ODSZKODOWANIA ZA ROSZCZENIA MAJĄTKOWE BYŁY WYPŁACONE PRZEZ POLSKĘ Drukuj Email
Dodał: HP   
13.08.2008.
 

Za nowojorskim „Super Express” (08.08.08)

  

Brytyjski dziennik „The Times” zaatakował polski rząd, że nie rozliczył się z Żydami, którzy utracili majątki w czasie drugiej wojny światowej i w PRL-u. Na zarzuty odpowiadają szef Gminy Wyznania Starozakonnych w RP Bolesław Szenicer, wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski (PiS) i poseł PSL Stanisław Żelichowski

  

POLSKA NIE MOŻE ULEC SZANTAŻOWI

  

Super Express”: - Jak pan ocenia roszczenia amerykańskich Żydów, którzy krytykują polski rząd, m.in. w dzienniku „The Times”, że nie zwraca im utraconego w Polsce mienia?

 

Bolesław Szenicer: - Jednoznacznie negatywnie. Działacze Światowego Kongresu Żydów uzyskane do tej pory środki z innych krajów europejskich zgarnęli do własnych kieszeni. Przecież nie jest tajemnicą, że w Izraelu do dzisiaj żyjący powstańcy z getta czy też ludzie, którzy przeżyli w Polsce stworzone przez hitlerowców piekło holocaustu, nie dostają nic, żyją dosłownie w biedzie. A dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że właśnie takie organizacje jak ŚKŻ uzurpują sobie nienależne im prawo do odzyskania majątku ofiar – jeśli nie w naturze, to w formie rekompensaty. Dlatego tych Żydów, moich braci, liczy się niestety tylko pieniądz.

 

SEA czy nie są depozytariuszami pamięci? Czy w myśl prawa nie należy się im to?

 

BSzNie. Spójrzmy, jak działa w Polsce ustawa z 1997 r. O zwrocie majątków gminom żydowskim. Co z tym majątkiem zrobił ŚKŻ, Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP, Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego? Zamiast dbać o niego, krótko po odzyskaniu – sprzedali go. To jest ponad pięć i pół tysiąca majątków pożydowskich. Pieniądze znów poszły do ich kieszeni. A wcześniej tak ładnie mówili, że odremontują najważniejsze dla nas Żydów pozostałości, czyli cmentarze. Tymczasem na to nie poszedł złamany grosz. Weźmy cmentarz w Siedlcach. Urząd Straży Miejskiej musiał pismem ponaglać Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP, by zajął się chociaż oczyszczeniem tego cmentarza z zarośli. A oni odpowiedzieli: „My? Przepraszamy, nie mamy pieniędzy”.

 

SEJak pan ocenia rezolucję Kongresu USA, która zobowiązuje amerykańską administrację do rozliczania się co pół roku z postępów w negocjacjach z Polską i Litwą co do roszczeń Żydów?

 

BSzTo jest zwykły szantaż. Polska po prostu została złapana za gardło. Dlaczego nie dostaniemy pieniędzy na uzbrojenie armii? Dlatego, że jeszcze nie rozliczyliśmy sie za holocaust. To powoduje też, że Polska nie jest dopuszczana do nowoczesnych technologii.

 

SE – Czy Polska rozliczyła się z żydowskiego mienia?

 

BSzCałkowicie. Zarówno finansowo, jak i moralnie. Polska straciła w II wojnie światowej dużo więcej niż inne kraje europejskie. Jeśli chodzi o majątki żydowskie, to po nacjonalizującym dekrecie Bieruta mogła je przecież zburzyć i nie byłoby sprawy, a przecież Polska tego nie zrobiła, uratowała to mienie, zbudowała tam kina, biblioteki. Proszę zwrócić uwagę, jakie piękne synagogi pozostały w całej Polsce. A potem przyszli Żydzi i powiedzieli, że to nasze. Ale dlaczego przyszli? Dlatego, że premier Cimoszewicz z prezydentem Kwaśniewskim chcieli być za dobrzy w stosunku do nas, do Żydów, i z ustawy z 1997 r. „wyleciały” dwa punkty, które zabezpieczały majątki żydowskie w całej Polsce. Teraz znów Polska ugina się pod szantarzem.

 

Rozmawiał Paweł Lickiewicz

 

=======

  

Po wojnie jedni walczyli o wolną Polskę, a inni myśleli tylko o swoich straconych majątkach

  

PROTESTUJĘ PRZECIWKO TAKIM OSZCZERSTWOM

  

Jestem głęboko oburzony wypowiedzią baronessy Ruth Deetch, którą opublikował brytyjski dziennik „The Times”. Oskarżyła ona polski rząd, że nie wywiązuje się z obietnic wypłaty odszkodowań Żydom, którzy stracili mienie w czasie drugiej wojny światowej, ani obywatelom polskim, których majątki przejęto po wojnie. Te stwierdzenia są całkowicie fantastyczne i fałszywe – nie mają żadnego związku z rzeczywistością.

 

Niestety, takie kalumnie nie są przypadkiem odosobnionym. Tego typu tok „rozumowania” nader często pojawia się w prasie amerykańskiej – i idzie w świat. Moja odpowiedź na takie oszczerstwa jest całkowicie jednoznaczna. Ludzie, którzy wypisują takie rzeczy, w ogóle nie zdają sobie sprawy z tego, jak eyglądała Polska po II wojnie światowej. Spójrzmy na sprawę najbardziej dramatyczną – na los Warszawy. Przecież to miasto wówczas zostało unicestwione. I to, co w stolicy istnieje w chwili obecnej, jest dziełem całego narodu, który był tu w Polsce.

 

I jest rzeczą zupełnie obojętną, czy postulaty roszczeniowe wysuwają Żydzi czy nie Żydzi – bo to nie oni odbudowali to gruzowisko. Wartość tego mienia po Powstaniu Warszawskim wynosiła dokładnie zero przecinek zero. I jeżeli ktoś wypowiada podobne rzeczy, jak robią to ludzie związani z wpływowym lobby żydowskim w krajach anglosaskich, robi to albo w złej wierze, albo jest po prostu durniem. Jeżeli chodzi o Brytyjczyków czy Amerykanów, powinni zdawać sobie sprawę ze swojej odpowiedzialności za oddanie Polski w ręce Stalina. Przecież wiedzieli, że w systemie komunistycznym pojęcie własności prywatnej nie istnieje. I pogodzili się z tym!

 

I to, że w Polsce dziś obowiązuje własność, zawdzięczamy tym, którzy ją wywalczyli – niejednokrotnie siedząc w więzieniach lub będąc rozstrzelanymi w czasach stalinowskich – a nie tym, którzy zachowali tylko pamięć o swojej własności i uciekli z Polski. Oni nie mieli żadnego udziału w tym, że dziś Polska wygląda tak, jak wygląda – że znów jest demokratycznym państwem.

 

Zbigniew Romaszewski Wicemarszałek Senatu (PiS)

 

=======

  

PRL wypłaciła odszkodowania, które zagarnęły inne państwa – mówi szef klubu PSL, Stanisław Żelichowski

  

PRAWDY HISTORYCZNEJ NIE DA SIĘ ZAMAZAĆ

  

„Super Express”: - Dlaczego PSL wzywa Amerykanów, by wyrównali wszystkie krzywdy, jakie ponieśliśmy na skutek podziału Europy w Jałcie?

 

Stanisław Żelichowski: - To jedynie odpowiedź na zaczepkę Amerykanów. Nasz projekt uchwały w tej sprawie jest reakcją na wniosek czterech kongresmenów, którzy chcą wezwać nasz rząd do zwrotu lub wypłaty odszkodowań za mienie żydowskie pozostawione w Polsce po II wojnie światowej. Chcieliśmy pokazać, że ta sprawa nie działa tylko w jedną stronę. Że prawdy historycznej nie da się załatwić tak, jak chcą tego Amerykanie. Mam nadzieję, że władze USA zachowają się w tej sprawie racjonalnie. Jeśli nie – PSL zaproponuje Sejmowi przyjęcie naszej uchwały.

 

SE – Będzie miała jedynie symboliczny charakter...

 

St.ŻNiekoniecznie. Uchwała składa się z dwóch części. Według mojej wiedzy, potwierdzonej konkretnymi umowami i dokumentami, w PRL państwo polskie wypłaciło ponad miliard dolarów (według dzisiejszego kursu – ale w tamym czasie była to równowartość żądanego mienia – St.F.) odszkodowań cudzoziemcom oraz Polakom, którzy po wojnie wyjechali z kraju i przyjęli inne obywatelstwo. Polska przystąpiła do regulacji zobowiązań w stosunku do 10 państw. W tym USA. Kilka dni temu wystosowałem w tej sprawie interpelację do ministra Sikorskiego. Jeśli potwierdzi moje informacje – nasza uchwała będzie miała zupełnie inny charakter. Okaże się, że wszystkie rachunki z naszej strony zostały wyrównane.

 

SE – Jeśli tak, to dlaczego w Stanach roszczeniowe głosy w ogóle się odzywają? Lepiej lobbują?

 

St.Ż Lobbing to jedno. Trzeba też pamiętać, że z własnej, głupawej inicjatywy wielokrotnie pokazaliśmy, że państwo polskie w PRL w zasadzie nie istniało. A skoro sami tak stawiamy sprawę, to wypłaconych przez tamte władze odszkodowań też jakby nie było. To absurd.

 

SE – Co możemy z tym zrobić?

 

St.Ż – Musimy otwarcie mówić, że odszkodowania zostały wypłacone. Więcej – zleciłem już opracowanie uchwały, w której przeprosimy Polaków. Tych, którzy wyjechali z kraju i przyjęli inne obywatelstwo. Przeprosimy za rządy krajów, w których teraz mieszkają, że wzięły od Polski forsę, a im nie zadośćuczyniły. Mimo że się do tego zobowiązały.

 

Rozmawiał Tomasz Sygut

 ------------------   
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »