkiej Brytanii i innych krajach europejskich – tragedii legalnego mordowania dzieci i dorosłych.

Musimy działać bardzo szybko i konsekwentnie. Dlatego poznański akt promocji eutanazji spotkał się z naszą natychmiastową reakcją. Przygotowaliśmy petycję do władz samorządu województwa wielkopolskiego, w której protestujemy przeciwko finansowaniu z publicznych pieniędzy przedstawienia propagującego antycywilizacyjne i gorszące treści. Żądamy także usunięcia sztuki z afisza oraz budzącej grozę „kapsuły śmierci” z holu teatru.

Nie pozwolimy na promocję łamania prawa

Interwencja wojewody w tej sytuacji nie jest kwestią jego dobrej woli, ale obowiązkiem wynikającym z przepisów prawa. Udowodniamy to w analizie prawnej, którą wysyłamy wraz z petycją. Pokazujemy w niej wyraźnie, że wojewoda musi doprowadzić do zdjęcia spektaklu z afisza oraz usunięcia śmiercionośnej maszyny z holu teatru.

Nasi eksperci wskazują przede wszystkim na to, że prawo zobowiązuje wojewodę do sprawowania kontroli i oceny działań teatru pod kątem zgodności z zasadami i celami polityki kulturalnej państwa, poziomu artystycznego, wykorzystania środków finansowych czy przestrzegania obowiązujących przepisów prawa.

Tymczasem działanie Teatru Nowego można traktować jako publiczne pochwalanie eutanazji, która według polskiego prawa jest przestępstwem. Art. 150 § 1 kodeksu karnego stanowi, że „kto zabija człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia dla niego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

Nasi analitycy przypominają jednocześnie o art. 255 § 3 kodeksu karnego, w którym możemy przeczytać, że „kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.

Ofiarami będą dzieci

W analizie wskazujemy wpływ takich akcji na najmłodszych. Minimalny rekomendowany wiek widza spektaklu promującego eutanazję to… 14 lat. Łatwo sobie wyobrazić destabilizację emocjonalną, do której może doprowadzić konfrontowanie tak młodego człowieka z promocją wspomaganego samobójstwa. Co gorsza, śmiercionośnej maszynie w holu Teatru Nowego przyglądają się znacznie młodsze dzieci, przychodzące na zorganizowane dla nich zajęcia. Urządzenie przeznaczone do uśmiercania ma bardzo intrygujący kształt, przypominający pojazd kosmiczny, dlatego z pewnością nie uchodzi uwadze młodego widza. Ideolodzy jak zwykle uderzają w najczulszy punkt naszego społeczeństwa, czyli w kształtującą się dopiero świadomość dzieci i młodzieży. Chcą od najmłodszych lat oswoić ich z myślą, że eutanazja to „prawo wyboru” a nie przestępstwo i zamach na niezbywalną godność człowieka. Obserwując stosunek dzisiejszych nastolatków do aborcji czy radykalnych postulatów absurdalnej ideologii gender, nie sposób nie dostrzec skuteczności tej strategii.

Tymczasem polska Konstytucja daje każdemu rodzicowi prawo do żądania od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją. Dlatego właśnie występujemy w imieniu polskich rodziców i domagamy się egzekwowania tego prawa. W piśmie do wojewody podkreślamy, że Teatr Nowy naraża dzieci na treści i obrazy niedostosowane do ich wieku, rozwoju emocjonalnego i duchowego. W analizie powołujemy się na Preambułę Deklaracji Praw Dziecka, która wskazuje, że dziecko, z uwagi na swoją niedojrzałość fizyczną oraz umysłową, wymaga szczególnej opieki i troski, w tym właściwej ochrony prawnej.

Ujawniamy dramatyczne skutki eutanazyjnego szaleństwa

Pracujemy też nad szczegółową analizą porównawczą prawa eutanazyjnego w różnych krajach europejskich, pokazując fatalne skutki prawnego przyzwolenia na wspomagane samobójstwo. W najgorszych przypadkach staje się ono zwykłym mordowaniem ludzi – bez choćby cienia ich „wyboru”.

W brytyjskim prawie eutanazja określana jest jako „morderstwo”. Maksymalny wymiar kary za to przestępstwo to dożywotnie pozbawienie wolności. W praktyce jednak szpitale bez problemu omijają zakazy i występują do sądów w celu uzyskania zgody na odłączenie pacjentów w ciężkim stanie od aparatury podtrzymującej życie. Ofiarą tej praktyki w 2021 r. stał się pozostający w śpiączce Polak, pan Sławomir, który – pomimo sprzeciwu części rodziny – został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, wskutek czego zmarł w szpitalu w Plymouth. Odłączenie od aparatury oznaczało zaprzestanie podawania panu Sławomirowi płynów i pożywienia, wskutek czego po prostu zagłodzono go na śmierć. W cywilizowanych krajach taka sytuacja jest nie do zaakceptowania – łagodzenie bólu, odżywianie i nawadnianie pacjenta to podstawowe elementy opieki paliatywnej. Rezygnacja z niej oznacza zamach na godność człowieka.

Niezwłocznie uruchomiliśmy wówczas działania Komitetu ds. Praw Osób Niepełnosprawnych ONZ. Podjęliśmy także współpracę z polskim MSZ, Ministerstwem Sprawiedliwości i prokuraturą. Dzięki naszym staraniom panu Sławomirowi nadano polski status dyplomatyczny, a Sąd Okręgowy w Warszawie zezwolił na transport medyczny chorego do Ojczyzny. Kolejni lekarze oferowali pomoc w diagnozowaniu i leczeniu. W tydzień sprawą zainteresowaliśmy media i tysiące Polaków, którzy podpisywali się pod specjalną petycją do premiera Wielkiej Brytanii.

Złożyliśmy także wniosek do prokuratury o wyjaśnienie w trybie zagranicznej pomocy prawnej nieprawidłowości związanych z utrudnianiem dostępu do chorego zewnętrznych lekarzy i polskiego konsula. Pomimo pełnej mobilizacji prawników, zaangażowania rodziny i wielu innych osób, nie udało się uratować życia Pana Sławomira, który zmarł kilka dni później.

Aby zapobiec podobnym tragediom w przyszłości, nasi eksperci przygotowali memorandum skierowane do polskiego rządu, zawierające wskazania, co mogą robić organy państwa polskiego, by chronić życie Polaków zagrożonych eutanazją za granicą i uniknąć takich sytuacji w przyszłości.

Podejmujemy interwencje w obronie życia w polskich szpitalach

Eksperci Instytutu Ordo Iuris interweniowali też regularnie w polskich szpitalach, zwłaszcza w przypadku, gdy lekarze podejmowali decyzję o zaprzestaniu terapii w związku ze stwierdzeniem tzw. „śmierci mózgowej”. Często rodzina pacjenta nie ma w takiej sytuacji wystarczających informacji, a sama decyzja jest przekazywana bez koniecznych wyjaśnień. Nasi prawnicy pomagają wówczas bliskim chorego w uzyskaniu pełnej i zrozumiałej informacji o stanie jego zdrowia oraz w umożliwieniu weryfikacji diagnozy przez zewnętrznych specjalistów czy po prostu przedłużenia czasu do podjęcia ostatecznej decyzji dotyczącej podtrzymywania życia pacjenta.

Nasze doświadczenie wskazuje, że polscy lekarze – w przeciwieństwie do tych brytyjskich – zgadzają się na dopuszczenie zewnętrznych specjalistów i uzyskanie przez rodzinę niezależnej diagnostyki. Dzięki temu rodzina ma pewność, że zrobiła wszystko co mogła, by pomóc najbliższej osobie, dostając jednocześnie dodatkowy czas na oswojenie się z dramatem jej śmierci. Obawiam się jednak, że propagatorzy eutanazji mają również sposoby docierania do lekarzy i zmieniania ich postaw. Dlatego koniecznie musimy nagłośnić ten problem i zawczasu ukazać prawdziwe oblicze tej tragicznej ideologii. Pamiętamy też głośne przypadki dzieci uśmiercanych w Wielkiej Brytanii pomimo sprzeciwu rodziców i realnych szans na kontynuację terapii, proponowanych przez zagraniczne ośrodki medyczne. Mam na myśli sprawy Alfiego Evansa czy Charliego Garda, w których obronie interweniował nawet sam papież Franciszek. W obydwu przypadkach brytyjscy lekarze pokonali rodziców w sądach i „wywalczyli” śmierć chłopców.

„Pomagali nam polscy prawnicy, jestem ujęty polską serdecznością. Polska jest niesamowita” – tymi słowami Tom Evans, tata Alfiego, podziękował naszym prawnikom za trwające od grudnia 2017 r. wsparcie. Na podstawie udzielonych nam przez rodziców Alfiego pełnomocnictw, ustaliliśmy listę polskich szpitali i hospicjów, gotowych przyjąć chłopca i zapewnić mu dalszą opiekę. We wsparcie włączyli się również prawnicy z Włoch. Gotowość przyjęcia Alfiego wyraziły także szpitale w Rzymie, Mediolanie i Monachium. Polski lekarz pediatra, dr Izabela Pałgan, zbadała Alfiego i stwierdziła, że niezbędna jest dalsza diagnostyka i opieka medyczna. Ta bezprecedensowa mobilizacja nie ocaliła jednak chłopca, który został zabity zgodnie z nieludzkimi decyzjami angielskich sądów i Trybunału w Strasburgu.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Wspieram działania Ordo Iuris

Ośmioletnie dzieci proszą o śmierć ?

Wspomniałem już wyżej o noworodkach i niemowlętach mordowanych w Belgii. Podobna sytuacja ma miejsce w Holandii, gdzie dziecko od 12 roku życia ma prawo poprosić lekarzy o pomoc w legalnym samobójstwie, jeśli zgodę wyrażą jego rodzice. W praktyce jednak na terenie Holandii obowiązuje tzw. Protokół z Groningen – zbiór wytycznych, na podstawie których możliwe jest wykonywanie eutanazji nawet na noworodkach. Nie ma on statusu obowiązującego prawa, ale w praktyce zastosowanie się do zawartych w nim wytycznych powoduje brak ścigania dokonanej eutanazji przez prokuraturę.

Przypadek Holandii pokazuje też, że promowanie eutanazji może prowadzić do tego, że prawo może być ignorowane – nawet przez sądy. Wieloletnie kampanie Holenderskiej Fundacji na rzecz Eutanazji doprowadziły do tego, że gdy jeszcze eutanazja była tam nielegalna, sądy uniewinniały lekarzy mordujących swoich pacjentów lub skazywały ich na symboliczne kary. Dla przykładu, lekarkę Gertrudę Postmę, która w 1971 roku zabiła własną matkę, tłumacząc się jej depresją oraz osobistą prośbą o skrócenie życia, sąd skazał na karę… 1 tygodnia pozbawienia wolności, w zawieszeniu na rok.

Przykład holenderski jest bardzo niepokojący także w polskim kontekście, bo we wspomnianym art. 150 kodeksu karnego, który penalizuje eutanazję, już dziś znajduje się zastrzeżenie, że „w wyjątkowych wypadkach sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia”. Aby doprowadzić do wprowadzenia eutanazji w Polsce, propagatorzy cywilizacji śmierci nie muszą więc de facto zmieniać prawa. Wystarczy tylko doprowadzić do tego, że polskie społeczeństwo będzie popierać eutanazję, co będzie też miało zapewne wpływ na wyroki sądów.

Dlatego tak ważna jest nasza walka z promowaniem eutanazji. Musimy dotrzeć nie tylko do przedstawicieli władzy, którzy mogą zmienić polskie prawo, ale również do całego polskiego społeczeństwa, które także podlega presji ideologów.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

Wspieram działania Ordo Iuris

Stańmy po stronie życia

Aby uchronić Polskę przed cywilizacją śmierci, musimy działać wspólnie. Tylko z pomocą Państwa uda nam się obronić życie – od poczęcia do naturalnej śmierci.

Uruchomienie petycji do władz województwa wielkopolskiego, w której domagamy się reakcji na spektakl „Prawo wyboru” oraz wystawienie w holu poznańskiego Teatru Nowego maszyny do samobójstwa, to nie tylko samo przygotowanie tekstu petycji, ale też założenie specjalnej strony internetowej i jej promocja w internecie. Łącznie musieliśmy przeznaczyć na ten cel ponad 3 000 zł. Kolejne 5 000 zł wiążę się z przygotowaniem i wysyłką opinii prawnej, która wkrótce trafi do wojewody.

Obszerna analiza pokazująca tragiczne skutki legalizacji eutanazji w różnych krajach Europy, która uświadomi Polakom stojące przed nami niebezpieczeństwo, to konieczność połączonej pracy szeregu ekspertów i koszt co najmniej 30 000 zł.

Kampania informacyjna na temat prawdziwego oblicza eutanazji i jej skutków obserwowanych w innych krajach to kilka miesięcy pracy grupy ekspertów i budżet 35 000 zł. Jednak wreszcie mamy okazję działać z wyprzedzeniem. Możemy nadać ton zbliżającej się debacie.

Jak widać, na działania ideologów musimy reagować dynamicznie. Potrzebujemy jednak do tego wsparcia finansowego, które pozwoli nam na bieżąco opłacać pracę naszych ekspertów, aby natychmiastowo reagowali na posunięcia propagatorów eutanazji.

Dlatego serdecznie Państwa proszę o wsparcie Instytutu Ordo Iuris kwotą 30 zł, 50 zł, 100 zł lub dowolną inną. Państwa wsparcie pozwoli nam pokryć koszty dotychczasowej walki przeciwko pro-eutanazyjnej propagandzie, a także ją kontynuować nim będzie za późno.

Z wyrazami szacunku

Seksualna deprawacja dzieci wraca do szkół - Polishnews.com

P.S. Nakłanianie ludzi do samobójstwa z powodu odczuwanego cierpienia to bezpośrednia konsekwencja fałszywej antropologii, według której doznania i emocje człowieka są ważniejsze od jego niezbywalnej godności. Ten fałsz zrodził się w środowiskach akademickich, które porzuciły drogę poszukiwania prawdy na rzecz eksperymentowania z człowiekiem i jego naturą. Neomarksiści przez wiele lat wypracowywali fałszywe pojęcia, by dziś móc mordować ludzi pod płaszczykiem błędnie rozumianego miłosierdzia. Dlatego powołaliśmy uczelnię Collegium Intermarium, by reagować na to śmiertelne szaleństwo również na gruncie akademickim. Zachęcam Państwa gorąco do śledzenia działań uczelni i wspierania jej studentów, których kształcimy, by stali się liderami zdolnymi do dalszej obrony społeczeństwa przed agresją śmiercionośnych ideologii.

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris jest fundacją i prowadzi działalność tylko dzięki hojności swoich Darczyńców.

———————————————–