Poglądy: Adolf Hitler o Żydach w Mein Kampf Drukuj Email
Dodał: HP   
03.09.2008.

              Poglądy: Adolf Hitler o Żydach w Mein Kampf

 

Tekst nie ma na celu promowania faszyzmu, nazizmu, totalitaryzmu ani żadnych bliskich im ustrojów, nie ma na celu narzucania ani promocji ideologii hitlerowskiej, postaci Adolfa Hitlera oraz treści jego książki pt. "Mein Kampf", nie neguje nienawiści nazistów wobec żydów, nie neguje śmierci żydów w trakcie IIWŚ ani nie nawołuje do rewizji ich ilości i nie ma na celu nawoływania do nienawiści w dowolnej formie (i co tam jeszcze chcecie).

Celem tekstu jest promowanie nauki jaką jest historia poprzez czytanie jej esencji jaką są teksty źródłowe, w tym przypadku „Mein Kampf" i następujące po tym argumentacyjne i logiczne zaprzeczenie pewnych bardzo dziś popularnych błędnych interpretacji historii hitleryzmu.

W skład tekstu wchodzą praktycznie wszystkie cytaty dotyczące żydów pochodzące z książki „Mein Kampf" napisanej przez Adolfa Hitlera w 1934 roku, wg przekładu na język polski pana „Janis Zvirbulis" z czeskiego wydawnictwa UZVARA (Dyneburg, 1998).

CZĘŚĆ I - OBRACHUNEK

Rozdział 2 – Wiedeńskie lata nauki i walki

„W Linzu mieszkało bardzo mało żydów. W ciągu stuleci upodobnili się do Europejczyków i nie różnili się wyglądem od innych ludzi: wówczas rzeczywiście patrzyłem na nich jak na Niemców. Nie była dla mnie jasna błędność tej koncepcji, ponieważ jedynym wyróżniającym ich szczegółem, który dostrzegałem, była odrębność religijna. Wówczas myślałem, że to była przyczyna ich prześladowania, a niechęć, jaką do nich czułem, przeradzała się w odrazę do siebie. O istnieniu żydowskiej wrogości nie miałem wówczas pojęcia."

„Ciągle jeszcze traktowałem żydów jako przedstawicieli innej religii i nie zgadzałem się na atakowanie ich z powodu zwykłej nietolerancji religijnej. Uważałem, że ton uznany szczególnie przez wiedeńską antysemicką prasę, niegodny był kulturalnych tradycji wielkiego narodu."

„Sięgnąłem wtedy po „Yolksblatt", który był mniejszy, ale uczciwiej przedstawiał poglądy na te sprawy. Nie zgadzałem się z ich napastliwym antysemickim tonem, ale znalazłem w nim argumenty, które wywołały u mnie refleksje."

„Jak zwykle przy takich okazjach próbowałem rozwiać moje wątpliwości przy pomocy książek. Pierwszy raz w życiu kupiłem za kilka halerzy antysemickie broszury. Niestety wszystkie one zdawały się być napisane dla czytelnika, który ma przynajmniej częściową wiedzę na temat zagadnień żydowskich. W końcu ton większości z nich był taki, że znowu ogarnęły mnie wątpliwości, ponadto twierdzenia w nich zawarte nie były poparte naukowymi argumentami."

„Teraz gdziekolwiek nie poszedłem widziałem żydów, a im częściej ich spotykałem, tym wyraźniej zauważyłem, że różnili się od innych ludzi"

„Judaizm wiele stracił w moich oczach, kiedy poznałem przejawy jego działalności w prasie, literaturze i dramatopisarstwie. Na nic nie zdadzą się już obłudne zapewnienia. Wystarczy tylko popatrzeć na ich plakaty i przestudiować nazwiska tych natchnionych twórców obrzydliwych wymysłów na potrzeby kina czy teatru, które są im przypisywane, żeby się na nie na zawsze uodpornić. Ta zaraza, która została wszczepiona naszemu narodowi, była gorsza niż czarna śmierć. Zacząłem uważnie studiować nazwiska wszystkich twórców tych plugawych produktów życia artystycznego. Efektem była coraz bardziej nieprzychylna postawa, jaką kiedykolwiek zajmowałem w stosunku do żydów. Chociaż moje uczucia mogły się sprzeciwiać temu tysiąc razy, rozum musiał jednak wyciągnąć własne wnioski. Pod tym samym kątem zacząłem badać swoją ulubioną „prasę światową".


Liberalne tendencje w tej prasie postrzegałem teraz w innym świetle: jej uszlachetniony ton w odpowiedzi na ataki lub zupełne ich ignorowanie były dla mnie chytrym, nędznym trikiem. Ich genialnie napisane recenzje teatralne zawsze faworyzowały żydowskich autorów, a krytyka dotyczyła wyłącznie Niemców. Ich uszczypliwe docinki przeciwko Wilhelmowi II, podobnie jak ich podziw dla francuskiej kultury i cywilizacji wykazywały zgodność ich metod. To nie mógł być przypadek. Teraz, kiedy poznałem żydów jako przywódców socjaldemokracji, otworzyły mi się oczy. Moja długotrwała walka wewnętrzna dobiegała końca.


Stopniowo zdawałem sobie sprawę, że socjaldemokratyczna prasa była w większości kontrolowana przez żydów. Nie przywiązywałem do tego większej wagi, ale dokładnie taka sama sytuacja była w innych gazetach. Należy jednak zauważyć, że nie istniało żadne czasopismo kontrolowane przez żydów, które miałoby charakter narodowy. Próbowałem odrzucić niechęć i czytać tę prasę, ale moja odraza rosła w miarę lektury. Dlatego byłem ciekawy autorów tego narodowego draństwa; poczynając od wydawców wszyscy byli żydami.


Zauważyłem że autorami wszelkich ukazujących się socjaldemokratycznych broszur byli bez wyjątku żydzi. Stwierdziłem, że nazwiska prawie wszystkich przywódców, a na pewno ogromnej większości, należały do „narodu wybranego", obojętnie czy byli to członkowie parlamentu austriackiego, czy sekretarze związków zawodowych, przewodniczący organizacji lub uliczni agitatorzy. Wszędzie widoczny był ten sam ponury obraz. Na zawsze pozostały w mojej pamięci nazwiska: Austerlik, Dariel, Adier, Ellenbogen itd.


Jedna rzecz stała się teraz dla mnie zupełnie jasna, przywództwo partii, z którym od miesięcy prowadziłem zażartą walkę, było prawie zupełnie w rękach obcego narodu. Dowiedziałem się w końcu, ku mojej wewnętrznej satysfakcji, że żyd nie był Niemcem. Dopiero teraz nabrałem całkowitej pewności że działali oni na szkodę naszego narodu.


Im dłużej walczyłem z nimi, tym lepiej poznawałem ich dialektyczne metody. Bazowali na głupocie swoich przeciwników, a gdzie to nie przynosiło rezultatów, udawali, że nie wiedzą, o co chodzi. Jeżeli sytuacja nie była korzystna, szybko zmienia temat i te same banały stosowali do zupełnie innego zagadnienia. Dopasowywali je w dowolny sposób i ogólnikowy, chcąc sprawić wrażenie, że posiadają rzetelną wiedzę. Gdy jednak przystawiało się takiego osobnika do muru tak, że nie miał innego wyjścia i musiał przytaknąć, wydawało nam się że posunęliśmy się do przodu. Jakież ogromne było nasze zdziwienie, gdy nazajutrz żyd nic nie pamiętał i dalej opowiadał swoje skandaliczne bzdury, jakby nic się nie stało. Nie mógł sobie nic przypomnieć, oprócz udowodnionych już raz prawd swoich twierdzeń. Ze zdumienia stawałem jak wryty. Nikt nie wiedział czemu bardziej się dziwić – błyskotliwości ich odpowiedzi czy umiejętności kłamania. Stopniowo zaczynałem to nienawidzić.

Na podstawie codziennych doświadczeń zaczynałem szukać źródeł marksistowskiej doktryny.

Dokonywały się we mnie wówczas największe zmiany, jakich kiedykolwiek doświadczyłem. Z szarego obywatela stałem się fanatycznym antysemitą. Żydowska doktryna marksistowska odrzuca arystokratyczne prawo natury i w miejsce odwiecznego przywileju siły kładzie masy i znaczenie ilości. W ten sposób zaprzecza indywidualnej wartości człowieka, nie uznaje, aby narodowość i rasa były wartością, pozbawia znaczenia ludzką egzystencję i kulturę. Jeżeli żyd z pomocą swego marksistowskiego credo podbije narody świata, jego panowanie będzie końcem ludzkości, a nasza planeta, bezludna jak przed milionami lat, będzie pędzić w eterze."

Rozdział 3 – Poglądy polityczne z okresu wiedeńskiego

„Czytelnikowi żydowskich gazet trudno sobie wyobrazić zło spowodowane przez nowoczesne instytucje demokracji, kontrolowane przez parlament, chyba że nauczył się samodzielnie myśleć i badać. Jest to podstawowa przyczyna zalania naszego politycznego życia najbardziej bezwartościowymi zjawiskami naszych czasów."

„Tym samym w ciągu kilku tygodni wylansowano nazwiska i związano z nimi nieprawdopodobne nadzieje. Zyskały one taką popularność, której nie mógłby osiągnąć przez całe życie naprawdę wielki człowiek, i to nazwiska o których miesiąc wcześniej nikt jeszcze nie słyszał, podczas gdy stare, zaufane postacie życia publicznego i państwowego poszły w zapomnienie albo zostały obrzucone takimi pomówieniami, że mogłyby stać się symbolem hańby. Trzeba koniecznie zbadać te niegodziwe, żydowskie metody równocześnie w setkach miejsc, aby móc ocenić w pełnie niebezpieczeństwo grożące ze stron tych łajdaków."

Komentarz autora nr 1

Jak widać, wbrew pozorom Adolf Hitler nie był urodzonym antysemitą. Początkowo traktował żydów jako zwykłych ludzi różniących się jedynie wyznaniem. Gdy jednak zaczął ich obserwować, wręcz badać, zobaczył monumentalne różnice między rdzennym europejczykiem a typowym żydem. Najbardziej uderzyła w niego odmienność kulturowa – kłamstwo, oszustwo i obłuda, wrogie dla wychowania cywilizacji europejskiej, były dla żydów esencją życia. To popchnęło go do dalszych analiz – odkrył, iż to właśnie żydzi żyjąc w pełni swej kultury z łatwością dostali się na ważniejsze stanowiska i przeciwnie do europejskiej hierarchii stosowali zwykły wyznaniowy nepotyzm.


Niestety, ze względu na swój prymitywny sposób myślenia nie rozróżnił żydowskiej grupy rządzącej od przeciętnych żydów i w dalszych częściach swej książki, to co my nazwalibyśmy odwracalnymi skutkami wychowania w kulturze żydowskiej, on traktował jako niereformowalną rasę. Właśnie ten błąd przyniósł najbardziej tragiczne skutki ogólnie pojętym żydom w trakcie IIWŚ.

Rozdział 4 - Monachium

„Państwo żydowskie nigdy nie było ograniczone do przestrzeni - w takim sensie było państwem nieograniczonym - ale było ograniczone do rasy. Dlatego ci ludzie tworzyli państwo w państwie i było ono jednym z najgenialniejszych tworów."

Rozdział 7 - Rewolucja

„W Monachium warunki były dużo gorsze. Po wyleczeniu i zwolnieniu ze szpitala wysłano mnie do batalionu rezerwy. Z trudnością rozpoznawałem to miasto. Gniew, rozgoryczenie i przekleństwa, gdziekolwiek poszedłem. Żołnierze powracający z frontu mieli pewne dziwactwa wynikające z ich służby, zupełnie niezrozumiałe dla dowódców jednostek rezerwowych, ale były oczywiste dla oficerów, którzy dopiero co powrócili z frontu. Szacunek dla nich był zupełnie inny, niż dla oficerów pozostających na tyłach. Poza tymi wyjątkami nastrój ogólnie był kiepski. Unikanie służby wojskowej uznawano za oznakę wyższej inteligencji, poświęcenie obowiązkom - za oznakę słabości i ograniczoności umysłu. Kancelarie były pełne Żydów. Prawie każdy urzędnik był Żydem, prawie każdy Żyd - urzędnikiem. Byłem zdumiony tą masą kombatantów wybranego narodu i nie mogłem się powstrzymać od porównania ich z niewielką ilością na froncie. Jeszcze gorzej wyglądało to w gospodarce. Tutaj naród żydowski stał się faktycznie "niezastąpiony"."

„Napięcie wzrosło w listopadzie. Pewnego dnia nagle i niespodziewanie nadeszła katastrofa. Na ciężarówkach przybyli marynarze nawołujący do buntu. Przywódcami tej walki o " wolność, piękno i godność" naszego narodu było kilku młodych Żydów. Żaden z nich nigdy nie był na froncie."

Komentarz autora nr 2

Adolf Hitler dostrzega siłę przetrwania kultury żydowskiej, błędnie nazywając ją rasą. Dodatkowo zaczyna dostrzegać coraz więcej żydów wykorzystujących słabość Niemiec pod koniec IWŚ do zasiadania na stanowiskach i występujących przeciwko jego ukochanemu państwu. Już wkrótce będzie to powodem do samo-napędzania się typowej dla niego wewnętrznej spirali nienawiści. Równolegle nie zauważył albo po prostu przemilczał fakt, iż za obecnym stanem rzeczy stali także Niemcy współpracujący z żydowską grupą rządzącą.

Rozdział 10 – Przyczyny upadku imperium

„To, co tak zwana liberalna prasa robiła przed wojną, było kopaniem grobu dla niemieckiego narodu i niemieckiej Rzeszy. O kłamstwach marksistowskiej prasy nie potrzebujemy w ogóle mówić, dla niej kłamstwa są tak niezbędne do życia jak miauczenie kota. Jedynym jej celem jest złamanie narodowych i społecznych sił oporu, przygotowanie ich do służenia internacjonalistycznemu kapitałowi i jego panom - Żydom."

Rozdział 11 – Naród i rasa

„Dokładnym przeciwieństwem Aryjczyka jest Żyd.
W żadnym narodzie świata instynkt samozachowawczy nie jest tak silnie rozwinięty jak w "narodzie wybranym". Najlepszym tego dowodem jest fakt, że ten naród wciąż istnieje. Czy jest gdzieś naród, który przez ostatnie dwa tysiące lat tak niewiele zmienił swoją wewnętrzną osobowość jak rasa żydowska? Jaka rasa była w rzeczywistości zaangażowana w większe rewolucyjne zmiany niż ta i jeszcze przeżyła bez szwanku to najokropniejsze nieszczęście? Jakże te fakty oddają ich zdecydowaną wolę życia i utrzymania gatunku. Intelektualne zdolności Żydów rozwinęły się w ciągu wieków. Dzisiaj myślimy o Żydzie - sprytny i w pewnym sensie tak samo było w każdej epoce.


Autentyczny Aryjczyk był prawdopodobnie nomadem, a dopiero później, po pewnym czasie, osiedlił się - to dowodzi, że on nigdy nie był Żydem! Nie, Żyd nie jest nomadem, ponieważ nawet nomadowie mieli określony stosunek do pracy. Praca tak długo była podstawą ich dalszego rozwoju, dopóki nie posiedli koniecznych, umysłowych właściwości. Ale nomadowie posiedli umiejętność tworzenia ideałów, tak więc ich koncepcja życia może być obca aryjskiej rasie, ale nie obojętna. Ta koncepcja nie miała miejsca w przypadku Żyda, on nigdy nie był nomadem, był pasożytem na ciele innych narodów. Zdarzało się, że opuszczał dotychczasową sferę swego życia, nie dla własnych zamiarów, ale w konsekwencji wydalenia go przez narody, których gościnności nadużywał. Jego rozmnożenie na całym świecie jest typowe dla pasożytów! On zawsze poszukuje nowych żerowisk dla swojej rasy. Jego życie wewnątrz innych narodów może trwać po wieczne czasy, jeżeli tylko uda mu się wywołać wrażenie, że stanowi on nie problem rasowy, ale "wspólnotę religijną". Jest to pierwsze, wielkie kłamstwo!


Aby istnieć jako pasożyt wewnątrz narodu, Żyd musi się posłużyć pracą, aby zaprzeczyć swojej prawdziwej wewnętrznej naturze. Im bardziej inteligentny jest poszczególny Żyd, tym większe osiągnie powodzenie w swoim oszustwie. Może powiedzie mu się tak dobrze, że większa część społeczeństwa uwierzy, że Żyd naprawdę jest Francuzem albo Anglikiem, Niemcem albo Włochem, chociaż innej wiary."

„Gdy mieszczaństwo ignorowało najtrudniejsze zagadnienia i pozwalało toczyć się sprawom swoim biegiem, Żyd brał pod uwagę nieograniczone możliwości rzutujące na przyszłość. Z jednej strony robił użytek z kapitalistycznych metod służących wyzyskiwaniu ludzi do ostateczności, a z drugiej był gotowy do poświęceń i wkrótce pojawił się jako lider w walce przeciw sobie. "Przeciw sobie" to oczywiście tylko przenośnia, ponieważ ten wielki mistrz kłamstwa bardzo dobrze wie, jak wyjść z czystymi rękami i innych obciążyć winą. Ponieważ posiada tupet umożliwiający mu kierowanie masami, którym nigdy nie przychodzi na myśl, że jest to najbardziej haniebna zdrada wszystkich czasów.


Żydowski sposób postępowania jest następujący: zwraca się do robotników, udaje współczucie dla ich losu lub oburzenie z powodu ich ubóstwa, aby zyskać ich zaufanie. Stara się analizować prawdziwe lub zmyślone trudności ich życia i wzmagać w nich pragnienie zmiany egzystencji. Z nieprawdopodobną bystrością wzmaga żądanie socjalnej sprawiedliwości we wszystkich ludziach aryjskiego pochodzenia i walczy o usunięcie socjalnego zła w jasno określonym celu. Tworzy doktrynę marksistowską.


Przez przemieszanie problemów nie do rozwiązania z całą masą słusznych socjalnych żądań, zapewnia popularność doktrynie, podczas gdy z drugiej strony wywołuje u skromnych ludzi niechęć do popierania pretensji, które prezentowane w takiej formie okazują się błędne od samego początku, mało tego - niemożliwe do realizacji.


Pod płaszczykiem socjalnych idei ukryte są prawdziwe szatańskie zamiary i są one z bezczelną szczerością otwarcie pokazywane. Przez kategoryczne podważanie wartości jednostki, jak również wartości narodu i rasowej doniosłości, niszczy elementarne zasady całej ludzkiej kultury, która jest oparta na tych czynnikach. Żyd dzieli marksistowską organizację masowej Światowej nauki na dwie kategorie, które pozornie rozdzielone - naprawdę tworzą nierozłączną całość; są to - ruch polityczny i gospodarczy.


Ruch robotniczy jest bardziej pociągający. Oferuje on robotnikowi pomoc i zabezpieczenie w ciężkiej walce o egzystencję z powodu chciwości i krótkowzroczności pracodawców, a także możliwość uzyskania lepszych warunków życiowych. Jeżeli robotnik wzbrania się przed powierzeniem swego losu kaprysom ludzi często bez serca i z małym poczuciem odpowiedzialności, przed oddaniem im obrony swego prawa do życia jako człowieka, w czasie gdy państwo - tj. zorganizowane społeczeństwo - praktycznie nie zwraca na niego najmniejszej uwagi, musi sam zabezpieczyć swoje interesy.


Teraz, gdy tak zwane narodowe mieszczaństwo zaślepione pieniędzmi stawia przeszkody w walce o warunki życia i nie tylko sprzeciwia się, ale powszechnie i aktywnie działa przeciw wszelkim próbom skrócenia nieludzko długiego dnia pracy, przeciw położeniu kresu pracy dzieci, ochronie kobiet i stworzeniu warunków zdrowotnych w fabrykach i mieszkaniach - ! inteligentniejszy Żyd ujmuje się za pokonanymi. Stopniowo przejmuje kierownictwo ruchu związkowego, tym łatwiej, że nie chodzi mu o rzeczywiste usunięcie socjalnego zła, ale stworzenie ślepo posłusznej bojówki w zakładach przemysłowych, w celu zniszczenia niezależności gospodarki narodowej. Żyd, stosując przemoc, pozbywa się na tym polu wszystkich konkurentów. Przy pomocy wrodzonej brutalnej chciwości stawia związki zawodowe na poziomie brutalnej siły. Każdego, kto ma wystarczającą inteligencję do oparcia się żydowskim powabom, łamie się przez zastraszenie, jakkolwiek nie byłby zdecydowany i inteligentny. Te metody są niezwykle skuteczne. Za pośrednictwem związków zawodowych, które powinny ochraniać naród, Żyd niszczy teraz podstawy narodowej gospodarki.


Równolegle z powyższym ukierunkowuje się organizację politycznie. Tak dzieje się w ruchu związkowym, ponieważ ten ostatni przygotowuje masy do politycznej organizacji i faktycznie kieruje je do niej siłą. Jest on ponadto stałym źródłem pieniędzy, z którego polityczna organizacja zasila swoją ogromną machinę. Jest organem kontrolnym w pracy politycznej i naganiaczem we wszystkich wielkich demonstracjach o charakterze politycznym. W końcu traci zupełnie swój ekonomiczny charakter służąc politycznej idei i stosując swoją główną broń, to znaczy odmawiając pracy w formie strajku generalnego. Przez stworzenie prasy, która jest na poziomie najmniej wykształconych, polityczne i gospodarcze organizacje uzyskują siłę przymusu i sprawiają, że najniższe warstwy narodu stają się gotowe do najbardziej ryzykownych przedsięwzięć.


To jest żydowska prasa, która w absolutnie fanatycznej kampanii oszczerstw odrzuca wszystko, co może być uważane za podporę narodowej niezależności, cywilizacji i ekonomicznej autonomii narodu. Ryczy szczególnie przeciwko tym, którzy nie ulegają Żydowskiej dominacji albo których intelektualne zdolności jawią się Żydom jako niebezpieczeństwo.


Nieświadomość prawdziwej natury Żydów okazywana przez masy i brak instynktownego przestrzegania naszych wyższych klas czynią ludzi łatwymi ofiarami żydowskiej kampanii kłamstw. Gdy wyższe warstwy wskutek wrodzonego tchórzostwa odwracają się od człowieka, który jest atakowany przez Żydów za pomocą kłamstw i oszczerstw, głupota i łatwowierność mas sprawia, że wierzą one we wszystko, co usłyszą. Władze państwowe drżą ze strachu w milczeniu, lub - co się zdarza częściej - żeby zakończyć żydowską kampanię w prasie, szykanują tych, którzy zostali niesprawiedliwie zaatakowani i to w oczach takiego biurokraty służy obronie autorytetu państwa i utrzymania pokoju oraz porządku."

Komentarz autora nr 3

Tak jak widać Adolf Hitler rozkłada na części pierwsze żydowską taktykę przejmowania władzy – według niego typowy żyd udając przyjaciela wykorzystuje pozostawionych bez pomocy obywateli nowożytnego państwa i przejmuje władzę nad wpływowymi mediami jakimi były ówczesne gazety. Następnie szkaluje i podstępnie pokonuje swoich przeciwników przejmując coraz więcej porzuconej przez państwo władzy. Niestety Adolf nadal nie zauważył różnicy pomiędzy winnymi żydami a niewinnymi – wszystkich traktuje jako całość i nazywa po prostu słowem „żyd". Już wkrótce stanie się ono dla niego domeną wszelkiego zła, wręcz symbolem marksizmu, upadku ukochanych Niemiec oraz międzynarodowego systemu finansiery i co z tego wyniknie prawie każdą winę będzie zrzucał na żydów.

Rozdział 12 – Pierwszy okres w rozwoju Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej


„Inaczej jest z masami naszych rodaków o internacjonalistycznych sympatiach. Im bardziej prymitywna natura, tym większe skłonności do myśli o przemocy - ich żydowscy przywódcy są bardziej brutalni i bezwzględni."

„Każdy człowiek, który nie jest atakowany, zniesławiany i szkalowany w żydowskiej prasie, nie jest prawdziwym Niemcem, nie jest prawdziwym narodowym socjalistą. Najlepszym kryterium wartości jego uczuć, prawdziwości jego przekonań i siły woli jest okrucieństwo okazywane mu przez wrogów naszego narodu."

CZĘŚĆ II – RUCH NARODOWOSOCJALISTYCZNY

Rozdział 4 – Osobowość a koncepcja państwa narodowego

„My teraz rozumiemy, że marksizm jest jawnie głoszoną, żydowską próbą obalenia znaczenia osobowości we wszystkich dziedzinach ludzkiego życia i zastąpienia jej przez masy jednostek. W polityce wyrazem tego jest forma parlamentarna rządów, która wyrządza tyle krzywdy: od najmniej szych rad parafialnych do siły sterującej całą Rzeszą."

Rozdział 5 – Światopogląd a organizacja


„Narodowe państwo, którego ogólny obraz próbowałem nakreślić, nie powstanie przez zwykłą znajomość potrzeb państwa. Nie wystarczy wiedzieć, jak powinno wyglądać takie państwo. Problem jego narodzin jest daleko trudniejszy. My nie możemy czekać, aż obecne partie, które czerpią korzyści z aktualnego kształtu państwa, zmienią swoje nastawienie z własnej inicjatywy. Nie jest to możliwie, ponieważ ich prawdziwymi przywódcami są Żydzi, i tylko Żydzi. Żyd prześladuje swój obiekt nieprzerwanie swoim postępowaniem, w przeciwieństwie do niemieckiej burżuazji i proletariuszy, którzy zsuwają się ku zagładzie, zawdzięczając to głównie własnej indolencji, głupocie i bojaźliwości. Żyd jest świadomy swego końcowego celu. Partia prowadzona przez niego nie ma innego wyboru, jak tylko walczyć o jego interesy i nie ma nic wspólnego z charakterem narodów aryjskich."

Rozdział 6 – Pierwsze dni walki: znaczenie przemówień

„Bez rozważenia, jakiej sprawie one posłużą, kilkunastu tak zwanych "nacjonalistów" z partii i stowarzyszeń połączyło się w wołaniu, po prostu z obawy o publiczne uczucia wywołane przez Żydów, i głupio poparło walkę przeciwko systemowi, który my, Niemcy, powinniśmy - szczególnie teraz w obecnym kryzysie - uważać za jedyny jasny punkt w tym skorumpowanym świecie. W czasie, gdy międzynarodowy świat żydowski powoli, ale pewnie, dławi nas, nasi tak zwani patrioci wściekają się na człowieka i system, który miał odwagę wyswobodzić się sam, przynajmniej w tej części świata, z ucisku żydowskiego wolnomularstwa i przeciwstawić się międzynarodowej, światowej truciźnie – siłami nacjonalizmu."

Komentarz autora nr 4
W tym momencie wina żydów za całokształt stanu rzeczy jest już pewnikiem. Stali się marksistami, światowymi spiskowcami a wręcz ludźmi popychającymi ziemię ku zagładzie. Jest to efekt typowego u Hitlera budowania ideologii na własnych, niesprawdzonych wnioskach. Adolf powoli zmniejsza ilość poświęcanego żydom tekstu, zaczyna się bardziej koncentrować na innych nurtujących go problemach.

Rozdział 9 – Myśli na temat znaczenia i organizacji socjalistycznych robotników

„Prawdziwi organizatorzy rewolucji i jej ówczesny przywódca - pociągający za sznurki międzynarodowy Żyd, właściwie ocenili sytuację. Nie nadszedł jeszcze czas zepchnięcia narodu niemieckiego w krwawe bagno bolszewizmu, jak to się stało w Rosji. Pytanie brzmiało: jak się zachowają oddziały z frontu? Czy zniosą to ludzie w szarych mundurach polowych?"

„Jedynie Żyd odnosił błyskotliwy "sukces w szerzeniu koncepcji o niepolitycznym charakterze" stowarzyszeń obronnych w swojej prasie tak, jak w polityce zawsze sprytnie podkreślał "czysto intelektualny" charakter walki. Siły rewolucyjne nie miały szans na zbudowanie nowej tradycji. W rzeczywistości autorytet tradycji już nie istniał. Rozpad starego imperium i zniszczenie symboli jego poprzedniej świetności gwałtownie rozdarły tradycję, co było ciężkim ciosem dla władzy państwowej."

Rozdział 10 – Pozorny federalizm

Żyd był zbyt przebiegły, aby nie zdawać sobie sprawy, że ta nikczemna kampania plądrowania, którą on zorganizował przeciwko narodowi niemieckiemu pod płaszczykiem stowarzyszeń wojny, z pewnością spowoduje powstanie opozycji. Tak długo, jak nie rzucała się ona do jego własnego gardła, nie miał powodu, aby się jej obawiać. Potem przyszło mu do głowy, że nie może być lepszej metody odwrócenia powstania mas doprowadzonych do desperacji i rozdrażnienia, niż pozwolić, aby ich gniew wybuchł i wyładował się w całkiem innym kierunku. Wtedy przyszła rewolucja. Międzynarodowy Żyd, Kurt Eisner, zaczął napuszczać Bawarię na Prusy. Przemyślnie kierując rewolucyjny ruch w Bawarii przeciwko reszcie Rzeszy, nie działał bynajmniej w interesie Bawarii, ale jako członek upoważniony do takiego działania przez Żydów. wykorzystał istniejące w Bawarii instynkty i niechęci, aby przy ich pomocy dokonać rozbioru Niemiec. Rzesza raz położona w gruzach stałaby się łatwym łupem bolszewizmu."

„Innym powodem dla przeciwstawienia się tego rodzaju centralizmowi jest to, że żydowsko-demokratyczna Rzesza, która stała się rzeczywistym przekleństwem dla narodu niemieckiego, doszukuje się nieudolnych sprzeciwów podnoszonych przez państwa, które nie są tak daleko nasycone duchem wieku, aby je ukazać, a następnie rozgniatać je do tego momentu, aż staną się całkowicie nieważne."

Rozdział 12 – Sprawa związków zawodowych

„Wstępnym celem systemu związków zawodowych nie jest walka pomiędzy klasami, to marksizm ukształtował instrument dla swojej własnej walki klasowej. Marksizm stworzył ekonomiczną broń, którą międzynarodowy Żyd wykorzystał dla zniszczenia ekonomicznych podstaw wolnych i niezależnych, narodowych państw, dla zrujnowania ich narodowego przemysłu i handlu; jego celem było uczynienie wolnych narodów niewolnikami światowej finansjery żydowskiej, która nie uznaje granic państwowych."

Rozdział 13 – Powojenna polityka Niemiec w kwestii

„Pewną korzyść oficjalnej, brytyjskiej polityce przyniesie dalsze upokorzenie Niemiec, a taki rozwój sytuacji będzie jak najbardziej korzystny dla Żydów międzynarodowej finansjery. W przeciwieństwie do brytyjskiego państwa, żydostwo finansowe życzy sobie nie tylko trwałego niemieckiego gospodarczego poniżenia, ale także naszego całkowitego politycznego ujarzmienia. Dlatego Żyd jest wielkim agitatorem opowiadającym się za zniszczeniem Niemiec. Trend myślenia żydostwa jest jasny. Trzeba zbolszewizować Niemcy, czyli wyniszczyć niemiecką narodową inteligencję, a przez to rozkruszyć siły niemieckiego świata pracy pod jarzmem żydowskich Światowych finansów, co ma być wstępem do dalszego rozszerzenia żydowskiego planu podbicia świata.


W Anglii, jak i we Włoszech różnica poglądów pomiędzy solidną polityką godną prawdziwych mężów stanu, a żądaniami żydowskiego finansowego świata jest oczywista, często - rzeczywiście - bywa to tylko z grubsza widoczne. Jedynie we Francji potajemnie zawarto porozumienie pomiędzy Żydami reprezentującymi intencje giełdy i Żądaniami mężów stanu tego narodu, którzy z natury są szowinistami. Ta tożsamość stanowi ogromne niebezpieczeństwo dla Niemiec."

„Nie w brytyjskim, ale w pierwszym rzędzie w Żydowskim interesie było zniszczenie Niemiec, tak jak dzisiaj zniszczenie Japonii mniej służyłoby interesom brytyjskiego państwa niż brzemiennym w następstwa Życzeniom zarządcy domu królewskiego mającego nadzieję na przyszłe żydowskie światowe imperium. Podczas gdy Anglia sama trudzi się w utrzymaniu swojej pozycji w świecie, Żyd organizuje środki dla jego podbicia. Żyd wie bardzo dobrze, że po tysiącu latach przystosowania jest on zdolny do podkopania ludzi Europy i uczynienia ich bękartami bez rasy, ale z trudem mógłby robić to z azjatyckim narodowym krajem, takim jak Japonia.


Dlatego dzisiaj podburza narody przeciwko Japonii tak, jak to robił przeciwko Niemcom, i może się zdarzyć, że podczas gdy brytyjska polityka mężów stanu próbuje zbudować japoński sojusz, żydowska prasa w Anglii będzie w tym samym czasie nawoływać do walki przeciwko sojusznikom i przygotowywać kraj do wojny na wyniszczenie przez proklamowanie demokracji i wznoszenie sloganu: "Precz z japońskim militaryzmem i imperializmem". W ten sposób Żyd w Anglii jest dzisiaj buntownikiem i walka przeciwko żydowskiemu światowemu niebezpieczeństwu będzie rozpoczęta także tam."

Rozdział 14 – Polityka wschodnia

„Czasy zmieniły się od kongresu wiedeńskiego. Książęta i ich kochanki nie grają już o prowincje, ale teraz bezlitosny międzynarodowy żyd walczy o kontrolę nad narodami."

„Element germański może obecnie być uważa n y za całkowicie usunięty z Rosji. Jego miejsce zajął Żyd. Tak samo jak dla Rosji niemożliwe jest odrzucenie żydowskiego jarzma przy użyciu swojej siły, tak dl: Żyda utrzymanie kontroli rozległego imperium prze: dłuższy okres czasu. Nie ma on charakteru organizatora, ale raczej stanowi zaczątek rozkładu. Ogromne imperium upadnie któregoś dnia."

„Nie wolno nam zapominać, że międzynarodowy Żyd, który stara się dominować nad Rosją, nie uważa Niemiec za sojusznika, ale za państwo przeznaczone takiemu samemu losowi."

ANEKS

Rozdział 2 – Aktualne zaniedbania państwa wobec warstwy chłopskiej i rolnictwa

„4. W uciążliwych opłatach za energię elektryczną i nawozy sztuczne, które pozostają w rękach Żydów. Wobec ludzi ubogich, żyjących z pracy na roli, nie można stosować wysokiego opodatkowania. Rolnik jest bowiem zmuszony do zaciągania pożyczek, a następnie płacenia od nich lichwiarskich odsetek. Coraz bardziej ugina się pod ich ciężarem i w końcu zostawia wszystko, co posiada, Żydowskiemu lichwiarzowi."

PROGRAM NSDAP

„4. Tylko członkowie narodu mogą być obywatelami państwa. A tylko ci, w których żyłach płynie niemiecka krew, bez względu na wyznanie, mogą być członkami narodu. Dlatego żaden Żyd nie może być członkiem narodu."

„24. Żądamy wolności dla wszystkich wyznań religijnych; jej granice stanowić będą bezpieczeństwo państwa oraz wystąpienia naruszające poczucie moralności narodu niemieckiego. Partia, jako taka, popiera chrześcijaństwo, ale nie wiąże się w kwestii wiary z żadną religią. Zwalcza w nas i poza nami żydowskiego materialistycznego ducha i jest przekonana, że nasz naród może czerpać siłę tylko z zasady: Interes ogółu ponad własnym"

Komentarz autora nr 5
Hitler kontynuuje interpretację powstawania bolszewizmu, rozwoju podłej prasy i rozpadu państw narodowych jako winę „żydów". Wszelkie mniej lub bardziej prawdopodobne spiski interpretuje jako pochodne żydowskich interesów. Niestety, nie odkrył że żydzi byli tylko częścią tego zjawiska i całokształt winy pozostawił na nich.

Najważniejsze wnioski od autora

1. Biolodzy słusznie mówią, iż w przyrodzie nic samo się nie dzieje – tak samo nienawiść AH do żydów nie pojawiła się ot tak sobie. Była umocnionym przez wieloletnie emocje skutkiem obserwacji brutalnej ekspansji żydowskiej kultury w podupadłych Niemczech. Mówienie, iż Hitler był urodzonym antysemitą jest więc błędne.

2. W „Mein Kampf", wbrew obiegowej opinii nie ma ani jednego słowa dotyczącego eksterminacji żydów, murzynów, słowian itp. Tak samo Hitler nie nawołuje nigdzie do brutalnej nienawiści wobec nich, jedynie uznaje żydów za głównych wrogów i rozważa eliminację nie-aryjczyków (nie-Niemców) z wpływowych stanowisk w państwie. Mordowanie żydów i większość zbrodni IIWŚ było skutkiem niepohamowanego rozwoju szowinistycznego hitleryzmu w Niemczech lat 30-tych i szaleństwa ekonomicznego IIWŚ.

3. Mein Kampf nie jest rozprawką na temat żydów. Jest bardziej analizą nękających Hitlera problemów, w tym głównie IWŚ i stanu Niemiec po niej, kwestii edukacji szkolnej, marksizmu, parlamentaryzmu, narodowego socjalizmu i programu NSDAP a żydzi bardziej przewijają się jako dodatkowy wątek niźli są jej głównym motywem.

4. Hitler przemilczał winę Niemców i pozostałych narodów za obecny stan rzeczy, z dziecięcą prostotą wyciąga wręcz binarne wnioski, nie wspomina o współpracy niemieckich ideologów państwa zbudowanego na kulcie siły i szowinizmie z żydami.

5. Hitler, choć tak ciekawie przeanalizował „żydowskie metody" i wyraził doń swoją nienawiść, sam w trakcie działalności politycznej sięgał do bardzo podobnych, głównie do szowinizmu, brutalności, ksenofobii i rasizmu.


Zastanówmy się

AH w swojej książce wielokrotnie wspominał o żydowskich metodach w ówczesnej mu rzeczywistości. Czy niektóre opisy zbyt dziwnie nam się nie kojarzą z naszymi czasami? Czy nagłe pojawianie się kolejnych wylansowanych przez kolegów z partii, nic nie wartych jak ich poprzednicy polityków nie kojarzy nam się z cytowanym w tekście żydowskim lansowaniem w prasie, polityce i gospodarce? Czy to samo nie dzieje się dzisiaj w telewizji? Gdy się dobrze przyjrzymy, to zobaczymy że między coraz nowszymi piosenkarkami, politykami, show-menami, etc, nie ma praktycznie żadnej różnicy a ich twórczość jest tak samo podła. Czy podobieństwo szkalowania dzisiejszych wrogów demo-liberalizmu jako klerykałów, przestępców i faszystów do żydowskiego szkalowania przedwojennych niemieckich nacjonalistów nie jest też przypadkiem? Czy podłość prasy liberalnej i podkopywanie porządku społecznego nie brzmi znajomo? Zastanówmy się więc na poważnie, czy to zwykły zbieg okoliczności, czy nie przypadkiem powtórka historii w polskiej wersji. Tyle tylko, że my nie mamy na szczęście Hitlera. Jeszcze.

Za: nacjonalista.pl

----------

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »