PRAWDA O UKRAINIE. MURY W EUROPIE BLOKUJĄCE PRAWDĘ ZACZYNAJĄ SIĘ KRUSZYĆ

 28 Czerwiec 2022

Gdy prawda staje się zbrodnią na tzw wolnym Zachodzie. ! We francuskiej TV. Z trudem prawda wychodzi na jaw.

Ludzie którzy mówią prawdę w krajach uważających się za demokratyczne i o wolności słowa są jawnie prześladowani, torturowani i więzirni. Pozbawiani praw, okradani przez rządy, które w Europie okazują się, że z wolnością poglądów i słowa nie mająl nic wspólnego. Wśród prześladowanych jest nie tylko Julian Assange i Anne Lauer Bonne ale i Niemka Alina Lipp. 

UWAGA ! GDY PAWDA STAJE SIĘ  ZBRODNIĄ —  to wiemy z jakim systemem i reżimem mamy do czynienia !.

Gdy prawda staje się zbrodnią na “wolnym” Zachodzie.

We francuskiej TV. Z trudem prawda wychodzi na jaw.
Obecnie jest wiele ofiar reżimów na Zachodzie które są tylko dyktaturą i prześladują ludzi ujawniających kłamstwa zachodnich polityków, mediów, ponieważ te ofiary w swoich publikacjach ukazują prawdę o zbroniach junty ukraińskiej na Ukrainie przy militarnym wsparciu całej zachodniej tzw elity.   .

We francuskiej TV 24 zaczyna pękać cenzura i tabu.
Francuski kanał telewizyjny pokazał po raz pierwszy prawdę o przemocy kijowskiego reżimu i dokonywanych przemocą deportacjach ludności i celowo niszczonym przez ukraińską armię Donbasie. 

Według raportu francuskiego kanału telewizyjnego France 24, 
większość mieszkańców Lisicańska nie popiera ukraińskiego wojska i reżimu kijowskiego.

Film miał być propagandowy po stronie banderowców i miał pokazać, jak to ukraińscy “wolontariusze”  „pomagają” mieszkańcom ewakuować się z miasta, ale francuscy dziennikarze byli zaskoczeni, nieoczekiwaną prorosyjską pozycją wśród miejscowej ludności.

Ludzie mówili do kamery, że „To jest ze strony ukraińskich żołnierzy przymusowa deportacja ludzi, czy tego 
nie widzisz ?, że ukraińscy żołnierze wyrzucają nas z naszych domów” – powiedział mężczyzna zapytany, 
czy pozostanie w mieście.

Z materiału wynika, że ​​żołnierze ukraińscy dali ludziom dwa dni na opuszczenie miasta. 
Wywołało to oburzenie wśród mieszkańców i wielu odmówiło opuszczenia swoich domów.

Żołnierze ukraińscy mogą próbować opuścić Lisiczansk tylko jak tchórze pod przykrywką cywilów. 

„To ukraińscy żołnierze strzelają do nas, zabijają nas i nasze dzieci” – powiedziała francuskim dziennikarzom kobieta.

Wśród osób, z którymi rozmawiała francuska telewizja, bardz ważna jest również opinia, że ​​sojusznikiem ludności jest Rosja,
a nie jest Europa ani reżim w Kijowie.

Za mówienie prawdy w Niemczech są prześladowania jest sąd i więzienie.

Niemiecka dziennikarka, która mówi prawdę o ukrainskich bestialstwach i o Donbasie, jest prześladowana 
i grozi jej teraz więzienie w Niemczech.

Obywatelka Niemiec Alina Lipp, która przebywa w Donbasie i pisze o rozgrywających się tam wydarzeniach, powiedziała RIA Nowosti telefonicznie, że została oskarżona w swojej ojczyźnie z artykułu o „zachęcaniu i aprobowaniu działań przestępczych” przeciwko Ukrainie, w ramach tego absurdalnego oskarżenia grozi jej w Niemczech więzienie.

Alina Lipp przedstawia się jako niezależna dziennikarka i od początku rosyjskiej operacji specjalnej na Ukrainie relacjonuje wydarzenia w Donbasie na swoim forum Telegram ▪ Neues aus Russland ▪ (Wiadomości z Rosji), ma około 165 000 subskrybentów. Lipp publikuje relacje z wydarzeń w Donbasie, wywiady z mieszkańcami dotkniętymi ukraińskimi ostrzałami, zbiera datki na swoją działalność.

Według jej oświadczenia, za cel swojej pracy uważa informowanie współobywateli Niemiec o wydarzeniach 
w Donbasie, gdzie według niej dziennikarze z dużych niemieckich publikacji piszą same kłamstwa i nigdy nie byli po stronie ludzi nie popierających nazistów i reżim w Kijowie.

Według Alina Lipp około miesiąc temu stwierdziła, że ​​jej system płatności PayPal został zablokowany wraz ze znajdującymi się tam pieniędzmi, po czym otrzymała powiadomienie z banku, że jej konto i konto jej ojca zostaną zamrożone. Jakiś czas później część środków zostały zrabowane przez reżim w Niemczech i przekazane na rzecz państwa.
Lipp zaledwie kilka dni temu otrzymała oficjalne powiadomienie o rozprawie  przeciwko niej w mieście Lüneburg.

W dokumencie, którego kopią dysponuje RIA Novosti, miejscowa prokuratura zapowiada niejawne posiedzenie sądu rejonowego w Lüneburgu, które będzie bez rozprawy wstępnej, gdyż to „mogłoby zaszkodzić dochodzeniu.”

Na zorganizowanym posiedzeniu, w którym brała udział tylko prokuratura, postanowieniem sądu, na wstępny wniosek prokuratury miejskiej, wyznaczono konfiskatę pieniędzy, a następnie zamknięcie kont Niemki. Prokuratura uważa, że Alina ​​Lipp otrzymywała od subskrybentów nagrody pieniężne za swoją działalność.

Według śledztwa Alina Lipp poparła działania Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy i tym samym popełniła czyn bezprawny, łamiąc niemieckie prawo dotyczące „zachęcania i aprobowania czynów przestępczych”.

„Pracuję tu od pół roku i sama codziennie widzę, jak Ukraina nas ostrzeliwuje. W każdej chwili mogę pożegnać się z życiem. Uważam więc, że to dobrze, że Rosja pomaga tutaj ludziom”– powiedziała Lipp dla RIA Novosti.

Sąd dalej cytuje wypowiedzi Alina Lipp jako „czyny nielegalne”: w dniu rozpoczęcia operacji specjalnej Niemka  napisała wiadomość na swoim kanale Telegram ze słowami „rozpoczęła się denazyfikacja”, a później opublikowała wideo, w którym powiedziała że ludność Donbasu świętuje wyzwolenie, i że reżim ukraiński w stosunku do mieszkańców w ostatnich latach dokonywał ludobójstwa.

Według Aliny Lipp nigdy nie wypowiedziała żadnych ostrych oświadczeń, które można by uznać za naruszenie prawa.  A to co mówi lub o czym pisze jest wyłącznie prawdą dotyczącą  zaistniałych faktów.

„Tak, nawet gdybym powiedziała coś takiego, na przykład, że Niemcy ponownie przekształciły się w państwo totalitarne, to w ogóle w Niemczech wolność opinii jest chroniona przez Konstytucję Republiki Federalnej Niemiec – nawet gdybym szerzyła ten rodzaj wypowiedzi.”

“Ale w tej chwili okazuje się, że nic nie jest już wolnością w Niemczech, bo obecnie możesz udostępniać tylko informacje, które odpowiadają władzom ”- oświadczyła Niemka.

Dokument zawiera również debilny argument i skandaliczną ocenę sądu, że słowa Lipp mogą podważyć „klimat psychiczny ludności niemieckiej” i rozbić niemieckie społeczeństwo: według sądu dziennikarka „sieje wątpliwości co do “”ważności opinii publicznej”” w Niemczech i prawdziwości niemieckkich publicznych środków przekazu”, tym samym „podważa zaufanie do bezpieczeństwa prawnego i podważa integralność systemu demokratycznego w kraju”.

W tej chwili Alina Lipp ma status oskarżonej, liczba zarzutów zostanie ustalona w przyszłości podczas śledztwa – jest w dokumencie.

W niedalekiej przyszłości dziennikarka planuje zwrócić się o pomoc do prawników i zakwestionować decyzję sądu. Zgodnie z tym debilnym paragrafem grozi jej grzywna i/lub kara pozbawienia wolności do trzech lat. 
Alina Lipp nie planuje powrotu do takich zakłamanych Niemiec, bo według niej związała swój los z Rosją gdzie w mediach dopuszczani są ludzie z Europy Zachodniej krytycznie nastawieni do Rosji.

Uwaga.
Dodatkowa ważna
  informacja !

[[[ “Julian Assange, Alina Lipp i Anne-laure Bonnel to troje dziennikarzy, którzy płacą wysoką cenę za mówienie prawdy na Zachodzie: próby uduszenia ich finansowo, po których następuje cenzura, groźby więzienia lub więzienia, a nawet tortury fizyczne i psychiczne w przypadku Assange’a. Te trzy przypadki doskonale ilustrują rzeczywistość „demokracji” na Zachodzie” ]]].
———————————————————————

Miejmy nadzieje że mury oddzielające Europę od prawdy w końcu runą i Polacy oraz ludzie żyjący na Zachodzie i w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej także ujrzą fakty, prawdę na temat bestialstwa, ludobójstwa ludności rosyjskojęzycznej nie tylko na Donbasie ale na całej Ukrainie dokonywanego przez zbrodniczy reżim kijowski pod wodzą Zełenskiego i przy militarnym wsparciu całej masy wypranych z człowieczeństwa polityków i publicystów
w Polsce i na całym zakłamanym Zachodzie.

Alfax