18 Wrzesień 2022

(fot. Wikipedia) [Szefowa Lewicy – ad]

Światowa lewica jest zaniepokojona potencjalnym zwycięstwem w przedterminowych wyborach we Włoszech prawicowej koalicji na czele z Giorgią Meloni. Obejmuje ona ugrupowania: Bracia Włosi, Ligę Republikańską Matteo Salviniego (grupa ID w Parlamencie UE) i Forza Italia Silvio Berlusconiego (Europejska Partia Ludowa). Amerykańskie media straszą powrotem do czasów nacjonalizmu Mussoliniego i wieszczą głęboki kryzys w Europie.

Duże nadzieje ze zwycięstwem koalicji Meloni w wyborach zaplanowanych na 25 września br. wiąże prawica francuska, która chciałaby wykorzystać szansę i stworzyć w przyszłości w Parlamencie Europejskim silny blok eurosceptyków. Ugrupowanie Meloni – Bracia Włosi – należy do eurosceptycznej grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR).

Według sondaży, jej koalicja ma wygrać z lewicową koalicją kierowaną przez Enrico Lettę.

Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola ostrzegła eurokratów przed współpracą ze skrajną prawicą, która „chce zniszczyć Europę”.

Francuska sekretarz stanu ds. Europy Laurence Boone wyraziła niezadowolenie, że wyborcy we Włoszech odwracają się od „tradycyjnych partii” i wspierają „skrajną prawicę”, co grozi destabilizacją euro i niepewną reakcją wobec Rosji. Kobieta dodała, że Meloni prawdopodobnie będzie się trzymać stanowiska KE w sprawie wojny na Ukrainie, ale są sprawy, które przyszła koalicja eurosceptyków będzie hamować.

 Poczyniliśmy duży postęp w kwestiach zdrowotnych, obronnych, klimatycznych, energetycznych, społecznych (…) i to nie zwolni. Ale są tematy, w których będzie to trudniejsze, jeśli chodzi o imigrację, kwestie społeczne, aborcję – wyjaśniła.

Włosi udadzą się do urn wyborczych 25 września w następstwie rozpadu rządu Draghi’ego i rozwiązania parlamentu 21 lipca br. przez prezydenta Sergio Mattarella. Lewica straszy, że wybór koalicji Meloni przyniesie wielką niestabilność w kraju w przeciwieństwie do względnej stabilności wprowadzonej przez byłego prezesa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego, który został premierem w 2020 roku. Stanął on na czele trójpartyjnej koalicji złożonej z Forza Italia, Ligi i Ruchu Pięciu Gwiazd, nie będąc związanym z żadnym z tych ugrupowań. Jako technokrata „super Mario” zdołał uzyskać bardzo szybko największą część unijnego funduszu odbudowy, wynoszącą około 200 mld euro.
Draghi mający ogromne wpływy pośród globalistów i eurokratów nie cieszy się dużym zaufaniem w kraju. W lipcu jego rząd upadł i na 25 września zaplanowano wybory powszechne.

Partia Georgii Meloni, obecnie cieszy się poparciem 25 proc. wyborców, a cała koalicja na czele której stoi w sondażach otrzymuje około 48 proc. głosów. Meloni jest zwolenniczką ograniczenia władzy eurokratów. Jej hasło brzmi: „Mniej Europy, ale lepsza Europa”.
Co warto odnotować, to zmiany, jakie zaszły we włoskim systemie wyborczym w następstwie referendum z 2020 r. Zmniejszono liczbę deputowanych w parlamencie o jedną trzecią do 400 posłów w niższej Izbie z 630 wcześniej i do 200 senatorów z 315 wcześniej. Około 36% członków parlamentu zostanie wybranych w systemie, w którym tylko jeden deputowany będzie reprezentował każdą partię w regionie. Zwiększa to szanse partii Meloni.

Światowe media głównego nurtu wyrażają obawy, że liderka Bracia Włochów prawdopodobnie zobowiąże się do dużych wydatków socjalnych w celu zdobycia zaufania publicznego w czasie, gdy kryzys energetyczny zapowiada ciężką zimę. Może mieć jednak problem z poszukiwaniem kanałów finansowania.

Jak się podkreśla, unijny fundusz odbudowy nie może być wykorzystany do dopłat do rachunków za energię. Europejski Bank Centralny nie może gwarantować nabycia obligacji po zakończeniu programu pandemicznego o wartości 1,7 biliona euro i głównego programu skupu aktywów o wartości 3,3 biliona euro, chyba że istnieje realne niebezpieczeństwo niewypłacalności. Włochy mają drugi największy dług publiczny w Europie i to, jaką politykę będą prowadzić, wpłynie na stabilność strefy euro. „The New York Times” wskazuje, że prawicowa dominacja jest uważana za negatywną dla jedności strefy euro, a tym samym dla euro.

Lewica alarmuje, że partia Meloni, ma „postfaszystowskie korzenie”. Sama Meloni znana jest z przykuwających uwagę przemówień uderzających w lobby homoseksualne, eurokratów i politykę migracyjną. Obiecała zapewnić bezpieczeństwo w miastach i walkę z plagą gwałtów.

Charyzmatyczna i zmotywowana 45-letnia parlamentarzystka, samotna matka, która wychwala wiarę w Boga, wzbudziła obawy aborcjonistów. Wsparła m.in. hiszpańską partię Vox. Na jednym z wieców zaznaczyła, że „świecka lewica i radykalny islam zagrażają naszym [europejskim] korzeniom”. Dodała, że żaden kompromis nie jest możliwy w kwestiach ideologii gender, wypierania z życia publicznego krzyża, czy w sprawie „islamistycznej przemocy”. Opowiada się za zamknięciem granic dla masowej imigracji.

Amerykańska lewica dopatruje się sukcesu Braci Włochów w działaniach byłego doradcy Donalda Trumpa Steve’a Bannona, którego władze w USA właśnie oskarżyły o pranie brudnych pieniędzy i spisek w Nowym Jorku.

David Broder, europejski redaktor lewicowego czasopisma „Jacobin” alarmuje w związku z rosnącą popularnością Meloni. Straszy blokadą morską i celowym zatapianiem przez włoskie okręty łodzi z migrantami.

Jednym z najpotężniejszych krytyków Meloni jest projektantka mody i blogerka Chiara Ferragni, która ostrzega przed ograniczeniem dostępu do aborcji. W sierpniu Ferragni, którą obserwuje na Instagramie 27 milionów osób, donosiła, że we wschodnim regionie Marche, rządzonym przez Braci, aborcja stała się „praktycznie niemożliwa”. Proceder zabijania dzieci poczętych jest tam zakazany po siedmiu tygodniach ciąży, chociaż prawo przewiduje zakaz po dziewięciu tygodniach ciąży. Partia nie zezwoliła także na dystrybucję pigułek aborcyjnych w klinikach. Bracia Włosi chcą, by obrońcy życia mogli wchodzić do klinik aborcyjnych, starając się odwieść kobiety od zabójstwa dzieci poczętych.
Meloni jest zaniepokojona niskim wskaźnikiem urodzeń w kraju i „etniczną substytucją włoskiej populacji” poprzez nadawanie obywatelstwa dzieciom imigrantów.

Jej krytycy przyznają, że prowadzi imponującą kampanię „odzyskania Włoch”. „Jest inteligentna, przenikliwa i potrafi komunikować się z ludźmi” – komentował w rozmowie z Yahoo News współzałożyciel agencji informacyjnej Inter Press Service, Roberto Savio.
„Wiele osób głosuje na Meloni, ponieważ mówią: Próbowaliśmy z innymi partiami, innymi politykami i nic nie działało. Spróbujmy więc tego. Może nas zaskoczy” – zaznaczył. Chociaż spodziewa się zwycięstwa prowadzonej przez nią koalicji, to jednak prorokuje, że dość szybko Meloni utraci władzę z powodu rosnących kosztów życia, kryzysu energetycznego, rozbudowanej włoskiej biurokracji i jej względnego braku praktycznego doświadczenia w rządzeniu.

Socjolog i profesor Giovanna Campani podobnie sugeruje, że Giorgia Meloni, która nawet nie poszła na uniwersytet, nie może być dobrym przywódcą.

Dla Meloni wzorem do naśladowania jest węgierski lider Viktor Orbán.

Źródła: euractov.com, yahoo.com, fxstreet.com

AS

Za: https://pch24.pl/wlochy-swiatowa-lewica-obawia-sie-zwyciestwa-koalicji-georgii-meloni-przedterminowych-wyborach/

——————————————————